-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
sleepingbyday replied to Dea's topic in Już w nowym domu
jak to nie przyszło z gumtree??? dawno powinno. cholera... -
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
jezusicku, jak mi dobrze:loveu:. ratlery bezpieczne :multi: -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Gonia, uważaj, to wciąga i wciaga i się rozszerza i nie ma końca....:cool3: -
to jakas plotka :crazyeye: ;););););););)
-
fotki będą??? ekstra! kiedy :cool3: ?
-
Sochaczew - DOSIA z najpiękniejszymi oczami MA DOMEK
sleepingbyday replied to luka1's topic in Już w nowym domu
i co, poszla :cool3:? -
no, jak juz jadą, to dojadą. przypomnijcie mi-dziewczyny jada już do docelowych domów?
-
jezu, trzymam kciuki i normalnie pęknę... oby, oby!!!
-
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
nie zniechęcajcie się. -
nikogo psychicznie na to nie stać. dlatego jak najszybsze odłowienie, sterylka, hotelik i jednocześnie szukanie domu, chocby tymczasu, zrobienie cegiełek z przeznaczeniem na hotelik - to jedyne wyjście. jak już będzie odłowiona i bezoieczna, to staniemy na rzęsach, żeby sie udało. dif, spokojnie... nikt jej nie wyrzuci. perspektywa wyrzucenia sprawi, że będziemy sie starać jak sto pięćdziesiąt przecież....
-
mnie już nikt nie rozumie :-(....
-
Wrocław. Starość nie radość.... Uśmiech losu - EDI ma dom !
sleepingbyday replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
margo, jak jedziesz od strony ronda wiatraczna, to po lewej (trzeba skręcic w zamieniecką z grochowskiej) i po 20 metrach po prawej stronie. fajne miejsce, duzo akcji kulturalnych a mimo to miejscowe towarzystwo tam siediz. ale zawsze było porządnie i bez awantur. a sam edward malowiniczy, jka tam byłam to obchodziłstoliki z taca, na której byly rózne rodzaje tabaki i mówił, ze częstuje tradycyjnie wszytskich. powiedziałam, ze na mnie to nigdy tabaka nie działa, albo źle wciagam :cool3:, to poczęstował mnie specjalna mieszanką z zaplecza, swoja prywatna tabaką i zamieniłam sie w armatę :evil_lol:. fajnie tam. ale czy to psiarz? nie mam pojęcia.... -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Margo, dzięki. pójde jutro pogadać z tym facetem wstępnie i w ogóle go wybadać, kto zacz.... a tera ide z zośką do parku. z barrackiem nie mam jeszcze siły ani odwagi. cholera, wczoraj było piekne słońce, to wpracy trzeba było siedzieć, a dzis szara szmata na niebie....:shake: -
[quote name='HaniaG']W poniedziałek biorę do siebie Babcie psią, nie jest ona gorsza od szczeniaka- tak samo czuje, tak samo cierpi tak samo tęskni za ludzkim dotykiem. Warto dać takiemu psu troszkę szczęścia, tym cenniejszego iż to może być ostatnie szczęście które go spotka w jego smutnym życiu. Pomóżcie !!![/quote] znamy ja z dogo, tą babcię? ja wten poniedziałek biore dziadka...może urządzimy zawody :cool3:;)?
-
Wrocław. Starość nie radość.... Uśmiech losu - EDI ma dom !
sleepingbyday replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Przy tym psiaku majstrował jakiś jamnik! To ja sobie go zapisuję...[/quote] jamnik i wyżeł gryfon :cool1:. na placu szembeka (wawa)jest kajpa cudowny świat edwarda m. moze powiesic tam ogłoszenie :cool3:? -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
AAA, zapomniałabym. poszłysmy z doginka na spacer wieczorny, człowieków sztuk dwie, psów sztuk cztery, w tym ciagnący się z tyłu za nami barrack. zaciagnełam towarzystwo do nocnego po fajki, stoimy, ja licze kaskę, a facet z nocnego przez okienko w drzwiach łypie na nas.. cos mnie tkneło i mówię do baraczka, no chłopaczku, nie martw się znajdziemy ci domek? a facet na to, a co to za piesek???? a ja na to:a a wie pan, wczoraj tu latał pomiędzy samochodami (nocny na samym skrzyżowaniu stoi). no a facet- pani przyjdzie wniedziele, bo ja bym pieska chciał... facet taki w wieku średnim plus, nic więcej nie wiem... to pewnie, ze pójde tam w niedziele, tylko, że ja sie boj,e bo ja mam za soba jedną (baaardzo udaną) adpocje, ale adoptował chłopak w moim wieku i to inna rozmowa. no i od razu było czuc, ze to strzał w dziesiatke, bo mi pokazywła na telefonie zdjęcia swojej zmarłej rok temu suni (kilkunastoletniej)... czy ktos miałby może ochotę i czas podjechac i bezpieczać ta rozmowę? czy może ja wstępnie teraz go sprawdzę i ewentualnie później? watpie, żeby to był facet w ogóle wiedzący o czymś takim jak "adopcja:crazyeye:" psa... a poza tym Jaaga, odezwij sie, jak to z twoim panem jest, co chce tego szczepionego pieseczka. czy to bardzo dobry, pewny domek? bo może wolalabym go przetrzymac, a temu panu z nocnego zaproponowac jakiegos psa już do adopcji (nad baraczkiem tzreba popracować, miec cierpliwość), zwykłego, nie straumatyzowanego psiula? albo zrobie tak, pójde tam w niedziele, i jak facet sie przestraszy, ze to pies specjalnej troski, to poszukam mu wyluzowanego, co?