-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
Senek. Zapomniał o Olkuszu. Ma własny dom.
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-zoyBK4Fh2gE/VAwrcWyX-vI/AAAAAAAAK4U/peF6NYM_yRw/w850-h567-no/DSC_2241.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bW1hMuWs7mQ/VAwsZsz7T8I/AAAAAAAAK5k/EtB3tQXxQwI/w850-h567-no/DSC_2280.JPG[/IMG] -
Senek. Zapomniał o Olkuszu. Ma własny dom.
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-dAiBEBN3ZWU/VAwr9qi0uUI/AAAAAAAAK40/qkSI_mgX_FM/w850-h567-no/DSC_2096.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/wGadzS7sJn3zBXzFhgnh-LFCDHSoX863TH3JnRP4KP4=w850-h567[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-UF5J_ii8wHw/VAwsOBoEJII/AAAAAAAAK5I/wvowcuFscu8/w850-h567-no/DSC_2316.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-dhv7Rang6Nk/VAwsRBLO2YI/AAAAAAAAK5Q/mz3y7GKujsA/w850-h567-no/DSC_2305.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-wusvQ_FTsDs/VAwsVP3fHNI/AAAAAAAAK5Y/k3vshXVyIo0/w850-h567-no/DSC_2290.JPG[/IMG] -
Senek. Zapomniał o Olkuszu. Ma własny dom.
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Senusiowe pożegnanie lata i powitanie jesieni: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-UcmEj1qYQpQ/VAwp_M1ExfI/AAAAAAAAK34/RfMBthgikYQ/w850-h567-no/DSC_2063.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6iOGOMaINWg/VAwrIDDPxMI/AAAAAAAAK4M/3jS0hT_0_cU/w850-h567-no/DSC_2049.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-l_KHLmS8HIs/VAwqN1vJcRI/AAAAAAAAK4E/Nmo4qjC5nVY/w850-h567-no/DSC_2236.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-vPCE25N_XBs/VAwrgMMHYjI/AAAAAAAAK4c/pWPlEWkMMyc/w850-h567-no/DSC_2234.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RavNw0D2Hlc/VAwr3NvtYnI/AAAAAAAAK4s/ZnomFKhO9K4/w850-h567-no/DSC_2125.JPG[/IMG] -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
salibinka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Trzymam mocno za Gucia. -
Poszło 50zł dla Henia.
-
Postaram się wobec tego dosłać kong w ciągu najbliższych dni, może akurat się spodoba Misiakowi.
-
[quote name='Makila']Ja co jakiś czas kupuję różne smaczki dla wszystkich psów, więc Misiek też dostawał i absolutnie nie oczekuję żadnego zwrotu. Jak tylko mam możliwość kupuję wędzone kości karkowe które wszystkie psy uwielbiają.[/QUOTE] Dzięki. Spróbowałabyś też z kongiem? Nie u wszystkich psiaków się sprawdza do końca (np. mój Senio trochę zbyt szybko się nudzi :)), ale może Misia kong dałby radę zająć na pół godziny. Do konga można by włożyć coś delikatniejszego - choćby część porcji ze zwykłego gotowanego posiłku, który dostaje - i używać wymiennie z gryzakami. Mam dwa, więc mogłabym jeden Misiowi dosłać. Daj, proszę, znać, czy tak. [quote name='teresaa118']Dla Misiaczka z glaskami(których nie lubi) stała na wrzesień poszła[/QUOTE] [quote name='Livka']Opłata za hotelik Misia już powinna być na koncie Makili - 310 zł :)[/QUOTE] Serdeczne podziękowania :)
-
[quote name='Livka']Bardzo serdecznie dziękuję za kolejne wpłaty na Misiowe konto: [B]yucca Anna G.-R. Ola Kł.[/B] wielkie dzięki !!! :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:[/QUOTE] [quote name='Livka']Dziękuję cioci [B]mdk8[/B] za pamięć finansową o Misiu [IMG]http://supergify.pl/images/stories/Serca/175.gif[/IMG][/QUOTE] Dziękujemy :Rose::Rose::Rose:
-
Wysłałam dzisiaj gryzaki, małe smaczki na nagrody i lawendę. Jak się skończą, daj, proszę znać. Jeśli ewentualnie byłoby Ci wygodniej w przyszłości kupować samej, pisz, będziemy zwracać koszt. Za te gryzaki, które już zostały kupione i wykorzystane, również powinniśmy zwrócić, (Napisz, proszę, jaki koszt i wrzuć paragon albo fakturę).
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
salibinka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='kolejna kobietka']Ja bym cioteczki pomimo wszystko z wyroznieniami poprobowala, jednak czym wiecej ogloszen tym lepiej, a tym bardziej z wyroznieniem.[/QUOTE] Tez tak myślę. -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
salibinka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Rozumiem, będę pamiętać o Tobie i Guciu i jak będziemy się wybierać we wrześniu, dam znać, może uda się nam zgrać w któryś weekend :). -
Zdjęcia Agatki od tamb: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-8Wgp0pc5dXA/U_i1llvU4AI/AAAAAAAAK1M/3ATXTSX-U5U/w403-h537-no/Agatka6.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-D7nhn3q_hVM/U_i1nCFj4FI/AAAAAAAAK1U/RO1KOlQ1bRA/w403-h537-no/Agatka5.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-jje_iW3bIP0/U_i1osF53FI/AAAAAAAAK1c/S9X19tJ3kIk/w403-h537-no/Agatka4.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-yPsXpuRPLuw/U_i1q-B3BeI/AAAAAAAAK1k/EGv0tdtxszQ/w403-h537-no/Agatka3.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Vw3LCAsO390/U_i1sAaI7mI/AAAAAAAAK1s/zowFZl31Hgo/w716-h537-no/Agatka2.jpg[/IMG]
-
No to kolejny raz ktoś się wysłużył Twoim dobrym sercem :(. Dla Agatki to szczęście, ale Twoim ogromnym, zbyt ogromnym kosztem... Tamarko, dorzucę się pod koniec nadchodzącego tygodnia. No i Henio :(. Bez stałych deklaracji - dramat. Gabi79, Henio ma wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/142370-DRAMAT-Henio-po-latach-wraca-z-adopcji-B%C5%82agamy-o-pomoc"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/142370-DRAMAT-Henio-po-latach-wraca-z-adopcji-B%C5%82agamy-o-pomoc[/URL]
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
salibinka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
AgaG, jakbyś mogła/ chciała jutro i jak Bożenka będzie mogła - to możemy usłużyć transportem do Niej. Ja co prawda nie mam teraz u Bożenki psiaków, ale niedaleko w Węgrzcach jest Misio (też, podobnie jak Gucio, trudny adopcyjnie orzech do zgryzienia :() - podrzuciłabym mu gryzaki i lawendę, które mam dla niego i których potrzebuje. A Bożenkę chętnie zobaczę, bo bardzo ją lubię :) -
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
salibinka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
A jak z wyróżnieniami? Może znowu "podciągnąć" w ten sposób olx, czy inną stronę? -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
salibinka replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Jest taki spray nawilżający, łagodzacy, regenerujący Bayera. Można go używać często - tak po prostu lub np. zaraz po kąpieli na wilgotną skórę (ja tak robię przy okazji prania psów profilaktycznie). Ma w sobie różne dobre składniki, w tym alantoinę i pantenol. Fajne to bardzo i ładnie pachnie. Zapytaj może weta, co o tym myśli w przypadku Misia. Jakby się przydał Misiowi, mogę mu taki wysłać. -
Podsumowanie pisemne ma dotrzeć - jestem spokojniejsza, bo wiem, że nie dotarł jeszcze z innych powodów niż brak czasu (ale to na marginesie). Chciałabym, abyśmy nie nastawiali się jednak negatywnie na wstępie, bo to utrudni współpracę. Zaangażowanie jest potrzebne z obu stron. Jestem po rozmowach z obiema paniami. Spróbuję przedstawić jakoś skrótowo to, co do mnie dotarło z tych rozmów i ich relacji z tej wstępnej wizyty u Misia. Misio ma problem nie tylko z dotykiem, ale generalnie z napięciem wynikającym z obecności, aktywności innych, i to nie tylko obcych. Sprzętu typu szelki, smycz, obroża, nie boi się, podchodzi śmiało, wyjmuje smaczki. Problem jest przy zakładaniu, ale ma to związek z tym, co opisane wyżej. Misio absolutnie nie jest psem agresywnym. Musimy wziąć pod uwagę warunki hotelowe i ograniczenia z tego wynikające. Generalnie jest tak, że Misiowi służy dom z ogrodem - warunek - musi mieć możliwość częstego, swobodnego przebywania w nim. Przebywanie w grupie psów - ok - choć grupa jest niestety za duża, a tego nie przeskoczymy - warunek - jak każdy, nawet bardzo zsocjalizowany pies, Miś potrzebuje spokojnego miejsca, w którym może odpocząć po byciu w grupie, pospać, rozpracować gryzaka, bez psiego towarzystwa, także w ciągu dnia. Na spotkaniu była mowa o planie pracy i padły zalecenia. Działania na teraz - wygospodarowanie pomieszczenia do pracy z Misiem. Makila zaproponowała kuchnię (skoro nie ma innej możliwości, ok.) Ok. 30 min dziennie Misio z Makilą powinni przebywać razem w takim pomieszczeniu. Misio powinien dostawać na tę okazję fajnego gryzaka - np. ucho, żwacza, penisa, czy cokolwiek lubi a czego rozpracowanie zajmuje trochę czasu memłania, gryzienia, lizania. Makila w tym czasie ma być przy nim na zasadzie jestem sobie - siedzę i powiedzmy czytam - np. lekturę, którą zadano ;) a która jest ważna, bo to podstawa do rozmowy i ćwiczeń np. w bardzo ważnym na teraz temacie mowy ciała opiekuna, psich csów i wielu innych rzeczy. Spokój, brak zamieszania i spokojna, nieinwazyjna obecność człowieka to to, co Miś ma poznawać. Dodatek to olejek lawendowy (nie tylko dla Misia) - po prostu do postawienia w psim pomieszczeniu, bo w pewnym stopniu wpływa kojąco, uspokajająco - niczego oczywiście nie załatwi, ale wspomoże. Jeśli Makila go jeszcze nie ma, mogę poszukać i wysłać. Gryzaki również - tylko potrzebuję info, co Misiowi najbardziej by odpowiadało. Mam ogromną prośbę na przyszłość o przekazywanie, co potrzeba. Chętnie pomogę w tych kwestiach. To zalecenia na teraz, wstęp do kolejnego spotkania, które ma się odbyć za ok. dwa tygodnie. Tel. do p. Agnieszki został przekazany na spotkaniu wraz z zachętą do kontaktu, pytań, rozmowy. Warto skorzystać, bo w naturalny sposób pytań i watpliwości powinno być masa. Ja rozmawiałam długo i odniosłam wrażenie, że można w Jej przypadku liczyć na zaangażowanie. W kwestii szczeniaka/młodego psa, który mógłby mieć pozytywny wpływ na Misia. Jak najbardziej tak - pod warunkiem, że nie na zasadzie eksperymentu a bardzo przemyślanego doboru psa konkretnie pod możliwości i preferencje Misia (pies, który zmotywuje, ale nie zamęczy). W hotelu nie ma chyba w tej chwili szczeniaków. I jak to w hotelu - jest rotacja. (Pamiętam taką suczkę, którą Miś lubił szczególnie, ale już jej nie ma). Jeśli obserwacja pokazuje, że któryś z psiaków (i nie musi to byc koniecznie szczenię) Misiowi pasuje bardziej, to warto im umożliwić przebywanie razem. To o czym pisze Agata - z uwzględnieniem własciwego doboru, tak. Dom tymczasowy z takmi psiakiem - tak, ale to - jak wiemy - póki co, marzenie.
-
[quote name='mar.gajko']Jak tam zajęcia pięknego Henryka?[/QUOTE] Moja rola ograniczyła się do pośrednictwa w organizacji, wiem tyle, że zajęcia się odbyły a relacja, którą usłyszałam - napawa w przypadku Henia optymizmem. Okazało się, że koncepcja na przyszłość nie jest cotygodniowa a w miarę potrzeby - na zasadzie wsparcia, konsultacji i oceny postępów, bo sedno pracy jest w opiekunie i psie. To trochę inaczej, niż było mówione na początku. Po info, które miałam, wyobrażałam sobie - hmmm - większą intensywność - działań, spotkań - taką regularną terapię zajęciową. Ale cóż, oby ten plan, który się wyklarował, przyniósł Heniowi efekty. Nadal (chyba) Makila czeka na pisemne podsumowanie i zebrane zalecenia. Makila lepiej i rzetelniej opisze sytuację, Henia w tym i swoje wrażenia. Od siebie mogę dodać, że w ostatnim czasie widziałam Henia dwa razy - trochę przelotem tylko i przy okazji - ale i tak zostawił mnie pod wrażeniem :) - to taki powitalny wulkan czułości. Nie ma dla niego znaczenia, czy zna człowieka czy nie. Bardzo się cieszy na jego widok i przymila ufnie. W takich naturalnych, nie obciążających żadnymi oczekiwaniami sytuacjach, jest bardzo otwarty, przeuroczy, można go głaskać i tulić do woli - to wielka frajda i dla niego i dla człowieka :)
-
[quote name='AgaG']do psów też przyjacielski? szukam mu domu intensywnie..wiem, że czarne mają pod górkę.. dlatego mam trzy czarne. Boję się, że on długo nie wytrzyma... 7 lat w schronie, a to starszy pies... :( :( Oczy ma takie przejmująco smutne.. jest w boksie którymś czy na wybiegu z budami?[/QUOTE] Nie znam Murzynka osobiście, ogłaszałam go tylko, ale z informacji, które mam od wolontariuszki, wynika, że jest przełagodny, lgnie do ludzi i - co istotne może - lubi dzieci - mógłby z nimi zamieszkać.
-
Agato, dzięki za pomysł. To cenne i wszystko, co widzicie, każdy wniosek, doświadczenie, uwaga - warte są rozmowy i dyskusji. Porozmawiamy o tym z behawiorystką i z Makilą.
-
[quote name='Agata Balu']Mało się tu odzywam, ale wszystko czytam i oglądam. Ten ostatni filmik salibinki powiedział mi, że Misio wprawdzie nie stroni od obecności innych psów .... ale z daleka. Na początku filmu uciekał przed jednym do budynku, potem wrócił, ale gdy podbiegł do niego większy pies zaczął uciekać - wprawdzie bez paniki - ale skutecznie, by znowu schronić się w budynku. Nie chcę wysnuwać żadnych przypuszczeń, ale to może świadczyć że Misiu unika nie tylko osobistych kontaktów z człowiekiem, ale w ogóle wszystkich bliskich kontaktów. Co może być tego powodem?[/QUOTE] Może tak być. Chyba brakuje nam naprawdę dobrej odpowiedzi. Całe Misiowe życie (od próby utopienia, przez lata wyizolowanego pobytu ze swoją panią - jak tam mu się żyło naprawdę, nie wiemy jednak, po śmierć opiekunki, kilkudniowy pobyt przy jej zwłokach i schronisko... Los, predyspozycje, genetyka...? Wszystko razem "przemielone" i ustalone przez 9 lat Misiowego życia... ? Na spotkaniu padło stwierdzenie, że to, że Miś mieszkał 8 lat w określonych warunkach i funkcjonował w nich, wcale nie oznacza, że był szczęśliwy. Co innego nawyk, konieczność, akceptacja, co innego prawdziwe zaspokajanie potrzeb, przyjemność. Pani Ela postrzegała go jako typowego, blokowego pupilka na miejskim trawniku.Mówi, że się zmienił, że jest inny. Mąż pani Eli widział go jednak w inny sposób. Mówi, że Miś nigdy - w jego oczach - nie był typowym luzaczkiem ochoczo podążającym za panią po osiedlowych chodnikach Ja miałam takie myslenie, że Misio mógłby jakoś mentalnie wrócić do siebie z dawnych lat. Ale może to błąd, może Misio nie bardzo ma do czego wracać. Może wcale nie było jakiejś diametralnej zmiany w jego zachowaniu, postrzeganiu otoczenia. Pani Ela widzi zmianę na gorsze, Mąż p. Eli nie postrzega drastycznej zmiany a behawiorystka stwierdziła, że dla Misia te warunki, jakie ma teraz, są optymalne, że powrót do bloku mógłby go wręcz cofnąć. Ale każde z nas ma tylko takie fragmentaryczne widzenie Misia.
-
I krótki filmik: [video=youtube;VPQ0OQfZyrc]https://www.youtube.com/watch?v=VPQ0OQfZyrc[/video]