Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. Dziękujemy za życzenia :) U Amorka bez zmian. To młody, radosny i bezkonfliktowy pies. Nawet nie wiem co nowego mogę napisać. Ma porobione ogłoszenia jednak po za jednym beznadziejnym telefonem nikt nie dzwonił.
  2. To jej kochający właściciel...do którego nie może wrócić.
  3. sunia jest teraz w Warszawie. Czeka na wygojenie brzuszka. Krysia zawiozła ją przed św do pana, żeby pokazać ,że mała żyje ale za wcześnie po operacji żeby ją zostawić. Nie był specjalnie nią zainteresowany ale mała musi tam na chwilę wrócić. A potem......
  4. Tak jak w tytule... Młodziutka , malutka sunia biegająca po całej wsi między pędzącymi samochodami. Sunia nie zasługuje na jedzenie bo nie pilnuje domu. W przypływie dobrego humoru pana jest na noc zamykana w oborze. Kto zna historię Helki, ten wie o co chodzi. Sunia dostała cieczki i oczywiście zaszła w ciążę. Krysia załatwiła z gminą częściowe pokrycie kosztów sterylki ale ze względu na konieczność opieki posterylkowej mała trafiła na SGGW. Po sterylizacji ma znów trafić do pana . Ale chcemy, żeby było jak z Helką. Sunia waży 5kg. Jest malutka, drobniutka i bardzo proludzka. To taka radosna iskiereczka. Nie chcę zamieszczać zdjęcia... Na hotel nas nie stać. ... Tymczasu dać nie możemy z wiadomych względów. W Święta mała była u Krysi ale nie może u niej dłużej zostać.
  5. Nie mam czasu wchodzić na dogo. Obecny tydzień spędziłam z Fredziem w trzech lecznicach.Po wielu badaniach i kupie wydanej kasy zdiagnozowano u niego porażenie krtani. Fredzio strasznie kaszle. Na szczeście wiem, że nie ma żadnego guza. Ale niestety nie da się tego wyleczyć :(
  6. Zapraszam do Amorka. Pani w hotelu mówiła, że już był sam w kuchni przez kilka minut i nic złego się nie działo. Więc może ten lęk to przejściowa sprawa. On potrzebuje domu a innymi psami i z aktywnymi ludźmi, żeby mógł się wybiegać. To taki dzieciuch jeszcze. :)
  7. zaglądam do małej i trzymam za nią kciuki. Niestety mam w hotelu Amorka uratowanego przed Radysami i nie mam jak pomóc :(
  8. Dzięki. Jo37 dzwoniła do mnie, czy nie mogę wziąć na tymczas jednego ze szczeniaków, ktore maja jechać do Judyty, (Nie mogę bo mam bardzo chorego psa. który teraz bardzo potrzebuje spokoju. W tym tygodniu będzie miał robioną endoskopię dróg oddechowych). Kiedy jednak spytałam kuzyna czy zajął by się szczeniaczkiem, usłyszałam, ze on teraz posiedzi i poogląda telewizję.. W ogóle czasami nie kojarzy co się do niego mówi...
  9. Jest lepiej o ile mi starczy cierpliwości! Wczoraj zaczął się w miarę poruszać. Nawet zszedł do kuchni na śniadanie. Nie będzie całkiem dobrze. w badaniu tomograficznym wyszły zmiany po udarowe i te niestety dają się nieźle we znaki. .... Zwłaszcza w sferze umysłowej :(
  10. Cały czas trzymam kciuki...Czasami tak jest, że mimo szeroko zakrojonych poszukiwań pies przepada jak kamień w wodę. Niestety sama przeżyłam to kilka lat temu. Zdjęcia psa były w Fakcie na pierwszej stronie i nawet w telewizji. Niestety pies się nie znalazł i nie uzyskałyśmy o nim żadnej informacji z żadnego źródła....
  11. Nie śledziłam dokładnie całego wątku ale zastanawiam się czy Lika nie wraca do miejsca skąd została zabrana?
  12. On cały czas zastanawia się co się stało. W dalszym ciągu traci równowagę. Jeśli nie będzie poprawy będziemy szukać pomocy... Amorek jest grzeczny. Bardzo ładnie dogaduje się z innymi psami. Cały czas czekam na zdjęcia, żeby zrobić nowe ogłoszenia.
  13. Nikogo nie zaprosiłam i sama nie mam czasu wchodzić na dogo. Mam pod opieką kuzyna z tej wsi. Prawdopodobnie potrącił go na leśnej drodze samochód i kierowca zostawił go tam bez pomocy. Na szczęście jest tylko mocno potłuczony ale ma problemy z poruszaniem się i właściwie nie wie co się stało. Nie wie jak się znalazł w szpitalu i gdzie doszło do tego zdarzenia. Na szczęście w nocy nie było mrozu bo leżał w tym lesie całą noc. Dopiero rano zobaczyła go kobieta, która jechała do pracy. W szpitalu lekarz powiedział, że został znaleziony w ostatniej chwili. Wczoraj bałam się go zostawić samego nawet przez minutę, bo był tak pobudzony, że wstawał z łóżka, chciał jechac do domu. Tracił równowagę i leciał do tyłu. Dziś jest lepiej,( to znaczy wie, że może się przewrócić i nie wstaje) ale i tak wszystko jest przewrócone do góry nogami :(
  14. Dziękuję Nadziejko. Jesteś jak dobra wróżka Nadzieja :)
  15. Naprawdę sliczne. :)
  16. Dziękuję bardzo Zaraz wejdę na konto i sprawdzę czy już doszły :) MAZOWSZANKA-7.12 -50ZŁ KIYOSHY-7.12-20ZŁ SPRAWDZIŁAM, DZIĘKI KOCHANE!
  17. Dziękuję.. Dogo zamiera. Na fb jest może i dużo osób ale tam nie ma takiej atmosfery.Ja fb nie ogarniam.. Tu sporo osób znam/znałam osobiście i to z różnych regionów Polski. Teraz jest pusto i bardzo przykro :(
  18. No to może ktoś odpowie' dobry wieczór!!!!!!!!
×
×
  • Create New...