Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. no dobra. byłam wczoraj u beluli i belula, i łatka, i kamyka (o cudzie!) i klamki. wzięłam ja na smycz i leziemy do weta, ale jeden był juz zamkniety, drugi daleko i sie wkurzyłam, ze nie damy rady, bo późno i mówie sobie, raz kozie smierć - i spróbowałam namówic klamke na tramwaj. nie była zachwycona, bała sie, ale ją wciagnęłam! no to droge powrotna całą przejechalysmy tramwajem. troche się rozkraczyła, ale dała radę, a wychodziła juz całkiem dobra. wetkom bardzo sie podobała, ze taka grzeczna i miła. rana po sterylce bardzo ładnie się goi. jak z nią szłam, to byłm przerażona, ze cos się stanie, ale jakoś dałysmy radę.
  2. tez mi sie wydaje, ze to psiak pawła co do aukcji: ja sie na allegro nie znam, i nawet, jesli wiem, z enie mozna licytowac, to nie wpadłabym, że infp "brak kontaktu" do tego sie odnosi :evil_lol:. wiem, ze sa standardowe, ale chyba ich za mało na allegro, jak to najbardziej pasuje.... whatever, ze zwykłego pytania robi się sprawa ponadwojewódzka i to jest dośc zabawne :p
  3. mateo, ja moge myslec i miesiac, ja nie rozumiem tych zaleznosci, historycznych naleciałosci, personalnych wahań. i nie wiem, kto to. widac maja immunitet, skoro tak. a grzecznie, to było 10 lat i... własnie, jakoś idzie. tylko psy tego nie czują. tylko nie mysl, że to przytyk do ciebie, albo że ja wójta chce udupic. ja mam go gdzieś. tv i prasa nie maja w definicji napasci na wójta, tylko na problem i osoby podejrzane o jątrzenie. równie dobrze moga napisac, że po 10 latach gmina sie zreflektowała, ale cham x i wydra y im nie daje działać.
  4. ulv, bedziesz musiała dobrze moderowac ten watek i zbierac na bieżąco wsie info w 1szych postach. podziel może je z czasem: 1 post slepaki, 2gi post -substancje trujące, 3ci post - inne, może jeszcze dojdzie cos? w każdym razie, jak sie sporo nazbiera, to łatwiej bedzie robić jakąś kompilację i folder, bo bedzie juz w miarę uporządkowane. czy mogłabym prosić delikatnie o dedykacje twojego wątku - misiowi (o ile magda zechce) i łokietkowi:oops:? EDIT do anouk: znam watek, czytałam. ale on jest młodziuki, a ja chcę dziadzia, absolutne minimum 10 lat
  5. a własnie. jagielski sie rozłozył, przełozone na 19go....
  6. [quote name='M@d']SBD, każdy kto chciał by się mądrzyć, niech lepiej pomyśli, czy sam jest jasnowidzem i jest w stanie własnego psa w 100% upilnować ... To tragiczny wypadek, ale NIKT z nas nie jest w stanie WSZYSTKIEGO przewidzieć! Współczuję Łokietkowi i Tobie, bo wiem, że nawet bez winy, ciężko Ci się z tym pogodzić... Robisz tak wiele dla psów, doceniamy to, nie myli się tylko ten, który nic nie robi!!!! m@d (robi z ciebie adres uparcie), dziękuję za słowa pocieszenia. to fakt, że najbardziej współczucie należy sie martwemu psu. patrze na zdjęcia i wymiękam z żalu. zofia (i inni), to jeszcze w takim razie trzeba by pomysleć nad specyficznymi cechami różnych ras w kontekście zagrożeń.
  7. a czy ja komu bronie? czy ja zajmuje ostre ( w sensie-zdecydowane) stanowisko, po jednej, bądź drugiej stronie? nie mam bulla (i broń mnie bóg, nie nadaje się zupełnie), ma mięszankę JRT, to tez zajadłe, ale małe i łatwiej pacyfikowalne przez właściciela. agresywna przez strach, popełniłam duzo błędów, ale i tak zrobiłysmy spore postępy. natomiast wiele rzeczy się nie zmieni, 4 lata schronu, choc dobrego, robią swoje. moja sucz nie jest idealnie odwoływalna, ale ona do psów sie nie pcha, zcasem chce ze strachu napadac, ale to tylko czasem w przeciwienstwie do kiedys. myslałam, że jestem całkiem kiepska, ale kilka razy usłyszałam, ze "pani pieski to takie grzeczne" (mam teraz tymczasa samorzutnego, którego zaczęłam nieśmiało uczyć) i kapcie mi spadły z szoku. no, ale porównanie z psami totalnie nie uczonymi jest fajne dla ego :cool3:. to tak w ramach wymiany sytuacji indywidualnej :eviltong:.
  8. [quote name='JoSi']Rano Barbi miała zalepiony nosek czymś niepokojąco żółtym. Boję się ponownego wycieku ropnego. Wczoraj, jak już obie dziurki były zupełnie odetkane, woda utleniona spłyłająca do nosogardzieli powodowała charczenie. Noc przespała na moim łóżku oczywiście z Fafikiem, który włazi jak Barbi jest na nim. Dzisiaj ucieka przedemną głęboko pod łóżko, nie kładzie obok, boi głaskania i wyciągania ręki. Do kuchni przyszła zjeść trochę śniadania w nagrodę po torturach. Spacery dno. Tylko leży, daruję sobie i jej. Zaczniemy od początku wszystkie relacje jeśli jej w końcu przejdzie ta choroba ale chyba będzie trudniej, straciła zupełnie zaufanie. Zdecydowanie nie chcąc przeczytałam cały wątek o Orzechowcach i tym bardziej zrozumiałam Barbi, tym bardziej chcę jej pomagać.[/quote] och, nie... biedulka.... trzymam kciuki jak za żadnego chyba...:oops:
  9. koty słyszałam, a psy?? ale chodzi o to, że wystarczy przekleić 9zgoda autora oczywiście, lub podanie źródła).
  10. ufff, dobrze. nie kontaktuje ostatnio na maksa...
  11. powtarzam - nikogo nie przepytuje nie wołam do raportu, nie komentuje jedynie tego wątku, ani indywidualnych sytuacji.
  12. [quote name='moon_light']hahahahahahhah KWINTESENCJA DOGOMANII :evil_lol:~![/quote] [B]to prawda, dogo jest radyklane i cześć :cool3:. jednak moim zdaniem jest jeszcze jedna strona medalu. dogomaniacy, wszyscy, jak jeden mąż (niemalże):[/B] [B]1-mają odwoływalne psy[/B] [B]2-zbierają kupy[/B] [B]3-nigdy nie sprzedali psu klapsa.[/B] [B]co czyni bardziej wiarygodnymi wypowiedzi takie, jak poniżej.[/B] [quote name='owca'][B]zaznaczam raz jeszcze,[/B] że z racji tego, że w obecności innych zwierząt nie potrafię zapanować nad swoim psem, spuszczam go tylko na polance w parku, gdzie mam szerokie pole widzenia i jest w miarę bezpiecznie, * że ćwiczę ze swoim psem, * że sama nie podchodzę do ludzi spacerujących ze swoimi psami, a swojego przytrzymuję gdy przechodzą niedaleko, chyba, że wyraźnie życzą sobie by psy się ze sobą spotkały, * że wpadka z yorkiem, była oczywiście wynikiem niedostrzeżenia psa, wbiegającego na polankę (oczywiście moja wina) * skarga dotyczyła baaaardzo przykrego komentarza od właścicielki yorka, moim zdaniem niestosownego do sytuacji. proszę o [B]czytanie [/B]bo już chyba trzeci raz tłumaczę, że sytuacja nie jest wynikiem moich [B]intencji[/B], a jedynie [B]niedopatrzeniem[/B] z mojej strony.[/quote] prosze tylko nie brać personalnie mojej wypowiedzi, jako oskarżenia, że osoby, które sie tu wypowiadają, to wciskają kit i mają same nieedukowane psy... bo nie o to mi chodzi,tylko o dogotendencje. swoja drogą, jakby tak było strasznie i niebezpieczeństw atak wielkie, to krew by sie lała na każdej ulicy i w każdym parku codziennie.
  13. a kto go tam wie? macie jakiegos znajomego alergika, zeby sie podstawił?
  14. matko, z ta pościela to jeszcze gorzej, niz z drzwiami balkonowymi. horror! dobrze, ze z dobrym zakończeniem. kwalifikowałoby sie to nawet do nagrody darwina. moge to powiedziec, bo dobrze sie skończyło, ale zdarzaja sie takie absurdalne śmierci lista to bardzo fajny pomysł, mozna zacząc od przykrojenia tej z miau do psów, zeby nie wyważać otwartych drzwi (pozwolenie autora, pamiętajcie). naprawde większość kwiatków doniczkówych jest trująca??
  15. matko, tak czytam te wezwania do zapłaty ;) i zaczęłam sie zastanawiac, czy moje pzrekonani eo pzrelewie tez nie jest fałszywe.... reno, czy ja ci kase wysłałam? pamietawsz tak bez sprawdzania? bo jak nie, to ja sama sprawdzę...:oops:
  16. Aaaa, zapomnialam. jagirelski sie rozłozył i gnije, wizyta przełozona z piatku na 19go. więc bede sie jeszcze denerwowac sledziona 2 tygodnie. a mój extymczas kika (ex śliwka) miała we wtorek sterylkę.
  17. [quote name='magda222']Retrospekcja... SBD bardzo mi przykro... Wiem co czujesz... Dla Dziadunia i Miśka po jednej Misiek patrzy na Was z mojego avatara. Mam nadzieję,że chasają razem po zielonych łąkach i wygrzewają się w promieniach słońca... Płaczę razem z Tobą,Sleepingbyday... starałam sie dzis juz nie płakać, zwłaszcza w pracy, ale wlazłam na wątek i zawory pusciły... dramat i tyle.. [quote name='ulvhedinn']Myślę ze warto by pomysleć nad stworzeniem, czegoś takiego jak jest na miau (kocie abc) czyli spisu zagrożeń, jakie czyhają na naszym futrzatych... co prawda nie ma się co łudzić, że przwidzimy wszystko, ale zawsze jest szansa, że ktos przeczyta i uniknie tragedii. Tym brdziej, że jak widać to np. nie pierwszy taki przypadek, mi tez się zdazyło, tylko akurat miałam (a własciwie Skor miał) więcej szczęścia.... :shake: bardzo warto. Sleepingbd, nie obwiniaj się, nikt z nas nie jest w stanie przewidziec wszystkiego! można jedynie próbować... a przeznaczenie i tak potragfi nas zrobić w konia :-( aaa tam. obwiniam sie i będę. wiem, że nie jest to moja duża wina, wszystko było za szybko, wieczorem skończyła sie akcja adopcja, nie wiało, drzwi były zamkniete... splotło sie mnóstwo pecha, ale to ja byłam za łokietka odpowiedzialna i tego nic nie zmieni, że pokpiłam w pewnym sensie. muszę swoje przecierpieć, nie ma zmiłuj. BTW, barierka też nie zawsze zdaje egzamin, mój Skor (mikro staruszek, ślepaczek) wspiął sie po wysokiej skrzynce i wylazł wierzchem! A że nic mu się nie stało i polazł w plener, to długo nikt nie mógł uwierzyc, że tego dokonał. Teraz zabezpieczam balkon mocnym łańcuszkeim, tak, że futra nie są w stanie sobie otworzyć i wyleźć. na szczęście u mnie nic przy barierce nie stoi, na nic sie nie mozna wspiąć, a i tak pręty mam od góry do dołu. [quote name='mru']o matko... :shake: prawda ..? w najśmielszych snach...
  18. [quote name='moon_light']:icon_roc: od prawie 20 lat mieszkam na saskiej kępie... bywam też z psem/psami w skaryszewskim...ale w życiu nie widziałam tej waszej łączki :-o[/quote] za skaryszakiem w strone kinowej jest od razu drugi park, własnie taki bardziej łąkowy. parki oddziela miedzynarodowa i oczyszczalnia. łączka to mało powiedziane, to jest łąka. [quote name='moon_light']Chyba niewymiarowe towarzystwo ;), Fifi by się nie odnalazł :eviltong:[/quote] phi. jest rodezjan togo, dożyca cielęcina, duzy bokser tajfun, haszczaki... dajemy radę... zoska sie przyzywczaiła do duzych psów, te które zna, toleruje, one szaleją sobie, a ona lata za piłeczką.
  19. nie pójdą, bo jedna córka obamy ma alergfie i muszą nie alergizująca rasę wybrać.
  20. wando, ja sobie zdaję sprawe z tego, co oznacza balkon. jak sie przeprowadzałam, to miałam jazdę, czy zośka moja nie będzie chciała wychodzić i czy jest w stanie sie przecisnąć. a nie jest ani szczeniorem, ani ślepakiem i waży 9kg, a nie 5, jak dziaduś. po prostu drzwi sie otworzyły. nawet, jakbym przed wiosna chciała robic zabezpieczenie dla śp. łokietka, to nie pierwszego wieczoru po jego przyjździe do domu z piotrkowa, po wecie, kapieli... to było wszystko tak szybko (niecała doba!) i taki zbieg złego losu, że ja naprawde mam problemy z zaakceptowaniem, ze jego śmierć to rzeczywistość. szast prast. byl pies, nie ma psa...
  21. magda, oni takich mejli dostają, że hoho. to inaczej trzeba. podtrzymywac, podtrzymywać. nagabywać. jak nie odpowiedzieli, to za miesiąc znów - sytuacja w kamieńcu sie rozwija przecież. rozmawiałam dzis z belula, wspominała ciebie i patrz, rozmawiamy 2 godziny później. a swoją drogą z belulą gromy siejemy. ani ona, ani ja tak tego nie zostawimy. inni też.
  22. [quote name='Mateo93']....I dla osób niektórych: GMINA STARA SIĘ I CHCE POMÓC W URATOWANIU PSÓW! TO ŻE TO SIE TAK CIAGNIE TO WINA 2 OSÓB. NIE POWIEM JAKICH! [/quote] dlaczego nie powiesz? mają immunitety? ku**ica mnie trzaska, a znam sprawe od niedwna w porównaniu z wami. tam trzeba zrobić afere na cała polskę!! rok sie z tym babrac, no dwa, ale kilkanascie lat?????? przestałam wierzyć, ze cos się zmieni :-(. robią was w bambuko jak chcą, niestety... to jest draństwo wielkie, co tam sie dzieje... wystarczające do reakcji prawodwawstwo. a gmina ma zwązane ręce???? przez 2 osoby????? to powiem wam, ze taka władza, która nie umie egzekwowac sowich uprawnień, nie nadaje sie nawet, jesli to "dobrzy ludzie". mnie szlag trafił, co dopiero was, ale niestety, taka jest prawda. syf kiła ciemna mogiła...
  23. bonsai, jak przyjedziesz z jaga, to zobaczysz :cool3:
×
×
  • Create New...