to straszne, jak ta sunia cierpi.:-( Z lepszych wieści, to Munio pojechał dziś do swojego domku. Jego nowa pani jest w nim zakochana :lol:. Munio trochę sie bał, uciekał ale myślę że będzie mu w nowym domku bardzo dobrze.
z Munia robi sie fajny radosny chłopak. Wczoraj całe popołudnie ganiał sie z moim Atosikiem po ogrodzie. Tylko mu uszy powiewały i jęzor :evil_lol:. Nauczył sie chodzić po schodach i teraz gania po całym domu. W dalszym ciągu jest troche nieśmiały. Kiedy widzi kogoś nieznanego ucieka w bezpieczne miesce i trudno go z tamtąd wyciągnąc. Taki wstydzioch:oops:.
wreszcie chyba mam naprawiony internet. Munio inaczej Bingo inaczej Lejek;) ma się dobrze. Myślałam że będzie trochę więcej jadł a tu tak sobie. Najchętniej mleczko z serkiem. Rosołek niekoniecznie. Cieszę się że jest potencjalny domek bo te zmiany miejsca sprawiły że szczeniak jest trochę niepewny. Ale oczka ma wesołe i bardzo chętnie pobawiłby się z moimi pieskami ale one zachowują dystans. Atosik jest strasznie zazdrosny,bo do tej pory on był najmłodszy i najbardziej rozpieszczany. Teraz jego pozycja została zagrozona:lol:. Na razie wszystko jest w porządku.
siedzi koło mnie mój ratlerkowaty a mnie włosy staja dęba na głowie po przeczytaniu tego co napisałaś. Takie maleństwo trzeba bardzo chronić. Nie chcę wiedzieć co przydarzyło sie tej suni. :angryy:Trzymam kciuki żeby wszystko sie dla niej dobrze skończyło.
tak chciałabym pomóc jej i tym szczeniaczkom. w dalszym ciągu twierdzę, że właściciele dopuścili do ciąży a potem pozbyli się kłopotu. Ciotki kto weźmie monę na tymczas? trzeba ratowac ją i dzieci.