Jump to content
Dogomania

Fiona.22

Members
  • Posts

    2009
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fiona.22

  1. Dawno tu nie pisałam. Mam powazny psi problem... Najprawdopodobniej jutro wraca mi morelka z adopcji... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/kielce-bylo-4-kg-nieszczescia-teraz-6-kg-szczescia-w-nowym-domku-118041/#post10645952[/URL] Niestety mieszkam w bloku mam swoje dwa psy i muszke jako trzecią na dt... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/kielce-pinczerka-trzymana-na-krowim-lancuchu-lapa-uratowana-szukamy-domu-116792/#post10527063[/URL] nie dam rady z 4 psami, moja mama po nowym roku idzie do szpitala (nie wiadomo jak długo polezy) zostaje praktycznie sama z psami i z 8 kotami na dt... Nie wiem co robic :placz:
  2. Śnieg pare dni temu mieliśmy tylko był mały poslizg w stawianiu fotek ;)
  3. Muszka co raz grzeczniejsza :) Ostatnio tylko nalała na nową kamape i niestety kanapa ma wielka zółta plame na środku :cool3: Wg mnie jest teraz o wiele ładniejsza niż wczesniej :evil_lol: Muszka dostała kare nie wiem czy zrozumiała swój błąd ale jak na razie żólte plamki nie "rozmnożyły się" Munia śmieszna sie robi bo jak sie na nia krzyknie kiedy cos niedozwolonego robi to przybiega natychmiast "przeprosic" Najpierw siada przed chłowiekiem, macha ogonem i przebiera łapkami... a jak dalej się jej mówi, ze jest niegrzeczna to wywala się kołami do góry i robi strasznie głupie miny... krzywi się jakby miała cytryne w psku :evil_lol: Grzecznie czeka przy jedzeniu na swoja porcje...czasem nawet jej sie dupska nie chce do miski podnieść ;) W ogóle taka smieszna jest, co raz więcej umie, rozumie, podpatruje od rezydentów jak ma sie zachowywac w danej chwili. Np przed spacerem ustawiaja się w kolejce do zakładania smyczy. Przy rozdzielaniu misek kazdy biegnie na swoje miejsce i czeka az miska przyjdzie :lol: Wczesniej muszka latała jak opętana i nie wiedziała co ma zrobic ze soba. Jak wracamy do domu i cos jest nabrojone to wszystkie chowaja sie pod stołem... jak tylko drzwi sie otwiera i nie ma psów tzn ze coś nabroiły :cool3: smiesznie to wygląda bo tylko nosy i głupkowato cieszace sie ogony wystają :evil_lol: Czasem się zastanawiam czy one razem działaja czy np jak jeden cos przeskrobie to reszta chowa się pod stół tak na wszelki wypadek... Muszka ostatnio własnie załapala, ze jak cos to pod stół trzeba się schować. A jak ida na wykład odnosnie niegrzeczności to dosłowiene jak na skazanie...głowy i ogony schowane a kroki jakieś takie mniejsze. A radośc po skończonym wykładzie ogromna az do góry wyskakuja tak się cieszą. Chyba im sie wydaje że już odpokutowały za wszelkie winy :evil_lol: Ostatnio napadły na lodówkę...u nas w domu wege a w lodówce bez mała tylko swiatło było ale marchewki też są przecież zdobyczą. Domyslam się, ze bardzo trudno jest taka marchewkę upolowac skoro psiste tyle radości z tej marchewki miały :cool3:
  4. Wygłodniałe psy patrzące z nadzieją czy coś uda się wysępic...:cool3: [URL="http://img187.imageshack.us/img187/5997/pc091066qi9.jpg"][IMG]http://img187.imageshack.us/img187/5997/pc091066qi9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img393.imageshack.us/img393/6722/pc091065nk1.jpg"][IMG]http://img393.imageshack.us/img393/6722/pc091065nk1.jpg[/IMG][/URL] Muszka zawsze wpycha się na posłania inych... [URL="http://img393.imageshack.us/img393/710/pc171151ir8.jpg"][IMG]http://img393.imageshack.us/img393/710/pc171151ir8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img369.imageshack.us/img369/7330/pc171154rk6.jpg"][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/7330/pc171154rk6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img187.imageshack.us/img187/2166/pc171160rm4.jpg"][IMG]http://img187.imageshack.us/img187/2166/pc171160rm4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img141.imageshack.us/img141/5495/pc171158ev7.jpg"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/5495/pc171158ev7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img141.imageshack.us/img141/6202/pc171162ku5.jpg"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/6202/pc171162ku5.jpg[/IMG][/URL] Muszka na wieczornym spacerku [URL="http://img141.imageshack.us/img141/9767/pc191184on5.jpg"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/9767/pc191184on5.jpg[/IMG][/URL]
  5. Muszka przytyła ostatnio i niestety jesli bedzie tyła nadal bedziemy musieli niedługo diete odchudzającą zastosowac...:evil_lol: Musia dostała dzisiaj od sasiadki piekny kubraczek z misiam, na zime :) Jak się zima w końcu zacznie to wystroje pannice w nowe ciuszki. Muszka ostatnio sama znalazła genialny sposób na wyciszenie się. To niesamowite wg mnie ale ona po prostu wchodzi na posłanie mojej suni i przytula sie do niej. Tigra nawet nie mruknie na nia a do tego jeszcze ją w pyzior liże. Musia bardzo potrzebuje bezpośredniego kontaktu ale w szoku byłam jak się zaczęła do drugiego psa przytulac. Fajnie się złozyło bo muszka próbuje nasladować Tigrę i robi to co ona. Jak Tigra sie kładzie to Muszka też, jak Trigra wstanie i to muszka tez zrywa się na równe nogi. Najfajniej jest jak ktos zadzwoni dzwonkiem albo domofonem. Tigra jest juz troche głucha i nie zawsze usłyszy dzwonek. Muszka natomiast ma słuch znakomity. Jak usłyszy, ze ktos idzie patrzy na Tigre co ona robi. Jeśli tamta lezy i nie reaguje bo np nie słyszła akurat to Muszka leci do Tigry i "mówi" jej, że trzeba teraz szczekac :evil_lol: A potem to już niezły chórek tworzą. Muszka nic w domu nie zniszczyła czy jestem nieco zdziwiona. Nadal ulubioną zabawą jest bieganie a najfajniej sie biega kiedy całe stado biegnie... Mamy juz kilka spotkań z psami na osiedlu. Reakcje Muszki co raz lepsze. Może dlatego, ze bierze przykład z Tigry... Dzisiaj nawet była próba zabawy z sznaucerkiem :) To wielki sukces jesli chodzi o kontakty Muszki z innymi (obcymi) psami. U nas od stycznia duże zmiany. Moja mama idzie do szpitala i może poleżeć troche. Jak do tej pory mama ciągle była ze zwierzętami w domu. Mnie niestety nie ma całymi dniami. Troche się obawiam jak to bedzie z Muszka kiedy przyjdzie jej cały dzień samej siedzieć...:shake: Muszka to wspaniała sunia tylko tzreba jej dac troche czasu. Jest stróżujaca, obraonna a do tego idealna towarzyszka.
  6. Wiek ok 10 lat-oczy juz mętne, żeby zniszczone Waga 14 kg Wzrost ok 40 cm w kłebie
  7. diablica muszka nie chce jeszcze spac. Ta słodka minkia i wyciągnięta łapka...hmm ale...no cóż niektórzy nie mają serca :cool3: Przed kazdym spaniem musimy wygłaskać sie po brzuszku obowiązkowo :lol: [URL="http://img301.imageshack.us/img301/3240/pc071044cq3.jpg"][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/3240/pc071044cq3.jpg[/IMG][/URL] Cielątko :) [URL="http://img301.imageshack.us/img301/6152/pc071047fq8.jpg"][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/6152/pc071047fq8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img255.imageshack.us/img255/1011/pc071049wb1.jpg"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/1011/pc071049wb1.jpg[/IMG][/URL] Muszka to bardzo poważna psina :cool3: najlepsza wśród ras strózujących. Usłyszy wszystko i zawsze informuje nas o swoich spostrzeżeniach. Cechy stróza zoastały jej z czasów kiedy to przy budzie stała. [URL="http://img255.imageshack.us/img255/4648/pc071061ht0.jpg"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/4648/pc071061ht0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img503.imageshack.us/img503/1897/pc071062iz4.jpg"][IMG]http://img503.imageshack.us/img503/1897/pc071062iz4.jpg[/IMG][/URL] niestety sunia ciągle jest dość mocno pobudzona. Nie moze sobie znależć miejsca, nie wie co ma zrobić ze soba łazi bez sensu po domu w kółko. Pozostało tez ciągłe machanie ogonem, nawet jak stoi i nic nie robi. Eruane mówiła, ze to własnie jest objaw nerwowy ...
  8. Muszka szuka domku jak najbardziej. Kazdy tymczas wiąze się z ryzykiem przemiany dt w wieczny dt ;) Munia nie jest łatwym adopcyjnie psem ale szukac zawsze warto. Na pewno nie oddam jej byle komu...no w sumie to do tej pory tylko jeden taki byle kto dzwonił :evil_lol: Jak się znajdzie dobry i odpowiedzialny domek to wydam a jak się nie znajdzie to niestety nie bede w stanie juz zadnego tymczasa przyjąć... A na dobranoc troche Muszki :) Muszka rozmawia :) Brzuchol jeszcze nie zarósł po sterylce a i widać wyciągnięte cucuchy :roll: [URL="http://img257.imageshack.us/img257/2953/pc061073qp0.jpg"][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/2953/pc061073qp0.jpg[/IMG][/URL] Nochal :loveu: [URL="http://img257.imageshack.us/img257/807/pc061075cv8.jpg"][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/807/pc061075cv8.jpg[/IMG][/URL] Muszka siedzi, czeka na smakołyki przebiera łapkami... [URL="http://img71.imageshack.us/img71/7333/pc061076vi5.jpg"][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/7333/pc061076vi5.jpg[/IMG][/URL] ...i nie wysiedziała ;) [URL="http://img512.imageshack.us/img512/5723/vhjdkwv5.jpg"][IMG]http://img512.imageshack.us/img512/5723/vhjdkwv5.jpg[/IMG][/URL] A tu cała pannica ... [URL="http://img71.imageshack.us/img71/3154/pc061079ik4.jpg"][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/3154/pc061079ik4.jpg[/IMG][/URL] Muszka grzecznie siedzi... a Benek pyskuje :evil_lol: [URL="http://img512.imageshack.us/img512/7205/pc061080xj8.jpg"][IMG]http://img512.imageshack.us/img512/7205/pc061080xj8.jpg[/IMG][/URL] Założe się, ze własnie w tej chwili kiedy pisze tego posta Munia wpakowała się na moje łózko :evil_lol:
  9. U Muni bez zmian :) Sunia żyje sobie spokojnie, bezstresowo i chyba nie jest jej źle...usmiecha się :) W miedzy czasie mieliśmy mała nieprzyjemną przygode. codziennie przychodzi do nas na objad babcia z Muszka fajnie się dogadywały tzn muszka lubi babcie przychodzi na głaski, całuje babcie po rekach. Czasem podczas wieczornego spacerku równiez odiwdzamy babcie po drodze. Muszka lubi tam chodzić bo babci=smakołyki ;) Któregos dnia zdarzyło sie jednak, że babcia przyszła nie w kurtce tylko w płaszczu...i Muszka najprawdopodobniej wystraszyła się albo coś jej się przypomniało :shake: Babcia przeszkolona na temat Muszki tzn jaki to jest pies i że róznie może zareagować na różne rzeczy popełniła błąd i zaczęła wyciągac ręce do Muszki, której coś się przypomniało. Munia dziabnęła babcie...Obie dostały wykład Muszka poszła na karniaka do klatki a babcia dostała "po uszach" od mojej mamy. Taka sytuacja zdarzyła się tylko raz. Muszka boi się dlugich płaszczy i szerokich nogawek np dresowych spodni... Jak babcia wchodzi do domu nie zamykaliśmy Muszki (tak jak robimy to w przypadku wizyt innych gości) bo babcia jest w sumie jak domownik. Spędza u nas praktycznie całe dnie. Ale nie ma tego złego...babcia zainteresowała się psami do tego stopnia, ze zaczęła oglądac "psiego psychologa" i pozyczyła ode mnie książke o psiej psychice :evil_lol: Poczytała pooglądała i czasem potrafi zaskoczyć wszystkich komentując w "profesjonalny" sposób zachowanie Muszki. Śmiać mi się chciało jak ostatnio tłumaczyła na spacerze pewniej sasiadce jak ma nauczyc psa, zeby przychodził na zawołanie :crazyeye: O Muni mozna by pisac ciągle. To na prawde wspaniały pies Na spacerze pięknie reaguje. Kiedy zawołam ja potrafi odwrócic uwagę np od innego psa którego miałaby ochote pogonić. W domu reaguje na kazde polecenie. Czasem biore ją na kolana, czasem na ręce i wygladamy przes okno. Munia zaczyna sie bawić :multi: wcześniej nie wiedziała co to zabawa. Trzeba ją czasem jednak stopowac bo się zapędzi zbyt daleko w zabawy i dostaje normalnie głupawki. Głupawki tez dostaje jak się do niej mówi "Munia" Bardzo czeto wywala się brzuchem do góry i wtedy zaczynaja się szaleństwa kontrolowane :evil_lol: Jak Munia się już wylezy i wygłaszcze po brzucholu zaczyna biegac. Odbiega i przybiega a po drodze wywala się na plecy, zeby ją znów kiziać. Biega dookoła, cieszy się, przeiera nózkami. Jest na prawde super i ciesze się, ze Munia przyjechała do nas :)
  10. Nie mieliśmy aparatu ze sobą :( bo ie mielismy w planach wizyty u Szarusi
  11. Wczoraj zawozilismy nasze koty do nowego domku...zupełnie nie oczekiwanie i w sumie w ostatniej chwili połapalismy się, ze przez Łódź jedziemy a przeciez w tamtych rejonach mieszka sobie Szarus. Udało nam się zboczyc z trasy i odwiedzic "naszego" psiaka oraz Karme :) Szarus wygląda przepiekneie :loveu: Jest wielkim psem z przepiekna głową. Tył praktycznie normalny z przodem jest gorzej ale nie widząc Szarika dość dawno zauwazylismy od razu duża poprawę. Jest niedzwiadkiem ale łapy na prawde bardzo ładnie napina i podwija kiedy lezy. wczesniej łapy były jak z waty... Szaruś ma rozmiary dorosłego psa ale po twarzy i po zachowaniu widac że to dzieciuch jeszcze :) Troche się obawiałam, ze nas zje, nie pozna itd...:oops: Łobuz bardzo ładnie się z nami przywitał i nie zjadł nas :evil_lol: jedyne co to wycałował i wyprzytulał się. Bardzo się cieszę, ze moglismy wreszcie poznac Karme i jej rodzine. Do tej pory znalismy sie tylko przez tel i przez forum :) Szaruś ma najlepszy domek na swiecie, najwspanialszych ludzi i bardzo fajna psia towarzyszkę. Może jeszcze kedys bedzie okazja, zeby odwiedzić Szarusia ale chyba nie predko :oops:
  12. A ja dzisiaj dostałam przedkominkowe zdjecie Szarusia :) Fajny ten pyzior usmiechający się...ale niestety nie mam kabelka, zeby zgrać na forum.
  13. Dziękujemy za banerek :)
  14. Biedak nie ma żadnego schronienia spi jak ciele na trawniku albo na srodku chodnika. Moknie, marznie, szuka jedzenia...Niestety już nie raz oberwał kamieniem...teraz niezbyt chetnie chce podchodzić do człowieka...jeśli w najbliższym czasie nie uda się mu pomóc to stanie sie kolejnym zdziczałym psem nie nadającym się zupełnie do adopcji...
  15. zuzia dzisiaj wreszcie pojechała do nowego domku !!! :multi:
  16. Dla sprostowania...Tosia nie jest leczona w Kielcach. Dlaczego sunia została zabrana wyjasniłam przez tel...niestety i tak jest źle. Nie zabrałabym psa byłabym oskarżana o porzcenie....zabrałam jestem oskarzana o to, ze uniemożliwiam leczenie u wybitnych specjalistów w warszawie...:cool1: Nie ma o czym dłużej dyskutowac jak dla mnie wszystko jest juz jasne...
  17. Pati, dziękowaliśmy Ci za wszystko osobiscie przy odbiorze suni. Terez pies jest u mosii więc podziękowałam jej. Pytałam tez czy jesteśmy coś winni za opieke nad psem...powiedziałaś, ze nie... Nie rozumiem czy znieniłas zdanie i mamy coś dopłacić ?? Jesli tak to prosze podać sume, kosztów jakie poniosłaś. Uwazam, że wszystkie zabiegi były ważne a który pomógł najwięcej tego raczej się nie dowiemy. Rozumiem, ze tyle kontrowersji i żalu wzbudził mój post w którym nie było ani jednego złego słowa skierowanego w czyjakolwiek strone. Ale jesli ktoś za wszelką cene chce znajśc dziure w całym to znajdzie... Zdanie, które podkreśla moja wdzięczność wobec mosii, mogło urazić większość dogomaniaków...większośc jest przekonana o tym, ze zwierzak właśnie u niego ma najlepsze warunki i opieke i nigdzie indziej nie bedzie mu tak dobrze. Jesli ktos ma mi coś do zarzucenia prosze o telefon i mysle, ze w ten sposób najlepiej rozwiążemy problem.
  18. Misia ja mam namiary na Wiosne tj. nr konta itd więc pode sle Ci :) Musimy się jakos zorganizować i uregulowac długi, bo wiosna jak na razie pod kreska...jeśli o fonanse chodzi
  19. Zuzia przypomina się bo domek potrzebny. Dzisiaj na chwilkę odwiedziłam zuzie w dt :) Ten mały stwór wlazł w koci kaftanik posterylkowy :cool3:
  20. Sunia jest w Kielcach nie ma szczepień bo dopiero niedawno sterylke miala. Teraz trzeba odczekać chociaż 14 dni zeby zaszczepic
  21. zuzolek miała aż 4 domki zainteresowane jej adopcją i jak na początku się bili o nia tak teraz praktycznie wszystkie domki się wycofały :mad: Zuzia znów została na lodzie...
  22. Wyszłyśmy od panstwa oczekujących na sunie i generalnie nasze opinie co do domku były podobne. Ogólnie jesteśmy na tak. Pisząc w imieniu swoim: 1. Ludzie ogólnie psiare a w szczególności jamnikomaniacy. 2. Mają świadomość, ze pies może na początku zesiusiać się lub narobic kupola w domu, są też swiadomi, ze może niszczyc meble lub inne rzeczy. Po uswiadomieniu państwa o tym oni z (smiej ąc sie przy tym) opowiedzieli historie swojej poprzedniej suni, która lała im na dywan. Dywan z resztą bardzo wzorzysty. Połapali się, ze na dywanie są "nowe wzorki" dopiero kiedy je poczuli :evil_lol: Odnośnie zniszczeń stwierzdili, że będą zwracac oczywiście uwage na sunie natomiast jesli takowe wystapia na pewno nie wystawią psa za drzwi. 3. Wyjeżdżać nie wyjeżdzają a jeśli już to partiami w ten sposób, ze zawsze jest ktoś w domu. Tak jak już była mowa w mailach nie bedzie zostawała sama. 4. Wiedzą, że psy mają się zapoznac na neutralnym gruncie i mają swiadomość, ze na początku sunie nie muszą od razu pałać do siebie sympatią. Ludzie twierdza, ze powinni sobie poradzic z ewentualnymi problemami. Nie znam charakteru suni która ma do nich przyjechac, natomiast swoją sunie układają stosując różne metody wychowawcze.Sa to metody nie do końca psie...Z tego co zdołalysmy zauważyć raczej używaja siły persfazji tłumacząc psu czego sobie nie zycza. Ich sunia Frotka bardzo się rozszczekała podczas naszego pobytu. Pani postraszyła ją, ze za chwile załozy jej kaganiec. Sunka oczywiście wyciszyła się. Ludzie wydaje mi się, nie do końca mający świadomość, że pies to nie człowiek i w zyciu kieruje się troche innymi zasadami. Pies z problemami byłby dla nich zbyt dużym wyzwaniem. Pies lękliwy, dominujący w tym domku mógłby być problemem. Frotka jest rozpieszczona do granic możliwosci. Łącznie z tym, ze zasiada z nimi do posiłku przy stole !!! 5. Jamniczka rezydentka ma doskonałą linie. Nie jest zapasiona :oops: Przepraszam ale jak patrze na jamniki ciągnące brzuch po ziemi to...razi mnie to w oczy. 6. Sąsiedzi tolerancyjni ewentualne szczekanie nie powinno nikomu przeszkadzać. 7. Spacery tylko na smyczy, jamniczka nie jest spuszczana. 8. Córka bardzo uczuciowa, podobno od zawsze znosiła różne biedaki do domu. 9. Wszyscy domownicy wyrażaja zgode na adopcje psa, decyzja z tego co twierdzą jest przemyslana. 10. Ze sterylką ogólnie są na tak. Ujeli to w ten sposó, ze mysleli o wysterylizowaniu suni. Natomiast pojawiła się historia poprzedniej jamniczki, która dopuścili bo chcieli miec szczeniory. Tu chciałabym zwrócić uwagę. Przy odbiorze psa prosze uczulic ludzi na sterylizacje. Krótko wytłumaczyłam im dlaczego sterylizowac. Rozumiem, ze umowa adopcyjna zostanie podpisana ?? 11. Ludzie dopytywali się czy dostaną jamniczkę. Powiedziałysmy, ze ktos skontaktuje się z nimi w tej sprawie. Nie nam decydować bo nie my mamy psa do wydania. 12. Zaproponowalismy ludziom ewentualna pomoc w razie problemów wychowawczych i jesli bedzie akurat taka możliwośc pomoc w sterylizacji suni. Tak po krótce mniej więcej napisałam co udało się zauważyc. Podkreślam jednak, ze decyzja odnośnie wydania psa nalezy do Was a ja nie daje 100% gwarancji, że bedzie OK. Niestety ludzi nie da sie przeswietlic i niestety nie da się w ciągu kilkudziesięciu minut zauważyć wszystkiego. Pozdrawiam
  23. He he...Hukuś o kaganiec sie widze doprosił :diabloti: To się rozpanoszył w Łodzi pieronek i biednego hasiora na ulicy bije. Chyba jednak pobyt w krainie scyzoryków pozostawił u niego pewne może niekoniecznie pożądane nawyki. Ale irokez na grzbiecie wygląda dość poważnie...:-o Jestesmy bardzo dumni z Hokusia za to jak bardzo lubi "swoje" koty. Dobrze, że chociaz pod tym względem nie narobiła nam obciachu :evil_lol: Pocieszająca jest tez informacja o jego stanie zdrowia. Wystarczyła dobra opieka, dużo miłości i odrobina medykamentów i udało się podreperować Hokusia :lol: Ehh...ale niektórzy maja farta w zyciu.
  24. Myśle, że pieniążki mozna przesłać na konto mosii. Na razie Tosia potrzebuje pieniędzy na opłacenie hoteliku. Swoją droga uwazam, ze Mosi wkłada w Tosie mnóstwo pracy, czasu, zaangazowania i serca. Nie wiem czy ktos zaopiekował sie tak wspaniale sunia za taki bezcen. Dodoatkowo chciałam podziekowac mosii za to, ze pojechała z sunia do weterynarza nie chcąc zwrotu kosztów transportu a przejechała kilkadziesiąt km. Mosii równiez kupuje z własnej kieszeni opatrunki i inne medykamenty oraz w porozumieniu z lekarzem psika na Tośkowa łape bardzo dobry i zarazem drogi lek, który rewelacyjnie działa na tego typu rany. Swoja droga lek ten najprawdopodobniej uratował łape Muszki, innej suni ktora wcześniej była pod opieka mosii. Mosii nie doliczyła nam za te rzeczy ani złotówki :loveu: W sumie podliczając wszystko co mosii zainwestowała w Tosie, troszke by wyszło.
  25. Nikt nie zapomniał o suni :) Tak jak Gem pisze ostatnio bylismy w odwiedzinach u naszej Tosiulki. Sunka przepięknie wygląda...podpasła się. Łapa pieknie wygląda. Jest praktycznie zagojona. Tosiulka najszczęśliwsza jaka do tej pory widziałam :loveu: Jedno wielkie szaleństwo... Tak jak napisał gem sunia została zaopatrzona w karme, na jakis czas na pewno jej wystarczy :) Mozna chyba po woli za domkiem sie rozglądac :)
×
×
  • Create New...