Dawno, dawno temu. Nie za górami, nie za lasami lecz w Ostródzie lub jej okolicy pan z panią wzięli małego pieska. Po kilku latach wzięli następnego i żyliby razem długo i szczęśliwie. Niestety pani zachorowała. Pan się wystraszył lub nie kochał piesków tak jak się wszystkim wydawało i oddał je do do strasznego miejsca... Pieski były tak wystraszone, że długo nikt nie wiedział co z nimi zrobić. A potem rozpętała się taka awantura:x:stormy-sad::olympic::2gunfire::snipersm::chainsaw:, że biedne pieski gdyby wiedziały o co chodzi, z podkulonymi ogonkami uciekłyby gdzie pieprz rośnie lub wskoczyły do najbliższego jeziora. Osoby, które [SIZE=3][COLOR=Blue]potrafią i mogą [/COLOR][/SIZE]pomóc zwierzakom tak się zachowują :shake: [SIZE=3][COLOR=Red]Jak wam nie wstyd !!!
[COLOR=Black][SIZE=2]Proponuję założyć nowy wątek[/SIZE] [SIZE=2]żeby tego nie zaśmiecać[/SIZE] " RING WOLNY" [SIZE=2]Na tym jestem ciekawa dalszych losów piesków a wiem że Kacper jeszcze nie znalazł domu.[/SIZE][/COLOR]
[/COLOR][/SIZE]