-
Posts
16165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by auraa
-
Ladna ale co z tego :shake: Jest tyle młodych ślicznych i przytulaśnych psiaków. Gdyby ktoś z nią zaczął pracować, wyprowadzać. Może trzeba walczyć żeby znalazła się w innym miejscu w tym schronisku. Tam gdzie będzie miała kontakt z człowiekiem. Przecież w Ostródzie psy są wyprowadzane na spacery. Samym hopaniem nic nie pomożemy.
-
co u pieska słychać?
-
Ich życie mogło się zakończyć zanim sie zaczęło - w nowych domach
auraa replied to beka's topic in Już w nowym domu
brak słów :angryy: A jakiej one będą wielkości? -
zdjęć mam 1500 ale w aparacie. A mijam się z córką i nie mogę sie dogadać,żeby mi je wstawiła. Jeśli się uda to może dziś wieczorem. Klapek rośnie i rozrabia. Znajomy domek jest nim poważnie zainteresowany. Wczoraj byłam na rozmowie:lol:. W czwartek pójdę na odrobaczenie. Nie wiem jak się z nim rozstaniemy, wszyscy jesteśmy w nim zakochani. Wczoraj u koleżanki szalał po całym domu, ale ja byłam jego panią. Cały czas mnie pilnował. Dziś w odwiedziny przyszła kol. córki z jamnikiem Takusiem. Klapek jest krótszy ale wyższy, oczywiście rozrabiał za 4 psy. Takuś jest bardzo biedny, ma dopiero 2 lata i już problemy z kręgosłupem. Już dwa razy przestał chodzić. Może któraś zna dobrego lekarza o tej specjalności.
-
dzwoniłam wczoraj do pani Agnieszki.Dżek jest spokojnym i kochanym psem.Ze względu na kotkę z małymi kociakami musiał być przywiązany do budy. Po za tym bałyśmy się,że przeskoczy przez ogrodzenie a to była by tragedia. Kiedy rano pani Agnieszka wyszła na podwórko psa przed budą nie było, okazało się że biega po działce ok. 1 ha. Na zawołanie natychmiast przyszedł. Długo biegał swobodnie po podwórku. Wydaje mi się,że buda nie będzie jego stałym miejscem zamieszkania:lol: Je miski gotowanego jedzenia. Pani nie daje mu dużo ale często. Jelita muszą zacząć normalnie pracować.
-
ojej! dobrze że ktoś ją znalazł, biedactwo
-
Maleńki szczeniakGuzik już zdrowy i ma domek!!!
auraa replied to neverend's topic in Już w nowym domu
za tymi kratami :-( wyrok za niewinność. domku!!! -
Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........
auraa replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
coś tu pusto :shake: Ciotki do roboty!!:lol: -
w tej chwili wróciłam. Dzek już w nowym domku. Zachowywał sie cudownie i w samochodzie i przez cały czas. zero agresji, zdenerwowania. Przytulał łepek do głaskania. Ma koleżankę Sznaucerkę miniaturkę Miki. Juz się zaczęli dogadywać. :lol: Ona trochę się bała ale kontakt został nawiązany. Ma oprócz dorosłej pani również 9- letnią panią Klaudię. Dostał michę jedzenia i wody. Resztę napiszę później bo padam. Będą zdjęcia:lol:
-
W porządku. Właśnie siedzi u mnie na kolanach i razem piszemy. Atos ustawia go cały czas w szeregu więc Klapek chodził od rana za Fredem. Scigany był po całym dużym pokoju. On ma więcej energii niż maje psy razem wzięte. Wszystkim się bardzo podoba. Jest taki przytulas kochany :lol: Dla mnie to on jest mieszańcem jamnika z seterem. Wczoraj wieczorem było szaleństwo 3 psów najpierw na podwórku a potem w pokoju :evil_lol: Ten maluch jest niesamowicie sprytny. Dziś widziałam ze Fred już jest zmęczony a ten cały czas miał ochotę na szaleństwa.
-
nie wiem co to psie dziecko jadło do tej pory. Ale na ta karmę którą dostał wcale nie chce patrzeć. Moim psom podbiera Frolica a jak wyczuł kotlety, to mało ze skóry nie wyskoczył. Z apetytem zjadł kawałek białego sera ale bałam mu sie wiięcej dać żeby mu brzuszka nie rozwalić. Trzeba się zastanowić, żeby pieniędzy w błoto nie wyrzucić. To 2 kg maleństwo waży już ponad 3kg. ważżżżzzyłam go dziś na kuchennej wadze. Kłapek pomaga mi pisać:lol:
-
Klapek jest już u mnie :lol:. To śliczny psiak i wesoły.właśnie siedzi u mnie na kolanach i ,obgryza mi rękę.Uszy juz mam umyte. Oktawię odprowadziłam z maluchem i moim większym psiakiem Fredem, kiedy TZ wypuścił atosika rozpoczął się taki ścigany po podwórku,że pękaliśmy ze śmiechu. moje psy padły a tego rozpiera energia. Muszę mu kupić jakiegoś gryzaka bo mnie zeżre;)
-
Mam sedalin. Kupiłam mu dziś szelki. Mąż dużym samochodem przywiózł do nas budę bo się pani do samochodu nie mieściła. W sobotę o 10 jesteśmy umówieni i jedziemy dwoma samochodami do Ciechanowa. Dżek z panią w osobowym my z budą w większym. My będziemy tam o 8 i podam mu sedalin. Chyba będzie dobrze.