Już po oddaniu Lady dowiedziałam się,że zaczęła podobnie zachowywac sie w stosunku do mojej, równiez 18- letniej siostrzenicy. Ona zawsze dla Lady była miła nigdy na nią nie krzyknęła. Głaskała ją ale nigdy nie była natarczywa. Mieszkamy w tym samym podwórku więc tez nie była gościem. Pod koniec ani moja córka ani siostrzenica nie mogły sie zblizyc do psa. Wydaje mi sie,ze Lady musiała mieć jakies przykre przeżycia związane z młodymi ludźmi.