Tak, normalnie, najgorsze jest to, że mieli zapewnioną pomoc i to zaniedbali. Jeśli nawet treserka nie odebrała jednego lub drugiego telefonu to trzeba dzwonić do skutku lub potrozumieć się z nami.
Wczoraj rozmawiałam z Panią Bezika ale z powodu choroby Pani to nie jest proste. Paweł jest na miejscu i on postara się dowiedzieć co się właściwie dzieje. Myślę, że jutro będę mogła napisać więcej.
Sprawa jest dość poważna.Bezik reaguje agresywnie na inne psy. Chłopiec nie jest w stanie go utrzymać na smyczy. Zreszta nie tylko to... Na razie czekam na tel od P. Pawła. Najgorsze jest to, że oni się wcześniej z nikim nie kontaktowali a teraz jest duży problem.
próbowałaś przez fotosika? Jesli nie dasz rady przeslij mi to wstawię irmina56@o2.pl
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]