:-( przed chwilą dzwnila do mnie pani Marta. Mela wyślizgnela sie z szelek i uciekła. Szukała ej cała kamienica - na szczęście Mela wpadła w jakis zagrodzony teren i udało sie ja złapać. Poza tym ma biegunke i załatwia się w domu mimo spacerów. Jestem załamana.
mam nadzieję, że to ze stresu i minie....