Jump to content
Dogomania

salibinka

Members
  • Posts

    5435
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by salibinka

  1. Ponieważ rana jest dość glęboka, mogą tworzyć się "jamy" podskórne. "Kasza jaglana" - grudki - to mogą być oddzielające się tkanki. Jeżeli nie ma przeciwujścia tworzy się efekt torebki foliowej. Tak sugeruje dr Adamska po moim cytace z Twojego opisu. Antybiotyk to za mało, trzeba to będzie opracować chirurgicznie - rozciąć, oczyścić, założyć sączki. Tyle z konsultacji telefonicznej dzisiaj. Koniecznie to musi zobaczyć wet na żywo.
  2. Dobrze, że z oczkiem lepiej, ale tę powiekę trzeba "podciągnąć", bo zawinięta zawsze będzie podrażniać oko i sprawiać ból, powodowac stany zapalne Grażynko, Ty nie czaruj z tym odchudzaniem, bo wiotka i prężna jesteś w sam raz:lol:. Apeluję z całego serca o pomoc finansową dla Gapci i Grażynki.
  3. A nie gorączkuje, możesz sprawdzić? Na ile był przedłużony antybiotyk? I jaki plan ustalił Wasz wet? Grażynko, po pierwszej konsultacji w Krak - vecie wet stwierdził, że jeśli antybiotyk nie pomoże, trzeba interwencji chirurgicznej. Nie mam doświadczenia z ranami, więc nic mądrego nie poradzę w tym momencie:-(, ale spróbuję się jutro dodzwonić do krak-vetu i opisać im stan ran.
  4. :multi::multi: Powodzenia, Dondelku. Czekamy na fotki:lol: [SIZE=1]Przeskoczyło;)[/SIZE]
  5. Ha, ha, bo ta trawka w studio to jakby stworzona do tych celów:evil_lol: Dzięki, Beatko.
  6. Żadna Ameryka, żaden [B]Buda[/B]peszt:evil_lol:, tylko zwykła, polska kanapa i normalny człowiek. [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1](Beatko, banerki w podpisie powinny być w jednej linii, bo Cię mod czy jak mu tam będzie ścigał;))[/SIZE]
  7. Tak się cieszę, Grażynko! Wierzyłam mocno, że tak będzie. Gapcia pewnie nie wiedziała do tej pory, że życie może być przyjemne, ciekawe, bezpieczne. A teraz ma to wszystko i proszę... Podskakiwanie? Podnoszenie ogonka? Wiercenie w kocyku? :multi: To naprawdę nie ta sama sunia:loveu:. A że będziecie Gapcię kochać najmocniej i że okręci Was sobie wokół psiego paluszka - wiedzialam, wiedziałam:loveu:;), nie mogło być inaczej, no nie mogło. A Ty, Grażynko, to taki sam "nocny marek" jak ja, widzę:evil_lol:
  8. Polu, dla mnie "dożywotni dom tymczasowy" to jak "ogień krzepnie, blask ciemnieje" ;):evil_lol: Już po panice - wyniki w normie, sika dzisiaj zupełnie normalnie, apetyt wrócił i nawet zabawa go kręci. Śnij Gapciu spokojnie:loveu: - a jutro kolejny dzień z kochaną panią, spacerami, szyneczką i tym wszystkim, co psu do szczęscia potrzebne:lol:.
  9. [CENTER][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/krk-przez-prawie-dwa-lata-niezauwazona-jaminisia-felicja-136529/"][IMG]http://images43.fotosik.pl/124/d1e50627d5e56a8a.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
  10. Grażynko, Eden to Mój osobisty pies (awatar) - z nami był Nemuś - tymczas. Czekam teraz na wyniki moczu i ustalamy z wet co dalej, ale jest lepiej - apetyt wraca i z siusianiem jakby lepiej (lepiej kontroluje, bo wcześniej leciało bezwiednie). No ten weekend długo będę pamiętać - szalona sobota z Gapcią;) i feralna niedziela z moim kochaniem:-(
  11. Energy, sprawdzałam już sama i wet też sprawdzał i nie ma. Sugeruję się poprzednią konsultacją, ale mimo to zakładam każdą możliwość, bo nie wiem:-(. Gapciu, przepraszam, że Ci offuję na wątku (bardzo się martwię).
  12. NIe kuleje, ale tak, to może być też jakiś ucisk od kręgosłupa. Czekam na męża i jedziemy znowu.
  13. Irenko, przeczytałam o Diance:-(... Tzn. że jest już diagnoza? Myślę o Was najcieplej (gdybym jakkolwiek mogła pomóc - jestem) [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1](przepraszam, że zamilkłam w sprawie projektu, ale okazało się, że wymaga osobnej przeglądarki, żeby to miało ręce i nogi, więc to potrwa, ale Krzyś działa)[/SIZE]
  14. Grażynko, dziękujemy za zdjęcia:loveu: Co do Edenka, Grażynko, w skrócie, nie trzyma moczu, je bardzo mało, jest na antybiotykach, a my szukamy przyczyny med.- krew jest ok., teraz mocz i następnie usg. bo to może być wszystko, od stanu zapalnego, poprzez kręgosłup. On jest dla mnie wszystkim i potwornie się o Niego boję:-(. Wszystko od momentu, kiedy w niedzielę wyskoczył mi przez prawie dwumetrowe ogrodzenie (on ma pogłebiający się lęk przed burzą, wystrzałami, na który nie działają odczulania i będzie terapia farm.). Jest możliwość, że stres spowodował potworne zmęczene mięśni, ale trzeba wszystko sprawdzić...
  15. Ja też nie widzę różnicy - pomoc to pomoc. A regulamin...:shake:? DT, dożywotni DT (bo takie pojecie na dogo tez funkcjonuje:evil_lol:) DS... Ech... Gapcia wymaga leczenia i ja wiem, że Grażynka za nic jej nie zostawi - trzeba pomóc Jej i Gapci. Polu:loveu:, Twoja siostra rozmawiała ze mną telefonicznie, chciała dołożyć się do mojego transportu - poprosiłam, żeby wobec tego wpłaciła na konto fundacji z odpowiednim opisem - ale proszę, przekaż siostrze, żeby opisała przelew "na leczenie Gapci" a nie "transport";). Gapciu, maleńka, witasz sie z Grażynką, ogonek już podnosisz? Brawo, dzielna:loveu: Grażynko, trzymaj się, pewnie jesteś zmęczona... Wiem, co przechodzisz - sama mam od niedzieli nieoczekiwany maraton wet. z moim Edenem:-( i bardzo się o niego martwię.
  16. Dzięki i proszę nie po cichutku;), już myśleliśmy z Nemkiem, że zostaliśmy sami. A przecież cały czas szukamy domu.
  17. I jak, pije royala? A może już nie trzeba, bo zjadła Ci, Grażynko, obiad?;). Ale Ty się tak nie dawaj - musisz mieć siłę na spacerki:evil_lol:
  18. No i wszyscy zapomnieli o Nemeczku...
  19. [quote name='PaulinaB']Pani Beatko, nie wiem czy jest sens w ogóle robić takie badanie, bo tak czy inaczej nie zmieni to nic np w leczeniu itd, nawet jeśli to był złośliwy guz gruczołu mlekowego, to lekarki z tego co Pani napisała wycieły okoliczne tkanki i pewnie też listwe wzdłuż sutków też i z tego co mi wiadomo tylko tyle można zrobic w tym wypadku, a nawet jeśli zrobiłoby sie takie badanie i wyszłoby że to guz złośliwy to tak naprawde nie pomoże to w niczym, teraz trzeba sie cieszyc, że guz usuniety i Felka moze zyc dlugo i szczesliwie;)[/quote] To samo mówili mi weci przy Tekli. Dobrze, że już po:roll:.
  20. :multi::multi::multi: Oby tak dalej, Gapciu!
  21. Musiałam źle zrozumieć. Martwię się, tak bardzo bym chciała, żeby Gapcia mogła się jeszcze nacieszyć życiem, trawką, Waszą działeczką, bliskością. Bardzo chcę wierzyć, że tak będzie, Grażynko, że ona da radę. Jeśli jednak miałoby się stać inaczej - przynajmniej nie odejdzie w cierpieniu i brudzie... bo ma Was.
  22. Dzisiaj poniedziałek - Felcia na zabiegu. Czy coś wiadomo?
  23. Grażynko, z tego wszystkiego zapomniałam o bazarkach - jeśli zrobisz foty i wyślesz mi na maila, mogę zrobić i poprowadzić aukcję. Ty musiałabyś sprawdzać wpłaty na koncie swojej Fundacji i potem rozsyłać rzeczy do zwycięzców. Może w ten sposób coś się uzbiera dla Gapci.
  24. Ja również mam ogromną prośbę o pomoc dla Grażynki i Gapci. Zrozumiałam też z wypowiedzi Grażynki, że jej wet sugerował uśpienie. Lekarz krakvetowski oceniał Gapcię zupełnie inaczej - pomijąjąc zaniedbanie i wiek ustalony wtedy na 16 lat (obie wersje są możliwe) Będąc u p. Ani jadła - tylko z ręki, ale jadła. Grażynko, czy ja mogę Cię prosić o kontakt do tej lecznicy łódzkiej? Polu, czy możesz zmienić tytuł wątku - potrzebne wpsarcie na leczenie.
×
×
  • Create New...