Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Dziewczyny, sprawdzcie jeszcze dokłądnie, bo coś mi się miga, że jest jakas kwota wolna od podatku, która można w miesiącu zarobic. Kto wie, czy oni tak nie wyliczyli, by po sprzedaży 4 szczeniat wyjśc obronną ręką. Jakaś księgowa by sie tu zdała.
  2. No to super, że pewne sparwy dogadane. To sa jednak ważne sprawy. Ja mam w ogóle nadzieję, że Brawurka mimo wszystko jakos się przekona do nowych opiekunów i choc pewnie miłością nie będzie pałała to może trochę się na nich otworzy.
  3. No tak, pozostaje jednak pytanie, jak Pani sobie poradzi np. przy szczepieniach? Jesli Brawurkę wypuści się na ogród i zostawi samą sobie to nie widzę szans, by za pół roku ktoś w ogóle do niej podszedł.
  4. Magdo, ja broń Boże nie mam nic do Borderów. Ulka wie, że to moja ukochana rasa. Ja mam bardzo dużo do ludzi, którzy jako swojego pierwszego psa kupują bordera, bo naoglądali się reklam, gdzie pięknie gra border, naczytali się jakie to mądre, inteligentne i bezproblemowe psy, które bezmała same sie uczą. Już jednego takiego bordera z papierami wydawałam do adopcji. Pies w wieku 6 lat, agresywny i niezrównoważony. Wszystko przez nieumiejętna socjalizację i bark ruchu. Drugiego takego gagatka mam na oku teraz we Włocławku, choc tam ludzi usilnie nad psem pracują, ale brak im jakiegokolwiek doświadczenia (pierwszy pies) i już są problemy. Troszkę w borderowym światku jestem ze względu na agility mojej Maszy. Ja wiem, że są bordery z niewielkim temperamentem (zwłaszcza linie show), ale ludzie często kupuja właśnie te pracujące, bo idealne do sportu. Ja nie demonizuje rasy. Demonizuję sprzedawanie tych psów dla samej sprzedaży w nieodpowiednie ręce:p Proszę przeczytaj mój post jeszcze raz. My z TZ byliśmy bardzo napaleni na bordera, jednak po przyjrzeniu się bliżej rasie stwierdziliśmy, że nigdy nie bedziemy miec wystarczająco czasu, bo go sobie sprawic. Tak, Nero ma allegro u mnie. Tekst w sumie mam podobny na aukcji ;).
  5. Halciu, jest na prawdę sporo osób, które wręcz dążą do ruchu z psem. Sama to zobaczyłam na ostatnim wyjeździe. Większośc z nich ma po 2-3 psy, z czego w wiekszości tym pierwszym psem był ... kundel. I tak bym właśnie polecała ludziom, którzy chcą uprawiac psie sporty. Zanim kupisz (nie daj Bóg!!!) bordera, spróbuj z innym psem z temperamentem. Nikt nie zostaje mistrzem z marszu. To są żmudne treningi trwające miesiące całe. Sam człowiek musi sie miesiącami wprawiac. Więc zanim taki świeżak zakupi bordera lub belga i szybko polegnie lub sprawi, że będzie miał bardzo problemowego psa, bo obie rasy są baaaardzo wymagające, wbrew powszechnym opiniom, zalecam wzięcie kundelka i sprawdzenie, czy dany sport w ogóle mu odpowiada i czy w nim wytrwa. Zabawa taka sama i dodatkowa satysfakcja, że pomogło sie psu w potrzebie.
  6. Ja też jestem strasznie ciekawa tego potencjalnego domu.
  7. To ja tak na szybciutko, bo kilka słów napisałam juz na watku Maszenki. Sylwester upłynął nam baaardzo przyjemnie i ... aktywnie. Spedzilismy go na zawodach sylwestrowych agility w Supraślu. Dotts wydaje się, że pokonała chyba większośc lęków. Owszem nie lubi, gdy obcy ludzie idą jej za plecami no i oczywiście burze i fajerwerki to temat raczej nie do przeskoczenia. Jednak poza tym suka zrobiła sie dośc pewna siebie i niestety w niktórych sytuacjach trzeba ja kontrolowac, bo robi się zołzowata. Zrobiła sie straaaasznie terytorialna. Wystarczy, ze gdzieś usiądziemy, położę swoją torbę a suka juz uważa to za swój teren. Startuje wtedy z pogróżkami do obcych psów a potrafi i do ludzi, zwłaszcza mężczyzn, jesli ktoś nieumiejętnie do niej podchodzi. Broń Boże nie można na nią cmokac, czy nachylac się patrząc w oczy. Atak murowany. To nie jest typ milastego przytulasa dla każdego. Tylko Panciostwo może z nią zrobic wszystko a zafanym i zananym osobom pozwala na bardzo dużo. Ku mojemu zaskoczeniu hala, w której organizowane były zawody, głosna muzyka z głośników, zgiełk i ogólny harmider nie zrobiły na niej wiekszego wrażenia. Pierwszego dnia bacznie obserwowała otoczenie, drugiego spokojnie posypiała juz na swoim ręczniku. Prawdę powiedziawszy lepiej znosiła sytuację od Maszy. W odróżnieniu od Maszyny, Dotts nie miała problemów z wchodzeniem do rekawów i na kładkę. Fakt, że my na torku byłyśmy chwilkę, bo mielismy nadzieję, że idąc za Dotts, Masza jakoś wskrabie się na strefówkę. Nadzieje okazały się płonne. Wyjazd na prawdę pozwolił mi znów podnieśc mojej suce poprzeczkę w socjalizacji. Głaskali ja obcy ludzie, poznała sporo nowych psów i obywało się bez awantur (Dotts lubi porzadzic). W przyszłym roku palnujemy powtórkę :)!!! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/eba358bb840084b0.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/240/eba358bb840084b0med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a739df06728e47f8.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/240/a739df06728e47f8med.jpg[/IMG][/URL]
  8. No tak, ale chyba sama Fundacja czy inna organizacja sama z siebie nie odbierze psów, jesli Policja nie potwierdzi naruszenia dobra zwierzat?
  9. Ja jestem tylko ciekawa, czy Policja uzna takie warunki za fatalne? Dla nich pies na słomie i łańcuchu nie jest podstawą do interwencji. Jeśli suka karmi to facet może sie wyłgac, że jest chuda , bo szczeniaki ją "objadają". W ogóle dla mnie to jakaś dziwna sprawa. 55zł za psa to jakaś cena nie od handlarza, no chyba, że tam bida straszna i każde 50zł jest cenne. Faktem jest, że jest na posesji pies i suka i co cieczka może byc ta sama historia. Niestety u nas rozmnażanie niehodowlane nie jest zakazane, więc od tej strony się nie uderzy. Wypytajcie, czy psy choc odrobaczone, bo w takich warunkach to pewnie glista glistę pogania a te maluchy na odrobaczone nie wyglądają.
  10. Aaaa, dzięki. Ja ostatnio czytam chyba bez zrozumienia tekstu :(
  11. Bardzo dobry tekst. Mam pytanie, czy ktos wystawia allegro Karmelce?
  12. Nie no, ja nie piszę, że ona ma mieszkac w ogrodzie tylko w domu z ogrodem ;). Mieszkanie trzeba wykluczyc.
  13. Pewnie, że może. Nacisk położyłabym na info, że pies na spore pokłady energii i MUSI miec zapewniony ruch w dużej dawce.
  14. To może tak go reklamowac, jako super alarm do domu i ogrodu?!!!!!!!
  15. Aga, ogromne wyrazy współczucia. Bardzo, bardzo mi przykro. Co do przetrzymywania przewlekle i nieuleczalnie chorych zwierząt w schronisku niestety wiemy sporo. To jest PATOLOGIA i niestety chyba przyjdzie nam z nią walczyc, bo pogodzic się niestety nijak nie da. Trzymajcie się.
  16. Qrcze, ale nieciekawie. Kciuki mocno zaciskam!!!
  17. Ja boję się nawet cokolwiek pisac ...
  18. Dostałam PW w sprawie wizyty, niestety nie pomogę. Do Piotrkowa ma ok 50km. Nie bardzo mam teraz czas by jeździc.
  19. Już Kasia (SchroniskoJózefow) kiedyś pisała, że Orkan się zmienił. Nie widziała go wtedy kilka miesięcy i niestety zobaczyła nieco innego psa. Już wtedy pisała o tym niefartownym boksie, w którym Orkan siedzi. Przez kolejny rok rzeczywiście pies mógł totalnie zdziczec. Cholera ...
  20. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/eba358bb840084b0.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/240/eba358bb840084b0med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/15e77d4d4c557bb9.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/98/15e77d4d4c557bb9med.jpg[/IMG][/URL]
  21. Fotów z zawodów niet, bo aparat ma kiepską migawkę a i oświetlenie na hali pozostawiało do życzenia. Za to kilka fot z jednego jedynego spaceru po okolicy: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b9ad65a7cb78f0e7.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/239/b9ad65a7cb78f0e7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6a95ebd775793f34.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/244/6a95ebd775793f34med.jpg[/IMG][/URL]
  22. Kasia, no co Ty?! To nie ma znaczenia, czy wpłacasz pieniądze z bazarku czy z pensji. Bazarki kosztuja wiele pracy i wysiłku.
  23. hehe, jego eks-dom pewnie nie zapomniał, ale przeciez wydanie na psa jednorazowo 150zł to zbytek. Kastracja to podstawa. Nero ma troszkę kasy na koncie, więc z tym nie ma problemu. U nas nie wiem czy bardzo strzelali, bo nas nie było (na szczęście). W Supraślu było baaaaardzo znośnie. Psiakom wsadziłam do kontaktu jedynie feromony. Dotts nie podałam nic. I chyba dobrze, bo troszkę potrzęsła portkami (cos tam w oddali było słychac) i na tym sie skończyło. Za to tu w Łodzi już wczoraj słyszeliśmy wystrzały. Co niektórzy najwyraźniej zapomnieli, że fajerwerki poza Sylwestrem są ZABRONIONE. Znając życie jeszcze jakis czas, w najmniej oczekiwanym momencie, będzie coś słychac.
  24. Seminarium rewelacyjne. Magda tłumaczyła łopatologicznie, więc Jarek na prawdę sporo skorzystał. Stąd też pomysł, aby od czasu do czasu pojechac do Fortu na trening. Masza miała problem właściwie tylko ze strefówkami i tunalami a właściwie z ich ośwtleniem. Przy lampach w tunalach było bardzo ciemno, a że do tego były granatowe (tunele nie oświetlenie :evil_lol:) to efekt jak wyżej. Przy pierwszym starcie wyraźnie szukała mnie i biegła maksymalnie rozkojarzona, potem przywykła, że jestem na górze na widowni. Dotts nie miała problemów ani z tunalami ani strefówkami. Próbowalismy puścic Maszynę za nią, ale ta jednak była tak oporna, ze nawet za Dotty biec nie chciała i pomysł nie wypalił. Aaa, nie napisałam, że w tym sfilmowanym biegu Masza była 3 w swojej klasie, więc zaliczyli pudło. Niestety generalnie nie miało to i tak wpływu na ogóle wyniki.
  25. My już po Zawodach Sylwestrowych w Supraślu. Było suuuuuupeeeeer. Okolice przepiękne, choc czas mieliśmy tak zorganizowany, że na spacerze byliśmy zaledwie raz. Cały czas siedzielismy praktycznie na hali. Cóż, pierwszy raz na zawodach to dopiero zobaczyliśmy jak to wygląda. Maszynka sprawowała sie rewelacyjnie. Zaliczyła same disy :cool3::cool3::cool3:. Miała jeden czysty przebieg w zawodach noworocznych, gdzie był jumping a tor był do przebiegnięcia wg układu dowolnego. Grunt było, aby zaliczyc każdą przeszkodę najwyżej raz. Hala i sztuczne oświetlenie sprawiło, że nasza dzielna sucz nie chciała wchodzic do tuneli, zwłaszcza miękkiego, zaś po ostatnim treningu we Włocławku, gdzie próbowaliśmy hustawki, Maszyna zablokowała się całkowicie na strefówkach. Po trzech dniach poradziła sobie z palisadą, niestety na kładkę nie było silnych. Odmówiła całkowicie wchodzenia. Jarek już jest wstępnie umówiony na cwiczenia w Forcie. Zmienimy więc chyba kierunek z Włocławka na Wawkę. No i w końcu może zacznę i ja biegac z Dotts. Poniżej filmik z maszyńskiego biegu noworocznego. Reszta filmików ocenzurowana :diabloti:. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=SOeXry_QE9w[/URL]
×
×
  • Create New...