a ja to widziałam tego dnia gdy robilośmy jej zdjęcia. Kiedy była już w boksie, wróciłam do niej a ona myślała ze wróciłam po nią i wtedy miała w oczach COŚ - radość? Strasze, musiałam ją z tym tam zostawić.
W naszym mieście produkcja psów jest zupełnie spontaniczna i zupełnie niekontrolowana, ludzie zmieniają psiaki jak skarpety. Co robią ze zużytymi zwierzakami - wiadomo, biegają po osiedlach. A Goldi, jaką ma szansę :shake: