-
Posts
16165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by auraa
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
auraa replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ciekawe w jakim języku ona teraz szczeka ? ;) -
Hera- Miała zginąć pod kołami-los chce inaczej. POMOCY!
auraa replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Co słychać u suni? Jakieś zdjęcie bardzo wskazane. -
Po przeanalizowaniu wcześniejszych wpłat i wydatków na psy z Rakówca. Obliczyłam, że na koncie maluszków znajduje się 177,55zł. Na konto Fundacji przeleję 160zł. Moze to wydawać sie dużą kwotą. Jednak biorąc pod uwagę, że to są cztery szczeniaki to na jednego wypada 40zł. Biorąc pod uwagę koszty utrzymania szczeniaków to jednak niewiele. Wpływy 15.10.- 177.55 16.11- 62,90 od.Jo37 23.11- 59,35 z bazarku od Nadziejki 21.11- 30 od Aldrumki 15.12-600zł z bazarku od Mazowszanki 66 zł bazarek za książki 31.03.2017-100zł zwrotu leczenia za mikę Wydatki 16.11- 160zł fundacja Znajdki 6.12-160zł fundacja Znajdki 31,01.-100zł fundacja Znajdki 26.02- 500 zł POKRYCIE KOSZTÓW LECZENIA MIKI ............................................ stan na 31.03.2017- 177,80 zł Pieniążki pragniemy przeznaczyć na sterylizację mamy maluszków MIKI
-
Cóż mogę napisać. Nasza bezsilnośc w stosunku do ludzkiej głupoty i bezmyślności doprowadziły do urodzenia się czterech maleństw, które pierwsze tygodnie życia spędziły w jamie wykopanej przez ich malutką mamę. Już nie mam siły rozpisywać się na temat warunków w jakich przebywają ludzie i zwierzęta w tym obejściu. Mama maluszków teoretycznie ma właścicieli, alkoholików którzy każda wolną chwilę spędzają pod sklepem. Mika chodzi głodna, zakleszczona, zarobaczona a przede wszystkim jest dzikusem, który nie zna dotyku ludzkiej ręki. Prawdopodobnie nigdy nie była pogłaskana, przytulona. Być może jej matka również wychowała ją w takiej jamie. W sierpniu podejrzewając , że sunia moze być w ciązy usiłowałyśmy ją wysterylizować. Wszystko załatwiłam i potrzebna była tylko pomoc jednego z panów w złapaniu suni. Niestety mimo wcześniejszych uzgodnień panowie w ostatniej chwili zmienili zdanie. Cała historia jest opisana na wątku Jednym z argumentów było to ze Mika pilnuje się żeby nie zajść w ciążę. Efektem tego pilnowania sa właśnie cztery maleństwa To piesek, największy z rodzeństwa. O tym, że się urodziły dowiedziałyśmy sie przypadkiem. Krysia jak co tydzień karmiąc suczkę usłyszała, ze są szczeniaki ale facet zorientował się za późno, żeby je zakopać. Poprzednie kończyły żywcem zakopane w ziemi. Są trzy pieski i jedna sunia. Najmniejszy piesek jest dzikusem i nie ma go na zdjęciach, bo schował się do dziury. Nie mogłyśmy obrażać się na maluchy. Mogły zamarznąć, zostać rozjechane przez pędzące przez wieś samochody ( płot leży a nie stoi), porwane przez drapieżniki (lisy i drapieżne ptaki grasują) a przede wszystkim oddane na łańcuchy a sunia rodzić co cieczkę. W sobotę ponoć facet powiedział, ze jeśli ich nie zabierzemy , to je zakatrupi. Maluchy musiały natychmiast stamtąd zniknąć. W tej trudnej sytuacji pomogła nam Fundacja Znajdki. Maluchy już są bezpieczne. Zostały odpchlone, odrobaczone i rozpoczęły socjalizację. Dotychczas jedyny kontakt z człowiekiem miały w trakcie robienia zdjęć. Ponieważ fundacja zrobiła nam naprawde wielką przysługę a ma długi bardzo prosimy o pomoc . Maluchypotrzebują wszystkiego.. W tej chwili jedzą Royala Startera. Trzeba je jeszcze raz odrobaczyć , zaszczepić itd. Wsparcie bardzo potrzebne ! W ubiegła sobotę panowie zgadzali się na sterylizację suczki !
-
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
auraa replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Śliczna! Mamusia w wersji jaśniejszej!!!