Jump to content
Dogomania

Hakita

Members
  • Posts

    4565
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hakita

  1. [quote name='Eva']No myslę, że dla dobra ogólnego dostaniesz zgodę[/quote] Evuniu...wieje z Twojej strony chłodem...:cool3:
  2. A u nas... Zulek nadal mocno chory, Dorotka powiedziała, że to bardzo silna infekcja...:-( Zulek mało je, załatwia się, ale bardzo mało, śpi cały czas, a nosek wygląda tragicznie...:-( Dorotka przyjeżdża do nas codziennie robić Zulkowi zastrzyki, żeby go nie ciągać na ten mróz i nie pogorszyć jego stanu... Cudowna Dziewczyna...:loveu::loveu::loveu: Dorotko, Aniele mój...:Rose::Rose::Rose: A ja... Czuję się fatalnie...no cóż, ewidentnie mój organizm się opiera lekom, ale pewnie będzie lepiej lada dzień ;) Zdjęcia z domku będą, będą relacje, a i Justynkę zaciągnę na Dogomanię i sama się chwalić będzie...:loveu: Jeszcze raz byłam u Justynki, tym razem z Dorotką i ponoć Kociambry potrafią się ściskać, całować i inne tego typu rzeczy...a to oba kocurki...:roll: No cóż...;) W każdym bądź razie możecie być w milionowych %, albo jeszcze więcej pewni, że Hetre jest w najcudowniejszym domku...:loveu: No bo, czy ja oddałabym go w złe ręce???!!! :-o Ja już prawie oddać nie chciała... A ja obiecuję relacje i myślę, że Justysia tu również dotrze... Swoją drogą mam piękną fotkę z soboty: Justysia miziająca Małego...ale się upewnić muszę, czy autoryzację posiadam...;)
  3. Neris zabieram Cię na DT i będę leczyć...:) Kiedy się mam Ciebie spodziewać??? Czy transport z pełną opieką załatwiać??? :cool3:
  4. No nikt już do nas nie zagląda...:shake::shake::shake: A Evuś to wogóle nas opuściła...:-(
  5. Neris, no co Ty piszesz???!!!!! :crazyeye: A co lekarz na to??? Kochana pędem do lekarza!!! No przecież to nie wróży dobrze, tyle czasu się z tym imasz???!!! I Ty biedna i Synuś biedny....:-( Qrcze nie dobrze...:shake: Czy to może być chwilowe, czy początek większych problemów z łapką???
  6. A ja do Kozaka tak dawno nie zaglądałam, aż wstyd...:oops::oops::oops: Nie wiem, ale teraz normalnie jakiś wyjatkowy deficyt na domki... Mam wrażenie, że jest gorzej niż w okresie wakacyjnym...:shake:
  7. MalgosMalgos życzę Tobie jak najwięcej zdrówka!!! Przy okazji nie jesteś sama, bo i ja dogorywam...:shake: A czy mamy szansę na jakieś foteczki Tigerka cudownego??? :cool3:
  8. Ja odwiedzam ;), ale jakoś tak się gubię ostatnio w tych wątkach...:shake: Żałuję, że już tyle było możliwości i nic.... Jordanek nadal czeka...:-(
  9. Dawno mnie tu nie było, a tu takie wspaniałe wiadomości i takie piękne foteczki cudownego Bejusia i jeszcze sie doczytala, że mnie wspominają ;) Bejuś cudowniejszego domeczku nie mógł sobie wymarzyć...:loveu::loveu::loveu: A jak już wcześniej była mowa o tych tam niby jakiś przesadach, to ja.........serdecznie zapraszam również do siebie, już się wiosenką kilka osób zapowiedziało, może i więcej się zapowie :cool3: a ja zwykle witam gości bardzo serdecznie, ale cała okłaczona :lol:
  10. Nie sądzę...:shake::shake::shake: Nie wiem, zobaczymy jutro... Dam Wam znać ;)
  11. No, żeby torebkę swojej Pańci zjadać...??? Nieładnie Niuniek, nieładnie!!! :mad: Niestety nie zmieniła zdania, jutro pod wieczór jedziemy do niej na rozmowy...:roll:
  12. A tu znów przejmująca cisza...:shake: Widziałam się dziś z Anitką, bo wpadła do mnie na chwilkę, jutro zajżę do niej i do Zenusia, porobię nowe fotki. Anitka jest trochę zmartwiona, że w jego sprawie jest cisza, ponoć bardzo się już do nich przywiązał... Gdyby nie fakt, że Zenuś rzuca się na psy, mogłyby razem z jej psiakiem się bawić i byłoby Anitce łatwiej, ale niestety nie ma takiej możliwości... Jest strasznie zimno i mówiła mi, że zanosi mu ciepłą wodę i mleko, ale po jakimś czasie to zamarza, ciepłe jedzonko zjada od razu. Zrobili mu na podwyższeniu legowisko z dużą ilością kocyków, żeby nie było mu zimno. W sumie przy takiej pogodzie i takich warunkach na razie musimy się wstrzymać z kastracją, niech zrobi się trochę cieplej. Musimy się mocno skupić na szukaniu domku, bo nie wyobrażam sobie, żeby Zenuś siedział jeszcze u Anitki np. 2 miesiące...:shake: Poza tym nie sądzę, żeby ona się zgodziła na tak długi czas... Proszę podajcie mi link do jego allegro, przekopiuję sobie tekst i poumieszczam go jeszcze na innych forach.
  13. Co tam u Agacika słychać??? :cool3:
  14. A no właśnie, dobrze to ujęłaś Neigh...:cool3: Ja biegam cały czas, nawet próbuję czasem fruwać, ale jakoś mi to nie idzie...:shake: Psiaki na razie bez domków, jutro lub pojutrze będę miała więcej wiadomości.... A co u Was Milenko??? Jak Niuniek??? :cool3:
  15. Co tam u Maleńkiej??? Pojawiły się chociaż jakieś szanse na domek??? :cool3:
  16. Przedsatwiam Wam Chłopaków...:loveu::loveu::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/100/7b7f20c9fa16c833.jpg[/IMG][/URL] Teodor jest naprawdę ujmujący, ma niesamowite oczęta...:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/100/42a97f9906859552.jpg[/IMG][/URL] Dodam, że Mały ma charrrakterek...:diabloti: Próbuje ustawiać każde towarzystwo...:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/100/56aa7e408862a077.jpg[/IMG][/URL]
  17. [quote name='Zmysł']W sumie nie ma konkretnych przesłanek. Wszystko OK u Ciebie jest?[/quote] Powiedzmy, że w miarę OK...;) Niemniej dziękuję bardzo za troskę...:loveu: No to relacja z pierwszej nocki i z dziś... Kociaki w nocy wariowały i nie dawały Justynce pospać, a rano wpatrzone w Justynkę poprosiły o jedzonko, po czym kompletnie ją zignorowały i zajęły się sobą...:lol: Nie widzą poza sobą świata...:loveu::loveu::loveu: Myślę, że i jeden i drugi potrzebował takiego towarzystwa, świetnie się uzupełniają...:loveu: Justynka jest zdecydowana, żeby Mały został. Dlatego pozostaje mi tylko powiedzieć, że Hetre znalazł najcudowniejszy z możliwych domków i jestem z tego powodu niezmiernie szczęśliwa, choć łezka w oku nadal się kręci... Pomimo tego, że Hetre specjalnie nie był mną zainteresowany, kiedy przed chwilką byłam w odwiedzinach...:roll: Mały Zdrajczyk...;) Za chwilkę przedstawię Wam Teodora i Hetrusia w nowym domku...
  18. No ja nie wiem, nie wiem, nie wiem......... Bo ja się sama zastanawiam, czy powinnam mieć sobie za złe, bo go oddałam, no i tyle.......... Chciałabym tylko żebyście wiedzieli, że sąsiadka to moja dobra koleżanka, by nie powiedzieć, że nawet Przyjaciółka i tylko dlatego Mały do niej trafił.... Jutro zabiorę do Justysi aparat, to i fotki będą ;) No, ale i tak mi ciężko.....................:placz::placz::placz: Ja po prostu go BARRRRRRRRRDZO KOCHAM............................ Zmysł Przyjacielu, dlaczego się o mnie martwisz??? Faktycznie Neigh, Ty całkiem bez serca....;)
  19. No właśnie tak to jest, że i koty i psy powinny domy znajdować, a my ryczymy, kiedy musimy je oddać... Kiedy zdecydowałam, że będę jednak szukać Małemu domku, a myślałam o tym każdej nocy i nawet nie pisałam, że ostatnie noce po prostu były kompletnie bezsenne założyłam sobie, że oddam go jedynie bliskim znajomym lub komuś z rodziny. Nie oddam żadnej obcej osobie i dlatego nie będę go nigdzie ogłaszać. Oczywiście gdyby przez następny miesiąc lub dwa, nawet nie mówię dalej nie znalazł się dla niego dom, to napewno nikomu już bym go nie oddała... Stało się tak, że Justynka trafiła niedawno do mojej Wetki Dorotki, Teodor ma niespożyte pokłady energii i ona podsunęła Justynce pomysł, że jak będzie miał towarzystwo, to będzie mógł się wyszaleć... A że Mały potrafi rozkochać każde, nawet skamieniałe serce pomyślała, że go weźmie... Nawet nie wiecie, jak mi jest ciężko, cały czas się zastanawiam, bo serce mi pęka, tak go pokochałam.... Myślę też, że może macie mi za złe, że jednak go nie zostawiłam, ale może tak właśnie miało być??? Ja nawet nie mówiłam nic Justynce, nie proponowałam Hetre... Założyłam sobie, że nie będę go nikomu polecać, kogokolwiek namawiać... I nagle pojawia się taki cudowny, wymarzony dom... Jestem zdania, że przypadków w życiu nie ma, wszystko jest gdzieś zapisane i ma swój określony cel... Wróciłam właśnie od Justynki... Już na wejściu się martwiłam, czy Mały jeszcze pod szafką, a on w całej swojej okazałości rozłożony na kanapie i przewielce mruczący... Ponoć już po kilku minutach wyszedł, obwąchał wszystkie kąty i zabrał się za towarzysza Teodora, później zjadł i położył się na kanapce :) Kiedy przyszłam koty wariowały... Hetre zakochał się w Teodorze, bo śpiewał i postękiwał do niego tak, jak jeszcze słyszeć okazji nie miałam... Tedi zachwycony Małym i obaj zaczęli szaleć po mieszkaniu, ale jak???!!! :roll: My oglądaliśmy w tym czasie film, a ja siedziałam i analizowałam w głowie sytuację, kiedy Mały był u mnie i jego relacje z Zulkiem, a teraz z Tedim... I powiem Wam tak... Hetre chciał się bawić z Zulkiem i zaczepiał go do zabawy, a Zulek nie był specjalnie zainteresowany, czasem trochę, ale nie wiele i w większości Mały bawił się swoimi zabawkami, a Zulek po prostu spał lub brał sobie jedną zabawkę i chwilke ją maltretował. A u Justynki Hetre kompletnie zapomniał o zabawkach, był tylko Tedi i Tedi... Ja widziałam, że on jest szczęśliwy............... Dziś spędzi pierwszą noc u Justynki i zobaczymy.... Myślę, że Justynka jest na tak, Tedi napewno, a Hetre jeszcze bardziej... Ale dlaczego tak mi ciężko...........??? Dlaczego piszę przez łzy....:placz: I chwilami chcę go zabrać i nie oddam... Chociaż to najcudowniejszy z jakichkolwiek domków??? Muszę się pozbierać, bo muszę też dbać o Zulka.... Nadal jest słaby, całymi dniami śpi, mało je, na nosku ma jedną, wielką, zakrwawioną ranę.... No i nie załatwia się od 2 dni.......... Już się dowiedziałam, że przy gorączce to możliwe, ale muszę być na straży.... No nic... Dobranoc Maleńki, moje Słonko ukochane... Kolorowych snów... I Wam wszystkim kolorowych... Nie są Wam znane wszystkie moje powody, dla których taką podjęłam decyzję, ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie............
  20. :placz::placz::placz::placz::placz: Zaniosłam Hetre do Justynki... Obwąchały się z Teodorkiem, po czym Mały wszedł sobie pod szafeczkę i obserwował kulające się piłeczki... Justynka mieszka w tym samym bloku co ja, w tej samej klatce, ja na parterze, a ona na piętrze, więc w każdej chwili mogę iść do Małego. Poza tym o 20 idę do nich na kolację, więc zobaczę jak Maluszek... Ustaliłyśmy, że zobaczymy jak się dogadają i jak Mały się zaklimatyzuje, wtedy podejmiemy ostateczną decyzję... Wiem, że jak tam zostanie, to będzie miał wszystko i chyba lepszego i cudowniejszego domku dla niego nie mogłabym sobie wymarzyć, ale i tak mi teraz ciężko.... Nie mam sił więcej pisać...:placz::placz::placz:
  21. W boczki to nie na zdrowie...:shake: niemniej dziękuję bardzo :loveu: Umówmy się, że prześlesz mi pozostałe tomy, a ja wpłacę w ramach podziękowań jakieś pieniążki dla psiaków, tylko powiedz gdzie wpłacać i na jakie psiaki ;)
  22. Gdzież się Towarzystwo podziało....??? :cool3:
  23. Mogę, mogę, ale po wyjściu gości stwierdziłam, że posprzątam i sprzątałam prawie do 5....:roll: Zmysł, tak dotarła, dziękuję bardzo...:loveu: Ale pisałam już o tym na wątku Hetre i pytałam z jakiej okazji ta słodka czekoladka??? :cool3: I czy ma mi w boczki pójść....:oops:
  24. W tej sytuacji czekamy...;)
  25. BasiaD dziękuję bardzo za ciepłe słowa...:loveu::loveu::loveu: Kochani, nie było mnie bo... Myślałam, że jeszcze słów kilka napiszę przed wizytą gości, ale się nie udało, ponieważ ja CZUŁAM...................................... Po 3 godzinach od moich obserwacji, pomijając to, że Zulek nie je, aczkolwiek naprawde w jego przypadku to niemożliwe...z tej niby ranki, a raczej zgrubienia pojawiła się krwista ranka...mało tego, Zulek był słaby...praktycznie nie zmieniał pozycji, cały czas spał...:-( Nadal nie chciał jeść, był cały rozgrzany...:-( Zadzwoniłam do Dorotki, która miała wieczorem przyjechać i go zbadać, ale powiedziała: przyjedź do kliniki, chciałam na chwilę tam zajrzeć, ale teraz tym bardziej, na miejscu możemy zrobić więcej, gdyby co........ Zatem ja w rozsypce totalnej, bo goście za 2 h mają się zejść, popędziłam do kliniki, oczywiście Synuś NAJWAŻNIEJSZY...!!! I co??? :-o:-o:-o Zulek - temperatura 40.3 stopnie, mega silny stan zapalny gardła - nie można było go dotknąć...:-( Wykwit na nosku, dość mocny wynikiem choroby. Pytam skąd to??? :-o No przecie nie wychodzi, zaszczepiony, gdyby od Hetre to i Hetre byłby chory, słaby...a Hetre jest Diabełkiem!!! :roll: I wiecie co??? Zaraził się ode mnie...:placz: Od dawien dawna zwierzęta nie mogły się zarażać od ludzi, a dziś... Zmutowane bakterie i wirusy przenoszą się wszędzie... I dziś jest to możliwe... Ja zaraziłam mojego Synusia Zulusowego...:shake: No nic, po antybiotyku i leku na zbicie temperatury, po przyjeździe do domku, Zulek odżył...zjadł, był nawet towarzyski, kiedy goście dotarli :) Wraca do normy, choć nadal słaby... Leczymy się i to niestety potrwa...:shake: A tak poza moim Synkiem, to... Moja kochana Sąsiadka z piętra powyżej jakiś czas temu wspomniała, że ma plan... Ma już kociaka - przybłędę - Teodora :loveu: który wyje do Zulka zza okien... I dziś mi zdradziła plan...:diabloti: Chce zrobić jutro, a w sumie już dziś zapoznanie Hetre z Teodorem... Jest zakochana w Małym, Mały w niej i ja w niej ;) bo to złociutka Kobietka...:loveu: Sytuacja zupełnie odmienna i zdecydowanie łatwiejsza od mojej, zatem pozostaje mi trzymać kciuki i Wam również... Uwierzcie mi, że ja przemyślałam wszystko...m.in. to kiedy z dnia na dzień trafię do szpitala na kilka dni, tygodni, miesięcy...i??? To w każdej chwili niestety jest możliwe.................................................. Rodzice zabiorą Zulka, bo trudno by było przez np. 3 tygodnie przyjeżdżać i się nim opiekować, ale 2 nie ma szans, przy Staruszku Nerusiu, który "zaakceptował", toleruje po 3 latach inne zwierze, a ma dziś 13,5 - to owczarek...który z tego powodu ma depresje....nie mogę....nie chcę nikogo narażać na taki stres...aczkolwiek nie tylko o tym mówię, ale nie będę więcej pisać na forum... Proszę, zrozumcie...:-( To dla mnie wielce trudna sytuacja...kocham Malego - Hetre, jak tylko mogę, najmocniej jak mogę :placz:...ale próbuję znaleźć dla niego najcudowniejszy, a przede wszystkim najbardziej odpowiedzialny dom... Dziś z perspektywy czasu i swojego życia, choć bym bardzo chciała, nie jestem w stanie, tak jak powinnam i chciałabym w pełni być odpowiedzialna za Hetre... Stąd moja decyzja... A kocham GOOOOOOOOOOO na zabój.................................:placz:
×
×
  • Create New...