Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Nooo teraz widac wszytskie fotki. Jakoś tak od razy wiosennie się zrobiło :)
  2. Z Krakowa jest Irenaka i Camara. Może się zgodzą na wizytę lub choc wskażą kogoś innego. Z Chorzowa nie znam nikogo.
  3. Może ta zimowa aura jakos tak wpłynęła na samopoczucie Antosia? Trzymam kciuki za poprawę!
  4. No niestety, ludzka wyobraźnia jest czasmi bardzo ograniczona. [B]Bubu[/B], macie jakiś plan na te sterylkowe psiaki? Najgorszych jest pierwsze kilka dni po zabiegu. Są jakieś telefony w sprawie innych maluchów?
  5. Nieźle u Was mrozi. U nas też zimno, ale jednak ciut cieplej, bo tak w okolicach -22 w nocy. Brawurka jak moja Masza, zimno jej niestraszne ;)
  6. No oni są po prostu niesamowici. Chłopaki bardzo sobie przypadli do gustu :)
  7. Aga, tam każdego dnia pojawia się setka ogłoszeń. Wybieraja losowo akurat to, które jakoś chyba wpadnie im w oko. Takim sposobem na Metro załapała się swego czasu Era. Na prawdę ciężko jest się załapac na ogłoszenie w Metrze. Niestety tylko redakcja ma wpływ na to, które ogłoszenie idzie do druku.
  8. Jarciu jest juz od dawna na cafeanimal, tak jak wszystkie nasze mieleckie hotelikowce
  9. [quote name='Ulka18']No to trzeba szukac dogomaniakow z Bytomia i Chorzowa i umawiac sie na wizyty. [B]Moze jesli sa dwa domy i okaza sie dobre, to sunia ze stacji benzynowej Regbenz sie zalapie? Ona jest podobna do Sniezka[/B].[/QUOTE] I jest już w kolejce do sterylki :cool3:
  10. No i co dziewczyny myslicie z tym hotelikiem? Może tak dopowiem, że ja hotelik w Brzyścu znam. Poznałam nawet osobiście panią Joasię, która ten hotelik prowadzi. Bardzo miła i empatyczna osoba. Opieka w hoteliku jest bardzo dobra. Nie ma stricto pracy z psem. Nikt nie uczy chodzenia na smyczy itp. No i spora niedogodnośc-pani Joasia nie zdaje relacji. Trzeba samemu psa odwiedzac, robic zdjęcia, dzwonic i dowiadywac się, co słychac. To jest spore utrudnienie. Musi byc osoba, która zajmie się kontaktem z hotelikiem. Tam jest juz kilka bezdomniaków, jak chycby nasz mielecki Łoli. Co jakis czas dziewczyny podjeżdżają do niego robią fotki i zdają relację, no ale to tez trzeba był było dogadac się z dziewczynami, czy dadzą radę i Orkana wziąc pod skrzydła. No i one są tam góra raz na 1-1,5 miesiąca. U Jamora te relacje nie są częste, ale sam Jamor na dogo jest i łatwiej z nim o kontakt.
  11. aaaaa, to zmienia postac rzeczy :) Znaczy, fartnęło sie chłopakowi niesamowicie!!
  12. [B]eloise[/B], trzeba było powiedziec wcześniej to taką cziłałę byśmy wytrzaskały za darmo. Takich pełno w schroniskach. I nie napędza się giełdowej sprzedaży ;).
  13. Utopic raczej tą kretynkę ... ;) Łatwo nie jest. Na wątku szczeniaków z Bielska Białej (tam jest do wydania, UWAGA - [B]17![/B]) jest podobnie. Dziewczyny robią niezłą selekcję. Póki co jeden szczeniak ma jechac jutro do nowego domu.
  14. Ale boskie foty. Nie wierzę, że taki świetny i piekny pies tyle czeka. A Hania widac psiara po szpik kości. Przy takim kontakcie z psami bedzie miała do nich rewelacyjne podejście. BRAWO!!!
  15. [quote name='AlfaLS']Niestety adoptując staruszka zawsze bierzemy go z całym "bagażem":shake:. Nigdy nie wiadomo co w tych małych ciałka tak naprawdę jest. Czytając wiele, wiele wątków na dogo o staruszkach, zauważyłam że te psy w schroniskach jakimś cudem uruchamiają niezrozumiałe dla nas ludzi pokłady siły, siły woli czy jak by to nazwać. Bo wiedzą że tam nie ma zmiłuj, tam muszą być silne :shake:. A jak już trafią do cudownego domu te nerwy, stres jakby odpuszczał i wiedzą że już nie muszą być tak silne bo jest ktoś kto się nimi zajmie, obroni. I wtedy najczęściej wychodzą te różne choroby o których w schronach nikt by nawet nie pomyślał:shake:. Tylko że wtedy często jest już za późno na leczenie i pomoc:-(. Ale satysfakcja że psiak odszedł wśród tych, którzy go kochali - bezcenna. Pamiętam jak długo sama się bałam że coś wyjdzie u mojej Tary, którą adoptowałam po jej pobycie przez 12 lat w schronie. Na szczęście do nas los się uśmiechnął, Tara jest dotąd zdrowa a mamy już ponad rok wspólnego życia za sobą;). UBOCZE - JESTEŚCIE CUDOWNYMI LUDŹMI!!!!! TIMUREK BYŁ U WAS SZCZĘŚLIWY I W TEJ CHWILI TO JEST NAJWAŻNIEJSZE!!!!! AlfaLS-tu zgodzę się z Toba całkowicie. Ja miałam właśnie tak z moją ALDĄ . Sunia czekała na swój dom w schronisku ponad dwa lata. Gdy w końcu tej jej dom sie znalazł, nacieszyła się nim 5 tygodni. W moim sercu pozostanie do końca moich dni. UBOCZE, daliście Timurowi najpiękniejszy dar-własny, kochający dom.
  16. Maciekkk, pięknie opisałeś Wasze rozstanie. Wiem, że Twój pies jest dumny, że mógł przy Tobie spędzic całe swoje życie. Spotkcie się, jeszcze. Na pewno sie spotkacie.
  17. [quote name='kaskadaffik']No to se znajdzie na allegro za 50 zł szczeniaka i na tym się skończy, rasowy napewno będzie ją bardziej kochać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Każdy głupi by chciał za darmo odchowanego, rasowego jeszcze z rodowodem, ale cieszy chociaż że ogłoszenia dają rezultaty, a ludzie szukają :)[/QUOTE] Niestety w takim kraju żyjemy. Liczy się tylko to co modne i rasowe. Wstyd powiedziec, że ma się kundla. Ale czasami z miłości do jakiejś rasy przychodzi miłośc do mieszańca. Tak było u mnie i Dotts ;).
  18. [quote name='_bubu_']Bogusia można usunąć z ogłoszeń, jutro jedzie do domku.[/QUOTE] Super. Zdejmuję. Kciuki za dzisiejszy wieczór!!
  19. Ja bym je pousuwała dopiero, kiedy pojadą do domków. Czasami ludzie rezerwują a potem zapadają się pod ziemię. Jak tam poszło wczorajsze odrobaczanko?
  20. Zupełnie jak ja ... Taką cie zapamiętamy Fioneczko!!!
  21. Niech ktoś w końcu wypatrzy futrzaka. To taki wdzięczny psiak!!!
  22. Śliczne foteczki :)
×
×
  • Create New...