auraa miała wpaść ale się przyczołgała, bo mi się komputer zawiesił :mad:
Tak potwierdzam biorę go z nadzieją, że nie zeżre mi moich kotów ani 2,5 kg. muszkietera Atosa ;)
on jest bardzo ładny! może ktoś go szuka. Zrób ogłoszenia, może w prasie. Bardzo mi szkoda ale nic nie mogę zrobić. Zastanów się do jakiego trafi schroniska, żeby nie został zagryziony. Wiesz że było wiele takich przypadków
ciotki! martwię się jak tego psa przewieziemy. On chyba nigdy nie jechał samochodem . Mam tabletki ale jak on na nie zareaguje? i kiedy je najlepiej podać? przydałaby się jakaś klatka albo coś :razz: Poradźcie :lol:
to w tej chwili chyba nie jest takie ważne. :shake: Guziczek powinien chyba jak najszybciej trafić do lecznicy. W schronie zginie i pozaraża inne szczeniaki. Pies zarażający nie ma dużych szans na tymczas. Jeśli ma żyć to chyba musi byż pod stałą opieką weterynarza.