-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
Misio zamieszkał dzisiaj wczsenym popołudniem w domu tymczasowym pani Ewy. Przenosiny przebiegły spokojnie. Misio zachowywał się dzielnie - choć widać było stres i niepewność - był spokojny i - juz na miejscu - ciekawy sytuacji. Mam tez pierwsze, wieczorne wiesci od p. Ewy. Miś zjadl posiłek. Nie izoluje się, nie wycofuje (zakładałysmy rozne scenariusze) - przeciwnie, choć jest niepewność, stara się poznać otoczenie - p. Ewa w kuchni, Misio zaglada, pani Ewa w ogródku, Misio z nia, p. Ewa wraca, Misio biegnie za nia do domu. Wskakuje na fotel i uklada sie przy p. Ewie lub męzu.. Najbardziej poruszyło mnie, że kiedy maz pani Ewy połozył się do lózka, Misio wskoczył tez i ułozyl sie obok. Z psiakami rezydentami póki co w porzadku, bez scysji. Oby tak dalej. Misio podsikuje w domu, ale to naturalne na poczatku. P. Ewa jest spokojna, doswiadczona osoba. Nie narzuca sie, pozwala Misiowi spokojnie obserwowac zycie domu, poznawac zasady, rytm. Te pierwsze wieści sa bardzo optymistyczne. Trzymajcie, prosze, kciuki za dobra aklimatyzacje. Dostałam też dwie fotki mmsem. Muszę się z nimi zmierzyć ;) - nowe dogo sprawia mi pod tym względem klopot. Postaram się wstawić.
-
Dziękuję, Livko, za wyrażenie zdania. Bardzo Cię rozumiem - też ostatnio urwanie głowy ze wszystkim. Trzymaj się. Podpisane. Brak słów.
-
Bardzo dziękuję za Wasze wpisy. W niedzielę, mam nadzieję, wszystko się wyjaśni już ostatecznie.
-
Dziękuję Ci za wpis i wyrażenie zdania. Od każdej, obecnej tutaj osoby, która pamięta o nim, Misio dostaje bardzo wiele - i czy to większa, czy mniejsza część, jest ogromnie ważna, bo składa się na całość i daje bezpieczeństwo.
-
Przepraszam za długie milczenie. Od Makili wiem, że u Misia w zasadzie bez zmian. Od jakiegoś czasu rozważałyśmy przeniesienie Misia do Domu Tymczasowego w Krakowie. Pojawiła się taka szansa i doszłyśmy do wniosku, że warto ją wykorzystać. Dom z niedużym ogrodem, do max siedmiu psów, nigdy więcej, psy żyją w typowych domowych warunkach, z ludźmi, przy ludziach, towarzyszą w codziennych czynnościach, te które chcą, śpią z opiekunami. Psy zadbane, otwarte; jest możliwość wygospodarowania osobnego pokoju na czas pracy indywidualnej z Misiem; opiekunka jest cały czas na miejscu - z doświadczeniem, gotowa podjąć pracę z Misiem. Dom jest z polecenia mojej znajomej. Płatny - koszt ten sam. Byłam tam dwa tygodnie temu. Zdając sobie sprawę z pewnego ryzyka, które pojawi się w związku ze zmianą, z tego, co może, szczególnie na początku, oznaczać taka zmiana dla samego Misia, są podstawy do tego, by świadomie liczyć na pozytywne skutki takiego przeniesienia. W związku z tym jesteśmy umówione z p. Ewą, Makilą, tamb (mam nadzieję, że uda się również dotrzeć p. Eli) na wspólną wizytę u Misia w najbliższą niedzielę. Wówczas też wspólnie, w tym gronie rozważymy ostatecznie wszystkie aspekty tego planu i - mam nadzieję - zdecydujemy najlepiej jak się da - dla Misia. Niestety, mam problem ze skrzynką pw na dogo - chciałabym powiadomić wszystkich Przyjaciół i Darczyńców Misia o tych planach. Na razie czynię to w tym miejscu. dziękuję Wam za wszystkie ostatnie wpisy, które oznaczają pamięć i troskę. Jeśli ktoś z Was ma pytania, sugestie, rady, przemyślenia, cokolwiek, to piszcie proszę tutaj lub na: psywpotrzebie@gmail.com
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
salibinka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Ten Murzynek też jest po zmarłym właścicielu i... był duuużo grubszy, kiedy przybył do Bożenki. Przypominał... kanciastą kanapę z futrzaną narzutą. Teraz jest sporo lepiej, schudł i odzyskał wigor, wcześniej ledwo mógł się ruszać... To bardzo miły psiak. A Lucek... dłuugo czeka. Pamiętam z rozmów z Bożenką i też z ludźmi przy okazji innych adopcji, że było zainteresowanie i różne piękne plany, bo to wspaniały psiak i każdy, kto miał z nim kontakt, był zachwycony, ale wszyscy jakoś... wycofywali się, bojąc się tego, że jest niewidomy. Niepotrzebnie, bo Lucek radzi sobie wspaniale, biega za piłką, świetnie orientuje się w terenie, który zna. A to, że widzi sercem a nie oczami, daje mu tę wyjątkową - hmm, nawet nie wiem, jak to nazwać - aurę... On się tak pięknie, niepowtarzalnie cieszy, kiedy człowiek jest blisko... Nieważne - znajomy czy nie, ważne, że jest obok. -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
salibinka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Takich psiaków uratowanych i utrzymywanych przez Bożenkę jest więcej, np. Lucek z Olkusza (cudowny, niewidomy), czy staruszek Murzynek z krk schroniska.... Rozmawiałam wczoraj z Bożenką, ma przysłać mi te psiaki, które wybierze - wykupiłam na bazarku juldan 5 pakietów ogł. (+ jeden jest gratis), myślę więc, że możemy się jakoś "podzielić" :) psiakami. Jeśli Asia ogłosiłaby Iwanka i Zuzię, to pakiety bazarkowe rozdysponuję na resztę. Iwanek i Zuzia nie były też jeszcze w Dzienniku, spróbujemy zatem i tej formy promocji (co prawda z ostatniej serii hotelowców, poszła z dp do domu w ostatni piątek tylko Sonia, ale tzreba cały czas próbować). Może wspólnymi siłami uda się nam uszczęsliwić któregoś z niepołomickich nieadopcyjniaczków ;) a przy okazji w ten sposób i... Gucia :). -
Po mojej prośbie o przyznanie Skarbnikowi postów 2 i 3 na przywrócenie i prowadzenie rozliczenia otrzymałam od moda odp., że spróbuje, ale może być problem (jakieś niedociągnięcia w nowym dogo). Ponieważ do tej pory - jak widać - nie udało się niestety, czyli problem rzeczywisty istnieje, wpiszę aktualny post - 976 - jako rozliczeniowy. Jeśli znajdziesz, Livko, jakiś inny swój post (może bliżej początku), w którym będzie Ci wygodniej, przepiszę numer. Niestety tak to na teraz wygląda, ale mam nadzieję, że problemy techniczne forum są tymczasowe i wrócimy do porządku.
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
salibinka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
https://plus.google.com/u/0/photos/106680268194379670466/albums/6025122007018642785 Tutaj można zobaczyć Zuzię :). I Iwanek: https://plus.google.com/u/0/photos/106680268194379670466/albums/6061474642773044129 -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
salibinka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za dzisiejszy dzień i pierwsze po latach spotkanie :) -
Poszło przed chwilą 50zł na hotel. Może jakoś wspólnymi siłami uda się uzbierać. Oby...
-
Wspaniale, Livko :Rose: Już piszę do moda :)
-
Czasem jeżdżę, ale nie umiem w tej chwili powiedzieć, kiedy będzie najbliższy raz. Ostatnio sama wysyłam rzeczy pocztą. Może warto wpisać pytanie na watku krakowskim. Z odwiedzinami w hoteliku kojarzę ewu, Foksię i Dżekuś, Dodę... Może któraś z Nich się wybiera niebawem.
-
Uczucia mam podobne ;). Nowe Dogo pożarło cały rozliczeniowy post Misia a do admina nie mogę wysłać wiadomości. Za to emotikonki wstawia się milutko, zatem na tę okazję: :tard: :grab: :wacko: Pewnie z czasem się wszyscy przyzwyczaimy ;-)
-
W sprawie tajemniczych okoliczności zaginięcia postu moderator odesłał mnie do administratora Huana. Administrator jednak "nie może otrzymywać nowych wiadomości" (komunikat przy próbie wysłania). Zatem, hmm, klops :shake:
-
Dzwoniłam przed chwilą - paczka doszła - na początku tygodnia. To wspaniała niespodzianka i pomoc. Serdeczne podziękowania dla Ciebie :Rose:
-
Napisałam do moderatora - Maupy. Mam nadzieję, że to jest do przywrócenia.
-
Coś się stało po tym remoncie forum - gdzieś się podział post 2 (?) - szalenie ważny, bo rozliczeniowy, czy tylko ja go nie widzę? :o
-
Senek. Zapomniał o Olkuszu. Ma własny dom.
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Grzyb został tam, gdzie sobie stał :). (Lubię podziwiać, ale się nie znam, więc bez wsparcia merytorycznego skupiamy się z Senusiem raczej na jedyneczkach w kongu i badylkach a analizę tożsamości grzybowej pozostawiamy na okazję wycieczek z naszym znawcą ;)) Jakie piękne, wyremontowane dogo :mdrmed: -
Senek. Zapomniał o Olkuszu. Ma własny dom.
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
To bardzo miłe, że zajrzałyście :). Senuś to towarzysz i na grzyby ;) i do wszystkiego :) - no, może poza atrakcjami typowo wodnymi, bo te Senuś traktuje jako akurat wątpliwej jakości ;). Bardzo miło z nim wędrować. Senuś nie lubi wówczas tylko, jak stado się rozprasza. Przy nim nigdy nie zostanę w tyle ;). -
Kolekcja Maksa: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/yNAPNGq1Wc7LSaRoBLcKlV9s4retE2rdux9cF-7qUNY=w640-h480-no[/IMG]