Jump to content
Dogomania

Hakita

Members
  • Posts

    4565
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hakita

  1. [quote name='Ziutka']Hakitko - nie dobrze, że nie odbierasz telefonu jak dzwoni ktoś z numeru prywatnego :mad: :mad: :mad:...a jak to by była osoba z ogłoszenia w sprawie Bolsika lub innego psiaka :roll:[/quote] Kochanieńka, no nie lubię, chyba jak większość odbierać prywatnych :cool3:, aczkolwiek tego dnia miałam sciszony telefon i dlatego nie odbierałam... Poza tym tak sobie myślę, jak ktosik chce, to i tak się dodzwoni...no odbieram te prywaty i inne ustrojstwa...;) Niestety cisza nadal... Boję się dnia jutrzejszego, po pierwszej nocy...
  2. Evuś, zapłaciłam i nie ma tematu... Niestety wiem już z doświadczenia, że zanim oni zarejestrują, to potrwa... W poniedziałek się przypomnę...
  3. Kochani, kiedy wizyta u weta??? I co dalej??? W razie czego nadal podtrzymuję, chęć zabrania pieska do kojca do mnie... Kojec jest za darmo, jedynie potrzebujemy na karmę i leczenie psiaka... Tylko błagam Was... Już nie raz się zawiodłam...biorę psa i następuje cisza - sama się nim zajmuj...:-(
  4. No wiesz!!! Broń Bóg!!! Ja niczego takiego nie napisałam!!! :mad::mad::mad: Tylko, że ja to pewnie podwójnie matkuje, skoro chciałabym dzieci, a nie mam, to na Zulka wszystko idzie - Biedaczysko...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jeżeli chodzi o niego, to naprawdę jestem niesamowicie wyczulona... Mam, że tak powiem któryś tam zmysł...:oops: No bo jak wytłumaczyć to, że kiedy Zulek był kotem codziennie wychodzącym, czyli nie wiadomo, gdzie i jak się załatwiał. Coś mnie nagle wzięło, żeby go sprawdzić, czy się załatwia i nie dlatego, że sprawdzałam jego brzuch (bo takiej możliwości raczej z nimi nie ma), tylko ot tak... I co się okazało??? Zulek zapchany, lewatywa pod narkozą...:shake: Gdybym nie zauważyła tego w porę, bo już było źle, to nie wiem, jak by się to skończyło...:shake: A Filusia to Ty Kochana odchudź!!! :lol:
  5. [quote name='Eva']A może Zulek podziębiony? Tak od rana brak apetytu u naszych " małych" kotków to już oznaka ciężkiej choroby :evil_lol:[/quote] Ty się tu ze mnie nie nabijaj Kochana...:mad: Jak nie mam dzieci, to dbam o moje kocie potomstwo, jak każda prawdziwa mamusia...:diabloti:
  6. No niby nie, ale Evuś przy okazji wszystko Ci powiem...;) A ja mam zmartwienie...:-( Wiem, że ja przewrażliwiona, ale zawsze wiem, kiedy coś nie tak, jeżeli chodzi o Zulka... Dziś od rana do tej pory nic nie zjadł, to w jego przypadku niemożliwe...nawet ulubiona szyneczka go nie skusiła...:shake: Ponadto jest rozdrażniony, szybko się denerwuje, kiedy do niego przychodzę... No i ma przy nosku takie lekkie zgrubienie - rankę... Pewnie to nic takiego, ale ja już oczywiście panikuję...:oops::oops::oops: No nic, dziś wieczorem przyjeżdża Pani Doktor :loveu:, więc mam nadzieję, że Zulek pozwoli się obejrzeć...:roll: I wiecie co??? Dzwoniłam pod ten numer z gg w sprawie tych goldenków, oczywiście telefon wyłączony, a skrzynka pocztowa zapchana...:roll: Evuś, wysyłam Ci coś na gg...:roll:
  7. Neigh kochana, nie chcę się tam nagle na wątek Toli wciskać ;), dlatego napiszę tu... Najfajniej faktycznie brzmi domek z Lublina, tym bardziej, że i Ty jesteś najbardziej przekonana... No, ale jak rozumiem, raczej już nieaktalny??? :cool3: Domek z Sokołowa, no cóż, jak Tolcia tak reaguje, to chyba nie ma co się zastanawiać...:roll: A domku ze Szczytna nie dałoby rady sprawdzić??? :cool3: Nie ma nikogo, kto mógłby tam podjechać??? :cool3: Evuś, tymczas tymczas, rozsądek musi brać górę... Gdyby nie to, to już dawno zostałabym z 10 dzikuskami z lasu...:diabloti:
  8. I na dobranoc mój najcudowniejszy Neruś...:loveu::loveu::loveu: Moje Słonko jedyne...:loveu::loveu::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/135/c0a145d40f3a6cca.jpg[/IMG][/URL] Tak się u nas śpi...:diabloti: Tatko zostawił Mamcię, by z Nerusiem pospać...:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/136/b233045a368a4537.jpg[/IMG][/URL] Dobranoc...
  9. Ostatnio mało robię zdjęć, ale mam jeszcze kilka Zuluskowych fotek z ostatnich dni, których nie miałam kiedy wrzucić...;) To jest BOMBA!!! Zulusowa mina...:diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/97/078104ca4c47e202.jpg[/IMG][/URL] Pan Hrabia, teraz to miejsce okupuje Hetre...:cool3: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/136/8c446dc7ee9a9ed3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/97/4d56aa97dabd01b9.jpg[/IMG][/URL] Król LEW...:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/97/b960d9f4776d444f.jpg[/IMG][/URL] No, spróbuj no tylko...:cool3: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/135/05b5ebad60626d41.jpg[/IMG][/URL]
  10. Teee, co Ty tu robisz...??? :roll: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/97/c48565106ce79015.jpg[/IMG][/URL] Kompletnie zdurniał...:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/97/b132f70a8649ff2f.jpg[/IMG][/URL] Hmmm, no nie wiem...:cool1:
  11. Obraziliście się wszyscy na nas, czy co??? :cool3: No nikt tu nie zagląda...:shake: Pomijam naturalnie godzinę, ale...:shake: A ja coś chcę Wam pokazać...:lol: Byłam w kuchni, przygotowywałam jedzonko na jutro, swoją drogą ledwo się trzymam :roll: Zulek zwykle lubi się układać w przedpokoju na kartonikach, to takie miejsce pomiędzy wszystkim ;) i nagle...:cool3: Mały gramoli się do Zulka :evil_lol:, patrzę i oczom nie wierzę, Zulusek też, a Hetre chyba jeszcze bardziej...:evil_lol: Sami zaraz zobaczycie...:diabloti:
  12. [quote name='Eva']Odpowiedz mi na smsa, bo ja stara skleroza i nie pamietam szczegółów tego co mi mówiłaś jak byłaś.[/quote] Evuś, ale co mam Ci w smsie napisać Kochana??? :cool3:
  13. [QUOTE]Z tymi goldenkami to coś jest nie teges..........dotarły do mnie z innej strony + informacja że właściel jest w Niemczech, a psy jak domów nie znajdą zostaną uśpione. Jakies to takie teges.......dziwne. O ile o tym samych mówimy.[/QUOTE] Napewno mówimy o tym samym, bo to chyba większość z nas dostała... Ja dostałam kilka maili z różnych stron, później coś Evcia wspominała, że taką akcję ktoś robił już w zeszłym roku. Poza tym napisała pod wskazany adres mailowy, że chce jednego zaadoptować i cisza...:shake: Dziś dostałam to samo na gg tylko, że podany jest numer telefonu. Nie wiem, co myśleć...:shake: [QUOTE]Drzewko szczęscia inaczej grubosz to sukulent - głownie woda. Nie powinno zaszkodzić:smile: [/QUOTE] Ufff...już się martwiłam, czy nic mu nie będzie...:shake:
  14. A tak swoją drogą, Evuś gdzież Ty się podziała??? Zniknęłaś od nas...:-(
  15. Posłuchajcie... Zadzwoniłam do mojego Przyjaciela z przerażonym głosem i pytam: co jutro??? :-( A on mi mówi, że dzwonił do mnie kilka dni temu kilka razy z prywatnego, czego oczywiście odbierać nie lubię i się nie dodzwonił... Jutro już definitywnie się przeprowadza, dziś większość rzeczy wywiózł, a ja pytam i co???!!! Ja nic nie załatwiłam...:placz: A on mi na to: Ania, no co Ty!!! Czy Ty myślisz, że ja Bolsika bym porzucił albo oddał do schroniska???!!! Nie ma mowy!!! Ufff.... Zakładał, że czasu jest mało i dom może się nie znaleźć, dlatego zabiera go ze sobą do swojego ojca na jakiś czas, do momentu znalezienia domu lub chociaż dłuższego tymczasu. Tam są 2 pokoje, więc odizoluje Bolsika od ojca, ojcu zakupił masę leków i szukamy domku dalej... Oczywiście nie tylko my szukamy, bo i on wszędzie rozpytuje i jego znajomi... Kamień mi z serca spadł, wiedziałam że to wspaniały człowiek, ale nie wiedziałam, że rozważa taką opcję, chociaż na jakiś czas - pewnie się nie dogadaliśmy... Zatem szukamy pilnie dalej domku. Oczywiście jak najszybciej, bo jeżeli faktycznie pojawi się poważny problem ze zdrowiem jego taty, to będzie wielki alarm. Poza tym dał mi do zrozumienia, że musimy oboje Bolsikowi znaleźć domek jak najszybciej... No nic, ja tak sobie jeszcze myślę...i mam taką wielką nadzieję pomimo, że poszukiwań nie zaprzestajemy... A może jaki CUD się stanie??? I tatuś zdrów będzie, a może jeszcze przy Bolsiku ozdrowieje??? :cool3:
  16. Wracam do domu i co...??? :roll: Hetre zjadł pół kwiata, pal sześć kwiatek (choć wiadomo, że szkoda, bo żywy :oops:), ale martwię się, czy jemu nic nie będzie...:shake: Wiem, że niektóre kwiaty, a w sumie większość szkodzi kotom. To jest, hmmm nie wiem jak to się nazywa, ale są takie drzewka szczęścia, wiecie jakie??? :cool3: Zachowuje się normalnie, wszystko ok. Mam nadzieję, że nic mu nie będzie...:shake: No i ja nie wiem, ale czyżby on nawoływał już jakieś panienki??? :-o A może uczy się tych śpiewów od Zuluska??? :razz: Evuniu, posłałam Ci na gg info o tych goldenkach, znów to samo, ale w innej formie i jest podany nr telefonu. Nie wiem, co o tym myśleć...:shake:
  17. [quote name='sonica']NIUniEK ma zaszczyt ogłosić,że kolejny dzień był wzorem do naśladowania[/quote] Cudny, najcudowniejszy Niunieczek...:loveu::loveu::loveu: Brawo Psiaku!!! :multi:
  18. [quote name='Yorija']A czy gdyby choć na weekend mógł go ktoś przygarnać to chcesz taki kontakt?[/quote] Jasssne Kochana, może ktoś mógłby mu zaofiarować na jakiś czas chociaż DT, nawet płatny...:modla: To naprawdę spokojny i grzeczny pies, większość dnia spędzał sam. Oczywiście nie wiem, jak się zachowa w nowym otoczeniu, ale w razie czego, to i klatkę można ewentualnie załatwić...:oops:
  19. [quote name='Yorija']A wiesz czym był karmiony? Sucha karma czy gotowane?[/quote] Myślę, że jedno i drugie. Napewno gotowane nie jest mu obce, a i suche również ;) Yorija kochana, a Ty masz coś w zanadrzu??? :cool3:
  20. Kochani, jeszcze raz napiszę... To nie jest pies z Obornik tylko z Poznania i od czasu, kiedy go znalazłyśmy nigdy nie był w schronisku (nie wiem, co z nim było przedtem, ale myślę, że został wyrzucony), był w domach tymczasowych, aż w końcu trafił do domu stałego. Teraz również nie trafi do schroniska, bo zadbamy o to wspólnie z dziewczynami, z którymi podjęłyśmy decyzję o tej adopcji...;) A i Wy zawsze pomocni...;)
  21. Neigh bardzo mi przykro...:-( Z drugiej strony cieszę się, że Kawa ma domek, ale właśnie napisz coś więcej... No Kochani i właśnie... Bardzo dużo się ostatnio nad wszystkim zastanawiałam... I powiem Wam tak... Bardzo pokochałam Malucha, ale z pewnych względów (to nie na forum, przy okazji rozmowy telefonicznej, bo swego życia publicznie opowiadać nie bedę :oops:) podjęłam decyzję, że będę mu szukać domku... Oczywiście najlepszego i najcudowniejszego, bo na to zasługuje... Przeanalizowałam wszystko i tak będzie najlepiej. Oczywiście domek - tylko najlepszy, więc tak długo szukać będziemy, aż w końcu taki znajdziemy... Po ostatnich moich wielkich rozczarowaniach, jeżeli chodzi o adopcje i nie tylko oraz z powodu nad wrażliwości, nie będę brała ani psów (bo nie mogę), ale i kotów na tymczas...:shake: Taką podjęłam decyzję... Będę pomagać, ale ogłaszając, finansowo, jak będę mogła. Muszę przede wszystkim trochę ochłonąć po problemach ostatnich tygodni... Mam nadzieję, że mnie rozumiecie... Idąc za Twoją radą Evuniu, Mały na noc do drugiego pokoju i jeden i drugi i ja zadowolona, bo wszyscy wyspani :) Może i Mały zacznie trochę rozumieć, że Zulus jest na pierwszym miejscu i należy go szanować ;) Choć jak zacznie brykać, a ostatnio nawet śpiewać :-o, to chyba cały blok go słyszy...:lol: No i jak to jest??? Jak jestem w domu, to niemalże demoluje choinkę...:roll: Jak zostaje sam z Zulkiem lub sam w pokoju, to choinka cała...:roll:
  22. Evuś, taki tam dług i to nie tylko za Chłopaków, ale inne zwierzaki, które wystawiam ;) Minimalna cena za aukcję to 1,00, jak dodajesz różne opcje, to się zwiększa i może kosztować nawet kilkanaście złotych. Ja wystawiałam zawsze za 1,00 lub kilka zł i tak się uzbierało 30,00. Niewiele, ale zapłacić zapomniałam i tyle ;)
  23. [quote name='Yorija']Czy on jest przyzwyczajony zostawać sam w mieszkaniu? Na kilka godzin? Więcej niż np 7?[/quote] Jak najbardziej, jego Pan dużo pracował i Bolsik wielokrotnie na długo zostawał sam ;)
  24. Tak Zmysł, w Poznaniu. Niedaleko mnie ;) Wiesz, że transport zawsze i wszędzie się zorganizuje ;) Evuś, to człowiek koło 80, więc nie sądzę by odczulanie było dobrym rozwiązaniem...:shake: Halinko, jak do tej pory mieścił się w bloku, a jego Pan wychodził z nim na długie spacery i wszystko było OK ;)
  25. xxxx52, bardzo długo zastanawiałyśmy się nad tą adopcją, tym bardziej że to pies znajdka i żeby nie trafił do schronu, bardzo długo szukałyśmy dla niego domu. Między 2, a 3 miesiące. Decyzję o tej adopcji podejmowały aż 4 osoby... No nic takie życie... Ponoć z psem są problemy, nie chce wychodzić na spacery i nie chce jeść od czasu, kiedy jakaś petarda wybuchła koło niej. Niestety nie wiem, czy to wszystko prawda...:shake: Nie mogę więcej tu pisać, nie chcę by ta dziewczyna to widziała... To niczego nie zmieni, bo psa i tak chcemy odebrać, a nie chciałabym żeby pogorszyło całą sprawę... Mogę Was tylko zapewnić, że robimy wszystko by pies nie trafił do schroniska, tak jak wtedy, kiedy ją znalazłyśmy... I szukamy na szybko jakiegoś cierpliwego i spokojnego DT, żeby pomógł psu, jeżeli faktycznie są z nim problemy... Jak już pies będzie bezpieczny, to napiszemy na jego wątku, który od dawien dawna poszedł w zapomnienie... Halinko, pomysł jest fajny. Tylko tak sobie myślę, trochę ciężki w realizacji... Ciężko będzie w jednym poście umieszczać wszystkie psy. Może pozakładać oddzielne wątki??? Oborniki - psy do adopcji, psy w nowych domach i psy za TM??? :cool3:
×
×
  • Create New...