piesek miał duzo szczęścia w tak wielkim nieszczęściu. Już by nie żył, aż się pisać nie chce. Szkoda słów. Myślę że za zło wyrządzone, kiedyś trzeba zapłacić. Teraz piesek będzie miał tylko lepiej.
w niedzielę pojadę tam gdzie jest Dżek. Spróbuję wyjść z nim na spacer, sprawdzic jak zachowuje się w samochodzie itd. Pojawiło się malutkie światełko, bardzo malutkie..... Na razie cisza..........
To nieprawda! A Kacper i Maks? Maksio nie wychodził z budy a teraz jest kochanym pieskiem ,ale musiał trafić aż do Holandii a Kacper tez wychodzi na prostą