Jump to content
Dogomania

Hakita

Members
  • Posts

    4565
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hakita

  1. Biedna Sunia...:-( A na forum owczarków cisza??? Może ktoś by mógł jej zaoferować domowy DT...
  2. Tych pięknych psiaków jest tyle, że aż serce pęka...:-( Oby Rysiulkowi wreszcie się poszczęściło...
  3. Taki piękny pies i tyle musi czekać, ja tego nie rozumiem...:shake::shake::shake:
  4. Kozak taki piękny i tyle musi czekać...:shake::shake::shake:
  5. Natalko no właśnie...:placz: Ty też wtedy byłaś u nas...:roll:
  6. [quote name='GoniaP']Fotki wysłane, ale jeszcze nie dotarły....[/quote] No to czekamy....
  7. A to teraz rozumiem :) I trzymam mocno kciuki!!!
  8. No serce mi pęka i gdybym wiedziała, że będę mieszkać tu gdzie mieszkam jeszcze dłuższy czas, to....ehhhhhhhh.................:placz: A zobaczcie...:placz: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103856[/URL] Przepraszam za offffff :oops:
  9. A tego to ja nie wiem, ale wcześniej zamiast Jordanka były proponowane inne psiaki...:shake:
  10. No właśnie... Największym chyba dramatem tego biednego pieska jest ciągła zmiana miejsca...:shake: A ona pomimo tego tak bardzo potrafi kochać...:-( Goniu jestem tego samego zdania, że trzeba się teraz skupić na przyszłości Tinki i znaleźć jej ten jedyny już na zawsze dom... Masz jakieś nowe wieści i fotki z DT???
  11. No i wszyscy uciekli...:shake: Byłam dziś u Małego :) Naturalnie ma się świetnie, a od jutra będzie dostawał leki odpornościowe, jak i Zulek, które nam cudowna Ciocia Dorotka przywiozła...:loveu: Mam kilka fotecek, ale nie wiem, czy dam radę dziś wstawić...:shake: Niestety nadal się męczę z chorobą, a dramatów nam przybywa...:-( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103856[/URL]
  12. Jestem, jestem, ale zaczynam mieć wrażenie, że Jordanek nie zostanie wydany wogóle...:shake:
  13. No i ja zaglądam, ale ostatnio coś mnie ogólnie dobre myśli opuszczają i sama nie wiem nawet co pisać...:shake:
  14. Zapraszam Was na wątek...:roll: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103856[/URL]
  15. A to nasza Tinka... [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/5781/obraz006vs4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/7462/obraz004yy7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/5408/obraz007af2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/1985/obraz001co9.jpg[/IMG][/URL]
  16. Historia biednego psa… Znaleziona bezdomna psina (jak długo się błąkała i jak wyglądało jej życie wcześniej, tego nie wiemy) trafiła do lecznicy, w której spędziła kilka dni, po czym miała zostać odwieziona do schroniska. Zabrałyśmy ją i zapewniłyśmy hotel przez prawie 2 tygodnie, następnie miała trafić do nowego domku, który jednak się rozmyślił, w związku z czym jedną noc spędziła u naszej koleżanki, następnych kilka u Dragoniastej, po czym Bigos przygarnęła ją na kolejne kilka dni. W końcu trafiła do DT, który miała zapewniony na czas 2 miesięcy, po 2 tygodniach okazało się, że znalazł się dla niej dom, ale nie taki jakbyśmy wszyscy w 100% sobie wymarzyli… Wszystko miało miejsce na przełomie maja i czerwca ubiegłego roku. Dom u dziewczyny, która właśnie wyszła z ciężkiej choroby jaką jest anoreksja. Od lat wychowywała się ze zwierzętami, zakochała się w Tince i bardzo pragnęła m.in. dzięki psu wrócić do normalnego życia po przejściu choroby… Wspólnie z dziewczynami długo się zastanawiałyśmy, aż w końcu podjęłyśmy decyzję, by pomóc przede wszystkim dziewczynie i tym samym psu… Każda z nas w pewnym sensie obawiała się tej decyzji, ale głęboko wierzyła, że wszystko będzie dobrze... Wiedziałyśmy, że to nie będzie adopcja, jak każda inna i trzeba będzie tej dziewczynie pomagać częściej niż w przypadku innych adopcji. W każdym bądź razie było pewne, że dziewczyna potrzebuje kontaktu z ludźmi, ponieważ choroba, jak i dramatyczne wydarzenie, jakim była śmierć ojca zamknęły ją w czterech ścianach swojego mieszkania… Nie potrafię napisać, kto i jak często miał kontakt z tą dziewczyną, ponieważ tego nie wiem, ale myślę, że każda po kolei się tu odezwie, opowie o swoich relacjach z tą dziewczyną, a ja przedstawię Wam, jak wygląda to z mojej perspektywy i jaki były moje relacje… Po adopcji starałam się mieć z nią dość częsty kontakt, wtedy również wiem, że dziewczyny również się z nią kontaktowały choćby w kwestii przekazywania potrzebnych rzeczy, jakimi była np. książeczka zdrowia, legowisko i inne potrzebne dla psinki rzeczy. W połowie sierpnia sunia była kastrowana, zawiozłam ją na zabieg i pomagałam w transporcie przy późniejszych wizytach w lecznicy. Wszystko było OK. Przez następne miesiące również, ponieważ miałam z nią dość częsty kontakt telefoniczny i sms-owy. Choć przyznam szczerze, że rozmowy z tą dziewczyną nie należały do łatwych – huśtawka nastrojów… Pod koniec listopada poprosiła mnie o pomoc w znalezieniu domu dla małego kotka, którego znalazła w krzakach - pomogłam. Wtedy również opowiedziała mi o tym, jak na jednym z wieczornych spacerów ktoś rzucił niedaleko nich petardę, a w sumie coś co robi dużo hałasu, a nie specjalnie szkody – nie wiem, kapiszon? Przez ponad miesiąc miałyśmy kontakt sms-owy, przede wszystkim związany ze świętami. 4 stycznia otrzymałam telefon, że ona nie radzi sobie z psem od czasu tego feralnego spaceru i musi Tinkę oddać… Nie ukrywałam swojego wzburzenia… W porozumieniu z dziewczynami, z którymi podejmowałyśmy decyzję o tej adopcji przedwczoraj zabrałyśmy Tinkę do DT. Moja relacja z odbioru… Tinka wygląda zdecydowanie lepiej niż wtedy, kiedy pojechała do tego domu, przytyła, ma ładną sierść. Zawsze była psem niesamowicie radosnym, kochającym świat i ludzi, a w szczególności kobiety i to się nie zmieniło, co moim zdaniem potwierdza, że nie była w żaden sposób krzywdzona. DT potwierdza niesamowity stres suni na spacerze, zapieranie się przed wyjściem i niesamowitą siłę Tinki w ciągnięciu do domu, ja też nie mogłam jej utrzymać na spacerze, a do cherlawych nie należę. Z mojego punktu widzenia całej sytuacji… Dziewczyna jest nadal chora, w ostatnim czasie przeżyła dodatkowy stres jakim była śmierć babci, problemy emocjonalne spowodowały, że nie ma sił zawalczyć o psa, któremu można – mam taką nadzieję pomóc… Nie sądzę jednak by kiedykolwiek skrzywdziła psa. Moim zdaniem sunia doświadczyła wcześniej bardzo wiele, później dom, w którym nie zawsze myślę panował spokój, a następnie sytuacja na spacerze… Obecnie DT pracuje z sunią i mam nadzieję, że uda się jej pomóc, a my musimy znaleźć dla niej dom, ten jedyny, już na zawsze kochający dom… To nie będzie łatwa adopcja, ale mam nadzieję, że nam pomożecie w tej trudnej sytuacji… Liczę na Wasze opinie w tym temacie i czekam na relacje i opinie dziewczyn, które bezpośrednio były zaangażowane w tą adopcję. Proszę pomóżmy temu biednemu pieskowi… Za chwilkę wkleję fotki zrobione przed adopcją. Myślę, że wkrótce będziemy mieć fotki z obecnego DT.
  17. No to ja już sama nie wiem...........:shake::shake::shake: Musimy wziąć pod uwagę, że to trudna adopcja - 2 pieski razem.... Nie wiem, nie mam pojęcia... Powoli robię się też bezsilna...:-(
  18. Dałam Rysia tutaj... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103321[/URL]
  19. I jeszcze Rysio... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74060[/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/2297/dsc02144ig4.jpg[/IMG][/URL]
  20. Dałam sunię tutaj.. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103321[/URL]
  21. A my mamy taką malutką śliczną sunieczkę... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102076[/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/9559/img4228fp8.jpg[/IMG][/URL]
  22. Wiem, dziękuję Gallegro i ja przeoczyłam...:oops: Już mi Ela z Waldkiem pomogła...:)
  23. Poczekajmy, aż się zrobi trochę cieplej albo inny DT się znajdzie. W tych garażowych warunkach po takim zabiegu może się jeszcze przeziębić...:shake: Szukam, pytam o jakiś domowy DT, wtedy od razu można by było go wykastrować, ale wszędzie nic...:placz:
  24. Dzięki Elu :loveu: Wystawię go później jeszcze na innych portalach ;) Myślałam, że zrobiłam mu dużo fotek, ale wszystkie się okazało są zamazane, jego ciężko uchwycić :roll: i mam tylko trzy... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/103/052af0809d28fa36.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/103/ef9b4e811d0df20b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/138/a917c406692b69e9.jpg[/IMG][/URL]
  25. No właśnie, a co do marca??? :shake: Gdyby było ciepło, to mógłby być w kojcu, no ale jest za zimno jak dla niego i dlatego Anitka trzyma go w garażu, bo jest jej go żal... Ja myślę, że tu nie chodzi za bardzo o samo utrzymanie Zenka, chociaż napewno byłby to miły gest i z pewnością pomógłby trochę Anicie, ale bardziej ona się martwi, że on się już tak przywiązał do nich i musi go samego zostawiać w garażu. Trochę to kłopotliwe... Na zmianę wychodzi z Zenkiem i swoim psem na spacer, o wiele by było łatwiej gdyby Zenek chciał się dogadać z jej psem, ale on nie...:shake: Poza tym no nie ma nawet cienia jakiejkowliek nadziei, kompletna cisza, jeżeli chodzi o domek dla niego...:placz: Czy on wogóle ma allegro? No bo żeby aż taka cisza...:shake: Jeszcze raz ponawiam prośbę o link do tego allegro.
×
×
  • Create New...