Jump to content
Dogomania

Fiona.22

Members
  • Posts

    2009
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fiona.22

  1. Inka została przewieziona do hoteliku u wiosny :) Sunka bardzo dobrze się tam czuje i bardzo się rozkręciła. Czekamy teraz na zdjęcia Inulki. Potrzebne bedzie wsparcie finansowe na utrzymanie suńki w hoteliku !!
  2. A niektórzy mieli okazje kolankować to cudowne stworzenie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cool.gif[/IMG] Sheriś to najcudowniejszy kot na świecie...i ta pocieszna minka do tego [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG]
  3. Dostałam dzisiaj karty informacyjne z kliniki gdzie była leczona Tosia (Klara). Niestety karty sa bez zadnych pieczątek ani bez podpisu weta. W opisie zwierzecia w rubryce rasa jest wpisane jamnik !! Wiek 3 lata i 9 mies...!! Mam nadzieję, ze karty nie zostały pomylone :shake: Z opisu leczenia wynika, ze sunia miała robione prześwietlenia łapy. 30.09 były robione 2 zdjęcia RTg, których nie dostałam !!
  4. He he...ja jeszcze walcze o swoje łóżko :cool3: A Muszka po badaniach okazała się zdrowa jak nie wiem co. Morfologia Wątroba Nerki Trzustka Mocz Kupol Trzustka w jak najlepszym porządku :loveu: Mucho, już nie sika ani nie robi kupoli w domu :) Na spacerach kozystamy z linki. Muchol ma więcej swobody i uczy sie przychodzenia na zawołanie. Efekty jak na razie różne. Ale jak Muchol się zdziwił, ze nagle jakos tak daleko od pańci sie znalazła. Wczoraj miała spięcie z obncym psem. Tzn podeszła obwachala, i było niby ok a kiedy pias zaczął zapraszać ja do zabawy Muchol dostała szału. Dosłownie jakby cos w nia wstąpiła. Szarpała się jak rozwścieczony pies, zachowywała sie tak jakby była na łańcuchu. Rzucała się bo wiedziała, że coś ją zatrzyma... Na moje gadanie nie bardzo reagowała ale odwóciła uwagę w kierunku smakołyka i w sekundzie zapomniała, ze przed chwilą się złościła. W międzyczasie psisko odeszło sobie a Muszka jakby nigdy nic, bardzo grzecznie i z usmiechem na pysku poszła ze mna do domu...:evil_lol:
  5. He he no właśnie kazali na łóżko psu wchodzić a potem jakieś pretensje do psa mają :evil_lol:
  6. Podniosę bidulka !!!
  7. Mosii nie mogę się z tobą skontaktować, telefon ciągle nie działa :( Napisze w takim razie PW odnośnie weterynarza i hotelikowania. Ewusek czy wysłałaś już opis leczenia ??
  8. To wszystko zasługa Eruane, która udziela nam stu tysięcy porad co robić z Muszką, jak i dlaczego :loveu: Jutro rano biegniemy na badania z Muszką a tymczasem problem z sikaniem i kupolami w domu zniknął. Popracowaliśmy troche nam tym stworzonkiem i już fizjologia załatwiana jest na trwnikach :cool3: Mimo wszystko myslę, zą badania nie zaszkodzą...bedziemy wiedziec co się dzieje w Muszkowym ciałku. Muchol załapał juz gdzie mieszka. Na spacerach nie jest już taka zagubiona jak na początku i zawsze wie z która strone do domu. Myslę, ze jutro zamienimi Flexi na 30 m linke i zobaczymy co to bedzie. Pota zacząć nauke przychodzenia do pańci na zawołanie :cool3: A w trakcie pisania posta podkradłam się do pokoju i co zastałam...znów Muchol władował się tam gdzie nie powinien :mad: Ale tej miny powalającej na kolana nic nie zastapi...no bo w sumie wg Muszki to niedopuszczalne, żeby pies nie mógl wchodzić na posłanie własnej pańci :evil_lol: Nie wiem jak nazwac ta minę...ale jest taka słodko-głupkowata. Mam wrażenia patrząc na to zdjęcie, ze Muszka jest bardzo dumna ze swojego wyczynu... [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/972/pb020715fn5.jpg[/IMG]
  9. Muszka to tak kochane stworzenie, ze aż nie wiem jak to opisać :loveu: Nawet jak cos przeskrobie to swoja mina rewelacyjnie dobraną do danej sytuacji potrafi rozładować napięcie. Dzisiaj miałysmy spacerki powiązane z edukacja. Njapierw uczyliśmy się, ze można chodzic innymi drogami niż dotychczas i spotykać duzo więcej ludzi i nawet inne psie stworzonka. Muszka troche nerwowo zareagowała na onke, która podbiegła do Tigry i zaprosiła ją do zabawy. Muszka nie wiedziała, że to jest "znajoma" i troche napyskowała. Jednak bardzo szybko zapomniała o obcej suni i zajęła się kieszenia pełna smakołyków :evil_lol: W międzyczasie nowa kolezanka przybiegła się przywitać i Muchol po przyjacielsku bez złości i nerwów obwachała "obcą". Spotkalismy tez jakiegoś dużego samaca, który nie chciał się zaprzyjażnić i chyba się wkurzył na nas...bo po się kręcimy po jego chodniku. Muchol bardzo grzecznie przeszła obok nawet nie zwracając uwagi na warczącego psa. Ogólnie jesli Muchol czegos się wystraszy lub czuje się niepewnie to przykleja się do Benka lub Tigry i idzie u ich boku tak jak źrebak koło matki. Zobaczylismy tez dzisiaj samochody, które dość blisko jechały. Muszka chyba przekonała się, ze jak nie są zbyt blisko to nie są straszne. Uczymy się też, ze przed przejściem przez ulice nawet taka małą osiedlowa musimy się zatrzymac i zobaczyć czy samochód nie jedzie. Muszka zatrzymuje się bo Benek i Tigra się zatrzymuja natomiast nie zna jeszcze słowa "stój" W domu jest ok. Muchol jest wielką zazdrosiną i kiedy widzi, ze "moje" psy przyłaza na drapanko to Muchol bezczelnie wbija się w srodek i bardzo delikatnie spycha dupskiem konkurencje...:evil_lol: Przy tym bardzo czule liże je po pyskach, oczach, uszach i w ogóle staje się takim kochanym bezbronnym stworzeniem. Dzisiaj niestety zalapała od Benka cos czego nie powinna załapać. Kiedy po południu uwaliłam się na krótka drzemkę Benek przylazł do mnie i wpakował m i się na łózko. Mucha bardzo pięknie podłapała, ze skoro Benek może to ona pewnie też... Jak tylko wyszłam z pokoju Muchol wpakował się tu gdzie jej nie mozna (Benek tez nie może ale wykorzystał chwile kiedy sobie spałam)...dała się pieknie przyłapać na goracym uczynku. Mina przy tym oczywiście powalająca...niestety niedobra pańcia doprowadzila psa do porządku. Muchol odsiedziała swoje na karniaku, potem było karmienie i spacerek. Wróciłyśmy do domu, Muchol pokrecił się troche po domu i poszła do "swojego pokoju". Oczywiście od razu zaświtała mi myśl, zeby ją podejśc i zobaczyc co robi. No i zakradłam się cichaczem a Muchol grzecznie śpi...jak aniołek. Za jakis czas słysze, że cos tam w pokoju się dzieje...pokradłam się a tu Muchol przednimi łapkami oparty o moje łóżko...jak zabaczyła że sie patrze na nią wzrokiem dość jednoznacznym...ta malutka i niewinna muszka zaczęła się przeciągać i udawała, ze własnie po to potrzebne jej było łóżko. Przeciągnęła się i grzecznie wróciła na posłanko. Minęło troche czasu ja się zajęłam czymś i zapomniałam żeby zajrzec do pokoju. I tak po dłuższym czasie wchodze a tu Muchol kołami do góry wywalona na moim łóżku spi sobie w najlepsze :diabloti: Nawet się nie połapała, ze ja widze...w malym szoku była jak otwarła oczy i mnie zobaczyła...chyba nie wiedziała co powiedzieć :evil_lol: Umiemy juz bardzo ładnie siadac i nawet nie potrzeba "przekupstwa" Sunia bardziej reaguje na znaki wizualne niż na słowa ale najwazniejsze, ze umiemy już coolwiek :) Na razie ćwiczymy w domu...na spacerze jeszcze nie wymagam od niej siadania. [B]Taki kochany i wyjątkowy Muchol potrzebuje swojego domku !![/B] Na pewno da dużo radości nowemu opiekunowi i bedzie bardzo fajna i niezastąpioną towarzyszką.
  10. I na koniec... Muszka zniesmaczona... [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/6770/pb020702qf2.jpg[/IMG] Muszka powazna... [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/3637/pb020696of7.jpg[/IMG] Muszka zamyślona... [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/2836/pb020708mg4.jpg[/IMG]
  11. Muszki to bardzo niepozorne stworzonka...na pozór zwyczajne ale po chwili obserwacji możemy dostrzec pewna niezwykłość :loveu: [IMG]http://img390.imageshack.us/img390/1051/pb020683jl4.jpg[/IMG] A tak Muszki potrafią się cieszyć nowym posłankiem... [IMG]http://img114.imageshack.us/img114/276/pb020684pa5.jpg[/IMG] [IMG]http://img390.imageshack.us/img390/924/pb020686xs9.jpg[/IMG] [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/8500/pb020703tw8.jpg[/IMG] [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/4978/pb020704mg3.jpg[/IMG] [IMG]http://img377.imageshack.us/img377/6595/pb020685ny6.jpg[/IMG] ...hmm potargałam się troche, trzeba jakoś ogarnąc fryzure :cool3: [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/1562/pb020699mz1.jpg[/IMG] i już jestem piękna :evil_lol: [IMG]http://img56.imageshack.us/img56/6222/pb020689eh5.jpg[/IMG]
  12. Troszke fotek Muszki z dzisiaj... [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/7198/pb020649wd8.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/8210/pb020651wq2.jpg[/IMG] i uśmiech :loveu: [IMG]http://img373.imageshack.us/img373/8264/pb020664vh7.jpg[/IMG] a tak sobie śpimy pieknie... [IMG]http://img56.imageshack.us/img56/6173/pb020665ca7.jpg[/IMG] [IMG]http://img56.imageshack.us/img56/2277/pb020668kb4.jpg[/IMG] a taka mine ma po przebudzeniu... [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/5940/pb020672ku1.jpg[/IMG] i znów uśmiech... [IMG]http://img56.imageshack.us/img56/4420/pb020676ow4.jpg[/IMG] [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/1227/pb020677ik2.jpg[/IMG]
  13. He he w takim miejscu jak u mosii, kazdemu psu w ten sposób pyzior się śmieje ;)
  14. "Muszka to średniej wielkości sunia o delikatniej budowie ciała. Została znaleziona na poboczu przy jednej z bardzo ruchliwych ulic w Kielcach. Sunia była potrącona przez samochód, miała strzaskana tylna nogę a na szyji wiział zabity na stałe krowi łańcuch. Weterynarz zalecał amputacje nogi ale mimo wskazań lakarza zdecydowaliśmy się na operacje. W chwili obecnej Muszka cieszy się zyciem na czterech łapach. Po wypadku zostały tylko blizny. Sunia jest bardzo energicza, wesoła i kontaktowa. Pomimo tego, ze całe życie spędziła na łańcuchu momentalnie przystosowała się do zycia w mieszkaniu. Może mieszkac zarówno w bloku jak i w domku z ogródkiem. Muszka potrzebuje kochającego i co najważniejsze doświadczonego opiekuna, ponieważ jest typem psa dominujacego. Muszka jest wielka pieszczocha, ale czasem trzeba przywołać ja do porządku. Nie bardzo nadaje się jako towarzyszka dla dzieci. Toleruje inne psy, szczególnie większe od siebie. Sunia jest wysterylizowana. [U]kontakt :[/U] [B]e-mail[/B] :fiona.22@wp.pl [B], tel.:[/B] 668 85 96 76 pies przebywa w miejscowości : [B]Kielce"[/B] Muszke ogłosiłam na razie tu: [url=http://www.adopcjepsow.org/index.php3?dzial=5&nazwa2=animals/0490c79d4e6be24.73749019.dat&nazwa1=pomozmu.dat]Portal Psich Adopcji[/url]
  15. I juz do znudzenia ale musze po raz kolejny pochwalić Muszke. Bylismy dzisiaj w odwiedzinach u doktora, który operował muszcze noge. Muszka grzecznie stała na stole, lekarz wymacał nogi ze wszystkich stron potem dała się położyc na bok i wyoglądalismu brzuch po sterylce. Pan doktor stwierdził, ze potrzebne bedzie jeszcze jedno prześwietlenie, żeby zakończyć leczenie i sprawdzić jak noga się zrosła. Muszka znów dała się położyc na stole i grzecznie czekała na zdjęcie...tym razem była już troszkę podenerwowana ale obyło się bez większych problemów. Potem wrócilismy do pierwszego gabinetu i musieliśmy przyciąć jeszcze pazurki bo nieco przydługie były. O ile tył poszedł bezproblemowo tak przodu Muszka za nic nie dała obciąc ( z tyłu nie widziała co się dzieje z łapami a z przodu...szkoda było jej tipsów) Musieliśmy nałożyc jej kaganiec bo zaczęła straszyć zębami...na szczęście tylko straszyć bo nie było to zachowanie wskazujące na to, ze sunia chce dziabnąć raczej ze stresu i próbowała się bronić bo nie wiedziała co ten facet w zielonym fartuchu od niej chce... Muszka zaopatrzona w kaganiec wróciła na stół i pan doktor poradził sobie z pazurkami. Muszka oczywiście dostała nagrode za to, że była taka dzielna i potem nerwy juz pusciły. Nastepnie wracając do domu zabraliśmy po drodze Miśke79 i pojechalismy w odwiedziny do suni do innej lecznicy. Po przed wejściem spotkalismy obca sunie, która podleciała do muszki. Sunia zachowała się bardzo ładnie bo bez złości zapoznała się z nową kolezanką. Potem weszliśmy do gabinetu i Muszka zapoznała się z pacjentka. Pierwszy kontakt bardzo ok, bez złości a nawet z lizaniem "nowej" po pysku. Potem w trakcie rozmowy Muszka połapała się, ze nie o niej rozmawiamy tylko o kimś innym i była nieco poirytowana tą sytuacją. Rozmawialismy ok 30 min a w tym czasie "nowa" podchodziła do muszki kilkakrotnie. Po jakimś czasie Muszka zaczęła dawać sygnały, że nie podoba jej się nachalny sposób bycia "nowej" Bardzo ładna reakcja bo muszka nie wpadła w "dziki szał", kończący się zębami w tyłku... tylko delikatnie się odgryzła pokazując zębiska...oczywiście została upomniana, ze tak nie wolno. Ale i tak bardzo się ciesze, ze muskza potrafi sie juz powstrzymać przed wybuchem emocji. Muszka bardzo ładnie jechała samochodem, chociaz juz bardzo ją ciągnęło na wymioty...ale jakos wytrzymała. z powrotem bardzo ładnie połozyła się u mnie na kolanach i prawie zasnęła. Z siadaniem w miejscach gdzie wszystko jest ciekawsze niz gadająca pańcia jeszcze nie bardzo nam wychodzi ale w domu jest już bardzo ładnie.
  16. Byliśmy dzisiaj w odwiedzinach u suni. Diagnoza potwierdziła się. Sunia ma niewydolność trzustki. Zalecane leczenie to odpowiednia dieta. Np karma typu "light" ewentualnie jedzenie domowe, ryż z chudym miesem i warzywami. Na razie bez dodatkowych leków. Badania co kilka miesięcy trzeba bedzie powtarzać. Dzisiaj mija 4 dzień kiedy sunia siedzi w lecznicy. Panie wetki przytrzymały ją na diecie niskotłuszczowej i dzisiaj pojawił się normalny kupol. Jeśli sunia zje cokolwiek tłustego kupa znów zepsuje się. Oprócz tego sunia zrobiła ogromne postepy wychowawcze. Bardzo się otwarła nie boi się juz ludzi, podaje łape. Od razu wyleciała do nas i czule się witała. Zrobiła tez postępy jesli chodzi o chodzenie na smyczy. Lekarki bez problemu wyprowadzaja ja na spacery. Czasem sunia się czegos wystraszy ale odrobina przekupstwa wystarczy, zeby ruszyc osiołka do przodu. Jest jeszcze problem z zachowaniem czystosci. sunia uwielbia się załatwiac w lecznicy a spacery traktuje jako czas przeznaczony na zabawe i zwiedzanie. Z psem trzeba jednak dalej pracować. Inka pięknie przybrała na wadze. Nie widac już zapadniętych boków i sterczacych kości miednicy. Zmiana pod kazdym względem na wielki plus. Za pobyt w lecznmicy i leczenie zaplaciła Miśka. Wielkie ukłony w strone doktorek za bardzo ulgowe potraktowanie Inki.
  17. Jesteśmy juz po badaniach ale nic nie wyszło. Mocz ma być zbadany jeszcze pod mikroskopem w celu poszukania tam bakterii. w poniedziałek idziemy na badanie krwi. sprawdzimy nerki, watrobe i morfologie. Dzisiaj Muszka zaczęła nauke siadania. Dosłownie w ciągu minuty załapała o co mi chodzi :loveu: Ona łapie wszystko w momencie. Bardzo ładnie się skupia i słucha co się do niej mówi. Oczywiscie jest motywowana jedzeniem. Na razie jestesmy po kilku powtórzeniach i za każdym razem reakcja była szybsza :multi: A radośc Muszki przy nauce ogromna... bo nauka to taka fajna zabawa w sumie :cool3: No bo co to za filozofia usiąśc sobie a pancia przynajmniej się ucieszy i jeszcze po zadku podrapie w nagrode i czymś dobrym poczestuje... :evil_lol:
  18. Miało być ze zdjęciam. Ale w takim razie poproszę o puszczenie jeszcze raz... Facio, który rano dzwonił tak jak myslałam...nawet nie dotarł :evil_lol: Muszka pięknie wbija się w stado...jesteśmy już na etapie lizania rezydentów po pyskach, uszach, oczach i jeszcze...hmm pod ogonami :oops: Muszka potrafi podejśc do mojej suni i polizac ją np w łape. Nie ma już złości, warczenia i odgryzania się :) (oczywiście w mojej obecnosci, kiedy wychodze z domu psy sa odizolowane) Muszka potrafi dzielić sie posiłkiem...potrafi juz jeść grzecznie i bez nerwów w obecności reszty stada. Jest wtedy dość mocno pobudzona ale nie złości się :lol: Grzecznie czeka az dostanie swoja działkę jedzonka. Na spacerach uczymy się, że obcy ludzie, których Muszka tak bardzo się boi nie są bee. Umawiam się ze znajomymi z osiedla i improwizujemy "przypadkowe" spotkanie. Muszka oczywiście tych ludzi nie zna i jak zwykle reaguje odwrotem lub chowa się gdzieś np pod krzaczki które mijamy. Wyobraźcie sobie jak bardzo Muszka jest zaskoczona, kiedy ten ludź przed którym się chowa lub ucieka wyciąga reke z przepyszmym kawałkiem psiego łakocia... :loveu: Mamy mały problem z sikaniem...po konsultacji i Eruane jestem na etapie latania za Muszka z pojemnikiem na mocz :cool3: Wieczorne łapanie skończyło się obsikana reka a nastepnie Muszka nogą wylała wszystko co udało się złapać... Rano podejmiemy próbe uchwycenia muszkowych siusków jeszcze raz...a potem prosto do weta na badanie. Jestem ogromnie zaskoczona postępami jakie Muszka zrobiła doslownie w tydzień. To bardzo mądra sunia tylko niestety ktos zmarnował takiego fajnego psa stawiając go przy budzie...:shake:
  19. Oj...oby nic mu się nie przytrafiło złego :-(
  20. Niebawem zrobie rozliczenie ile i od kogo wpłyneło na Antoniego i ile zostało wydane i na co... I mysle, ze na razie trzeba sie wsyrzymac z wpłatami na tego drania no chyba,z ę go odlowimy i jakims cudem usadzimy na dupsku :cool3:
  21. Kika, jakby to powiedziec...muszka jest...mało urodna i ma dość wyjątkowy charaktr :cool3:
  22. Dzwoniła dzisiaj do mnie pani doktor w sprawie Inki. Wirusówka to raczej nie jest. Jest podejrzenie niewydolniści trzustki. Przez sunie przelatuje doslownie taka ilośc jedzenia jaka jest pochłonieta. Sunka je duzo a niestety nic nie przytyła. Zdecydowałyśmy, ze jutro zrobimy podstawowe badanie krew, mocz i kał i zobaczymy co wyjdzie. Jutro jestesmy z Miską umówione z panią doktor i mamy omówić wyniki i ewentualnie dalsze leczenie.
  23. Pierwszy zainteresowany adopcja Muszki umówił sie dzisiaj wieczorem w odwiedziny... He he jestem więcej niz pewna, że sam zrezugnuje z tej adopcji :cool3:
  24. Niestety dt nie ma warunków i możliwości, zeby sie zakochac...a szkoda :cool3:
×
×
  • Create New...