Jump to content
Dogomania

iwop

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwop

  1. Czy Bella juz nie żyje?
  2. pewnie, że najwazniejsze, że sie znalazła tylko, ze nie mamy co z nia zrobic...:placz:
  3. nadal nic nie wiadomo.:shake:
  4. no tak agnie - miało byc dopóki nie znajdzie sie domek stały ...:( ech...:placz: Zawiodłam psa. Mela to takie wrażliwe stworzenie...
  5. ja od poczatku jakoś czarno to widziałam :( czułam sie jakbym mele porzucała... i masz - 4 dni i znou bez domu...:placz:
  6. Nikt nie chce kudłaczka????:shake:
  7. ciekawe jak Bella....:-(
  8. na razie to ten tymczas o który masz zapytac to moja ostatnia deska ratunku. :-(
  9. mar.gajko ja zgodziłam sie na ten tymczas dlatego, że panstwo zapewniałi, że dopóki nie znajdzie domu... Ale skoro to ich tak stresuje to trudno...:( Bede mocno trzymac kciuki. Mela to kochana suczka tylko, ze bardzo sie boi...
  10. będę sie modlic zatem o ten tymczas bo jezeli to miałoby byc znowu na tydzień to tragedia...:(
  11. mar.gajko ale ile czasu ewentualnie Mela mogłaby tam zostać... jezeli juz nawet dbedzie ten tymczas...? Bo tna tym co jest miała zostac nawet pare miesięcy a zrobiło sie 4 dni :(
  12. transport z Krakowa do Kielc abo DT potrzebny!:placz:
  13. Puchatek - bez odzewu bo ja tego nawet nie zauwazyłam:shake: Dzisiaj jest straszny dizeń - najpierw wiadomośc o zaginięciu i o tym, zeby ja zabrac... W dodatku dzisiaj ma byc podjeta decyzja czy uspic Bellę (watek w podpisie). Nie wiem jak ja to przezyje... co do DT w krakowie to pewnie, że lepiej gdyby została w krakowie bo w Ostrowcu to moge jej kolejna meline znaleźć:placz: mr.gajko jezeli to byłoby mozliwe to bardzo prosze... bo dla nas to sytuacja patowa - w ostrowcu w przytulisku ja zagryzą, u mnie w domu jak pisałam Dt awaryjny ale co potem...? melina u menela albo las...? No moze na łancuch do budy to ktos z okolicznych wsi by ja wziłą... ale to ja juz chyba bardziej na łancuch sie nadaję niż ten pies...Ja obiecałam Meli, ze nie pozwole zrobic jej krzywdy.:(
  14. No tak niestety do soboty. ci państwo u których jest to wspaniali ludzie ale boja sie , że mela im ucieknie...:-(
  15. Oczywiście, że jest sens. Przygotuje tekst. a moze to byc tekst z allegro Meli? To ten tekst: Mela to 11 miesięczna piękna pręgowana suczka. Niestety los nie był dla niej łaskawy... Gdy miała trzy miesiące jej kochana Pani wykąpała ja w silnym roztworze nadmanganianu potasu i Ace. Chciała szczeniaczka „odkazić”.... Mela trafiła do wolontariuszy z otwartymi ranami i pozbawiona sierści. Chory i cierpiący szczeniak nie był już potrzebny. Mela na szczęście wyleczyła się zupełnie – jest piękną suczką a na jej sierści nie widać znaku dawnych poparzeń... Ponieważ jednak nie było osoby, która Melę chciałaby zaadoptować na stałe a psy w naszym mini przytulisku jej nie zaakceptowały i chciały zagryźć - suczka trafiła do domu tymczasowego tzn. domu, który miał jej zapewnić bezpieczeństwo i opiekę do czasu kiedy nie znajdzie się PRAWDZIWY PRZYJACIEL . Dom tymczasowy okazał się kolejnym koszmarem! Mela była dręczona i bita – w ciagu dnia uciekała do pobliskiego lasu i chowała się w wykopanej norce, wracała wieczorem kiedy jej Pan już spał... Mamy wyrzuty sumienia bo to my znaleźliśmy jej to miejsce! Ale naprawdę w mieście gdzie mieszkamy bardzo trudno znaleźć pomoc....Melusia jest teraz w Prawdziwym domu tymczasowym ale nie może tam zostać na stałe... To piękna, młoda suczka, która mimo tylu cierpień szuka kontaktu z człowiekiem. Ma w sobie zero agresji, doskonale „dogaduje się” z innymi psami i kotem! Swoje potrzeby załatwia na dworze i umie chodzić na smyczy! Jest tylko nadal bardzo przestraszona i na każde wyciągniecie dłoni (szczególnie mężczyzny) kuli się ze strachu myśląc, że to kolejne uderzenie. Mela to młoda suczka i może jeszcze zapomnieć o koszmarze . POMÓŻ JEJ UWIERZYĆ, ŻĘ CZŁOWIEK NIE MUSI BYĆ KATEM. OFIARUJ MELI SERCE I DOM A OTRZYMASZ W ZAMIAN MIŁOŚĆ I WIERNE SPOJRZENIE. Mela ma 11 miesięcy, jest wysterylizowana, posiada książeczkę zdrowia z kompletem szczepień. kontakt. [email]iwopiot@interia.pl[/email], tel. 602-331-413 AUKCJA
  16. mr.gajko a byłby mozliwy jakis tymczas w Krakowie...?
  17. POTRZEBNY TRANSPORT Z kRAKOWA...:placz: puchatek myslę, ze dom z małym nawet ogródkiem byłby rozwiazaniem... I ktos kto by wiedział, że pies potrzebuje wiecej czasu aby sie przyzwyczaic....
  18. Puchatek ale jakiego tekstu bo ja się juz pogubiłam...:shake: jestem przekonana, że to kwestia czasu - z moja suczka było podobnie .
  19. Ona jest bardzo biedna... Bede ja musiała zabrac do siebie ale to fatalne rozwiązanie - ja moge dawac tymczas tylko taki awaryjny. Pomijam, że mam małe mieszkanie ale sa dni kiedy wracam poźno do domu. Moja suczka jest zaprowadzana do "przedszkola" do mojej mamy. Mela zatem musiałaby siedziec od rana do wieczora sama. W dodatku wkrótce wyjeżdzam na kilka dni... i co mam ja oddac do meliny? zeby znowu uciekała do lasu...
  20. mr.gajko - to nie kilka dni - do soboty trzeba ja zabrac...:shake: A gdzie ja w Krakowie zostawie...?
  21. Mela ma czas do końca tygodnia - maksymalnie. jak na ironie losu zamowiłam wielką pake w krakvecie - 15 kg jedzonka, puszki i rózne tam. Pewnie przyjdzie jutro albo pojutrze.
  22. Figa - mela juz nie urośnie - to jej ostateczna wielkośc, mieszkała z kotami - na melinie był, kot, u mnie kot, w dt az 3 koty. jestABSOLUTNIE łagodna do wszystkich. W ogóle nie szczeka - jakby nie głośne ziewanie to pomyslałabym, że jest niema :(
  23. ANIU -NIE ZROZUM MNIE ŹLE - NIE SPOTKAŁAM OSOBY TAK MIŁEJ, CIEPŁEJ I PRZEJETEJ LOSEM MELI JAK PANI mARTA. ALE 4 DNI TO ZA MAŁO ABY PIES PRZYZWYCZAIŁ SIE DO NOWEJ SYTUACJI. Sorry - właczyły mi się duze litery. :( Wszyscy dobrze wiemy , ze minimum to 2 tygodnie... Zreszta to nieistotne... najgorsze jest to, ze nie mamy co znia zrobic.
  24. nie wiem co z nia będzie. na razie musimy ja zabrac z Krakowa. w sumie na 4 dni - nie warto było tego całego stresu...szczególnie dla psa:shake:
  25. aniu - ja nie mam żadnych pretensji do pani Marty! Nawet mi to nie przyszło do głowy :( Tyle tylko, że ja uprzedzałam kilka razy, że jej trzeba wyjątkowo pilnowac. Ona jest tam dopiero 4 dni... Ja moją suczke zabrana od hycla - prowadziłam na smyczy (podwójnej) przez miesiąc) wiesz doskonale, że 4 dni dla psa to za mało, zeby zaakceptował zmiany... szczególnie gdy jest to pies po przejściach.
×
×
  • Create New...