Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. ostatnio jest tydzień nowości. a nawet się zastanawiałam, ile jest jeszcze takich rzeczy, którcyh o zośce nie wiem. no i wydało sie. wygryzienie ściany to pikuś, smacznego. otóż byłyśmy w parku i okazało się (przy pomocy wiewiórki i nieco pochyłego drzewa), że zośka wspina się na drzewa. i to wysoko (jak na psa) tak, że ludzie przystawali, żeby się popatrzeć. totalny widok. :megagrin:
  2. że jeżeli to nie brak wapnia, to bycie diabełkiem nie ma nic do rzeczy . to by znaczyło, że ona się stresuje jak jest sama.
  3. ścianę zeżarła wczoraj:mad: , a pokłóciła się dzisiaj :-(
  4. wracam do domu,a tu tynk na podłodze, gruz... na początku nie załapałam, o co chodzi, myślałam, że dom się sypie ;-). obgryzła kawałek ściany przy drzwiach wejściowych, na rogu framugi. bardzi jestem zdenerwowana, ale łudzę się, że to brak wapnia,a nie nerwy. zobaczymy. bo jeżeli ona ze stresu żre, to może kiedys drzwi zeżre, a zaręczam wam, że drzwi łatwiej jej pójdą, niz ściana. jeśli to stres, to biedna jest i cos trzeba będzie wykombinować. a dzis spóźniłam się pół godziny do pracy, bo spotkałyśmy jej chłopaka :-). najpierw się fajnie bawili, a potem się pokłócili o źdźbło trawy i on na zosię warczał, a ona piskliwie szczekała ze strachu. kłótnia kochanków :oops: .
  5. [quote name='Macho']moze to ten jedyny ? :D[/quote] może? ciekawe ilu tych jedynych będzie :razz: ? niestety, nie spotkałysmy się z dzikim póxniej, ale skoro mieskza niedaleko, to pewnie jeszcze się zobaczą. zofia wczoraj miała 2,5.godzinny spacer i padła po powrocie do domu. ale burza nas obudziła. a mnie konkretnie pioruny i trzęsący się futrzak :look3: :eek2:
  6. bo zaproszenie też nie było metaforą ;-). wiecie, cały czas jestem pod wrażeniem dzisiejszego widoku zośki w amorach. całusy i przytulania:loveu: .
  7. my z zosią nie chcemy zajmować całych głów ludzi z ck. na pewno macie o kim myśleć. ostatnio zastanawiałam się, czy zosia by was rozpoznała. myslę, że wciąż tak. może uda nam sie kiedys was odwiedzić? choc bałabym się, żeby zocha sie nie przestraszyła, że wraca do ck (mimo miłych wspomnień). a jak ktoś będzie w wawie, to zapraszamy!
  8. przecież o zośce nie da się zapomnieć :cool3:
  9. to nie tylko kumplowanie, to naprwadę amory były. mam nadzieję, że sie jeszcze spotkają. niech sobie choruje zosia ;) . a swoją drogą czy magda ze skarbkiem wiedzą, że nie mają już zosi do opieki :placz: ;) ?
  10. słuchajcie, słuchajcie - zosia się zakochała!!!! własnym oczom nie wierzyłam. po pierwsze - pies duży, ciężki a ona nie przepada za kontaktami z takimi. najpierw troche ząbki pokazywała i się jeżyła, ale zaczęli razem biegać i się bawić, a potem to już było słodko, jak nie wiem. przytulania, całowanie, lizanie, turlanie się pod sobą wzajemne i łażenie po sobie, ocieranie pupą. nawet podnosiła tylną nogę, żeby ją polizał po brzuchu!!! dawała się łapać za szyję, a on normalnie całą jej szyjkę mieścił w paszczy. lizała go po języku, przytulali sie nosami i całymi paszczami, niewiarygodne, to musi być miłość:loveu: . musimy sie jeszcze spotkać, szkoda, że facet wychodzi zazwyczaj zdecydowanie wcześniej, niz ja - dziś miałam studia, więc wstałam wczesniej, niż zwykle. nawet sie spóźniłam, bo nie chciałam im przeszkadzać. zosi lover nazywa się dziki :razz: . ps- to mi zmniejszyło ból po tym, jak odkryła, że zlała się w nocy na maksa.
  11. [quote name='Ludek']Może ją trzeba trymować. Usuwa się wtedy martwy włos i psiak prawie nie gubi włosa.[/quote] o tym w ogóle nie pomyslałam, przyznaję. no, może i racja. zoska i tak gwiazduje, więc w zasadzie należą jej się te salony piękności :cool3: . jakie są ceny takich usług? zupełnie nie ma pojęcia, jakiego rzędu to są kwoty.
  12. czasem myślę, że dobrze sobie z tego zdaje sprawę, cwana gapa :razz: . dziś dostała gammolen, boże, nie macie pojęcia, jak ona się sypie! wystarczy przejść obok niej i zostaje biała plama włosia na ubraniu. na spływie od ciągłego siedzienia blisko niej wszystko miałam białe, zresztą nie tylko ja, inni dookoła też. to nie metafora, w życiu nie widziałam takiego linienia! chciałam jej kupić szczotkę z włosia do wyczesywania, bo to co mam, nie zdaje egzaminu przy takim linieniu, no i zauważyłam, że ludzkie szczotki sa 2x tańsze. paranoja.
  13. bardzo dziękuję. mam nadzieję, że zośce ze mną dobrze i że czekają ją u mnie długie lata. przekazałam jej "gratulacje", ale nie zwróciła uwagi, bo zajęta jest dziamganiem dinozaura :diabloti: czy wiedzieliście, że zofia umie stepować?? oto dowód: [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/154/stepujcazosiaej5.jpg[/IMG]
  14. i ja też. szkoda, że trzeba było wracać... powiem wam, że nie da się zrobić dobrego zdjęcia, które by pokazało, jak tam jest cudownie. poleca bardzo czarną hańczę każdemu, kto nie zna. a ten, kto zna, to wie, że to przecudowne miejsce. aha, na razie cisza z posikiwaniem... tfu tfu...
  15. a niżej kolejne fotki ze spływu ja i moja przyjaciółka pilnuje zosię nogami, żeby nie wyskoczyła :shake: [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/2721/majwka07056wa3.jpg[/IMG] ja z zoską pozujemy do zdjęcia: [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/7418/majwka07105fm8.jpg[/IMG] zosia-pionierka na dzikich mokradłach: [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/6600/majwka07147uu2.jpg[/IMG] zocha sprawdza, co się dzieje na tyłach: [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/3227/majwka07159gr8.jpg[/IMG] wpływamy do śluzy: [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/4480/majwka07163da0.jpg[/IMG] fantastyczna podróżniczka, pogromca nieposłusznych kajakarzy :diabloti:
  16. cudownie było! w ogóle nie chciało nam się wracać do miasta... a zosia wspaniale. juz drugiego dnia sama wskakiwała do kajaka, jedyne, co ją starsznie denerwowało, to jak nie płynęła na pierwszym kajaku. stado ją wyprzedzało :mad: ! wtedy były histerie i piski i próby wyskoczenia do wody i dogonienia reszty. oczywiście udało jej sie wskoczyć do wody ze trzy razy :diabloti: . poza tym cały dzień w lesie był wpsaniały - tyle zapachów pysznych :-). ech... zostałybyśmy jeszcze trochę na wsi... no i oczywiście zosia była gwiazdą rzeki. wszyscy jej robili zdjęcia - pies na kajaku dumnie spoglądający przed siebie, wsparty o burtę - to dopiero widok :crazyeye: . na razie 1 zdjęcie, ale będzie więcej. [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/1360/majwka07018kx3.jpg[/IMG]
  17. ja tam zawsze miałam rasowe. najpierw był chart krępy, potem wyżeł mazowiecki, a teraz jest terier śląski. w ten sposób zawsze mam niespodziankę.
  18. [quote name='Schatje']ja mam coś takiego:) Kupiłam za 8 zł z groszami w sklepach sieci Auchan. Jeszcze nie zdążyłam wypróbować ale wygląda fajnie :cool3:[/quote] daj znać, co i jak, z ta pompką, ok? a propos odkurzaczy paryskich - akurat w tym przypadku nie można liczyć jedynie kosztów typu benzyna na idkurzacz i płace pracowników. trudno jest zmierzyć finansowo (choć zależność istnieje) wynik niezadowolenia turysty, który wdeptuje w stado kup. potem wraca do siebie i mówi znajomym, którzy byli w paryżewie i zastanawiają sie, czy by sie nie przejechac znów - ee, dajcie spokój, gównem to wszystko obsiane. jedźcie lepiej do warszawy (krakowa, wrocławia), tam jest czysto i ciekawie:diabloti: :razz: :eviltong: :p :evil_lol:
  19. smacznego! i dla zwierząt i dla nas :roll:
  20. [COLOR=black]Melamina – C3H6N6 jest produktem w postaci białego proszku otrzymywanym w dwuetapowym procesie termicznego rozkładu mocznika do kwasu izocyjanowego z następującą konwersją katalityczną:-o do melaminy lub w procesie wysokociśnieniowej konwersji bez użycia katalizatora :roll: . [/COLOR][COLOR=black]Melamina służy do wyrobu szerokiego asortymentu żywic syntetycznych mających zastosowanie w procesach wytwarzania laminatów dekoracyjnych, płyt drewnopochodnych, klejów, farb i lakierów – w tym lakierów piecowych także dla przemysłu motoryzacyjnego, środków pomocniczych dla przemysłu włókienniczego i papierniczego, tworzyw dla przemysłu elektrotechnicznego i wytwarzania przedmiotów gospodarstwa domowego. Melamina stosowana jest również do produkcji środków ognioochronnych oraz do modyfikacji betonu :diabloti: .[/COLOR]
  21. [quote name='Asia_M']Wypoczywajcie Dziewczyny i uważajcie na siebie! Niech Wam nie przyjdzie na myśl nurkować po alkoholu:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Liczymy na mnóóóóóóóstwo zdjęć!!![/quote] zosia nie pije, jeszcze nie jest pełnoletnia, poza tym zapisała się do harcerstwa i złożyła ślubowanie:cool3: . do bożonarodzeniowego śledzika - ani kropelki!
  22. to jest myśl, dzięki. chętnie bym na cos takiego z nią poszła, nie ukrywam. mam nadzieję, że to wyjdzie w końcu. zdjęcia będą, nie wytrzymałabym, żeby sie nie pochwalić najładniejszą z pań na całej rzece :razz:
  23. zalatana byłam, ot co. z agility to jest tak, że pomijając finanse, to zajęcia są w weekendy (przynajmniej te, które sprawdzałam wtedy, jak pierwszy raz o tym rozmawialiśmy)- a ja mam studia podyplomowe i teraz nie dam rady. poza tym z tego, co przeczytałam, do agility potrzebne jest posłuszeństwo - hmmm, hmmm - ja nie umiem jej nauczyć tak porządnie:oops: , więc jej posłuszeństwo nie jest pokazowe, wręcz przeciwnie. może najpierw zwykły trening? ale uwaga uwaga- ostatnimi dniami biegała z zapoznanymi psami przez chwilę :crazyeye: !!! a poza tym zazdrośćcie nam wszyscy, bo jedziemy na suwalszczyznę na dłuugi tydzień i między innymi będziemy spływać czarną hańczą. zosia będzie stała na oku i wypatrywała gałęzi w wodzie :evil_lol: . ciekawa jest jak jej sie spodoba rzeka, a raczej i czy szybko przestanie się bać. ps- zosia jest de best :loveu:
  24. [quote name='puli'][SIZE=4][B]Napisałam cos zupełnie innego: :diabloti::mad::angryy:[/B][/SIZE] Owszem, nie do konca wiem co jest w wołowinie, kurczakach i indykach które podaje psom ale wiem przynajmniej ze dostaja mieso z warzywami a nie zdechłe szczury zmiksowane z trocinami, odwodnione i zakonserwowane. Dziecka nie zywiłam fast foodami i psów tez nie będę.[/quote] a jeszcze - padlina, którą jedza kurczaki nie jest w 1% tak niebezpieczna jak hormony, które sie w nie ładuje. a my to jemy, ha.
  25. [quote name='Ludek']Ja moge Milo podrzucać. Oboje będą szczęśliwi, ale nie będą potem sprzątać chałupy.:diabloti: :evil_lol:[/quote] zosia psów nie za bardzo lubi, choć fajnie by było, jakby się zakumplowała z jakimś. namawiam ją i nic. moja przyjaciółka ma psa, ale ona na ursynowie,a ja na grochowie. nie mają często okazji, żeby się bliżej zapoznać. a reszta znajomych kociarze...
×
×
  • Create New...