-
Posts
1346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alpina
-
Shih- tzu Kay ma wspaniały, kochający domek - Dziękujemy SOLITO!
Alpina replied to yewcia1's topic in Już w nowym domu
Bardzo mnie cieszą takie wiadomości..:loveu::loveu::loveu: -
O masz...! Mam nadzieję, że on tam jeszcze jest... :roll:
-
Wysłałam PW do Ewy ale ona często zajęta bardzo...No a teraz czas przed Świętami więc zrozumcie, żonę i matkę...:lol: Jakby coś to do niej zadzwonię... Niech zdaje relację...:mad: Taak...Tak.... Oktawia bardzo nadawałaby się na szeryfa....:evil_lol: Ale i tak ją kocham...:);)
-
Oktawia myślę że na 100 procent Majeczka ma gruczoły wyciśnięte bo i Malagos i jej mąż są wetami...Malagos z wykształcenia a mąż praktykujący wet...:cool3: Malagos czy Majka nie nadaje się do narkozy? Bo te zęby będą dawały różne stany zapalne i dobrze byłoby je wywalić.. Ja Joszince pomimi że ma dopiero ponad cztery latka musiałam usunąć osiem zębów...W takim były fatalnym stanie...Ktoś ją od początku zaniedbał i teraz są skutki.... Tylko zostaje kwestia narkozy...Bo Maja ma swoje latka... A tak ogólnie to naprawdę nieżle jak na pierwsze strzyżenie tego weta...:lol:
-
Mąż.... Nic się nie przejmuj on jest przyzwyczajony...:evil_lol: Ja też jak dzwonię a znam tylko nik z Dogo, to boję się coby czyjś TZ nie odebrał...:evil_lol:
-
Dzięki za telefon... Jak będziesz wiedziała kiedy na bank można go odebrać, to dzwoń a ja umówię Cię z Beatką! Iwop widziałam ... Wysłałam im ze dwa razy kasę i suchą karmę... Ale jak tam takie machloje odchodziły, to kto wie, czy psiaki coś z tego skorzystały...Rozpacz..:-(
-
Oktawia - w tym pośpiechu i z czterema Yoreczkami koło nóg z buldożką z maleńkimi szczeniaczkami której z doopy ciekł śluz i krew - trzy tygodnie po urodzeniu szczeniąt:placz:- I z jedną suką w cieczce w jednym pokoju wydawało mi się że prycha , kaszle i cholera wie co jeszcze...Dlatego Beatka poszła z nim jeszcze tego samego wieczoru do weta w W..... ale okazało się że jest zdrowy...On może tak prychał na psa bo suka w cieczce była..Albo się zestersował bo obsikał właściciela jak ten go przyniósł do domu... Jak rozmawiałyśmy to jeszcze niczego nie wiedziałam na pewno... Po telefonie do Ciebie dzwoniłam do Beatki, że gdyby okazało się, że jest chory, ma go nie odrobaczać ani nie szczepić, ani nic ale okazało się, że nic mu na szczęście nie jest...:roll: Shih- tzu czasem zdrowe tak charczą i sapią bo mają np. ściśnięte przegrody nosowe, że na obcym tak nie wyczujesz, czy to choroba, czy pies już tak ma, czy się akurat zestresował do czego w tamtych warunkach miał pełne prawo... Wiesz, że w trakcie takiej akcji wszystko się błyskawicznie zmienia w zależności od sytacji... Chłopak jest zdrowy i w nowym kochającym domu a to najważniejsze.... I tak go jeszcze wezmą do weta. Do dyspozycji ma dom z ogródkiem i kochających ludzi...A nie łańcuch i śmierdzącą komórkę... Malagos to świetnie! Prosimy o zdjęcia majeczki po fryzjerku! Tak myślę , że może by jej te zęby na przodzie wyrwać o ile narkozę babcia wytrzyma:roll: Ale to taka moja lużna uwaga...
-
Ewciu to wspaniale! Na wstępie trzeba skontrolować czy mały nie ma już pcheł, bo to krótki czas od zabrania go z tamtąd a jak pisze Beatka było ich dużo więc coś mogło zostać, pomimo odpchlenia...No i pewnie do jakiegoś normalnego fryzjera przydałoby się z nim bo wygląda koszmarnie - jak baran a nie shih- tzu...:roll:Tak go ciachnęli nożyczkami czy maszynką- trudno zgadnąć ...Byle jak....:roll: Beatka to się w powrotnej drodze ze mnie śmiała, że spodziewałam się ,naiwna, że go do salonu zaprowadzą...:roll: Było co prawda ciemno ale ogon też mi się nie podobał...Na końcu to chyba był pędzelek z włosków czy...Strup jakiś no nie wiem.. Szybko się to działo - psa pod pachę i chodu do samochodu... Byłam tak wstrząśnięta warunkami, że wszystko docierało do mnie z opóżnieniem... O rany Malagos - ja o tych Orzechowcach, to nie od dzisiaj wiem... Wiedziałam, że jest tragicznie... Ale nie miałam pojęcia, że jest aż tak żle...:placz: Jak można pomóc tym biedakom jak tam niektórzy pracownicy zaraz wszystko rozkradną...
-
Jak można konkretnie tam pomóc? Przed oczami mam Ligotę i zbiórki wszystkiego co kto może wysłać... Ale teraz zwątpiłam bo jak mówicie, że to zostanie ukradzione i psy i tak nie dostaną to już nie wiem...
-
O rany.... Może teraz takiego świństwa nie zrobią . W końcu Magdyska jest tam wolontariuszką... Próbuj kochna, próbuj... No i masz,naprawdę się martwiłam ...
-
Facet ma pseudohodowlę - Yorki, buldożki FR,Shih- tzu, spaniele... I nie chce żadnego sprzedać - no chyba, że szczeniaki po 600PLN... Błagam - dzisiaj nie chcę o tym nawet myśleć...Muszę ochłonąć... I tak mam potężnego doła:shake:
-
Beatko bardzo się cieszę, że mały wyglada na zdrowego! Bardzo dziękuję, że się nim tak troskliwie zajęłaś...:calus: Na tabuny pcheł lepsze byłyby kropelki niż obroża...Ale skoro czuwasz nad skórą ...To i obroża zda egzamin pod warunkiem, że to nie z firmy Bephard - jeśli obroża jest tej firmy, to ją zaraz wyrzuć - nie zadziała... Najlepsze krople Viprex lub Frontline... Ewcia dzwoniła, że masz już dla niego transport :multi: Jesteś kochana dziewczyna!
-
Niestety wykupiłyśmy tylko jednego - trzy nie do ruszenia... Koczują w komórce...:placz:
-
Oktawia ładne te sweterki ale ja niedawno za dwieście zeta kupiłam sześć...:placz::placz::placz:(dla trzech moich bab - po dwa dla każdej)I już nie mam na to forsy... Nie mogłaś tych wcześniej reklamować...:-x Masz pozdrowienia od śmierdziuszka shih- tzaczka...:) Coś nam go ciotka naraiła...;) Ps. Model który prezentuje sweterki - CUDNY! A jakości to mi nie trzeba reklamować - kupiłam poduchę na Allegro (a raczej mój TZ, bo chciał mi zrobić niespodziankę) I coś mi się zdaje że to też była robota Beam...
-
Jesteśmy właśnie po akcji wykupu shih- tzu z pseudohodowli - Udało się... Ale po tym co tam zobaczyłam nie jestem w stanie się cieszyć...:-(
-
Rysiu Psie Serce - wszystkie Ryśki to fajne chłopaki!
Alpina replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
OK. Jutro dam dziewczynom jego namiary... -
Co tam ja... Aniu kochana to Beatka darła z Łodzi do W..... a z W.... do L.... i z L.... do W.... a to wszystko o jednej kanapce! Zapłaciła za psinkę, zabierze do kliniki, wykąpie... Jak mi powiedziała, że jeszcze dzisiaj jedzie z nim do tej kliniki na badania, to zapytałam skąd bierze na to siły... Beatka to wspaniała, filigranowa kobietka o wieelkim serduszku. Bardzo się cieszę, że ją osobiście poznałam... Ona emanuje dobrocią... Tak mi się marzy cioteczki i wujciowie (ukłony dla wujcia Zmysł;))Cobyśmy się kiedyś razem spotkali.Mam okropnego doła po tym, co tam zobaczyłam...I ta bezsilność...Powinnam się cieszyć a jakoś nie mogę.. Rzeczywistość jest straszna..Tak się zastanawiam czy my jesteśmy normalni, czy to świat jest szalony albo na odwrót.. Wielkie podziękowania dla Ewadr - ZA ZNALEZIENIE KOLEJNEGO DOMU! Obyś miała Ewciu taką szczęśliwą rękę do domów jak do tej pory... Całuski dla Was wszystkich...:Rose: Malagos cena na PW... Wujcio Zmysł taki skromny - w kąciuku ...No patrzecie...Niebożątko..:) Oktawia mamy już dla niego transport do Kr....
-
Udało się... Psiaczek brudny- śmierdzący jak nieszczęście - cały rękaw od kożucha mi tak śmierdzi że..:roll: A miałam go tylko dwa razy na rękach... Współczuję Batce bo ona właśnie wiezie go do kliniki w Warszawie a to tylke kilosów...:roll: - naprawdę fetor okropny ale psinka grzeczna, milutka...Shih- tzu ale jak to nierodwodowy...Najważniejsze, że już on przynajmniej bezpieczny...Facet wygadał się, że je bije - Beatka świadkiem...A tak w ogóle mieni się wielkim miłośnikiem zwierząt...Ma cztery biedulki Yoreczki , buldożka z maluchami - już trzy padło! I jeszcze trzy shih- tzu w komórce zostało...A jeszcze będzie spaniel i coś tam na dniach...:shake:Odór w domu, że nos urywa... Wiecej jutro bo jestem padnięta!
-
Oktawia jesteś niemożliwa...;) Daj psu jeszcze troszkę nacieszyć się klejnotami...:evil_lol: A ludziom czas na złapanie oddechu...:evil_lol:
-
Rysiu Psie Serce - wszystkie Ryśki to fajne chłopaki!
Alpina replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
A gdzie jest Rysio? Może warto podrzucić go dziewczynom z Krakowa np. Foksi i Dżekuś - ona często ma zapotrzebowanie na terierki oraz foks-terierki no i przede wszystkim słabość do nich... No i występuję w TV Kraków:cool3: "Kundel bury i kocury...":razz: -
A wracając do pytania Oktawi... Leoś znalazł dom w Chrzanowie(woj. małopolskie) u drugiej nomen - omen Beatki...:) Bo zdaje się zapomniałam o tym napisać...:oops::evil_lol: [B]Cociaż to wątek Leosia chcę serdecznie podziękować [COLOR=Blue]Beatce[/COLOR], za bezcenny transport oraz [COLOR=Blue]Ewiedr [/COLOR]za zanalezienie wspaniałych domów dla [COLOR=Red]Leosia[/COLOR][/B][B] i [COLOR=Red]Majeczki[/COLOR]. [/B][B]Dziewczyny jesteście wielkie!:Rose: :Rose: :Rose:[/B] [B] Dziękuję wszystkim, którzy nam kibicowali i którym los tych psiaków nie był obojętny...:Rose: [/B]
-
[quote name='iwop']Magdyska ale zdjęcie :p Na tym pierwszym to pomyśłałam w pierwszej chwili, że to jakaś blond dziewczyna...:evil_lol:[/quote] Ja w pierwszej chwili też ...:oops::evil_lol: