-
Posts
251 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nela_
-
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://picasaweb.google.com/MalaTusia/Rudka2 -
Zawsze jak dzwonie i pytam - jak Sunia to Pani najpierw się śmieje, później opowiada. Pani co roku wyjeżdża w góry na 3 misiące. Do lipca trzeba zrobić wszystko co trzeba żeby miały udane wakacje. Czekają mnie wydatki. Jeśli nie będzie przeciwwskazań to moja Rudzia będzie miała poważny zabieg. Najpierw jeden, później drugi. Chciałabym żeby się udało, nie będzie już cierpiała, przynajmniej łapki nie będą bolały. Wiadomo co się z tym wiąże :-(
-
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro zrobie Rudzi zdjęcia na polku. Te pokrzywone łapeczki najlepiej widać jak stoi. -
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już dzwoniłam do lecznicy. W poniedziałek popołudniu jedziemy oddać krew do badania. Jeśli wyniki będą dobre to pierwszy zabieg zrobimy w ciągu tygodnia. Musimy dograć termin z wolnym męża. Cieszę się i BARDZO dziękuje. -
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
....i jest taka kochana. Gdybyście widziały jak ona się wita. Jak bidunia chce podskakiwać, podawać łakę a przecież nie może, wywraca się. Aż się łezka w oku kręci :-( Myślałam o cegiełkach, o bazarku....Wiem ciągle brakuje kasy tyle jest potrzeb... Całej kwoty 600 zł poprostu nie dam rady :-( Jeszcze nie wiadomo co bedzie z tym guzem u Maji. -
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Skuteczne. Usuniete stawy nie puchną i nie bolą. Rudka na moje oko jest w dobrej formie. Oprócz chorych stawów nic jej nie dolega. Hund lekarz mówił, że się podejmie zabiegu. Najgorsze są u niej te łapki. Czasem dosłownie się o nie potyka. Bolą ją. Przecież przed Rudką są jeszcze lata życia. -
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pomijam wszelkie niedogodności - sam widok cierpiacego psa...Noszenie - i tak ją nosimy... Normalnie mnie na to nie stać :-( -
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piszę po trochu bo mi posty zjada... Z tego co zapamietałam to można usunąć chory staw, usztywnić łapkę. Rudka będzie mogła chodzić i nie będzie ją bolało. Koszt jednego zabiegu to ok 300 zl Trzeba zrobić dwie łapki. -
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie mam dobrych wiadmości Rudka ma coraz większe problemy z przednimi łapkami. Prawy staw spuchniety jak piłeczka ping-pongowa. Łapka wykrzywia się na zewnątrz. Można temu zaradzić. -
Pisałam o Rudzi na jej wątku i mi posta wsysło. Może tu się uda. Opatrunek zdjęty i łapka wygląda dobrze. Sunia wcale z niej nie korzysta ale to dobrze bo mogałby coś naruszyć. Następna kontrola 3 marca. Trzeba łapkę prześwietlić. Nie widziałam tym razem Suni, mąż mi wszystko przekazywał. Pani martwi się tłuszczakiem. Powieksza się to paskudztwo. Cóż pojedziemy na kontrol to pogadamy z lekarzem. Apetyt i humor bez zmian. Pani i Sunia zakochane i zapatrzone w siebie wzorcowo ;)
-
staruszek Hubert odszedł za TM :( kochany, w SWOIM domu
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszystkiego dobrego piesku. :calus::calus: AGA gratuluje, oby więcej takich dobrych wiadmości :loveu: -
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Całego długiego posta mi zjadło :angryy: Wszystko w porzadku. Jutro idziemy do lekarza, napiszę więcej. -
Opiekować sie takim pieszczoszkiem to sama przyjemność. Kręci ogonkiem, prawie fika koziołki, próbuje zaglądać w oczy opierając się o nogę :) Pan Doktor tylko trochę naciął opatrunek, sprawdził czy nic się nie sączy a, że ranka była sucha, wręcz niewidoczna to zakleił z powrotem. Jeśli do poniedziałku nic się nie zmieni to ściągniemy opatrunek. Gwoździe muszą być conajmniej 6 tyg czyli przed koncem marca znów będzie akcja. Prawde mówiąc to nie wiem jak to się odbywa. Czy pod narkozą, czy jeszcze będzie RTG? Podpowiedzcie coś..... Niunia ma apetyt i jest wesoła. Gardzi przygotowanym specjalnie dla niej posłaniem. Puszczała piękne bączki na stole u weta i chciała go capnąć :mad: Serdecznie pozdrawiamy KOCHANE CIOTECZKI :loveu:
-
Pomoc finansowa na pewno sie przyda. Jeszcze odrobaczenie, szczepienia, no i nie wiem jak z tluszczakiem. Sunia duzo pije wiec przydaloby sie badanie krwi. Co do sterylki nie upieralabym sie przy tym. Pani przez 12 lat miala sunie, uzywala kija i dezodorantow na adoratorow. Zobaczymy. Narazie niech odpoczywaja. Moja Mama mieszka blisko i wczoraj wziela Sunie na siku. Mala szybko zalatwila co potrzeba i pokustykala do klatki. Bardzo chetnie wskakuje do samochodu na siedzenie pasazera :lol: Tak duzo dobrego robicie dla tych biednych stworzen, pozwolcie i mnie pomoc. Nie trzeba dziekowac. :oops:
-
Sunieczka po zabiegu. Ledwo wybudzona przywitala nas machajac ogonkiem. Strasznie mnie tym rozczulila :loveu: Zabieg robil dr Bakowski. Tez twierdzi, ze to stare zlamanie. Odlam kosteczki juz zdarzyl uszkodzic inna. Malenstwo ma dwa druty w lapce. Nadgarstek trzeba bylo usztywnic ale nie bedzie bolec i nie bedzie przeszkadzac w chodzeniu. " Mily piesek, lapka sie zepsula to juz niepotrzebny" - tak skomentowal zaniedbane zlamanie Pan Doktor. Przy okazji narkozy wyczyszczono zabki i kilka, tych obluzowanych, trzeba bylo usunac. Niestety ten przedni wystajacy swietnie sie trzyma. Do kontroli idziemy w sobote. Jesli chodzi o finanse to potraktowano nas bardzo ulgowo. Powtorny RTG, czyszczenie zabkow, sam zabieg - 150zl. Slyszalam opinie, ze na Centalnej jest drogo. Nie moge sie z tym zgodzic. Jezdze tam za kazdym razem jak mam wiekszy problem. Tak bylo z Baxterem kiedy mala sliwka utknela mu w krtani - godzine walczyli o niego, tak samo z malenka Lulunia - punkcja, ktora juz nie mogla pomoc i eutanazja. To dobrzy lekarze z sercem dla psiakow. Musze odpoczac, za duzo stresow jak na jeden dzien.
-
Witaj Elik :multi: Wczoraj rano dzwonila Pani Majeczki. Babunia sciagla sobie gips. Pojechalysmy wiec do weta. Lekarz zasugerowal RTG nie chcial leczyc w ciemno. Sunia ma stare zlamanie. Odprysk kosci blokuje staw i bez zabiegu sie nie obejdzie. Lapka pozostanie bezwladna. Termin zabiegu juz ustalony na czwartek godz 12-ta. Trzymajcie kciuki. Zabieg skomplkowany potrwa ok 2 godz a to juz niemloda sunia. Przy okazji poprosilam o zrobienie porzadku z zabkami. Proponowalam ze wezme rekonwalescentke do siebie, jakos ustawie Baxtera ale Pani sie nie zgodzila. Wrecz byla oburzona. Spia razem na lozku i razem jedza. Maja to pies obronny. Nie pozwala zblizac sie innym suczkom. Szczeka pieknie.
-
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maja ma dom! :lol: W sama pore. Juz martwilam sie jak ja oddam w poniedzialek. Gdzie pojdzie to malenstwo, ktore kocha lezec na lozku z wywalonym do glaskania brzuszyskiem. Rudka zaczynala merdac do malej ogonkiem , gorzej z Baxem. Byczysko bylo oburzone bo Maja chciala bronic dostepu do swojej opiekunki. Domek nie jest zbyt bogaty, zobowiazalam sie wspomoc. -
staruszek Hubert odszedł za TM :( kochany, w SWOIM domu
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jemu sie juz pyszczydlo smieje :loveu: Jak mozna nie kochac takiego biedactwa? -
Udalo mi sie :oops: Domek jak wymarzony dla Maji. Starsza samotna Pani, ktora juz miala sunie i czasem pozyczala pieska sasiadki zeby troszke z nim pospacerowac. Wszystko poszło szybko i mam nadzieje ze nie bedzie problemów. My juz pokochalismy te smutne oczeta. Szczegolnie corka przywiazala sie do Majuni a Maja do niej :) Dzwonilam juz dzis. Maja postawiona na podlodze od razu pokustykala do lozka, wiec Pańcia tam ja polozyla. Nie chce jesc ani pic ale tym nie ma sie co martwic, u nas bylo tak samo na poczatku. My też dziekujemy za uratowanie malenstwa :loveu:
-
Kochana Rudka - odeszła szczęśliwa za TM ['] :(
Nela_ replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rudka zazdrosnica poczula sie zagrozona przez malenka Maje. Zapindala za mna po calym mieszkaniu na tych swoich biednych lapeczkach. Juz nie jest taka chooooora ;) Szok! Olu, wplace pare groszy tylko wolalabym naprawde prywatne konto. -
No i pojawił się problem. Dokąd Maja spokojnie leżała i czuła sie niepewnie Baxter tylko z daleka zagladał i odchodził. Dzis mała poczuła się pewniej i zaczęła bronić swojego legowiska i pańci. Wyskoczyła z zebiskami na Baxtera a ten zaskoczony i slysznie oburzony zrobił afere na całego. Na pewno jej nie capnie zebami ale wystarczy jak zawadzi łapą.
-
Głownie to corka opiekuje sie Majeczka - "Juz masz Rudke, Maja jest MOJA" Leza razem na lozku i chodza na polko. Maja zalatwia sie na trawce bez problemu.:multi: Zjadla (sama!) papke z kurczaka z rosolkiem.:multi: Pije bardzo chetnie mleczko z woda. Jest smutna, chce byc blisko ludzi i merdoli leciutko ogonkiem. Bezproblemowa malizna. Jesli mozecie to podrzuccie tabletki. Mnie przez nastepne cztery dni nie bedzie popoludniu w domu ale bedzie corka. Uprzedzcie tylko wczesniej, ze przyjedziecie.
-
Jesli mozna jej dac Rudki tabletki to nawet sobie glowy nie zawracajcie kupowaniem i przywozeniem. Ilez potrzeba takiej maliznie? Rudka dostaje 3/4 wazy ok 16 kg.... Na wszelki wypadek gdybyscie zapomnialy to ArthroFos z glukozamina i chondroityna. Bedzie tylko problem z podaniem, karmie ja na sile. Zrobila kupke na polku :lol: