Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. CIESZĘ SIĘ, ZE JEST LEPIEJ. PRZELAŁAM INCE 100ZŁ.
  2. Chyba wczoraj inka padła! Ciekawe jak się czuje Kuleczka?
  3. Od trzech dni nie mam internetu, więc wpadam na chwilę z komputera siostry. Cieszę się, ze sprawa się choć trochę wyjaśniła. Po telefonie inki, ja również się przeraziłam i noc miałam z głowy. Potem jednak doszłam do wniosku, że rana nie jest ani głęboka ani szarpana i na pewno się zagoi. Wymaga to tylko czasu i naszej cierpliwości. Wyjałowione po takiej ilości antybiotyków jelita, równiez potrzebują czasu na regenerację. Skoro sunia już tyle wytrzymała, musi być dobrze! Nie mamy wpływu na wynik histopatologii, na który jednak musimy jeszcze poczekać. Jeszcze go nie ma. Kazdy z nas ma inny próg odporności na widok krwi i ran. Moja siostra wzięła by lupę, zeby się dokładniej temu przyjrzeć.Ja odwróciła bym głowę a inka chciała zemdleć. Inka, jesteś dzielna! "A to co nas nie zabije to nas wzmocni" Przy następnym takim psiaku będzie lepiej :D Pisząc , ze nie tak miało być, miałam oczywiście na myśli problemy z sunią.
  4. Od trzech dni nie mam internetu, więc wpadam na chwilę z komputera siostry. Cieszę się, ze sprawa się choć trochę wyjaśniła. Po telefonie inki, ja również się przeraziłam i noc miałam z głowy. Potem jednak doszłam do wniosku, że rana nie jest ani głęboka ani szarpana i na pewno się zagoi. Wymaga to tylko czasu i naszej cierpliwości. Wyjałowione po takiej ilości antybiotyków jelita, równiez potrzebują czasu na regenerację. Skoro sunia już tyle wytrzymała, musi być dobrze! Nie mamy wpływu na wynik histopatologii, na który jednak musimy jeszcze poczekać. Jeszcze go nie ma. Kazdy z nas ma inny próg odporności na widok krwi i ran. Moja siostra wzięła by lupę, zeby się dokładniej temu przyjrzeć.Ja odwróciła bym głowę a inka chciała zemdleć. Inka, jesteś dzielna! "A to co nas nie zabije to nas wzmocni" Przy następnym takim psiaku będzie lepiej :D Pisząc , ze nie tak miało być, miałam oczywiście na myśli problemy z sunią.
  5. Pisze z telefonu i jestem strasznie zmartwiona a nawet przerazona. Nie tak mialo byc. Pielegnowanie rany jest uciazliwe ale sie zagoi,trzeba uzbtoic sie w cierpliwosc. Martwi mnie to czy w srodku wszystko jest w porzadku. Nie mam tel. Do p techniczki ale cos sprobuje zrobic,zeby pomogla.
  6. Być może jest to uczulenie na leki. Ona jadła właśnie kurczaka z ryzem i marchewką. Właściwie głównie kurczaka i bardzo jej to smakowało. Krysia mówiła mi dzisiaj, że po tej pierwszej operacji wyglądała ładnie i nie była bardzo chuda. Sierść jej nawet zaczynała błyszczeć a potem wszystko się pogorszyło. Poker dziękuję za bazarek! :)
  7. około 300 zł za drugą operację plus 150zł dla Inki za karmę i leki osłonowe. Kosztów pierwszej nie znam, nie znam kosztów całego leczenia i z tym trzeba poczekać na powrót lekarki. Wiem że to długo trwa ale musimy cierpliwie czekać. Oby nie była to bajońska kwota!!!!Mam nadzieję, ze nie....
  8. Sunia ma tyle pieniędzy ile jest w rozliczeniu. 100zł prześlę Ince za karmę i na ewentualne inne potrzeby. Jesli chodzi o leki osłonowe, to po rozmowie z kolegą który jest praktykującym weterynarzem, dowiedziałam się że dla psów i ludzi są one praktycznie takie same. Różnica leży w cenie. Weterynaryjne sa po prostu droższe. Psom i kotom ze względu na wyższą zawartość kwasu żołądkowego podaje się inaczej " skonstruowane" antybiotyki, ponieważ te ludzkie zostały by przez kwas zżarte i nie zadziałały by we właściwy sposób.
  9. Biedna malutka...... Ona ma takie smutne oczka. Dlaczego ludzie są tacy beznadziejni a zwierzęta cierpią. Kiedy posiadanie zwierzęcia domowego będzie przywilejem???
  10. Sunia powoli przełamuje lody. Rano dała znać, ze chce wyjść na dwór. Kupa nie była najlepsza. Spacer był długi czasowo a krótki metrazowo. Kulka w drodze powrotnej chciała juz na ręce.Jest słabiutka i ma problemy z wstawaniem. Nie wiadomo czy jest obolała czy to problem z łapką. Leci jej z oczu. Inka nie odzywa się bo miała iść z Kuleczką do swojego weta. Nie chce sama zdejmować kubraczka i chce żeby lekarz sprawdził te oczy. To naprawdę biedna kruszynka. Tak bardzo mi jej szkoda i czuję się bezradna, ze nie wiem jak jej jeszcze można pomóc.
  11. Z tego co wiem, to podejrzewają problem z rzepką. Biedna ta Kuleczka.... Z zapyziałej wsi, gdzie do szosy 2km przez rzeczkę i most bez barierek, trafiła do wielkiej Warszawy. Zmienia ludzi i miejsca i nawet nie wie, ze to dla jej dobra.. Oby zdrówko jej tylko wróciło! Inka, dziękuję Ci bardzo za serce i pomoc dla Kuleczki. :D Jej córka jest od niej zdecydowanie mniejsza!
  12. Kulka już i Inki. Jestem bardzo ciekawa jak sobie radzi?
  13. ja też zaglądam ale cóż pisać. Malizny są bardzo bliskie memu sercu :)
  14. Napiszę w skrócie to co mi powiedziała inka. Jutro zapadnie decyzja o zdjęciu szwów. Mała dostała nifuroksazyd i biegunka ustąpiła choć jeszcze nie jest całkiem dobrze. Kulka powinna jeść wyłącznie Royal canin gastro intestinal , kurczaka z ryzem niekoniecznie. Karmę trzeba zakupić. Jutro wieczorem p. techniczka zawiezie sunię do inki. Przekaze jej równiez zalecenia co do dalszej opieki. Przeleje Ince pieniądze na karmę. Jeśli chodzi o rozliczenie za leczenie na SGGW trzeba poczekać na lekarkę, kierowniczkę szpitala, która przebywa na urlopie. Ona współpracuje z fundacją i zajmuje się sprawami finansowymi.
×
×
  • Create New...