-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Martwię się o Nemeczka. Dzisiaj patrzyliśmy sobie długo i głęboko w oczy i mam wrażenie, że lewe gałka jest jakby nieznacznie większa. Nie wiem, czy wcześniej nie zwróciłam uwagi, czy tak nie było... -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzwoni do mnie często teraz p. Ania (ta która nocowała Gapcię, jak ją odebrałam). Opowiadam jej, Grażynko, wieści o suni. Sprawa Gapci ma jeszcze ten jeden pozytywny wymiar, że - jak powiedziała p. Ania - otworzyła oczy na takie rzeczy, łatwiej jej dostrzec, co się dzieje i zadziałać:lol:. No i czekam na foty:loveu: -
KRK - Przez prawie dwa lata niezauważona - w końcu ma CUDOWNY DOM!
salibinka replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
I Ty, Beatko, twierdzisz, że sadełko jak było tak jest?:lol:. Przecież widzę, że zdecydowanie Felicja nabiera proporcji:multi:. I ten pysiek roześmany:loveu: -
[quote name='Soema']Chodź Aniu się kiedyś wprosimy do Niepołomic... :loveu::diabloti:[/quote] Koniecznie;).
-
Miziam serdecznie:loveu: - zaczęłam rozsyłać kolejne zaproszenia ([B]H[/B]aczki) i mam nadzieję, że przyprowadzą psiakom następych, wspaniałych dogoprzyjaciół:lol:. [SIZE=1]A że raz jeden miałam okazję wymiziać Figielka na żywo (i piłkę porzucać, ale nie chciał oddać łabuziak:loveu:;)) to jest mi teraz smutno, bo mizianie wirtualne jest fajne, ale to tylko jedna trzecia przyjemności miziania w realu).[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE]
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Świetny był ten telefon "Wszystko jedno który - do budy" :shake: Tak sobie myślę, że przy emisji programu, powinien lecieć w dole czerwony napis - [B][COLOR=red]Chcesz psa do budy na łańcuch? S[/COLOR][I][COLOR=red]am się tym łańcucem do tej budy przypnij i zostaw na miesiąc - potem dzwoń po psa.[/COLOR][/I][/B] [B][I][COLOR=#ff0000][/COLOR][/I][/B] Wstawiam też Nemcia na cafe i bywał w metrze. Będę próbować dalej:roll: U Tamary:loveu: - za co serdecznie dziękuję - jest już trzeci, czy czwarty w kolejce do dp. Romi:loveu: drukował ostatnio plakaty Nemusia razem z krzyczkowymi... więc cały czas wierzę, że coś się jednak w końcu ruszy:-(. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co do kotka (posty poprzeskakiwały) - cieszę się, że jest szansa. Emocje opadają a wielkie serce zostaje;) -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zastanawiam się w jakiej formie - smarowanie, okłady - i co z wewnętrzną częścią ran? To są dziury dosyć głębokie - czy balsam szostakowskiego można aplikować do wewnątrz? Czy nie lepiej oczyścić jednak chirurgicznie a potem stosować balsam - jako że regeneruje tkanki i działa bakteriobójczo? Czytałam, że działa cuda, sama nigdy nie używałam. Jakbyś mogła skonsultować (choćby tel.) z wetem Gapcinym, co myśli i czy balsam jest w stanie zastąpić zabieg czy jedynie wspomóc efekty zabiegu... -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyli rozumiem, że problem nie tkwi w bezpieczeństwie Gapci - bo tak czy tak jesteś jednak w stanie jej to zapewnić i odizolować kotka na wypadek choroby - tkwi natomiast w kulawej współpracy. Jeśli to bezradność i brak organizacji jest przyczyną, może trzeba szukać osób trzecich z tamtąd. Potrzebny byłby ktoś do pomocy w kwestiach wet. oraz pomoc w transporcie (wątek transportowy). Widziałam, że pojawiają się też pierwsze deklaracje pomocy finansowej, więc może nie jest tak źle, Grażynko, może da się coś zdziałać?:loveu:. Głowa do góry, bo kociak czeka:-(. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już poczytałam. Grażynko, masz rację w tym, że nie może być tak, że dt zostaje ze wszystkim sam i rzetelność podjętej współpracy musi być zachowana (przynajmniej z grubsza;)). Nasunęło mi się jednak inne pytanie/wątpliwość - zaproponowalaś dt, tak? nie było dla kotka żadnej innej opcji - była Twoja decyzja o miejscu u Ciebie - po sterylce i badaniach. Powiedzmy, że zostaje wyciągnięty, "ukradziony" (bo jest to miejsce u Ciebie), zostaje zabrany do weta "na badania" zgodnie z Twoim życzeniem - jeśli jest ok., to ok. - a co, jeśli nie byłoby ok.? Co wtedy z kotem? Sytuacja jest chyba nielogiczna. Wydaje mi się (po lekturze), Grażynko, że w obecnej sytuacji (stan Gapci i Twoje możliwości) proponowanie dt zwierzęciu wyciąganemu "na gorąco" (bez innej opcji dt w razie choroby) nie było dobrym pomysłem... A może coś źle zrozumiałam? -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kilka postów mi umknęło (też skaczą) - Grażynko, możesz wysłać foty na psywpotrzebie@gmail.com - zmniejszę i wstawię. Bardzo jestem ciekawa Gapci:loveu: -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Robótki ręczne" są niestety (jak już wspominałam) prawdopdobne:-( biorąc pod uwagę stan zdrowia byłej właścicielki i to, że "nie pamiętała", co się stało... Grażynko, co do Gapci "że miała być tylko stara" - wszyscy razem poznawaliśmy stan suni na bieżąco i przekazywałam Ci wszystko - zgodnie ze stanem swojej wiedzy - mam nadzieję, że nie czułaś się w żaden sposób "postawiona pod mur". Z resztą żaden pies nie jest "tylko stary" czy tylko młody. Każdy pies (w potrzebie szczególnie) zawsze jest w jakimś stopniu niespodzianką, którą - ratując i otaczając opieką - odkrywamy i musimy być na nią gotowi - taka specyfika tego zajęcia. Ale przecież to wiemy i mam nadzieję, że znowu mamy skrót myślowy z Twojej strony;). Co do kotka, nie skomentuję, bo nie znam sytuacji (spróbuję poczytać). Gapcia jest osłabiona, po antybiotyku, ma rany - jej bezpieczeństwo u Ciebie to oczywisty priorytet. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grażynko, i jak Gapcine rany? Jest poprawa? -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
salibinka replied to emilia2280's topic in Schroniska
Ewo B. - jak Ewo Braun... - koszmarze. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='starlet1']Aniu, kot to na tymczas. Nie ma gdzie iść, a zabrać go trzeba. Myślę, że Kocia Mama i dziewczyny pomogą mi znaleźć dla niego domek. I PROSZĘ NIE PODRZUCAĆ MI JUŻ KOLEJNYCH WĄTKÓW, BO ZA MOMENT BĘDĘ MIESZKAĆ W PIWNICY, JAK MNIE TZ WYMELDUJE :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Podrzućcie jak kotek już znajdzie domek ;) E tam, w piwnicę to ja absolutnie nie wierzę - Twój TZ jest fajny i nie mógłby - absolutnie:lol:. Ale żeby nie było potem na mnie (w razie zakocenia), to... mogę się przecież mylić?;):evil_lol: -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grażynko, to Ty i dla kocia tymczas szykujesz? Niesamowita kobieta z Ciebie jest:loveu:. Jak będą fotki labka, mogę zrobić mu plakat, chociaż tyle... -
Dzięki serdeczne, Irenko, Romku.
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
salibinka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Wszystkich Pamiętających;) prosimy o trzymanie w czwartek paluszków za Nemka w programie - może tym razem... Pani Magdo, Beatko, wielkie dzięki:loveu: -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tabletkę można pokruszyć (a np. flawitole dr Seidla są wersjach sproszkowanych też - ja je lubię) i podawać w kuleczkach z jakiejś pychoty - np. kaszanki:evil_lol:;). Może standard dla psów dorosłych - witaminki i minerały, a może lepiej skład pod kątem piesków starszych?:cool3:. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to w sumie dobre wieści. To silny i dzielny psiak. Nosiła stare, głębokie rany pod zwałami brudu, ropy i sierści tyle czasu i wet stwierdził, że organizm sobie radził sam jak mógł - badzo dobrze. W takim razie czekamy. Grażynko, skoro menu Gapci jest póki co lekko mmm dyskusyjne;), to może jakieś witaminki dodatkowo, co? Pytałaś może wstępnie o kwestie finansowe? O koszty zabiegów? Mamy kilka dni, może wspólnie coś wymyślimy? Może ktoś zechce wesprzeć Twoją walkę o Gapcię... -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grażynko, wyobrażam sobie, jak to przeżywasz - ja tu się bardzo denerwuję (bo też nie mam doświadczenia z takimi ranami i o procesach gojenia i oczyszczania niewiele wiem) a co dopiero Ty na miejscu z Gapcią w ramionach... Dobrze, że wet to dzisiaj zobaczy na żywo i oceni stan. Czy chirurg na już, czy najpierw posiew... Ja bym spisała i pokazała też wypowiedź ewy36:loveu:, bo jest to kokretna rada - co wet na to... -
Beatko, rozumiem, że umowę przepisałaś i wymieniłaś w schronie i że ja mogę swoją zutylizować już?:lol:
-
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wchodził też Gapci twarożek (nawet całkiem dobrze) i trochę mięska (gorzej, ale zawsze), nie drób a mielona wołowina (nie garmażeryjne tylko zwykłe bez dodatków). Przy pierwszej wizycie miałam tylko puszkę pedigree z drobiem i też - malutko - ale zjadła. Więc może jakoś w tę stronę;). (No i oczywiście wszystko było z ręki) -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To wszyscy wiemy;) - ale zmiana nawyków żywieniowych to jednak nie tak hop siup... Ech, Gapciu, tyle psich pyszności na świecie, a Ty się uparłaś akurat na kaszankę:shake: Czekam niecierpliwie na wieści od weta... -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
salibinka replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dokładnie, narkoza wziewna, mniej obciążająca. Serduszko ok. i dobre (a nawet badzo dobre) wyniki krwi to już coś. "Przy okazji" oczko do "zrobienia" (to podobno w tym przypadku byłby dość prosty zabieg). Niestety zawsze jest ryzyko:-( i trzeba wybrać co lepsze dla Gapci. Po tamtej rozmowie z wetem (podczas pierwszej konsultacji) nie mogę się nie zgodzić z jego opinią, że tu trzeba będzie chyba zaryzykować, bo oko i niegojące się rany nie pozwolą Gapci na normalne, komfortowe życie. Nawet jeśli miałoby być krótsze, niech będzie godne i spokojne, bez bólu. Potrzebny jest dobry, doświadczony chirurg. Tak myślę, Grażynko. A co u Małej? Przekonała się, że oprócz szyneczki i kaszanki są inne smakołyki warte zjedzenia?;)