niestety moja znajoma na razie zrezygnowała z przygarnięcia jakiego kolwiek psa.Trudno, a ja wciąz myślę o Kropeczce. Jest bardzo podobna do suni jaką miałam we wczesnej młodości. Potem miałam jej syna. Miał na imię Brutus:evil_lol: a u mojej mamy była jej córka Frida, kopia swojej mamy. Gdyby nie to,że już nie mogę wziąć kolejnego zwierzaka Kropka już siedziała by u mnie na fotelu. Może trzeba jej zrobic plakaciki.