Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. Patrzę na zdjęcia malutkiej, takie słoneczko :). Troszkę za nią tęsknię ale wiem , ze dobrze trafiła i będzie kochana.. Bezdomniak ponoć biega i szuka jakiegoś schronienia :( Jest wielkości onka ale takiego niższego jakie były kiedyś. To prawdopodobnie młodziutki pies. Tydzień temu chciał się przytulać ale co będzie po tygodniu? Dziewczyny chcą mu pomóc, ale jak? P. Ania może go na dwa tygodnie zabrać do Warszawy i wykastrować w tym czasie . Boję się, ze może nie dać rady z wiejskim psem w samym centrum miasta. Poradźcie co robić? :(
  2. Nie było wyjścia. Pewnie zabralibyśmy obydwie. Na szczęście nie było takiej potrzeby:)
  3. Zaglądam do sunieczki i też trzymam kciuki :)
  4. Milka w nowym domu. Z koleżanką kotką i gryzakiem. Dziś mała się rozkręciła. Do wczoraj cały czas przeżywała rozstanie. Dziś zaczęła rozrabiać i śmiało zwiedzać mieszkanie. Państwo mają dla niej dużo serca i oby starczyło im cierpliwości kiedy mała dojdzie do formy. Spacery nadal stanowia dla niej wyzwanie i boi się dużych psów. To bardzo mądra panienka więc myślę, że szybko pokona wszystkie strachy i będzie ok. Rudzia, jej siostra nadal u Państwa, którzy ją znaleźli. W dalszym ciągu tak jak Milka musi pokonywać większe i mniejsze straszki. Obydwie sunie bardzo potrzebują towarzystwa ludzi ale cały czas nie potrafią do końca zaufać...
  5. Wczoraj dostałam tel od koleżanki, która pojechała na działkę do "naszej" wsi. W lesie znalazła dużego, młodego, czarnego psa. Pojawił się na wsi wczoraj. Na razie zostawiła sąsiadce puszki, żeby go dokarmiała. Mamy nadzieję, że może ma właściciela. Jeśli nie to mamy kolejny kłopot :(
  6. Biedna sunia, moja koleżanka tez wczoraj znalazła w lesie psa....
  7. No więc Milunia dziś pojechała do swojego domku na Ursynowie! Bardzo miła rodzina. Dorosła córka i rodzice. Pani pracuje w domu a rodzice są na emeryturze więc Milka nie będzie siedziała w domu sama. Do towarzystwa ma kotkę, która przebywała z psem. W tym roku odeszła na nowotwór suczka, którą państwo adoptowali z Krzyczek. Myślę, że Milka trafiła bardzo dobrze. Przed chwilą dzwoniłam i póki co jest ok. Jedynym objawem stresu jest brak siku i kupy.... Jutro zadzwonię a Pani obiecała przesłać mi kilka zdjęć. Bardzo dziękuję Jo37 za przeprowadzenie wizyty przed adopcyjnej.
  8. Dziewczyny, podziwiam was za to co robicie dla tych psiaków !!!
  9. Chyba Lancusia Glancusia.:) Mała niestety nie wytrzymuje kiedy jestem w pracy. Dziś miałam w przedpokoju dwie kałuże i kolejną czarną plamę. Kiedy była zestresowana nie niszczyła podkładów,teraz drze je na tysiąc kawałków.
  10. To połączenie ratlerka z jamnikiem i czymś jeszcze :)
  11. Ano słodzizna :) Ale ma charakterek małej chuliganicy. Uwielbia się drażnić, zwłaszcza z Atosikiem.
  12. odzewu zero :(. Milka jest fajniutka ale tego na zdjęciach nie widać... Dzis usiłowałam jej zrobić nowe zdjęcia. Mała jest w ciągłym ruchu więc nic ciekawego nie udało mi się uchwycić.
  13. Dopadła mnie jesienna depresja. Na nic nie mam siły:( Mała rośnie i rozrabia. Awanturuje sie z moimi psami ale trochę się ich boi. Dobre jedzonko spowodowało, że ma super sierśc. Taka mięciutką, aż chce się ją głaskać:) Zrobiłam jej ogłoszenia na OLX, gumtree. alegratce i cafe animal . Na razie cisza, zobaczymy.... Dziękuję mdk8 za wpłatę 15zł.
  14. Milka mniej boi się mojego męża niż mnie.Ja jej zakładam szelki, obrożę, próbuję obciąć pazury a on zachęca do zabawy. Milka nie ma kąpanów do zabawy. Nawet Kenzo mojej siostry już nie ma takiej ochoty do zabawy jak kiedyś. Milka zeżarła mój ulubiony biustonosz :(
  15. Stało się ciepło!:) ale w kieszeni pusto.... Milka zeżarła dwoje szelek ( tak się pisze?) i zaczęła szczekać. Zaczepia moje staruszki do zabawy a one się złoszczą więc awantura gotowa. Troszkę urosła . Wczoraj mąz zauważył, że zrobiła się większa od naszych maluchów.
  16. Napełniamy kaloryfery wodą. Trzymajcie kciuki!
  17. Dzięki:) Mała coraz fajniejsza i powoli uczy się, że człowiek to nic strasznego. Wczoraj miała być zaszczepiona ale wizyta się nam przesunęła na inny termin. Póki co walczę z zepsutym piecem co. Ciężko się egzystuje w 14stopniach Celsjusza , brrrrrrrrr. Zepsuła się niby mała rzecz ( drucik 40cm.) a teraz doszły rury, naczynka wyrównujące ciśnienie i hydraulik robi to drugi dzień. O kosztach nie wspomnę!
  18. słodziaki, jak dobrze, ze juz bezpieczne . Co by z nimi było w takie zimno :(...
×
×
  • Create New...