-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
ja juz wieki temu o tym myslałam, długo przed barrackiem, ale nie znalazłam dobrego adresu, tylko kontakty w: zaznacz odpowiednio: interpelacja ustawpdawcza, założenie biura regionalnego etc. nie ma bezp. mejla, jedynie wysyłanie njusa ze strony barracka... -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='paros']To nie każdy z nich odwołał tylko ja :cool3: bo nikt z nich nie skontaktował się (nie zadzwonił ani nie napisał) tylko zalicytował. A ta aukcja nie polega na licytacji tylko na daniu domu psiakowi w potrzebie czyli adopcji psiaka. Do każdego z nich napisałam maila z informacją o co chodzi. :roll: Ciekawe czy któryś z nich zdecydował się adoptować psiaka?[/quote] paros, już wiem, co i jak :lol:. a ile telefonów było w tym temacie dzis, to hehehe. a ja zadałam zwykłe pytanie, nie wiedząc, co jest grane (bo nie znam sie na allegro). -
[quote name='Ada-jeje']Szanowni darczyncy zapominacie o jednym ze to jest konto Fundacji a nie prywatne, wiec jaka tu nieuczciwosc, kazdy grosz wplacany przez was jest zaksiegowany i musi sie zgadzac, jako Fundacja nie mamy obowiazku kazdego grosza darczyncow wypisywac na forum ale majac rece czyste nie mamy czego ukrywac. Wybaczcie drodzy darczyncy ale my juz podjelysmy decyzje na ktorego psa wydamy te pieniadze, to my wiemy ktory z naszych podopiecznych jest w najwiekszej potrzebie i z przykroscia musze tu napisac ze tylko na prywatne konto moze darczynca wplacic i kazac sobie wyplacic pieniadze jak rowniez przeznaczyc na psa ktorego on uzna za bliskiego sobie sercu, wplacajac na konto Fndacji nie ma mozliwosci zwrotu pieniedzy :shake: Skad takie przypuszczenie ze ktorys z darczyncow dowie sie bocznymi drogami ze Opalek nie zyje :-( czyzbysmy to zataili :crazyeye: Jak powazny stan byl Opalka informowalismy na biezaco i to ze Opalek moze nie przezyc operacji kazdy kto czytal ze zrozumieniem zdawal sobie z tego sprawe. o rany, nadwrażliwi wszyscy sa tu jak nie wiem. proponuje przeczytac mój post,w którym rzciłam pomysł omawiany powyżej dość niefortunnie. czy tam jest o jakichkolwiek watpliwościach??? ja ich nie mam. jesteście fundacja i się jawnie rozliczacie. nie proponowałam róznych bied krajowych, tylko wasze - do wyboru, jako sposób na zyskanie zaufania, bo byłby to szok dla niekótrych, ze fundacja tak jest fair wobec ludzi, no i mozliwośc decydowania o przeznaczeniu kasy, uprzejmy gest, ktory więcej ludzi by z wami związał. nie widzicie tego? rozważcie. kto tak robi? może by warto rozważać niecodzienne formy kontaktu ze społeczestwem, nawet, jak nikt tego nie próbował? a z tymi bocznymi drogami to raczej myslałam o allegrowiczach. i nie chodziło mi o to, że wydajecie kase poza kontrolą, tylko o to, że darczyńcy wpłacali na opałka, a nie na fundację ogólnie, moga się nie znać i moga się stanawiać, o co chodzi (np. zbiorka na opałka, a potem okazuje się ,że on nie żyje. to na co przeznaczono moje pieniądze? - mówie o ciekawości, nie o podejrzeniach). jednocześnie poniewaz jest to fundacja i nawet, jakby taki pomysł przeszedł, to ksiegowość musiałaby pracować 24h/dobę, zeby rozwikłac te wpłaty, więc to bez sensu. z drugej strony dalej mysląc o strategicznym, dalekosięznym działaniu no, powiedzmy PR-owym: pomijając dogomaniaków, którzy znają sytuację, darczyńcy z zewnątrz (np allegro) mogliby dostac krótką informacje, że "z powodu smierci opałka postanowilismy przeznaczyć pański datek na - i tu podajecie imię, link do watku czy allegrowej aukcji. a- wieksze zaufanie (szczerość fundacji), b- zainteresowanie kolejnym psem. jeszcze raz powtarzam - nie chodziło mi o to, ze sa wątpliwości tylko o zabieg informacyjno-hmm, powiedzmy propagandowy. to był pomysł na dobrą reklame dla was. a wy się zaperzacie...:shake:
-
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']Zgadzam sie z przedmowczynia o niezwykle trudnym nicku...[/quote] :cool3::cool3::cool3: [quote name='Ewa i flatki']Super wiadomość :lol: Widzę, że tu mieści się klub posiadaczy persów z odzysku :cool3: Nasz Bucek umarł w zeszłym roku.Był z nami 12 lat a trafił jako dorosły, wykastrowany, skołtuniony świr ;)wyrwany menelom za 2 piwa: [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/6685/bucusvz7.jpg[/IMG] Na początku zachowywał się koszmarnie, więc go nie mogłam oddać nikomu chętnemu oczywiście a pózniej się przywiązaliśmy do bydlaka :loveu: Swojego największego wroga - Tosia przeżył o 2 miesiące :placz: Całuski dlaDody i wszystkich persów :evil_lol:[/quote] wygląda na tym zdjęciu na niezłe ziółko. na pewno przetrzymał tosia o te dwa miesiące dla czystej złośliwości i satysfakcji...:diabloti: [quote name='BIANKA1']Bardzo śmieszne :cool3:Ja tu mam 6 psów i 4 koty i nikomu nie przychodzi do głowy szperać w śmieciach :evil_lol: Córka była , ma mi przesłać zdjęcia , bo nie byliśmy kompatybilni :diabloti: Teraz nie może sie nachwalić Figi . Mówi , ze 2 to koszmar . Kazda z osobna jet aniołkiem . Dlatego zwykle sa na innych piętrach i spotykaja się tylko okazjonalnie .[/quote] sucz moje siostry otworzyła sobie kiedys smietnik, wyjeła porządnie zakręcony słoik z zupą, odkręciła i zjadła.... :cool1: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
jezu czasem jak czytam te posty to sie zastanwiam, gdzie wy mieszkacie??? bo ja przy skaryszaku i tym parku obok, jestem tam codziennie i takie straszne rzeczy mnie nie spotykają. czasem jakis sierściuch pokłóci sie z drugim, ale ludzie zawsze reagują, przynajmniej wtedy, jak ich sie poprosi. jedna wariatka chodzi z pudlem unoszacym sie po drugiej stronie smyczy. ona go ne puszcza, bo on jest [I]niegrzeczny[/I]. pies cały czas na napietej smyczy, ona go ciagnie, tez bym cały świat nienawidziła. zreszta widac, że on chce kontaktu z jakimkolwiek psem. nie ma nigdy z żadnym, wszystkie widzi z daleka. no, ale jesli chodzi o odwoływalność, jasne, nie ma cudów, średnia zupełna (łącznie ze mną), ale nigdy nie spotkałam sie zsytuacja, zeby pies nie był zabrany... albo z bluzgami, czy olewką. nigdy. -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
sleepingbyday replied to Dea's topic in Już w nowym domu
dziekujemy za dobre wieści! :multi: -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='sleepingbyday']na zalinkowanej powyżej aukcji znalazlam na dole takie informacje: Data odwołania Data złożenia oferty Użytkownik Powód 2008-11-26 19:23 2008-11-26 13:56:32 [FONT=Tahoma]Gutalos[/FONT](0) brak kontaktu 2008-11-26 19:23 2008-11-26 15:47:21 [FONT=Tahoma]guzik67[/FONT](0) brak kontaktu 2008-12-01 23:01 2008-12-01 12:11:20 [FONT=Tahoma]kbakierski[/FONT](39) brak kontaktu O CO CHODZI? ?? to sie nie chce porządnie ułozyc w poście i jest nieczytelne, ale: przekleiłam z ostatnio linkowanej tu aukcji allegro liste oferentów z dołu ogłoszenia. było 3 oferentów, każdy odwołał oferte z braku kontaktu, wiec pytam, o co chodzi. -
Belula, twoje psy chodzą na spacery poza posesję? jesli tak, odezwij sie do mru, jej siostra wyszywa takie fajne chustki na czyje dla psiaków z napisem "szukam domu". idziesz na spacer z psem, więc każdy traktuje go, jak twojego. a taka chusta to normalnie bannerek. ja dla barracka zamówiłam. ciekawe, czy to zda egzamin.
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='sleepingbyday']prosze o zainteresowanie tym postem osoby, które maja kontakt z psiakami przeniesionymi do schronisk, njalepiej jak najbliższych śląska. [quote name='sleepingbyday']na zalinkowanej powyżej aukcji znalazlam na dole takie informacje: Data odwołaniaData złożenia ofertyUżytkownikPowód2008-11-26 19:23:532008-11-26 13:56:32[FONT=Tahoma]Gutalos[/FONT](0) brak kontaktu 2008-11-26 19:23:532008-11-26 15:47:21[FONT=Tahoma]guzik67[/FONT](0) brak kontaktu 2008-12-01 23:01:152008-12-01 12:11:20[FONT=Tahoma]kbakierski[/FONT](39) brak kontaktu O CO CHODZI? ?? cytuje sama siebie - żeby tego nie przegapić. -
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
Bianka, wyobrażam sobie, że szlag cie trafia i tzreba jak najszybiej je rozparcelowac gdzies... ale niestety, za smiesznie piszesz, to jedno dało rade mnie dziś rozśmieszyć. a przeciez ty masz kijową sytuację... weź pisz jakos smutniej, bo nikt cie nie będzie żalował...:roll: -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
na zalinkowanej powyżej aukcji znalazlam na dole takie informacje: Data odwołaniaData złożenia ofertyUżytkownikPowód2008-11-26 19:23:532008-11-26 13:56:32[FONT=Tahoma]Gutalos[/FONT][FONT=Tahoma] [/FONT](0) brak kontaktu 2008-11-26 19:23:532008-11-26 15:47:21[FONT=Tahoma]guzik67[/FONT][FONT=Tahoma] [/FONT](0) brak kontaktu 2008-12-01 23:01:152008-12-01 12:11:20[FONT=Tahoma]kbakierski[/FONT][FONT=Tahoma] [/FONT](39) brak kontaktu O CO CHODZI? ?? -
Wrocław.Dziadziuś Antoś ma swój domek !!!
sleepingbyday replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
przepraszam, nie dałam rady ze wszystkim :oops:. antoś dalej siedzi we wro? jak sytuacja? -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='Bajka7777']Witam serdecznie jestem tu nowa jeszcze nie wiem co i jak dziala o psach z Krezla wiem od niedawna przegladalam zdjecia psow ktore pozostaly mogla bym wziasc do siebie 2 psy ale niestety nie mam transportu a i odleglosc jest napewno bardzo duza mieszkam na Slasku moj.tel. 032-616-61-12 prosze o zainteresowanie tym postem osoby, które maja kontakt z psiakami przeniesionymi do schronisk, njalepiej jak najbliższych śląska. -
w sumie, to na pewno to zrobię. teraz jestem jeszcze w totalnym szoku i tyle. dziekuje wam za zrozumienie i pocieszenie. jeśli jednak ktos uważa, ze powinnam usłyszeć gorzkie słowa, to prosze sie nie krępować. wolę najgorszą prawdę w twarz, niż przemilczenie jakichs uwag. człowiek się całe życie uczy. a mnie w sprawie łokietka nie spotka nic gorszego, niż jego tragiczna smierć.
-
dziekuję wam... wiem, ze się zdarza, ze taki los. ale co z tego? mógł zyć, naprawde mógł żyć. i tego nigdy nie zapomnę, że to jedno zaniedbałam. zadzwoniłam dziś do piotrkowa, pani Maria się popłakała. hundehilfe się nim interesowało. zatem mój dom nie był jego jedyną szansą.... no nic, nie zmienimy tego. i teraz z jednej strony mysle, żeby jak najszybciej wziąć jakiegos dziadzia, zeby emocje czyms zajać, a z drugiej strony boje się. :shake:
-
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
też bym małpę ubiła. a przedtem i potem wycalowała. co za cholera. ale mądra. -
w tym poście nie będzie żadnych emotikonów... przepraszam was, że dopiero teraz, ale nie miałam kiedy. łokietek (tak wpisałam w karcie na białobrzeskiej) nie żyje. i choc to by wypadek, to przez moje zaniedbanie. jak byłam w pracy otworzyly się drzwi na balkon i wyszedł. nie widział, które to pietro... zadzwoniła do mnie koleżanka, która wiedziała, że mam przywieźc dziadzia, że pod blokiem siedzi dziadzio łysy, jakas babka wezwała sm i czy to mój. na początku myślałam, ze ktoś się włamał i psy sie rozeszły. ale ona (tzn doginka, tez z dogo) powiedziała, że mam drzwi na balkon otwarte... kolega z pracy zawiózł mnie do domu, potem na białobrzeską. łokietek miał zmiażdżony rdzeń kręgowy w okolicy lędźwiowej (conajmniej zmiażdżony), w okolicy szyjnej tez cos było nie tak. tylne łapki bez czucia, przedeni zawiniete. płakał... był we wstrząsie. dostał ogrzewająca kroplówkę i coś tam, nie pamietam... polepszyło mu sie, ale rentgen niestety zły. mysłałam o tym, żeby go ratować, niech sobie będzie sparaliżowany, trudno, ale rozmowa z wetką powiedziała mi, że szanse przyzerowe, że nie wiadomo, co więcej jets nie tak, pomijając przepuklinę. staneła mi przed oczyma moja poprzednia sunia, która meczyłam ze 2 tygodnie za dlugo, bo nie umiałam podjąć decyzji... ja wiem, ze ja to sucho pisze, ale ja juz dzis mam problem z emocjami. rycze i ryczę. wiem, że to wypadek, wiem, ze pech do kwadratu, że sie balkon otworzył, ale co z tego? miałam dac mu lepsze, dluższe zycie, a w zasadzie go zabiłam. nie pomyślałam, że silniejszy podmuch otoworzy balkon. a czy dzis w ogole wiało? jak jechałam z szefem do domu,to patrzyłam na drzewa, niemal bezruch... nawet doby u mnie nie przezył. a najgorsze, jak sobie wyobraże, co czuł, jak spadł, nie wiedział, co się dzieje, nic nie widział, ktos go dotykał.. koszmar. litościwa osoba przykryła go swoimi spodniami od dresu, jak czekali na sm. uspokoił sie, jak mnie poczuł, on mnie juz rozpoznawał po zapachu... łaska boska, że doginka tamtędy przechodziła, bo umierałby nawet bez tego, a tak był nieco spokojniejszy... był taki malutki, a taki dzielny, tuptał po domu za mną, grzecznie spał, zadowolony sie czochrał na pleckach po kąpieli. był w bardzo dobrym stanie fizycznym według wstępnego badania. zdrowe serce, płuca, piekne zeby jak na jego wiek i silne mięśnie... i co? nie wierze w to, co sie stało.... erazm, stokrotne dzieki, ze przyjechałas i zajęłas sie mną i wysłuchiwałas w kółko o łokietku i pozwoliłas mi płakać. nie wiem, co jeszcze napisać. tak mi go żal, ze az rozsadza.
-
gargamel niezły, ale ja bym chcała odejśc od takich imion, co kojarzą się z jego obecnym, choc przejsciowym, stanem. ale pokusa jest :cool3:. yoda fajnie, tylko że nie przylgneło na razie... no cóż, obaczym, co sie będzie działo... EDIT: erazm, mi juz tez sie owtierają. aaaa, zobacz wojtusia w moim podpisie. na 1szej stronie sa fotki, zobaczysz, jaki to pudzian jest :-)
-
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
no co wy...... :shake: kikou, trzymaj ręke na pulsie w schronie. -
[quote name='Megi3']Czytam , czytam i szlag mnie trafia. Staram się być obiektywna i nie oceniać nikogo, ale jeśli ktoś prosi o pomoc i ją otrzymuje to jego obowiązkiem jest informować na bieżąco co dzieje się z podopieczną. Chociażby z jednego powodu, by nie siać wątpliwości, niestety takie się tu już pojawiły. Rzeczą ludzką jest doświadczać emocje przyjemne i nieprzyjemne, ale obawiam się ,że te drugie mogą nie pomagać Mamci, co więcej mogą zniechęcić do dalszej pomocy ([COLOR=red]Nas może nie,ale nowy może posiąść wiele wątpliwości czytając te posty [COLOR=black]). [/COLOR][/COLOR]Jest mi strasznie przykro z zaistniałej sytuacji. Za świetny pomysł uważam zwrócenie się o pomoc do GoniP lub do AST, może ktoś ma inne propozycje, myślę że Sandra jest otwarta na każdą. Jeszcze jedno, nie zauważyłam czytając , a robiłam to bardzo dokładnie, by ktoś próbował rozliczać Sandrę jak dysponuję swoim czasem, i poprę tych co się trochę dziwią na brak chociażby ,,POZDRAWIAM,, ;) , mimo tego,że jest przy kompie. Ja pozdrawiam wszystkich pełna ufności na pozytywny rozwój wydarzeń.[/quote] dość rozsądny post, uważam. czekamy na info, z której strony sprawa Mamci już była zgłoszona (do ast etc).
-
wiosna,a co, nerwy puszczają. zwłaszcza, ze Pani wypowiedzi są, jakie są. być może ma swoje racje, tą 1% sytuację oraz argumenty. jesli ma, to je przedstawi i zrobi wszystko, by nam pomóc, mimo tego, że miło na wątku nie jest - bo będzie rozumieć, że chodzi o psa,a nie o bycie milutkim. jeśli argumentów nie ma, to sie obrazi i tyle...
-
posiusiał się w nocy albo nad ranem, nie wiem. przez sen, bo na swoje posłanko na kanapie. zszedł z kanapy i zrobił kupę. zostawiłam lampke na noc, żeby się nie przestraszył, jak w nocy wstanie, żeby jakies światło mu tam dawało powidok. ale chyba spał całą noc. wykolegowal z kanapy barracka, który mimo, że ma miejsce (w końcu dziadek nie zajmuje całej), to spał pod stołem pogadując, że do trybunału europejskiego napisze.... zośka woli barracka... kwestia czasu... a sąsiad z gryfonem spytał sie, po co wyciagałam dziadka ze schronu... :angryy: dupek jeden żołędny i luj... dziadkowi dalej nie przybłąkało sie żadne imię...