Jump to content
Dogomania

salibinka

Members
  • Posts

    5435
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by salibinka

  1. Trzymam :). Gucio dziś ma powtórkę w Dzienniku. Oby ruszyło.
  2. [quote name='Livka']Jestem za kupnem obroży :) 20 zł ode mnie na ten cel ;) Dziękuję serdecznie za kolejne wpłaty - [B]yucca i Anna G-R[/B] :iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] Livko, ogromne podziękowania dla Ciebie, dla yucca i Anna G - R:loveu: Zastanawiam się, jak to zrobić najlepiej - chyba najprościej będzie, jak zamówię z adresem dostawy do hotelu a adresem rachunku moim - do wstawienia tutaj i założę za zakup. Może tak być? Przykro mi, że mogę tylko założyć :(, ale ponieważ za program Misiowy trzeba podarować też worek dobrej karmy (lub coś innego, ale uznałyśmy z p. Elą, że karma jest najpraktyczniejsza) dla skawińskich psów w zamian, zamówiłam worek Puriny ProPlan z zooplusie a koszt wzięłyśmy po połowie z p. Elą na siebie.
  3. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-1-OQI3JwEcY/U8FE-8YnqeI/AAAAAAAAKrM/PpmHtjbG89M/w850-h567-no/DSC_1902.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-FJl5MroUUtg/U8FFB3hw9bI/AAAAAAAAKrU/y5f9ad7z20E/w850-h567-no/DSC_1908.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-jqETUX9v7Do/U8FFEvE9d6I/AAAAAAAAKrc/p7uH0yK7O5s/w850-h567-no/DSC_1910.JPG[/IMG] :sleep2::hand: ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ly85jf58IUc/U8FFIJcZsII/AAAAAAAAKrk/b9E7CXittXY/w850-h567-no/DSC_1858.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Ox5UPrfSIDI/U8FFJxUb3MI/AAAAAAAAKrs/fGHWGMk-JbQ/w850-h567-no/DSC_1851.JPG[/IMG]
  4. Senuś pozdrawia :): [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-sYsPjYTdUVg/U8FEl3NDBUI/AAAAAAAAKqc/V53dfy9A3wE/w850-h567-no/DSC_1870.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Zom9Jf9hDdE/U8FEq5-_ieI/AAAAAAAAKqs/s-oYfcGFUsU/w850-h567-no/DSC_1878.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Shgkk6o8oD0/U8FE0Skc83I/AAAAAAAAKq0/0488jK43A4o/w850-h567-no/DSC_1884.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-VGAD33XAO2E/U8FE38UHfRI/AAAAAAAAKq8/4Re-xpOa-XU/w850-h567-no/DSC_1885.JPG[/IMG] ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-O3mQHo1LnZQ/U8FE8tBtExI/AAAAAAAAKrE/NccKTo21IJ4/w850-h567-no/DSC_1901.JPG[/IMG]
  5. Mocno trzymamy kciuki za zdrowie Largo :). A dla Misia - oby tak się stało, jak pisze teresa118 - mądra, spokojna, dojrzała osoba. Misio potrafi być naprawdę ujmujący. Ma duży potencjał i myślę, że mógłby być dla kogoś wspaniałym przyjacielem. Tylko, żeby go ten ktoś zechciał dojrzeć, znaleźć... poznać i zrozumieć. Cały czas czekamy na TEN telefon. A póki co, Misio będzie miał co tydzień mądrą panią z Akademii, która może troszkę Misia rozrusza, zmotywuje, bardziej otworzy. Już same - częstsze, regularne odwiedziny kogoś z zewnątrz będą super sprawą dla naszego nieśmialca. Wiem już od p. Kasi, że wytypowała osobę dla Misia, formalności w drodze i spotkania ruszą w najbliższym czasie. Misio potrafi zaskoczyć bardzo pozytywnie i mam nadzieję, że i tym razem pokaże potencjał. To mądry, wrażliwy psiak. I jeszcze jedno. Ponieważ Misio - mam nadzieję stopniowo przełamie się i spacery staną się elementem jego życia - przydałoby się jednak porządne zabezpieczenie. Z obroży Foresto, którą Miś miał od kogoś dostać, nic nie wyszło niestety, dlatego myślę, że może dobrym pomysłem byłby zakup takiej lub podobnej obroży z Misiowych funduszy (zamiast kropli, o które trzeba powtarzać co miesiąc i nie są rewelacyjne). Bardzo proszę o Wasze zdanie w tej kwestii.
  6. Serdecznie dziękujemy!:loveu:
  7. [quote name='Alla Chrzanowska']Dziękuję serdecznie. Marzę o tym, by znalazł się dla niego (nawet płatny) dom tymczasowy, który zapewni mu należytą opiekę po operacji, ale musi być w Warszawie, żeby Largo został pod kontrolą lekarza, który będzie go operował. [/QUOTE] Z dt niestety nie umiem pomóc, ale wesprę groszem, chociaż tyle. Wspaniały z niego dzieciak.
  8. Jestem (z wątku Misia). Czy i jaka jest diagnoza? Jak można/ możemy mu pomóc?
  9. Bardzo dziękujemy :).
  10. [quote name='terra']Ja nie wiem jak Wy się rozstaniecie, jak Senuś znajdzie domek. ;)[/QUOTE] Ja też nie wiem. Nie wiem... [quote name='jotpeg']pięknie o nim piszesz, Salibinko. wspaniały pies-przyjaciel :loveu:[/QUOTE] O Senku nie da się pisać brzydko :) - chociaż czasem bym chciała - z przekory ;). Myślę i myślę, co by tu brzydkiego napisać :) Może, że jest miskowym świntuszkiem - rozrzuca jedzenie i rozlewa wodę? ;) O tak, to uznaję za brzydkie ;) :) Albo, że jest bezlitosnym włośnikiem materacowym? ;) Albo, że to antykąpielnik z zasady - choć grzeczny jak trusia, ale robi wyrzuty z oczu jak guziki... Albo, że jest czasem tarzalskim bezwzględnikiem i poszukiwaczem podśmierdziałych, polnych skarbów, za sprawą których on napawa się dumą a ja miewam mdłości ;) A może, że jest okropnym ZŁODZIEJEM i bez skrupułów ukradł mi serce i nie chce oddać i już po nim...
  11. Bardzo dziękujemy za pamięć i nieustającą troskę o Misia. Makila mówi, że Misio nadal nie życzy sobie zakładania szelek. Formularz zgłoszeniowy jeszcze do nas nie dotarł, nie wiem skąd zwłoka, będę się kontaktować z Akademią.
  12. Dziękuję, terro, za odwiedziny i pamięć :) Domek się nie objawił. Jedyny telefon, który miałam w ostatnim czasie o Senka był od sympatycznych studentów uczących się w Krakowie. Chcieli go do wynajętego mieszkania a po studiach "się zobaczy". Niestety się nie zobaczy, bo taki dom, to żadna przyszłość. Sam Senuś ma się dobrze. Jest wesoły, kochany i szalenie mądry. Spędził niedawno kilka dni u przyjaciółki w czasie mojego wyjazdu - zachowywał się wzorowo i podbił wszystkie serca. Dzięki temu pobytowi wiemy również, że Kikulin ma duży respekt do kotów. Od jakiegoś czasu znacznie poprawiły się jego relacje z parą sąsiedzkich psów, które często spotykamy na spacerach. Już nie ma napięcia, poburkiwania i sikania po pięć razy na zmianę na ten sam krzaczek ;). Witają się ładnie i na luzie. To dobrze, bo sąsiedzi to dwa trochę zadziorne samce wiecznie biegające luzem. Z kolei innego "kolegę" lubi pogonić czasem - ale poprzestaje na tej rozrywce (nie ma agresji). Senuś ma taką fajną cechę, że jak wędrujemy to wedrujemy - biegnie za swoimi sprawami. Wystarczy, że usiądę (lubię czytać, pracowac lub po prostu posiedzieć na łąkach - takie moje "letnie biuro" ;)) - Kikulin odkłada swoje sprawy, kładzie się obok i nie odejdzie dopóki ja się nie ruszę (nawet jak czasem przejeżdżają dość blisko dziewczyny na koniach, które go bardzo ciekawią). Tylko przy nim takie postoje są możliwe (moje psy zawsze się niecierpliwią i już po chwili okazują znudzenie). Senek jest uważny i posłuszny. Prześlicznie okazuje uczucia. Radość - przebieranie przednimi łapkami i kosmiczne odgłosy, czułość - ty mnie wygłaszcz po buszku i po zadku, ja Ci wyliżę i wyskubię ucho (on uwielbia maltretować ludzkie ucho !;)). powitanie - stety, niestety skakanie - nie oduczę go tego i szczerze powiedziawszy nie chcę ;). Rytuały - np. rytuał Dupki Porannej. Senuś wtula się wieczorem klasycznie, ale za to rano, kiedy otwieram oczy, jego dupka jest zawsze tuż przy mojej twarzy. Senuś zawsze śpi dotąd, dopóki śpi człowiek. Generalnie wspaniale potrafi dostosować się do rytmu człowieka. Posiłki są dla Kikulina ewidentnie czynnością społeczną. I choć nie jest łasuchem i typowym odkurzaczem, pięknie umie wypraszać i degustować, choć gust ma coraz bardziej wysublimowany :). Na początku, kiedy do nas przybył, jego sierść pozostawiała wiele do życzenia. Z czasem okrywa poprawiła się znacznie i zamiast zupełnie prostego włosa zaczęły pojawiać się takie delikatne jakby karbki na sierści. Teraz, od jakiegoś czasu, jest ich jeszcze więcej. To taki subtelny akcent urodowy, dość oryginalny :). Kikulin jest doskonałym pedagogiem. Kiedy (w czasie lektury książki do programu zajęć z behawiorystą dla Misia) przyszło mi do głowy zademonstrowanie Senkowi CSów - ziewania i oblizywania - dostałam momentalnie takiego buziaka w samo prawie gardło (akurat demonstrowałam ziewanie), że chyba dam spokój z CSami na codzień ;). Uśmiałam się do łez.
  13. Dziękuję za zaproszenie. Pani Irena musi być niezwykłą osobą. [SIZE=1] (poszło ode mnie 50zł dla Misia, zapomniałam wpisać swój nick w przelewie)[/SIZE]
  14. Czy suczka Mela została odebrana ze schroniska krk?
  15. Dziękujemy bardzo :). Wczoraj odwiedziliśmy Misia z p. Elą i Jej mężem. To była wizyta przedwieczorna - Misio po kolacji - spokojny i wyluzowany, aczkolwiek Makila mówi, że granica dystansu wobec niej nie wróciła tak do końca do normy sprzed ostatniej soboty. Zawiozłam Misiowi szelki (zakładane przez głowę), smycz z podwójnym karabińczykiem, adresówkę (na wszelki wypadek) i lekturę do programu. Makila powolutku i w sobie właściwy sposób (czyli bardzo stopniowo i tak, żeby Miś pozwolił na luzie) zacznie oswajanie z "uprzężą". Wczoraj mąż Pani Eli powiedział, że z jego obserwacji Misia z okresu przed śmiercią pani wynika, że to nie było do końca tak, że Misio uwielbiał spacery i był na nich wyluzowany - zawsze był dość płochliwy i w jakimś stopniu spięty. Tak go subiektywnie postrzegał, widując z panią.
  16. [quote name='Felka z Bagien']Dobrze,że oddał tę sunię.Jest piękna.Może ktoś za nią tęskni.Warto byłoby mieć faceta na oku,przyjrzeć się czy nie ma następnego psa.[/QUOTE] Szczęście w nieszczęściu, że nie zmienił jej imienia. Znalazłam po ogłoszeniach w necie. Suczka ma czipa, ale nr nie było w bazach. Osoba z fundacji potwierdziła, że po nią przyjadą w niedzielę.
  17. [quote name='Avaloth']chory koleś, brak słów... a nasza Fanta przepadła jak kamień w wodę, zero odzewu mimo sporej ilości plakatów i ogłoszenia w gazecie :( [URL]http://olx.pl/oferta/zaginela-bialo-czarna-suczka-fanta-centralna-grzegorzeckie-CID103-ID5VWWL.html#c086760672[/URL][/QUOTE] Poniżej zdjęcie zrzeczonej suczki (szara, na pierwszym planie). Może ktoś ją rozpoznaje, może ktoś skojarzy, skąd mogła zostać wydana/ zabrana - ma na imię Mela (niestety nie mam info, skąd imię, czy nadane, czy z takim ją dostał). [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-QPanB9PiWxc/U5GGutADJjI/AAAAAAAAKRo/eBO6h97WEcM/w756-h567-no/DSCF5683.JPG[/IMG] edit. znalazłam. Suczka z Kielc z fundacji Kastor. Zostanie odebrana.
  18. [quote name='złośnica93']Chodzi o 'moje; ogłoszenie?[/QUOTE] Złośnico, chodzi o to, które przyszło z innymi do aktywacji dwa dni temu: [COLOR=#7b8392] Wiadomość dotyczy ogłoszenia: [B]MISIO stracił wszystko, przygarnij psią sierotę[/B] o ID [B]90166359[/B]. [B]Przyczyna usunięcia: Identyczna lub łudząco podobna oferta już jest w naszym serwisie.[/B] Sprawdź ogłoszenie, które znajduje się pod tym linkiem: [URL="http://olx.pl/oferta/dom-wielkie-marzenie-niewielkiego-psiaka-CID103-ID5xl2z.html"]Dom – Wielkie marzenie niewielkiego psiaka[/URL] Dotyczy ono tego samego lub podobnego przedmiotu / usługi, co Twoje. Pamiętaj, że jest to niezgodne z Regulaminem. Jeśli firma oferuje na sprzedaż produkty podobne, jednak różniące się szczegółem, powinny być one ujęte w jednym ogłoszeniu. Jeżeli umieściłeś ogłoszenie drugi raz, ponieważ chciałeś coś w nim zmienić, skorzystaj z opcji edycji poprzedniego ogłoszenia - to proste i szybkie. [/COLOR]
  19. [quote name='salibinka'][COLOR=#000000]Ostrzegam: Kraków, Andrzej W. 516-287-xxx. 12 maja adoptował suczkę z krk schroniska, 14 maja mu uciekła, 15 chciał już następnego psa do adopcji (dzwonił po mojego tymczasowicza). Poza próbą złapania suczki na gorąco zaraz po fakcie przy pomocy schroniska, która się nie udała, nie zrobił do tej pory nic, żeby suczki szukać. Później dowiedziałam się, że zaraz po zgubieniu Fanty, domagał się ze schroniska następnego psa. Może szukać dalej, nie ujawniając niewygodnych szczegółów. [/COLOR][COLOR=#000000] [/COLOR][/QUOTE] Ostrzegam raz jeszcze - dzisiaj dostałam informację, że do krk schroniska trafił pies od tej osoby - tym razem sam się zrzekł. Nie wiadomo skąd jest pies i kto mu go wydał do adopcji. Ten mężczyzna jest poważnie niezrównoważony. Proszę, ostrzegajcie znajomych.
  20. Dziękujemy :) Dziękuję również serdecznie za kolejne ogłoszenia dla Misia - przyszły aktywacje. [SIZE=1]Edit.: Nowe ogłoszenie na OLX zostało przez nich usunięte - jako nieregulaminowe (powielenie), mimo zmodyffikowanego tytułu - nie przeszło tam niestety.[/SIZE]
  21. Rozmawiałam z behawiorystką z "Białego Psa"o Misiu i plan dla Misia mamy obecnie taki: Misio weźmie udział w programie, który jest przez nich organizowany. Od 22 czerwca - ustalimy szczegóły i terminy wizyt - behawiorysta będzie jeździł do hotelu raz na tydzień i pomagał Makili w pracy z Misiem - do marca przyszłego roku (załozone ramy czasowe programu) lub do momentu, w którym uzna, że jest dobrze i cel został osiągnięty. Jeśli Miś znajdzie w trakcie DS (na co wszyscy liczymy i co jest celem ostatecznym) - program przenosimy i kontynuujemy w DS. Program jest bezpłatny, warunkiem jest konsekwentne doprowadzenie go do końca, lektura przygotowawcza i worek dobrej karmy dla psów ze Skawińskiego Stowarzyszenia, którym pomagają. Makila wyraziła gotowość do wzięcia udziału - bardzo za to dziękuję i ogromnie się cieszę, że możemy spróbować zadziałać. P. Ela też jest chętna jeździć - ustalimy to już w odpowiednim czasie i na bieżąco, tak żeby było najlepiej dla Misia. Porządne szelki i lekturę postaram się zdobyć do niedzieli - zawieziemy Makili, bo to ważne i dobrze, żeby już miała u siebie. Myślę, że to dla Misia szansa, żeby na spokojnie próbować wypracować pewne rzeczy, ogarnąć te sfery problematyczne. Aha, program opiera się na podejściu pozytywnym, czyli żadnej przemocy, metod na siłę i dziwnych akcesoriów.
  22. To było dla niego za dużo. Jeden raz - do tego z obcą osobą - to rzeczywiście bez sensu dla samego Misia. Tyle, że powiedziało mi co nieco. On powinien wychodzić, chodzić w szelkach na smyczy, na początek może blisko hotelu, przypomnieć sobie jak to jest - w dawnym domu chodził przecież na spacery, w szelkach, znał to. Najlepiej z Tobą, bo Ciebie zna i w jakimś stopniu Ci ufa. Rozmawiałam dzisiaj z panią Elą (opiekunką prawną) - poprosiła mnie, żeby pojechały razem do Misia. Teraz sama nie da rady, bo ma rękę po złamaniu w trakcie rehabilitacji, ale myśli żeby zacząć przyjeżdżać co jakiś czas i zbierać Misia na zewnątrz. Jednak ja dochodzę do wniosku, że to nie ma chyba większego sensu, bo to tylko nieregularne odwiedziny, co jakiś czas. Pat. Możemy zaakceptować to jak jest i liczyć na naprawdę wyjątkowy dom, ale wobec braku zainteresowania to myślenie i tak abstrakcyjne. I w zasadzie do tej pory tak się ustaliło. A i tak, gdyby zdarzył się cud - Misio zmierzyłby się z czymś podobnym jak wczoraj... Ktoś by go zabrał , musiał wyprowadzać. I to jest na ten moment nie lada wyzwanie. Misio w miarę dobrze funkcjonuje w przestrzeni hotelu, ale to za mało. Możemy próbować socjalizować Misia, ale wiem, jakie są realia - stąd pytanie, czy to w takich warunkach, jakie są, możliwe? Co możemy zrobić? Rozmawiałyśmy z p. Elą o behawiorystce, ale to oznacza znowu to samo - regularną pracę. Chciałabym podjąć jakąś rozmowę o możliwościach. Bardzo Ciebie, Makilo i obecnych na wątku, proszę o to.
  23. Zrealizowaliśmy (nie do końca przemyślany) pomysł na spacer z Misiem przy Wiśle. Za zakładanie szelek zapłacił palec Makili - w nietypowym momencie, bo tuż po ich założeniu. Duża ekscytacja - grupa psów i my. Potem było w miarę dobrze - Misio wyszedł, wsiadł do samochodu, grzecznie podjechał z nami. Łąka ok. Emocjonował się, ale umiarkowanie, posiedzieliśmy, pospacerowaliśmy, chętnie jadł smaczki, akceptował delikatny kontakt fizyczny, był zaciekawiony terenem. W porządku. Dzielny pies. Trudność pojawiła się w drodze powrotnej przy samochodzie - ponieważ wcześniej zwrócono nam uwagę na zaparkowanie w złym miejscu (polna dróżka na łąkę) mąż musiał auto przestawić od strony ulicy, po dojściu do której Miś zdecydowanie zaczął zawracać i ciągnąć w stronę łąki. Widząc jego strach, poprosiłam, żeby mąż podjechał w poprzednie miejsce, podeszliśmy tam już spokojnie, ale pojawiły się dwa psy luzem (nie podeszły blisko). Miś znowu zaczął się cofać, nie chciał już wsiąść za nic. Bojąc się o jego bezpieczeństwo, musiałam go wsadzić do auta i dostałam zdrowo po paluchach. Są zdecydowane granice, po których przekroczeniu - bez względu na to, czy jest to znana i lubiana opiekunka, czy obca osoba - kompromis się kończy. Jest świat zewnętrzny, w jakiejś części do zaakceptowania, w części dość przerażający dla Misia. Nie wiem, Misio powinien ćwiczyć wychodzenie z ciepłego kokonu, z całkiem przewidywalnego rytmu czasu i ograniczonej przestrzeni (tylko jak). Albo... znaleźć dom w dużym stopniu ekwiwalentny do tego, co teraz... Zafundowałam/liśmy mu może zbyt niefrasobliwie dzisiaj za dużo. Ale próbowałam wyobrazić sobie przez to ew. moment adopcji, adaptacji potem... I to ogranicza widzenie potencjalnego domu do bardziej niż typowo doświadczonego. Edit.: Z nowości pozytywnych - Misio pozwolił się podrapać pod brodą na swoim terenie, w grupie psów. Jeśli chodzi o tuszę - moim zdaniem nic mu nie brakuje i nie jest za dużo - w sam raz, dobrze odżywiony Miś:). Na swoim terenie, w zwykłym rytmie - luz, bieganie, ciekawość i zapatrzenie w Makilę :). Miło popatrzeć na takiego Misia. Zostawiłam Advantix (tym razem prezent, deklaracja pójdzie w całości)
  24. Pozwole sobie wstawić tu jedna fotkę zrobiona przy okazji dzisiajszej wizyty. Ten uśmiech jest wart 1000$ :): [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Y1jktkwocHU/U4oDuUFh8EI/AAAAAAAAKN8/FK6gd3ygzxg/w838-h559-no/2014-05-31_13-52.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...