-
Posts
13784 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BIANKA1
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
BIANKA1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieje , że przynajmniej pogoda obeszła się z Tobą łagodnie :shake: -
Co słychać u naszej ślicznotki ?
-
U nas też w nocy była burza . Raz usłyszałam jak hukneło i Rokuś wpadł do pokoju . Ja sypiam na " środkach " , więc musiało nieżle walnąć :evil_lol: Teraz jest duszno . W lesie drzewa stały , to chyba tak żle nie było . Frytka do tej pory spała . Jakaś rozmemłana jest przez tą pogodę .:shake: Acha ...........ostatnio namiętnie liże mnie po rękach , jak tylko jej się uda :diabloti: Postaram się zrobić jej zdjęcia , bo ostatnio tylko śpi , ale może jak pójdziemy na ogród to mi się uda .
-
Witamy . Mam problemy z komputerem . Cały czas coś mi się blokuje i zawiesza .Może złapałam jakiegoś wirusa Czeredka bardzo dobrze . Frytka oberwała z rana łyżka do butów . Bo jej radosne szczekanie i wycie spowodowane wizją spaceru , niosło sie po całym osiedlu :shake: W sobote przed 6 rano nie jest to właściwe zachowanie . Jako że właśnie zakładałam buty , to dostała klapa w tłusty tyłek . Zatkała sie w moment i już ze spokojem wyszliśmy z domu . Durnowata Kropka chciała pogonić kaczki pływające po śmierdziawce porośniętej czymś zielonym . Oczywiście wpadła do wody i ledwie się wykaraskała . Ale wszystko jest dobrze , bo jesteśmy żywi , zdrowi i szczęśliwi :loveu:
-
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='anula1959']Szczerze? Chyba żadna z tych ofert nie jest odpowiedznia 1. Pan z Kaszub - coś te Jego maile .............:diabloti: , no mnie nie przekonują , że oni mieli by u niego dobrze 2. Pani z Mielca - jak się chce adoptować psa / a co dopiero dwa/ trzeba porozmiawiać z rodziną i mieć jej zgodę , wszyscy muszą tego chcieć 3. Pani z Wawy - tu bym się zastanawiała - po uprzedniej wizycie przedadopcujnej 4. 11-latek - niech się odezwie Jego ojciec , z dzieckiem przecież nie możesz rozmawiać na temat adopcji psa To tyle :oops: . Tylko mnie nie bijcie , łłłłłłłłłłaaaaaaaaaaaaaa![/quote] plus pan z Wałcza . Ja tu nie widzę nikogo dla dziewczyn . Pani z Mielca się wycofała , W zaprzęgu być nie mogą . Pan z Kaszub i 11-latek zostają . Pani z Warszawy jeszcze nie ma domu . Kto zatem ? -
Oborniki Wlkp. Szorstkowłosy Puszek. Puszek zaginął!!!
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
A ja myślałam , że Puszek już znalazł domek . -
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Niby tylu chętnych , a nie ma nikogo sensownego . -
Jeśli jest to sprawa życia lub śmierci , to mogę ją zabrać na tymczas ale do budy na podwórko . Budy nie mam , ale sąsiad ma jakąś pustą u siebie - chyba . Jako że mam 4 psy i 4 koty konieczne będzie finansowanie jej operacji i utrzymania . Tymczas musi być niezbyt długi , taki tylko na ratowanie życia . Oczywiście bedzie luzem i w kontakcie z resztą domowników . Podwórko mam mikroskopijne , ale już naprawdę nie mam gdzie upychać . Miałam kiedyś 6 letniego podchalana przez rok na tymczasie . W domu jest dobek , ale szczeniaka nie zje , Są też 3 male kundle .
-
U nas upał , byla burza i padało , a teraz znowu upał . Coż ze 30 stopni było jak patrzyłam . Teraz to nie wiem ile jest . Wszyscy padnięci . Ja uprałam wykładziny na jednym piętrze i też padłam . Alpinko , to straszne . Ja też martwie się o te swoje ramole . Zwłaszcza o Frytkę , bo tez ma problemy z sercem , płucami , no i jest taka gruba :shake: Puniek ziapie jak parowóz ,a Rokuś jest nieprzytomny . Jabłka na drzewie są gorące , jak gotowane . Aż niesmaczne
-
Amiga dzisiaj wróciła z Rzeszowa . Tylko raz tam byłam , wieki temu . W takiej pięknej restauracji z wodospadem . Tak ................. to było jakieś 40 lat temu :crazyeye: Ale ten czas leci :placz:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
BIANKA1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z tego wszystkiego zapomniałam , że Morgana ma cieczkę :shake:.Puniek też rozdrapał drzwi . No to masz całkiem przechlapane . Jako że gorzej już być nie może , trzymaj się , bo idzie ku lepszemu . -
[quote name='martaa2']:shake: Jak ona zyła na podwórku tyle lat:niewiem:[/quote] Właśnie :roll:
-
Biedna Zulka . W tym roku wyjątkowy urodzaj na burze . Nie wiem , czy środki uspokajające są dobre . Mój Roki boi się sylwestra . Odkąd go mam , to zawsze tę noc spedzamy w zamknietym , zasłoniętym pokoju razem pod kołdrą . W tym roku lekarz dał mi sedalin . Roki był po nim jak nieżywy . Oczy jak u trupa , siurek mu wypadał . Robił pod siebie i nie mógł chodzić . Cały Nowy Rok wydzwaniałam do weta komentując etapy jego dochodzenia do siebie . Już chciałam z nim jechać na kliniki , ale jakoś doszedł do siebie . Te kilkadziesięt minut sylwestrowego spokoju przypłaciłam całym dniem stresu . Już nigdy nikomu nie podam sedalinu .
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
BIANKA1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witamy wszystkich . Mam nadzieję , że już jest lepiej Klusiorowi , Mordzi , kici . i Dorotce . Trzymaj się , sercem i myślami jesteśmy z Tobą . -
Witamy . U nas upał od świtu . Jesteśmy po spacerku . Psy padnięte :diabloti: Właśnie się zastanawiam , czy paść razem z nimi , czy jednak troszkę się ruszać . Apetyty im dopisują i już są po śniadaniu . Jedynie Frytka medytuje nad miską , nie tracąc z oczu jej zawartości :evil_lol:Ona potrzebuje troszkę więcej czasu na dojście do siebie po porannym wysiłku .
-
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
BIANKA1 replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hala']20 obserwatorów?? Ja chyba śnie!![/quote] To się obudz kobito , bo już pora :diabloti: Bardzo mi się podoba nowe określenie Halinki " psacerują " :evil_lol: -
Mnie też się zdaje , że wyładniała . Już zarosła , jest bardziej kontaktowa , biega - no może przesada -ale już nie wlecze się na smyczy z tyłu , tylko idzie krok za resztą psów . A tak to było mi żle iść . 3 z przodu ciągneły i Fryciasta hamowała z tyłu :shake: A teraz idzie za psami , ale nie trzeba jej ciagnąć . Irysku , możesz przyjechać kiedy chcesz , tylko upewnij się , że będę w domu . Mój teść leży w szpitalu i teściowa robi alerty :roll: Dziękujemy , ale mamy wszystkie witaminki . W piątek uzupełniłam zapas .