oczywiście,że będę zachęcała, szczeniorki i nie tylko potrzebują swoich domów.
U mnie cisza aż dzwoni. Do wczoraj cały czas było: Maja zostaw, Maja nie rusz, Maja oddaj, Maja nie gryź, Maja coś ty zrobiła itd. A teraz pusto. Ale moja podłoga już dłużej by tego nie wytrzymała. Rozpoczynam pranie i sprzątanie. Na razie muszę przystopować bo rodzina mnie wyrzuci :mad: Najchętniej bym zaraz zadzwoniła,żeby zapytać jak mała się czuje.