Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. W poniedziałek dzwonię do gminy, żeby załatwić sprawy formalne. Spróbuję ustalić czy zwrócą za sterylkę. Jeśli swszystko będzie ok. we wtorek koleżanka (z którą po kilku latach wspólnego chodzenia do szkoły a potem niewidzenia się, spotkałyśmy sie na działkach) pojedzie do gminy i przywiezie sunię do Warszawy na Gocław. Stamtąd Marzena zawiezie ją do Gajowej. Gajowa ma w poniedziałek wstępnie umawiać sterylkę u swojej p. dr. U Gajowej sunia będzie czekała na dt. u Agat21. Tyle na razie...
  2. Tu już wygląda na starszą. Strasznie biedna..
  3. Biedactwo a ma swój wątek? Gdzie ona w ogóle teraz jest?
  4. Wygląda na młodziutką, zmęczoną życiem sunieczkę. Oczka ma takie smutne...
  5. Może gorzej widzi albo po prostu w kocich zawodach nie miałby szans. Kocurek mojej córci też był taki niezgrabny, mimo, że był jeszcze małym kociakiem.
  6. No więc sprawy się z grubsza układają....
  7. Może na czas po operacji jakiś hotel ?
  8. Dzwoniłam do gminy. w sprawie sterylizacji oczywiście trzeba czekać na decyzję wójta. Sterylizacja może być przeprowadzona w Mińsku Maz. ale potem sunia wraca do kojca. Oni tez sie zastanawiają czy nie jest w ciąży! Brakuje mi pomysłów. Czy znacie kogoś z Mińska Maz.? Ta malutka jest śliczna. Biedne te łapinki...
  9. Kiedyś miałyśmy zniżki na SGGW ale teraz już tam nie ma szpitala.
  10. O plan gminy dowiem się trochę" od tylca" bo pracuje tam moja dalsza kuzynka. Trochę głupio, bo dzwonię do niej tylko w sprawie psów ale trudno.. Jeśli chodzi o samą sterylizację to napewno na terenie gminy tego nie robią. Jest dwóch wet. jeden od krów i koni a drugi, który zajmuje się mniejszymi stworzeniami nie przeprowadza zabiegów operacyjnych. Wiem to na pewno. Nawet nie ma do tego przygotowanego gabinetu. Marzena często jeździ do niego z wiejskimi kotami ale na sterylizację musi je zabierać do Warszawy Po za tym sunia po zabiegu wróciła by do kojca a tam nikt nie sprawdzi czy jest wszystko w porządku.
  11. Dzięki za podpowiedź. Tylko jak go uzyskać ?
  12. Marzenie coś obiecali ale teraz wójt jest na urlopie a bez niego nie zapadnie zadna decyzja. Wydaje mi się, ze nie maja tego w uchwale gminy. Na sunię ze szczeniakami tez nic nie chcieli dać.
  13. Ona ma jeszcze ładną sierść i rozpaczliwie potrzebowała człowieka. Nie wiem czy to nie początek jej bezdomności? Bez wsparcia finansowego nie mogę szukać nawet hotelu ...
  14. Ponieważ Spajkuś już w domu, pozwoliłam sobie zaprosić ciocie na wątek czarnulki, której grożą Radysy
  15. Zapraszam na wątek suni. Bez naszej pomocy zginie!!!
  16. Kolejne nieszczęście ze wsi Helci. Grożą jej Radysy!! :(
  17. Przepraszam Sheldonka :) Zapraszam na wątek suni, której grożą Radysy
  18. Pani Kasia dzwoniła ale oczywiście nie do mnie tylko do Sylwi do hotelu. Sylwia przekazała jej, że Bezik już znalazł nowy dom. Przez miesiąc nie podjęli zadnych działań, zeby zmienić sytuację, mimo, że Krysia zaangażowała się aby im w pewien sposób pomóc. Dała adresy i nawiązała kontakt z instytucjami, które powinny zainteresować się taką rodziną. Niestety Pani Kasia nie skorzystała z tej możliwości.
  19. Dochodzę do wniosku, ze mój Fredzio ma chyba zapadniętą tchawicę. Cały czas kaszle. Dziś trochę na ten temat poczytałam. Na prześwietleniu klatki piersiowej wyszło zwężenie tchawicy. Musze o tym [orozmawiać z lekarzem. Od pół roku pies jest szprycowany antybiotykami... :(
  20. A myślałam, że będzie całkiem dobrze. Ja wczoraj miałam problemy z pisaniem postów :(
  21. Tak jest, załozyłam wczoraj "Mała czarna sunia..."
  22. Sunia szuka pomocy. Dopóki mogłam być d.tymczasowym nie było problemu. Teraz czuję sie bezradna i finansowo niestety też. Przy trzech ponad 10-letnich psach, właściwie nie wychodzę z gabinetu lekarskiego. W tym miesiącu wydatki na leczenie Fredzia i Atosa znacznie przekroczyły koszt miesięcznego utrzymania psa w hotelu. Krysia która wspiera mnie (albo ja ją) walczyła o kazdy dzień życia swojej suni. Potrzebuje bardzo dużo pozytywnej energii. Pomogłyśmy już tak wielu psom z tej wsi. Gdyby nie wielka awantura o to, ze sunia koczuje na przystanku autobusu szkolnego, pewnie błąkała by się dalej po drodze. Ja mam coraz mniej siły do tego wszystkiego.
  23. Chyba ok. Pani z gminy mówiła, że to wyjątkowo przyjazna suczka. Nie jest duża. Ja też mogę określić jej wielkość tylko na podstawie tych zdjęć. Wydaje mi się, że spokojnie wejdzie pod przystankową ławkę. Czekam na zdjęcia z kojca. Ja siedzę w Warszawie.Może w weekend ktoś tam pojedzie ale nie jestem pewna. Po niedzielnych awanturach z sołtysową, która brzydzi się psów, dziewczyny mają dość
  24. Sunia przebywa w gminnym kojcu w gm. Dobre. Sterylki tam nie robią. Leczą tylko chore psy ale rok temu nikt nie zauważył , ze szczeniaki mają parwo. Jeśli ją zabierzemy, wszystkie zabiegi my musimy przeprowadzić. Zapytam czy gmina dołoży cos do sterylki?
×
×
  • Create New...