Jump to content
Dogomania

iwop

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwop

  1. Puchatku - Mela miała zmieniane trzy razy szelki. Powiem szczerze - pretensji nie mam ale jestem rozżalona... Uprzedzałam, że Mela się boi i trzeba ją pilnować. Pani twierdziła, że to nie problem - jedynym warunkiem było to aby nie była agresywna w stosunku do kotów i ludzi. mela jest łagodna - właściwie to przeprasza, że zyje.... Była u mnie 3 tygodnie. Jestem raczej nieznacznej postury i wychodziłam z Mela i moją Melą (onka) i nie uwierze, żeby taka chudzina jak mela preguska mogła kogoś przewrócic. Mówiłam, że ona sie boi - pani twierdzi, że Mela jest ciagle głaskana... Czy 4 a właściwie to trzy dni (bo po 3 kazano ja zabrac) wygłaskania wystarczą aby pies przestał się bać...? Mela jest psem po przejściach - najpierw poparzona, potem bita i straszona. Nawet nie umie szczekać. Pani twierdzi, że Mela chodzi za nia i liże ja po rękach (za mna też tak chodziła). Więc boi sie ale potrzebuje uczucia. Nie sadzę Ze moze zostac w Krakowie - gdyby zginęła to kto jej bedzie szukał...? Ja na odległośc 200km? Pieniadze starcza na 10 dni a co potem?
  2. Puchatek do czwartuku musimy ja zabrac z DT. Nie mamy czasu. Załatwiamy transport. Gdzie ma zostać w Krakowie ? przywiązana do drzewa...?
  3. Puchatek ona nie trafi do przytuliska tylko do schronu. Zreszta to nieistotne bo to typ psa, który i tak długo tam nie pozyje.
  4. Puchatek napisałam wyżej - nie mamy pieniedzy. mamy na utrzymaniu 17 psow nie liczac kotow i swoich własnych. WSZYSTKO Z KIESZENI MOJEJ I KOLEŻANKI. Ja w dodatku mam "córkę" wirtualną.
  5. Puchatek Mela nie była nigdy w schronie.
  6. Wybacz Puchatek ale w krakowie zostac nie może... nikt sie nia nie zajmie.
  7. Nie nie może dłużej zostac w tym domu. Zostało wyraźnie powiedziane. Niestety nie mamy pieniędzy na hotel. Mamy na utrzymaniu 17 psów w przytulisku. Nie liczac swoich prywatnych zwierzat. Mela to wyjątkowo wrazliwa suczka ale niestety sytuacja jest bez wyjścia.
  8. Nie państwo powiedzieli, ze są bardzo zestresowani jej chęcia ucieczki. Mela jest poogłaszana. Niestety grozi jej schron, gdzie raczej noie da rady.:shake:
  9. Dla mnie to tragiczne... Mela dostała tylko cztery dni na przyzwyczajenie sie do nowego domu. Troche to niepoważne. Nie wiadomo co z nia bedzie. Ja jutro wyjeżdzam. Mela moze trafic chyba tylko z powrotem do lasu albo do schronu.
  10. Dziekuje za wiadomość.
  11. nikt nie zajrzy do Meli...? [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img95.imageshack.us/img95/7376/preguskamj1.jpg[/IMG][/URL]
  12. Podnosze!:placz: Takie psy w schronie są bez szans...
  13. Tak rany sie zagoiły ale nie ma sie gdzie podziac...:shake:
  14. kIKUS POKAZUJ SIĘ... CZEMU NIKT NIE CHCE PSOW Z oSTROWCA?:shake:
  15. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/9821/tofikht3.jpg[/IMG][/URL] ZOBACZCIE JAKI SLICZNY....:placz:
  16. Czy kots może nam pomóc...?:-( Kto zrozumie, że psu potrzeba więcej niz 4 dni na adaptacje do nowej sytuacji...:placz:
  17. co tam taka wirtualna miłośc...:shake: Przeciez ona o tym nie wie...
  18. dzisaij musze dac pani odpowiedź kiedy zabiore Mele... Czy wiadomo cos o tym ewentualnym tymczasie...:shake:
  19. mariee to własnie ty byłas przy Belli . To ty mogłaś ja pogłaskać, powiedziec jej słówko ... Nasze my sli czy pisanie tutaj nie miały dla niej znaczenia... Dla psa liczy sie tu i teraz. Nie znam historii Belli - napewno nie była przypadkiem zagubiona - bo znalo ja całe miasto więc właściciel szybko by ja odnalazł. Dawalismy ogłoszenia. Belli nikt nie kochał, przemykała sie jak cień po ulicach i wzbudzała zainteresowanie - "ooo widziałaś tego psa z takim guzem...?" To ty mariee dałas jej na koniec troche głasków - bez których pies psychicznie umiera.
  20. Najwazniejsze, że Bella juz nie cierpi. Bella - tak naprawde to nawet nie wiem jak miała na imie...
  21. tak cale szczęście. tylko nadal nie wiadomo co z nią bedzie... Jutro musze zawiadomic dotychczasowy DT kiedy ją zabiorę. Nie bylo warto tak jej stresowac... Trudno. Dzisiaj jest zły dzień dla ostrowieckich psów. Mela - nikt jej nie chce. Bella za TM. Nie dam rady.:shake:
  22. AghaThea, kamkam, donvitow, mariee Dziękuje za próbę ratowania "mojej" Belli. Dziekuje wszystkim. mam tylko nadzieje, że nie cierpiała.
  23. to nie był "mój" pies. Bellę znałam z widzenia długo - przemykała sie ulicami, żebrała o jedzenie, spała pod sklepami, usilowałysmy ja złapac... Gdy w koncu sie udało - była juz zrezygnowana i zdesperowana. To nie był "mój" pies - nie mieszkała ze mną... Ale odkad odeszli moi najbliźsi to wszystkie psy, którymi sie zajmuję sa częścią mojego zycia. Nigdy nie miałam boksera ale smutne oczy Belli bede pamiętac. Obiecywałam jej prawdziwy dom i duzo miłości. Ludzie czesto nie dotrzymuja słowa.
  24. Zegnam cie Bella. Nie zrobiłam dla ciebie zbyt wiele.
  25. "moja" boksia odchodzi z TM. Nie wiem moze juz sotała uspiona. Mele zawiodłam. Jestem do niczego.
×
×
  • Create New...