Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. [quote name='mru']a Dymeczek nie jest sznaucerkiem :placz::placz::placz: to jest... to jest... aaaah :placz:nie chce mi przejść przez klawiaturę... :placz::placz::placz: mix teriera tybetańskiego :-o (WTF!?) phi... ja miałam kiedys wyżła mazowieckiego... a teraz mam teriera sląskiego, a jak mam nastój snobistyczny, to silesian terrier :eviltong:
  2. [quote name='osho']odi, ja się staram jak najszybciej wrzucać info, ta strona ma służyć psom... sleepin' - nawet teraz? niby kryzys, co to za branża? teraz szzcególnie,wszyscy na wyspy pojechali. zasadniczo branża kultury, ale chodzi o speca ds komunikacji wewnętrznej. kogos, kto rozwinie system w warunkach instytucji państwowej i oporze materii (wiekowi naukowcy nie kumający takich dziwnych wynalazków, jak np HR czy własnie informowanie społeczeństwa o naszych działaniach). a no i jeszcze PR zewnętrzny. pracuje w specyficznej instytucji... przyszło 150 cv, wybrano 10, 2 sensowne, reszta wielka kiła....
  3. [quote name='orpha']e tam dzielne , co Ty ja sie bardziej bałam niz psy ;)[/quote] jaasssneee ;) [quote name='Erazm']To czekam na prikazy:cool3:[/quote] na razie spocznij :eviltong:
  4. [quote name='Ania z Bytomia'][IMG]http://images33.fotosik.pl/414/79468b86b879d232med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/35/a1d167bf102417bemed.jpg[/IMG][/quote] a co to za bida z nędzą??
  5. aaa nieee, okta, nieee. tu chodzi raczej o nagłe zapoznanie z psia sprawą... njapierw tylko czytałam i beczałam... i w końcu sie wzięłam za ROBIENIE. nie, zebym była najaktywniejszym dogomaniakiem [U]praktycznym[/U], ale wystartowałam :eviltong: i przyspieszam.... :roll:
  6. sadystki z nas, ale dobra, zdradzimy: dziadul jedzie do..... s.5, post numer 44: tu odpowiedź :diabloti: EDIT: a isadora wymiękła z nerw. inez takoż :-))
  7. brawo...!!! i jeszcze jedno. ci, co maja psy (wzglednie meli problem przez cieczki), są za odpowiedzialnością niewycietych suk, a ci, co maja niewyciete suki sa wściekli na niedopilnownaych samców :shake:. a każdy chciałby odpowiedzialności prawnej drugiej strony. nieźle kombinujecie :cool3:. w społeczeństwie obywatelskim prawo ingeruje minimalnie w zycie obywatela - dlatego, że wiekszość spraw jest regulowanych przez dobry obyczaj i naprawde wystarczy, jeśli samce pobudliwe sa na smyczy, a sunie w cieczce omijaja zapsione tereny.. a jak kto woli nie miec takich ograniczeń, to tnie swoje zwierzę. jak ma repa, to godzi sie z minusami jego posiadania. nie wszystko trzeba regulować - od regulacji kulturalnych odruchów nie przybywa. a co do sterylek obowiązkowych, to pomysły są dobre, szczegóły faktycznie do obgadania, ale póki co nowa ustawa w powijakach, jeszcze mniejsze szanse na dobry lobbing sejmowy i głosowanie, ale oczywiście trzeba nad tym pracować. ja bym zebrała od kilku wiekszych fundacji i darczyńców prywatnych kase na bardzo dobrego lobbystę... jest jedna rzecz natomiast, którą można robić już teraz, a która jest w powijakach - akcje edukacyjne w szkołach. lub scenariusze lekcji gotowe dla nauczycieli np. środowiska... oni w końcu zdaja egzaminy na stopnie nauczycielskie i gotowe scenariusze przepracowane z klasą daja im punkty... wiem wiem, akcje sa robione ale zdecydowanie za mało. przeprowadźcie ankietę, które znajome dziecko spotkało sie z czymś takim..... mamy tu jakiegoś rodzica w komitecie rodzicielskim? droga wolna! bez pracy od podstaw, z dziećmi, możemy zapomnieć. stworzy się mnóstwo ustaw a tłuki będą uczyc tłuki braku szacunkku do zwierząt. nic nie działa tak, jak edukacja w młodym wieku..
  8. o rany... zdecydowanie schron!!! żaden las w zimę. to rozwiązanie ostateczne, no jakby jedynym schornem były w okolicy krzyczki.. wiadomo, ze nie wchodzi w grę wyrzucenie jej -zwłaszcza dlatego, że jak juz ja gdzies upakujemy, to staniemy na rzesach, żeby ja uratowac. jak nie damy rady, to schron, w schronie mamy jako tako kontrole nad nia, mozna ja ogłaszac, chodzic na spacery, cywilizowac....
  9. NIEEEE, NIE ZGADŁAŚ :eviltong:
  10. juz szron na głowie, już nie to zdrowie,a w sercu ciagle maj... ale czy rzeczywiście?
  11. przeciez las po sterylce to scenariusz pesymistyczny! ale jakby tak miało być - to niestey, ale nie mozna pozwolic na kolejne lesne psy dla spokoju sumienia z powodu porzucenia terki... chocby najbardziej bolało, to albo jedna terka jest zostawiona, albo terka+dzieci. a umówmy się, szans nie mają w grudniu...poza tym, jak już będzie dziabnieta, oswojona, oddziczona, to łatwiej znajdziemy jej miejsce na ziemi! łapac i ciachac, do hotelu, pracowac nad nia, a w między czasie na przykład cegiełki !! no i szukanie dobrej duszy terkowej.
  12. to co, ten domek juz pewny?? anaana, ale jazda, nie :loveu:? dom bez stołu i innych fajnych mebelków odpada :evil_lol:!! a może to agilitowy weteran :cool3:?
  13. no więc tak: byłam dzis u weta i zośka została zaszczepiona -wetka powiedziała, ze można by jeszcze z rok odczekac, ale że była na podstawowe 3 szczepiona poprzednimi laty, a na 9 chorób w 2003, a zaraz przyjeżdża dziadzio ze schronu, to lepiej ją było ukłuc teraz na wsiaki słuczaj. barrack raczej zarobaczony, ale a razie nie dostał nic na robale, bo trzeba wszystkie 3 piesy na raz odrobaczyć, a po szczepieniu zosi tzreba odczekać. zatem za tydzień odrobaczamy towarzystwo (dziadka - o ile schron nie odrobaczył), po ok 10 dniach pierwsza dawka szczepień p.zakaźnych dla barracka, po 3 tygodniach następna, a potem wścieklica. wetka twierdzi, ze po pierwszym szczepieniu piesa już mozna wydawac, bo kojene to doszczepiania, ale upierac sie nie będziemy. przeraża mnie posiadanie 3ech psów na stanie, ale co robić. barrack zestresownay na maksa, ale sprawdzamy przez najbliższe dni, czy osowiałość nie jest od pokleszczowej, bo ma ranki na skórze takie jak od kleszcza. ale zakładamy, ze to stres i zmęczenie. pranie jakos w niedziele mu zrobię. aha, barrack ma pomiędzy 5,a 10 miesięcy, więc wypośrodkowałysmy na 7. dzis nawet trochę chodził na smyczy:multi:, ale się zapiera, boi się.. udało sie dopiero po południu, wczoraj wieczorem zastygł na beton na tarwie, dziś rano też. załatwił sie dopeiro po południu, siku i kupa, alew domu nie nabrudził... troche sie chce bawić, piszczące zabawki go nęcą, ale zośka jest straszna zołza i wszystko chce mu zabrać. natomiast jest o wiele łagodniejsza dla niego, niż dla śliwki na początku... erazm, dzieki za ofertę pomocy, n arazie nie jest potzrebna, ale poniewaz jesteś zmotoryzowana, to być może bede cie molestowac o pomoc :-). doszłam do wniosku, że nie będę szukac byłego własciela. 7 miesięczny pies bez obroży i umiejętności chodzenia na smyczy (nie mówię, ze szarpie sie, ale że jest w szoku z powodu obroży), wychudzony.. jak się znajdzie sam to ok, a jak nie, to lepiej mu będzie w domu, który my przemaglujemy... stokrotne dzięki orpha za dzielne towarzyszenie mi u wetki, od razu po pracy, do ok 21.00, orpha rules!
  14. [quote name='paros']Daszka jest u Pati i nie jest szczenna :shake: i szuka domu Tu jest wątek Daszki [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/dasza-miodowo-brazowe-cudo-czeka-na-odrobine-serca-125882/#post11328148[/URL][/quote] to chyba dobrze, ze nie jest szczenna... a co w takim razie z brzuniem, robaki? dalej ze mnie schodzi napięcie z ucieczki diegulca...
  15. och, spadł mi kamień z serca. a dodatkowo z powodu, że schron oceniasz - jak na krótką wizytę - nie najgorzej..
  16. no cóż... uważam, że faktycznie na jeden szybki post mozna znaleźć czas. zwłaszcza, jesli faktycznie i tak sie zagląda na nk. sprawa mamypittbull nie jest zakończona, angażujemy sie tu, więc jednak conajmniej grzeczne byłoby zajrzeć...
  17. cześć pracy. dopiero dotarłam, bo w pracy miałam sekunde chwili, a tak cały dzień spotkania rekturtacyjne... kicha, nie ma kogo zatrudnić... a potem wet, do domu dotarłam ok 21.00 w każdym razie przegapiłam sławetny zofiosaszowy kibelek i jego atrakcje :evil_lol:. no i słodką lili. osho, jeszcze raz dzieki... :loveu:
  18. czytam i wspieram was w pomocy dla erki, ale tylko duchowo mogę... jesteście dzielni :loveu:. a dla erki moc pozdrowień. niechspokojnie wraca do zdrowia....
  19. uważam, ze warto byłoby wybrac najbardziej potzrebujące 3 biedy i poprosic każdego darczyńcę o wybór, na kogo chce przeznaczyc swoja kase. gest, który może pozyskać dla psiej sprawy wielu stałych sponosrów i pokaże, że jesteście fair wobec dawców. troche z tym będzie kłopotu, ale w sumie to kopiuj wklej, tylko wiele razy. a jak ktos byłby zły dowiadując sie, ze opalek nie zyje bocznymi drogami, to może zniechęcic też innych do takich akcji...zła opnia ciagnie sie bardziej, za człowiekiem, niż dobra, niewazne, czy uzasadniona. a poza tym mysle, ze można na tym tylko zyskać. niech smierć opałak nie pokryje kosztów lecznie jednej bidy, ale tez kolejnych, w przyszłości.... RIP, Koszałek.
  20. serio prawdziwa ta historia z uk :crazyeye:??? ja uważam, ze źle zrobił. za cos takiego - kilka lat bez zawieszenia (morderstwo z premedytacją) i kilkaset (conajmniej) godzin prac zpolecznych w schrnie dla zwierząt. pod kontrolą... ale sąd musiałby zasądzić... więc wiadomo, że nie wiadomo... szczerze mówiąc dziwne, ze policjanta uniewinnili. ale w sumie była mała szkodliwośc spoleczna :cool3:
  21. [quote name='Ania z Bytomia'] [/quote] bodyguard :evil_lol:
×
×
  • Create New...