-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gops
-
[IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/40/h5oh.jpg[/IMG] A teraz pytanie za 100 pkt czy ktoś wie gdzie w jednym sklepie znajdę josere i zwykłe prasowane kości (min 12cm) za mniej niż 2,80 ? W zologu płace 3,50 a tygodniowo kupuje ich kilka (tak mój pies ma spaczony gust bo woli te kości od wędzonej) więc chciałabym od razu kupić hurtowo nie płacąc za wysylke .
-
[quote name='toyota']To chyba nie jest obroża w kolorze łat Claytona ;) ?[/QUOTE] :evil_lol: nie . Mamy jeszcze jedną :)
-
[IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/560/mqbk.jpg[/IMG] [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/32/9081.jpg[/IMG] witanko z suczka [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/38/nlda.jpg[/IMG] I znowu darcie mordy [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/31/wt4a.jpg[/IMG]
-
WIOSNA ! :) [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/208/qvwc.jpg[/IMG] [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/132/1zsb.jpg[/IMG] [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/560/cpko.jpg[/IMG] [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/845/us60.jpg[/IMG] [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/36/2xxs.jpg[/IMG]
-
Spróbuje z autobusem więc , zaczęłam od tramwajów bo mi to jakoś bardziej pociąg przypomina , jak w tramwaju może się denerwować bo to max 20-30min jazdy to w pociągu będziemy jechać ponad 5 godzin z przesiadką i to dwa razy więc musi sie ogarnąć także ma kurs nauki jazdy tramwajami przyśpieszony . A wczoraj byliśmy z Shagym i Kinga daleko nad wodą i oczywiście Clayetan sie wpieprzył cały do wody , podtopił jak zwykle ale szczęśliwy wyszedł bo miał kija ( kij był przeznaczony dla Shagiego który ma tam grunt) . Na szczęście słońce świeciło więc nawet nie zmarzł , julki schły 4 godziny na kaloryferze . Mój brat tam chodzi na ryby ale Claytona tam nigdy nie dostanie a i ja się muszę zastanowić czy tam chodzić... Wczoraj do nich poszłam brat zdenerwowany że mam psa ze smyczy nie puszczać . Okazało się że od 9 przez prawie 1,5 godziny siedzieli z wujkiem na drzewie bo przyszło 6 dzików i buszowało w krzakach , nie chciały odejść . Nie uwierzyłabym ale brat z drzewa nagrywał filmik telefonem i robił zdjęcia :lol: Mój pies ZAWSZE tam biega luzem i na 100% by poszedł na te dziki , dobrze że już sobie poszły zanim tam doszłam .
-
Tube też mam :diabloti: Nie używam już bo nie ma potrzeby ale niech sobie leży gdzieś w kartonie może się na coś przyda . Do weta czy cuś .
-
O kaganiec to się czepiają zawsze ale o szczepienie jeszcze nie miałam takiej sytuacji więc nie woże ze sobą nigdy . A Clay jeżdzi w kantarku po Misi bo na niego to jak kaganiec :evil_lol: a przynajmniej leciutki jest i mogę włożyć do kieszeni potem .
-
[quote name='rashelek']U nas to pies musi mieć bilet normalny, kaganiec i ważne szczepienie na wściekliznę ;) Ja swoją niby mogę wziąć na ręce, ale lepiej się zachowuje, jak siedzi na podłodze, więc wolę za nią ten bilet skasować. A tramwajami jeździć uwielbia, autobusem już niekoniecznie ;)[/QUOTE] U nas kaganiec oczywiście też musi być ale szczepienia nigdy nie chcieli więc nigdy nie woziłam .
-
[quote name='Naklejka']Ja mogę z Jetsem za darmo jeździć. Kanar do nas nie podejdzie:lol: Te skrzynki piwa mnie wcześniej zainteresowały, fajne widoki spacerowe :evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol:Do nas podszedł akurat wtedy ale tak z metra :lol: A od drugiej strony widać jak się piwo robi :) Bo cała ściana jest z szyby . Niestety okrutnie tam śmierdzi w sezonie wysłodkami , ja osobiście nienawidzę tego zapachu a to jedyne takie miejsce gdzie mam blisko i mogę psa ze smyczy puścić .
-
Ano z pudlowym też jeżdziłam za darmo bo brałam go na ręce :) Niestety ani Miśki ani teraz Claya nie jestem w stanie utrzymać na rękach ileś tam przystanków a na kolanka nie ma co liczyć bo najczęściej nie ma miejsc siedzących .
-
U nas sie płaci i to cały bilet , nie ulgowy .
-
Ale masz fajną smycz ! Pamiętasz jaka to firma ? Leda mięśniak :loveu:
-
Ale słodko :loveu: Jakie ?:p
-
[quote name='Majkowska']Płacisz za psa? U nas się nie płaci...Tylko aktualna wścieklizna i kaganiec na ryjec. Wald też się nieraz trzęsie i popiskuje, ale wydaje mi się że to w większości ekscytacja tym że gdzieś jedziemy - a jak jedziemy to będziemy biegać.[/QUOTE] Płace cały bilet , prawie 3zł . Mojemu tramwaj nie kojarzy sie raczej z niczym fajnym , wsiadamy , wysiadamy i idziemy gdzieś tam nigdy to nie był żaden park czy coś bo tam chodzimy piechotą i raczej nie mam możliwości tego zmienić tzn nie znam miejsca dobrego , fajnego dla psa do którego moge jechać tramwajem . U mojego to nie jest ekscytacja na pewno , według mnie to jak pisałam nerwy , nawet nie strach tylko mocne zaniepokojenie . Ale pojeżdzimy i będzie lepiej , myśle że z którymś razem wyluzuje i tyle , nie jest to żadne problem bo i tak głównie jeżdzimy autem. Miśka pierwszy raz wsiadła do tramwaju jak miała ponad rok , położyła się mi w nogach i przeleżała bez problemów żadnych 9 długich przystanków tylko merdając ogonem jak wsiadali starsi ludzie , po tym zawsze jak mijaliśmy stojący tramwaj (mieszkam przy przystanku zaraz) to próbowała się ładować do środka :)
-
[quote name='Maron86']U mnie jest to samo, ale ja mam wrażenie że szybko wypada. Magia swoją porcję dzienną żarcia z wobblera pożera w max 30minut. Szaman obcykał sobie metodę i jest to samo. Może po prostu inne żarcie sypiemy, ja tam daję suche chrupy zamiast do miski. Jedno mi się bardzo podoba w tej zabawce, mianowicie fakt że można ją myć w zmywarce. Ten poharatany plastik ciężko jest myć 'ręcznie', a tak w zmywarkę walnę i mam czyściutkiego wobblera.[/QUOTE] Też suche sypie tylko pewnie mniej bo mam mniejszego psa i sypie połowe (bo je 2 razy dziennie) więc nie jest taki pełen ten wobbler . 30min to dobry wynik myślalam że "krótko" to jakieś 5min :lol: mój je w max 15 , hałas przy tym jest okropny .
-
[quote name='qmu']A jazdy autobusem też się boi ?[/QUOTE] Autobusem nie próbowałam , ale podejżewam że byłoby podobnie . To nie jest tyle co strach jak bardzo duże zdenerwowanie . Nie ucieka ani nic takiego , poprostu siedzi jak na skazaniu trzęsie się co jakiś czas z nerwów według mnie i jak drzwi przy nas sie otwierają to chce wysiąść . Ale mamy trochę czasu by nad tym popracować . Szkoda tylko że za psa sa drogie bilety ale trudno to sie przyda w przyszłości na pewno . W czerwcu czeka nas podróż pociągiem z przesiadkami w jedna i drugą strone więc musi się jako tako oswoić z sytuacją .
-
Mój od kiedy nauczył się brać w pysk wali tym strasznie, zrzuca z wersalki więc dostaje bardzo rzadko . A wobbler jest cały zajechany od zębów . Według mnie wcale łatwo żarcie nie wypada .
-
Pilki Konga doszły i dziś były na pierwszym aportowaniu . Tak jak pisałyście wyszły żółte a wróciły czarne . Wielkość L jest idealna dla mojego psa (więc polecam dla sporych ryjków) , fajnie delikatnie piszczy (nie jest to tak wkurzające jak zazwyczaj w zabawkach) . Myśle że za tą cene na prawde super zabawki , przeżyły dzisiaj więc wróże im dłuższe życie (oczywiście tylko przy aportowaniu , danie psu do zabawy w domu to pewna śmierć piłek) .
-
Mój białas kilka razy uciekł z działki (i był calutki w ranach na grzebiecie), tzn uciekł bo go nie zabrałam ze sobą .. poprostu jakoś wychodził i zaraz był obok mnie . Calutki płot sprawdzony tam gdzie się dało dojść i nic, wszystko cacy niby . Okazało się że w siatce między nami a sąsiadami która jest za bardzo gęstymi i wielkimi iglakami był podkop i siatka wygięta (musiałam się wczołgać by to znaleźć), a u sąsiadów była dziura między bramą a ziemią taka że bez problemu się wyczołgiwał . Musieliśmy to zakopać od strony sąsiadów bo od naszej się nie dało , przy okazji dowiedzieliśmy się że nasz pies tam sobie prawie codzinnie łaził u nich i osikiwał krzaczki .. wiocha . Powinni nam powiedzieć od razu . Raz razem z boomerem wylądował u kolejnych sąsiadów .. wypchał boomerem siatke tak że zmieścili się oboje . A u tych sąsiadów tylko szczęście nam dopisało bo mają 56kg boksera , agresywnego więc była by jatka gdyby akurat był. Tkże psy jak chcą to sobie wyjście znajdą zawsze :p
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gops replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
My mamy działke na wsi więc tam zwierzyny bardzo dużo , nie raz z bliska widziałam lisa , sarne czy jelenia (wielkie i masakrycznie sie bałam bo mi od małego mówiono że one są często agresywne) , kuny , borsuki , jenoty wszystko widziałam bliżej niż z 2 metrów . Dziki natomiast widziałam z daleka tylko , dobre 50m . Za to moi rodzice pewnego wieczoru (k.21 jak robiło się już szarawo) poszli sobie na spacer i na całe szczęście nie wzieli psów .. na całe szczęście bo idąc sobie spokojnie drogą nagle nie całe 0.5m obok siebie zobaczyli leżącego wielkiego dzika . Ojciec mówi że tak wielkiego jeszcze nie widział , dzik się zerwał i uciekł w strone lasu . Gdyby mieli psy raczej by było o psach bo na bank by poszły na dzika tym bardziej że był tak blisko . Mój brat miał też bliskie spotkanie z borsukiem jak szedł po drewno na ognisko, musiał się wolno wycofywać bo borsuk stawał na łapach i prychał . -
[quote name='dog193'] O, to też znamy :D Gorzej jak pies ma brudne łapki :p[/QUOTE] Czyli zawsze . :lol: Mamy idealną pogode tzn idealną dla białasa , nie za zimno , nie za gorąco idealnie na porządne wybieganie . Z racji że wczoraj doszły piłki z konga dzisiaj poszliśmy z nimi do parku . Poszły żółte , wróciły czarne pff ale białas szał ciał jak zwykle , rzucałam jedną i jak wracał pokazywałam drugą więc tą pierwszą wypluwał pierwsze kilkadziesiąt razy :p potem był zmęczony i i tak nie chciał co jakiś czas oddawać więc piłki schowałam i zrobiliśmy kilka kółek po parku . W międzyczasie jakieś sztuczki , uczę go odbicia od biodra ciągle ale on woli odbić się od mojej nogi/żeber/brzucha/ręki ew. cycków a w biodro jakoś trafić mu ciężko . Chyba misja zakończyła się sukcesem bo śpi od kiedy wrócił . Wczoraj jechaliśmy tramwajem z młodym (niestety od początku się bał tego, jeżdzić w środku- nie samego tramwaju ) , zaczne jeżdzić po kilka przystanków co kilka dni żeby się przyzwyczaił bo w lato nas czeka długa wycieczka pociągami . Wcześniej mi to nie było potrzebne więc olałam . Auto kocha więc nie było problemu .
-
Ależ ma wcięcie :) Do fryzjera !
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
gops replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ładny kolor piłki :lol: Te zdjęcia z bliska są dużo lepsze niż te z daleka :) nawet myślalam że masz nowy aparat :p -
X lat temu dobre 7-6 miałam wkręte na bedle , czytałam co mi się nawinęło , szperałam na zagranicznych stronach, wiadomości na polskich stronach było na prawde malutko . To co przeczytałam bardzo było po mojemu , i myślę że gdyby faktycznie nie wygląd (sierść do strzyżenia) to nadal bym o tej rasie myślała . Udało mi się poznać dwa osobniki na wystawie i wygłaskać . To były czasy gdy szukałam rasy dla siebie , miałam już pudla , a gdzieś po roku od tamtego momentu miałam już Misie i tak moje plany na rasowego psa sie odwlekły w czasie . Obydwa kudłacze masz piękne , zachwycam się nad sylwetką Yukiego , prawie charcią :loveu:
-
Oh jak mi przykro :evil_lol: Jeszcze tylko 5-6 miesięcy :p