Dzwoniłam do pani, Balbinki. Mała po kolejnym odrobaczeniu tak kasłała,że dostała kolejne leki. Jeszcze nie została zaszczepiona. Co za wstrętne paskudztwa dopadły te maluchy!!!! Malwinka tez jeszcze pokasłuje. Jutro jedziemy do lekarza. To najgroźniejszy pies w moim domu. Szczeka najgłośniej a wcale jej nie widać:evil_lol: Ale z Atosem się nie lubią, za to za Fredem biega krok w krok.