-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
to macie, skoro chcieliście. filmiki moim beznadziejnym aparatem uczynione, czyli - jakość jak za króla ćwieczka... tutaj widac, jak koza odpycha lisława ode mnie. musi być w centrum uwagi! jak go gryzie w szczękę to zazwyczaj jeszcze piszczy (że on jej nigdy nie lutnie...). Zresztą nawet nie zazwyczaj, ale zawsze piszczy. No, ale wiadomo, jak człowiek kręci film lub robi zdjęcie, to trzeba mu odstawić jakiś numer, żeby nie mógł pokazać, co chce ;-). A tu wypas psów. jak kręciłam to wirtualne lonżowanie, to myślałam, ze się porzygam ;-)
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
17 kwietnia umarła moja zosia. świat mi się skończył i jest źle bez niej, okropnie. prawie wcale nie wchodzę na dogo i - nie wiedziałam o fredku. Gośka, bardzo, bardzo mi przykro! osierocili nas obydwoje jedno po drugim.... a rencia ma rację. -
dokładnie. a nawet grzebnąć w ogłoszeniach na necie, czy komu nie zginęły takie psy.
-
sylda, i jak?
-
marra - przykro mi :-(. ostatnio bardzo rzadko wchodzę na dogo....
-
nie bywam ostatnio zbytnio na dogo. widzę, ze u erga w sumie - nieźle. ciesze się i popatrzyłam na swoje deklaracje, mogę się dopisac do stałych deklaracji dla erga - 10 zyla /miesiąc. ale od sierpnia, bo mam teraz mega dużo wydatków zdrowotnych i wiem już, że lipiec będzie na minusie. do kogo robić przelewy?
-
nie żadna mrówka, tylko koza (no dobra, też fauna...). I nie jest niedobra, proszę mi jej nie obrażać, jej nie miał kto wychować wczesniej, a że zahukana, to nauka nie idzie piorunem - ale idzie. natomiast ona nie jest niegrzeczna, absolutnie nie. Zresztą - na początku też była cichutka i nic nie objawiała oprócz strachu, spoko spoko, pirat jeszcze pokaże, ze jest psem :-). w ogóle najwyższy czas był z piratem - super, że domek się znalazł! a u kozy wszystko ok, bylismy u okulisty, dostała furę leków (ma b. silne zapalenie spojówek, przyczyny - nieznane). będziemy jej płukać kanaliki, ale później, jak opuchlizna zejdzie. szwy po sterylce zdjęte i niemal już nic nie widać. dalej chuda jak szczapa, mimo że rąbie 3 razy dziennie o wiele za dużo. coś tam jest na rzeczy może, a może nie. wyniki ma ok, więc może to kosmitka? ja na dogo ostatnio nie bywam często, jakby co, ścigajcie mnie, zebym się odezwała...
-
KONGO,10-letni psiak,powrócił do schroniska po śmierci opiekuna
sleepingbyday replied to Romka's topic in Już w nowym domu
no, stawy faktycznie ma średnie. ale raz, że chudnie, a to bardzo pomaga, a dwa, że choc trochę można zawsze je wspomagać. -
wiesz co, widziałam większe problemy u psów i nie jest to z mojej strony jakis wyczyn. to niezbyt wychowany pies, tyle. z - być może - uwarunkowaną niechęcią do dzieci, a być może - zwykłym brakiem pewności i strachu. dzieci sa głośne i nieprzewidywalne w ruchach, to niepewny siebie pies się boi. a ona jest zdecydowanie niepewna. słucha się całkiem fajnie jak na tą niestety małą ilośc czasu, jaką mam ostatnio dla niej na ćwiczenia, Aaa! zapomniałam, potwór skubie w łydki. Moim zdaniem kluczowe będzie jak zareaguje na większa ilośc pracy z nią i na większe poczucie zadomowienia. macie jakieś pomysły, jak uczyć psa zabawy? troche się zatrzymała w miejscu, ajk tylko się zachwyciłam, że zabawkę złapała.
-
melduję, ze koza była na wakacjach kilkudniowych na wsi. strasznie mi podjudza lisława do awantur, a on i tak jest skory do bitki. jeszcze zbyt czujna, szczeka na wszystkich podchodzących do niej, nawet tych, których zna - i z którymi przez kilka dni mieszkała. upierdliwe to było, mieszka z kilkoma osobami, a na ogrodzie jak ktoś pójdzie np do kuchni, to jest porządnie obszczekany, kiedy wraca. do tych samych osób tuli się i cieszy. ale na ugiętych nogach. do mnie też wciąż na ugiętych nogach, choć nie zawsze, ale ten mechanizm ma wklepany mocno. niestety nie lubi dzieci, rzuciła się kilka razy. tak niby do obszczekiwania, ale wiedziała, ze sobie może na więcej z dzieckiem pozwolić, bo bliżej i bardziej zęby odsłaniała. zresztą dzieci unika i kłapie, jak chcą jej dotknąć. trzeba będzie nad tym popracować. międli się jej w głowie jeszcze sporo lęków i niepewności niestety. ale takie sprawy to kwestia miesięcy, co tu kryć. tymczaem ja ostatnio mam mega mało czasu na prace z nią, teraz zaczyna mi się jakaś seria wyjazdów służbowych, potem chcę ją sterylizować. musi koniecznie iść do okulisty, bo oczy kiepsko, sterydy nie pomagają, no może ciut ciut. no i nie przybiera na wadze, a rąbie żarcia mnóstwo. albo to jeszcze inne robale, albo trzustka.
-
KONGO,10-letni psiak,powrócił do schroniska po śmierci opiekuna
sleepingbyday replied to Romka's topic in Już w nowym domu
pochwalę się, poznałam konga :-). co prawda już kilka dni temu, ale potem nie miałam czasu sie chwalić, a jeszcze później zupełnie nie miałam zasiegu. spokojny to i stateczny pan i chyba juz ciut zrzucił z wagi. słodki jest :-) -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
sleepingbyday replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
moja mama powiedziała, że mylę się w kwestii weterynarza, ten psiak babeczki miał jakieś padaczkowe epizody i był leczony. Natomiast tutaj widzę, ze cisza, w kwestii pucka i w ogóle jakiegokowliek psa zamojskiego. wiem, że każdy ma swoje wymogi co do domów i nie zamierzam ich krytykować, zalezy od psa dużo. ale być mozę macie w okolicy jakiegoś bezdomnego kilkulatka, który adopcyjnie ma małe szanse i stwierdzicie, że lepiej dom bez "złotych klamek", niż żadny? -
Pandowa sunia nazywała się Wiosna przez pierwszy tydzień, a ostatnio została Kozą. I chyba Koza się utrzyma. To mały strachulec - tzn wielu rzeczy się nie boi, ale innych - owszem. ma odruchy kulenia się, jak wyciąga się w jej stronę rękę. No cóż, znamy to wszyscy.... Odrobaczamy ją drugi raz, wyniki krwi wskazują na robaki, poza tym rąbie żarcia mnóstwo, a chudziutka jak szkielecik. potem będzie sterylizowana. potem ją zaszczepimy, a potem zajmiemy się oczami - wciąż bierze sterydy, ale powieki ma mega czerwone i zapuchnięte. I łzawi. Nie umie się bawić, ale przez obserwację zaczęła brać zabawki do pyska i chowa je przed Liśkiem. Ale niestety - zaczęła je obgryzać - i połykać co odgryzie. Natomiast wczoraj był przełom, jak wzięła zabwkę, którą delikatnie rzuciłam (bo się tego boi) i podbiegła do mnie z nią. na razie przeciąganie wywołuje w niej niepokój - ale zrobiła duzy krok naprzód! Liśka zachęca do zabawy - on jej chyba ma dość, być może w ciągu dnia ma z nią dużo pracy :-). ale to zawsze był pantoflarz w domu (na dworze to jest ksiażę ciemności i władca świata), więc jest mega cierpliwy. Kozę czeka dużo emocji niedługo, jedzie na ognisko z kilkoma nieznanymi sobie psami (boi się obcych psów, więc będzie to wyzwanie), potem będzie miała gości w postaci kilku dość żywotnych dzieci, a potem wyjeżdża na wieś. A potem zostanie z opiekunem, bo ja zaczynam serię delegacji... Powoli uczy się wszystkiego, poniewaz reaguje strachem na różne rzeczy, to powoli jej idzie - ale idzie. Ma jeden minus jeśli o mnie chodzi - wszyscy lekarze tutaj stawiają na to, ze ona ma może ze dwa lata - na moje oko zresztą faktycznie 4 to ona nie ma. Chciałam zdecydowanie starszego psa. Co za życie, najczęściej psy się ocenia tak młodo, jak tylko się da, bo ludzie mają opory przed nawet 4latkiem, a tu na odwrót. No, mam tylko nadzieję, ze jak się wyluzuje to nie okaże się, ze ma te cechy, ze względu na które wole mocno dorosłe psy. poza tym jest zazdrosną przytulanką, wpycha się przed liśka jak go wołam - mnie głaskaj, mnie :-)
-
KONGO,10-letni psiak,powrócił do schroniska po śmierci opiekuna
sleepingbyday replied to Romka's topic in Już w nowym domu
no, nie mówiłam, że kongo zmienił meldunek :-)? zdjęcie z pomiętym nosem świetne. -
KONGO,10-letni psiak,powrócił do schroniska po śmierci opiekuna
sleepingbyday replied to Romka's topic in Już w nowym domu
i co dziewczyny? tak sobie wpadam zobaczyć, czy ktoś tu jeszcze jest. na przykład kongo. gdzie on jest, hmmm :-)? -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
sleepingbyday replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie chodzi o starszego psa, ale mocno dorosłego. już ją mama przekonała, ze nie szczeniak - nie sądzę, zeby ją przekonała do 10latka czy coś. tam to kiedyś nawet weta nie było, teraz jest podobno. moim zdaniem jest taki zakres leczenia, które takiego psa nie obejmie - operowanie nowotworów i inne "wymysły" - raczej nie. ortopedia, alergie - nie sądzę. zwykłe przypadłości - pewnie tak. Ale nic sobie za to nie dam uciąć. To tereny, gdzie jak pies przezyje chorobę to znaczy, ze miał przeżyć. no, są tam ludzie, którzy leczą, ale bez szaleństw. -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
sleepingbyday replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no i ucichło. dajcie coś znac. pucek czy inny psiak z okolic, czy macie takiego.