Jump to content
Dogomania

Yona

Members
  • Posts

    3644
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yona

  1. To teraz wszystko jasne... Pani Ilona mówila mi, że w czasie podróży jakiś pies przeszedł po Szamanie, a on w ogóle nawet nie poruszył się, ZERO reakcji. Pani sądziła, że on taki spokojny, a on... chory... Po przyjeździe do domku wszystkie psy były ożywione, tylko on nie...
  2. Nawet nie wiem, co powiedzieć...
  3. [quote name='MonikaP']Dajcie się Hali najpierw poznać z Sonią ;-).[/quote] No tak, bo wyadoptujemy, zanim Hala ją pozna :lol: Dobrze, to może najpierw niech Sonia do Hali przyjedzie, a potem powoli będziemy szukać chętnych :lol:
  4. To co Hala?... Ogłoszonka jakieś?... :cool3: Przypominam, że jeszcze mam maile osób, które chciały jedną sunkę...
  5. [quote name='Neigh']Uff [B]Yona:-)[/B] nie zlinczują nas:cool3:[/quote] Hiehie... jak powiedziałaby Hala :cool3: Na razie to tylko słowa, żadnych dowodów, więc może jeszcze zlinczują :cool3:
  6. [quote name='Gosiapk']Łzy mi się zbierają. Już nie wierzyłam, że się jej uda. Tyle czasu szukałyśmy. Bardzo proszę pocałować Panią Ilonę ode mnie, gdy ją zobaczycie ok? :loveu:[/quote] Bardzo możliwe, że nigdy jej nie zobaczymy :cool3: i nie pocałujemy... Pani Ilona mieszka pod Stuttgartem :cool3: a nam trochę tam... daleko :loveu:
  7. [quote name='Gosiapk']To który Dżek ma mieszkac w tej nowokupowanej budzie? Ten spod Ciechanowa czy z Mińska Mazowieckiego (z obory)?[/quote] Hmmm... Spod Mińska Mazowieckiego jest Dżek. Spod Ciechanowa jest pani, która chce go adoptować :p A w budzie zamiaszka Dżek spod Mińska Mazowieckiego, ale dopiero wtedy, gdy będzie już psem spod Ciechanowa :p
  8. [quote name='azzie5']a ja przesyłam wielkie ukłony dla Yony, mrówy, Marka, Oli, za wszystko co zrobiliście, by Szaman znalazł się w nowym domu.:Rose: Co za emocje... Wprawdzie początki nie są łatwe, bo podróż Szaman zniósł nienajlepiej i dzisiaj od rana słabo się czuł, ale teraz apetyt i samopoczucie powolutku wracają, a pani Ilona jest bardzo troskliwa, spodziewam się, że jutro będzie jeszcze lepiej.[/quote] Tak, tak... pani Ilona jest bardzo troskliwa... Jutro Szaman idzie do lekarza. Pani na pewno szybciutko postawi chłopczyka na nogi :)
  9. Nie było mnie w domu... o żesz... a tutaj... pani Ilona nagrała mi się na sekretarkę, więc wieści tylko tyle, ile się zmieściło :p Ares już dotarł do nowego domku. Domek OK, stosunek Aresa do piesków rezydentów też OK. Oczywiście dobry humor go nie opuszcza :) Nowa pani ma odezwać się we środę, żeby powiedzieć, jak tam wizyta w klinice, jakie są rokowania, no i zdjęcia ma przesłać...
  10. A ja namawiam Halę, żeby teksty do ogłoszeń pisała... Ja jestem z tych wzruszających się szybko... No, Hala to mnie rozbeczeć migiem potrafi :cool1:
  11. Wyadoptowałam, a na dodatek potem jeszcze miałam chętną na niego. Wstyd się przyznać, bo to głupota totalna, ale nie wzięłam na tę kobietę namiarów... Na razie, to myślę, że allegro z prośbą o tymczas możnaby mu zrobić...
  12. [quote name='gwen']jakiez cudowne wiesci Yono niesiesz :) mam nadzieję ze dowiemy się jak Aresowi się wiedzie gdy już będzie w docelowym miejscu na stałe[/quote] Tak mi obiecano :) Zdjęcia i wieści :)
  13. Kulfon dojechał do swojego domku około 20.30 Niby to pierwszy domek, a jednak wie, jak go używać :cool3: Chodzi zadowolony z siebie i zwiedza. Pani Ilona twierdzi, że to naprawdę pogodny chłopczyk :) Zdjęcia będą w połowie tygodnia.
  14. Dwie godziny temu Szaman dojechał do nowego domku. Kiedy rozmawiałam z panią Iloną, zmęczony długą podróżą, spał już spokojnie... Spośród wszystkich psów, które pani Ilona dzisiaj wiozła, a było ich 10, Szaman był najspokojniejszym i... najsmutniejszym psem... Rzeczywiście, życie chyba go nie rozpieszczało... Cóż... teraz będzie już tylko lepiej. Zdjęcia pani obiecała przesłać w połowie tygodnia...
  15. Sara dojechała do nowego domku około 20.30 Przez całą drogę okupowała kolana pani Ilony :) W tej chwili zastanawia się chyba, czyim psem chce zostać. Właśnie wypróbowuje córkę pani Ilony :p. Zdjęcia będą za kilka dni, bo pani Ilona musi jeszcze odwieźć do nowego domku pewnego pieska, no i... odpocząć trochę musi...
  16. Ares szczęśliwie dojechał do domu pani Ilony. Przez całą drogę był bardzo grzeczny i... ani razu nie zawarczał na żadnego psa. Wręcz przeciwnie, był bardzo towarzyski... Trochę mnie to szczerze mówiąc zdziwiło, bo widziałam chłopaczka w akcji :cool3: No cóż... nowe twarze, nowe mordki, nowe okoliczności... Teraz, zmęczony podróżą, słodko śpi... Jutro pani Ilona odwiezie Aresa do nowego domku...
  17. Mam nadzieję, że pojedzie, bo ogłoszenia już jej zlikwidowałam...
  18. Właśnie całe towarzystwo opuszcza Oborniki Wielkopolskie. Kochana ciocia [B]mrowa23[/B], która zajęła się transportem wszystkich piesków, twierdzi, że Ares wczoraj w czasie podróży całował się z jej dożycami. Ponoć był wniebowzięty :cool3: Hmmm... A słyszałam, że to nieśmiały chłopczyk :p
  19. [quote name='Hala']spokojnie, spokojnie, jeszcze TZ ma coś do powiedzenia. ;)[/quote] Jak to dobrze, że tylko "coś" :cool3:
  20. Hala, Kochana... Wiesz, że mam maile z prośbą o jedną suczkę husky?... :) Często nawet nie zawracałam Ci tym głowy... bo Carmen i Olcia nie były do rozdzielenia...
  21. [quote name='MonikaP']No, ale jest nadzieja, że skoro ta Pani [B]kupuje[/B] mu budę, a nie kleci ją z kilku desek, to znaczy, że ma do psów trochę inne podejście...[/quote] Mam nadzieję, że to buda z przedsionkiem, czy jak to się tam fachowo nazywa :) Może zasugeruj [B]auraa[/B], że pies potrzebuje budy dwupokojowej (sypialnia+salon) :evil_lol: No i wypytaj koniecznie o te warunki... PS Mam nadzieję, że sąsiedzi kur nie mają, bo Dżek pewnie z każdym płotem poradziłby sobie :p Cóż, nie ma to jak myśliwy...
  22. [quote name='MonikaP']Przecież nie każdy pies mieszkający w budzie to pies na łańcuchu....[/quote] Tak, tak, wiem... ale... Hmmm... Wczoraj przez kilka wiosek przejeżdżałam... :mad: Co nie siedziało na łańcuchu, to po ulicach biegało...
  23. [quote name='MonikaP']Przepraszam, że się wtrącę, bo nie biorę udziału w dyskusji, choć czytam wątek... Porządna, ciepła buda, dobra karma i normalny, serdeczny człowiek to przecież chyba uśmiech losu dla tego psa. Jak sobie wyobrażacie trzymanie w mieszkaniu psa, który najpierw wędrował, a potem siedział na sznurku w oborze? Przecież dla niego ogromnym szokiem byłoby już pewnie samo zamknięcie w czterech ścianach, konieczność zachowania czystości w domu itd. Ten pies mógłby gnić w oborze do końca życia i należy się cieszyć, jeśli znalazł się ktoś, kto pozwoli mu funkcjonować normalnie. Nie każdy pies musi trafić na kanapę i nie dla każdego musi to być szczyt szcześcia.[/quote] Monika, ja raczej... o łańcuch pytam...
  24. [quote name='ANKA_89']jest super, lezy obok i chrapie:evil_lol: no to nie piorę, a smrodek się potem wywietrzy:)[/quote] Nie pierz, ANKA, nie pierz. Pani prosiła, żeby nie prać psów, jeśli to może zdrówku zaszkodzić :lol: Pani boi się, żeby pieski się Wam nie poprzeziębiały... :)
×
×
  • Create New...