-
Posts
16165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by auraa
-
Ja też czekam na informację. A tak naprawdę to wszystko zależy od glazurnika i od terminu remontu w Warszawie.. Ona jest taka zwykłą sunią. Boję sie, że będzie problem z domem. To niestety nie jest york :(
-
-
Powoli dochodzi do siebie. Głównie leży i śpi. Siku zrobiła i ma apetyt, więc chyba będzie dobrze
-
Miałam wczoraj tel w sprawie Cziki ale mam watpliwości.70-letnia pani z Warszawy. Może zaproponować jej jakąś młodszą sunię.? Pani brzmiała bardzo sensownie. Zgadza się na wizytę, umowę. Ma siostre i siostrzenicę w razie potrzeby do pomocy.
-
Agata, nie mogę wysłać wiadomości. Sprawdź skrzynkę!
-
Nie chce zapeszać ale jeśli nic sie nie skomplikuje to chyba będzie opieka... Trzymaj kciuki!
-
ogłoszenia zrobiłam na Lunkę. Naprawdę się o nią martwię. Dwie osoby, które brałam pod uwagę jesli chodzi o opiekę niestety nie mogą..
-
Ją prawdopodobnie dopadł duży pies gospodarzy. Oni nie zauważyli że sunia ma cieczkę? Dziś Czikunia lezy i nie bardzo ma ochotę na wstawanie. Oby wszystko było w porządku...
-
zaglądaj Marysiu i pisz, koniecznie!
-
Nie gapa, tylko patrzysz w przyszłość!
-
to jest jeszcze dzieciak, za wcześnie na sterylizację
-
-
Jestem w szoku! Czika była w ciąży! Mało tego, była to ciąża bardzo zaawansowana. Za tydzień miało się urodzić 7 dużych szczeniaków! Nie wiadomo czy by je urodziła. Tak wiec to co dziewczyny wzięły za cieczkę było jakąś próbą poronienia. Przy okazji operacji ma usunięta przepuklinę . Wszystko kosztowało 250zł.
-
A ja mam już na głowie kolejne psie dziecko z "mojej " wsi. Z tego domu zabrałyśmy już Teodora, Gabi, Sarę, Sabę. Nie zdązyłyśmy zabrać brata Saby[*], przesympatycznej miniaturowej suniooneczki[*] i maleńkiego ślicznego białego puchatka [*]. W domu ojciec alkoholik, żona pewnie nie raz dostała po głowie , syn chyba 14- letni , łagodnie powiedziawszy bardzo niedojrzały, przyniósł sobie maleństwo do zabawy. ( bałyśmy się, że może nawet nie przeżyć bo miała może z pięć tygodni). Sunia przestała być maleńką zabaweczką, TROCHĘ UROSŁA i już przestał się nią interesować. Kiedy Marzena zobaczyła ją przywiązaną na sznurku do trzepaka, piszczącą,bez żadnej osłony przed słońcem czy deszczem nie wytrzymała i zabrała ja do siebie na działkę., Wiemy, że wcześniej czy później sunia zniknie. Tak dzieje się z kolejnymi psami. Oczywiście nikt nie wie co się stało i dlaczego pies zniknął albo nie żyje. Teraz mała jest na działce ale w piątek Marzena wraca do Warszawy i nie będzie jej na działce przez dwa tygodnie. Zrobiła suni ogłoszenia, nawet był jeden tel ale pani zrezygnowała z powodu alergii dziecka. Ręce opadają. Nie wiem co zrobić? Czy ma wrócić pod ten trzepak? Ludzie po rozmowach obiecywali że nie wezmą kolejnego psa i co z tego. Oprócz małej suczki jest tam roczny pies Korek, jakoś sobie radzi... Jak długo?...... Sunia jest przekochana, taka proludzka, przytulanka. Najchętniej w ogóle nie schodziłaby z kolan. Już umie chodzić na smyczy, aportować pileczkę. Ładnie bawi się z dziećmi. Kto może dac tymczas? Choć na dwa tygodnie . Sunia jest malutka, lzejsza od kota. Nie wiem co robić? Robię jej ogłoszenia ale jeśli do piątku nikt nie zadzwoni to co będzie?
-
DZIŚ CZIKA BĘDZIE MIAŁA STERYLIZACJĘ. DENERWUJĘ SIĘ Doszły pieniążki od Alaskan Malamute 10zł -już zapisałam. Wszystkim darczyńcom bardzo dziękuję :)
-
To zależy od rozdzielczości. Zdjęcia z telefonu mogę wstawić bezpośrednio ale zrobione aparatem już nie :(.
-
Przez całe popołudnie tworzę bazarek dla Cziki. Jestem wściekła bo drugi raz robie tą samą robotę. Nie mog.ę znaleźć swojego ubiegłorocznego bazarku więc jeszcze raz muszę sprawdzić. które zdjęcia są aktualne, co sprzedałam co zostało . Przez fotosika wstawiam na dogo i trafia mnie szlak . Do tego opisy, masakra!!!!!!
-
-
W starej gwardii musi być gwardzista ! :) A ja mam już w głowie kolejne psie dziecko. Sunia przestała być maleńką zabaweczką i bez budy przywiązana do trzepaka spędzała czas, Z tego domu zabrałyśmy już Teodora, Gabi, Sarę, Sabę. Nie zdązyłyśmy zabrać brata Saby[*], przesympatycznej miniaturowej suniooneczki[*] i maleńkiego ślicznego białego puchatka [*]. Teraz mała jest u Marzeny ale w czwartek Marzena wraca do Warszawy i nie będzie jej na działce przez dwa tygodnie.Zrobiła suni ogłoszenia, nawet był jeden tel ale pani zrezygnowała z powodu alergii dziecka. Ręce opadają. Nie wiem co zrobić? Ludzie obiecywali że nie wezmą kolejnego psa i co z tego. Oprócz małej suczki jest tam roczny pies Korek, jakoś sobie radzi... Jak długo?......
-
DOBRZE, ŻE JEST Z NAMI CHOCIAŻ JEDEN WUJEK ;)
-
Wczoraj szukałam mojego bazarku z ubiegłego roku ( niestety nie znalazłam) i zobaczyłam jak wiele osób wczesniej bardzo aktywnych zniknęło. Jestem ciekawa czy przeszły na Fb, czy zrezygnowały z pomocy psom. Zostało kilka "starych" ciotek. (Tak się pisało). Pamiętam jak ktoś w poście zamiast "ciotki" napisał "cipotki" ale się uśmiałyśmy!:) Stara Gwardia to brzmi dumnie !
-
Dziękuję Mazowszanko :)
-
Miło że zajrzałaś i zaglądaj częściej :)
-
Dzień dobry!
-
Tak to tragedia. U mnie Fredzio w szafie, Kropka na kolanach i tylko Atosik leży spokojnie na poduszce :). Koty chyba mniej się boją. Kilka lat temu calą okropną burzę moja kotka Zuzia przeleżała na parapecie. Ja z psami siedzieliśmy skuleni na łóżku :)