Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. Dzis Milka nawet nosa nie wychyliła na zewnątrz ale kałuża była w przedpokoju. Wydaje mi się, ze ona ma trochę więcej niż trzy miesiące. Nie zachowuje się jak maluszek i nie sika co chwila. Wytrzymuje całą noc i w ciągu dnia też nie muszę jej cały czas pilnować. Oczywiście podgryza i kapcie są zagrożone. Jutro zostanie zaszczepiona i dostanie książeczkę zdrowia :)
  2. Ja od dwóch tygodni też liczę psy :) Dziś szybciej wracają do domu niż z niego wychodzą ;)
  3. Milka jest małym dzikuskiem. Ona potrzebuje domu w którym ktoś będzie mógł poświęcic jej dużo uwagi. Dziś chciałam jej poszerzyć szelki bo już chodzi w nich prawie dwa tygodnie a trochę urosła. Kiedy ją wzięłam na ręce, tak zaczęła się wyrywać, ze prawie wypadla mi z rąk. Zaczęłam ją łapać żeby nie spadła i się nie połamała.Na szczęście nic się nie stało ale potem uciekała przede mną przez godzinę. :(
  4. Milka na szczęście tak bardzo nie leje tfu, tfu,,,,odpukać! drugi dzień przed wyjściem do pracy wkładam jej smakołyki do konga i chyba trochę ją to zajmuje ale i tak boję się co zastanę po powrocie. Milka robi się coraz mądrzejsza. Ogarnia nasze zwyczaje i mniej się boi. Kiedy się cieszy to robi to całym ciałkiem .Jednakże cały czas zachowuje dystans. Cały czas chce i boi się :( Jutro drugie odrobaczenie i trzeba ją zaszczepić, wtedy zaczniemy wychodzić na spacerki :)
  5. Dzień dobry ,bardzo dużo gości do nas zagląda :(
  6. No to mam szczeniaka. Podkład w tysiącu kawałkach, zasikana poduszka na której spała i pogryziona poszewka na dużej poduszce Fredzia. :( Muszę się wziąć za ogłoszenia. ! Ale i tak jest kochana :)
  7. Mała zaczęła rozrabiać. Z jednej strony się cieszę a z drugiej nie wiem co zastanę w domu. Milka zaczepia moje psy a one się denerwują. Najlepiej dogaduje się z Atosem czasami razem leżą na posłaniu.:) Najbiedniejszy jest Fredzio. Znowu ma zapalenie oskrzeli . Całą noc kasłał i widać, że jest zmęczony. Dostał dwa zastrzyki a mi poszło kolejne 80zł. Lekarze chyba traktują mnie ulgowo bo z Fredziem jestem w gabinecie stałym gościem. Jeśli chodzi o Rudzię to Pan chce ją zostawić a Pani jeśli znajdzie się dobry dom, to oddać. Pani bardzo przeżywa chorobę starszego psa i chyba nie jest gotowa na malucha.
  8. dzien dobry! Rudzia i Milka trafiłyby do Radys. :(
  9. Sabcia jest z umaszczenia podobna do mojej Milki. Obie są podpalane a zdjęcia nie są złe. Spojrzenie ma super !
  10. siostra Milki, Rudzia. Państwo zastanawiają się czy ją zostawić czy szukać jej domu. Mają już dwa psy w tym 13-latka chorego na nowotwór.
  11. SUNIA ROŚNIE A JA CHYBA NA GWAŁT SIĘ STARZEJĘ. z NICZYM SIĘ NIE WYRABIAM!!!!!:( W środe rano małą odrobaczyłam i w czwartek wyszło z niej całe świństwo.. W piątek druga dawka lekarstwa a potem szczepienia. Odrobaczenie dostała w prezencie od mojego kolegi weta. Po odrobaczeniu (a może mała przestała się panicznie bać) sunia odżyła. Dałam jej na imię Milka. Właściwie to ona sama wybrała sobie takie imię bo natychmiast na nie zareagowała i po minie zauwazyłam, że się jej spodobało ;) Z psami w miarę ok. Najbardziej niezadowolona jest Kropka "Samo zło". Atos i Fredzio czasami warkną jak mała za bardzo się spoufala. Wczoraj Milka podgryzła dwa kapcie i oskrobała róg komody :(. Na szczęście szybko zauważyłam ale trochę niestety widać. Z moją 13-letnią Zuzią z Bambolkiem... Dotychczas fajnie się dogadywali ale Bambo zaczyna uciekać. Z ulubionym kurczakiem...:)
  12. Sama jestem ciekawa:) Poki co to się boję żeby nie miała lęku separacyjnego. Kiedy wychodzimy drze się w nieboglosy.
  13. Sunia to mały dzikusek. Chce i boi się. Niby się cieszy na nasz widok ale blisko nie podchodzi. Jedyne na co reaguje to psi, psi. Pewnie tak była wołana do jedzenia. Cieszę się, że ją zabrałam bo przy jej zwykłej urodzie i pewnej dzikości resztę życia spędziłaby w schronisku i nikt by jej nie zauważył :(
  14. Dzis ran o ja odrobaczylam. Byly dwie kupy ale maz posprzatal i niestety nie sprawdzil czy z robakami. Mala rzeczywiscie stala sie bardziej ruchliwa i glosna. Ciagle narzeka, piszczy a to za mezem a to za mna. kiedy ma zostac w domu , awantura. Nauczyla sie wchodzic i schodzic ze schodach. Najwazniejsze, ze zmniejszyl sie jej brzuszek juz nie ma gazowego .balonika
  15. mysle ze Kenia daje jej poczucie bezpieczenstwa. Na zdjeciach gdzie sa razem ma zupelnie inny wyraz pyszczka.
  16. korzystamy ze słońca:) Tu widać jej wielkość w porównaniu z butelka wody
  17. No niestety, ale co miałam zrobić? Widok tych maluszków był porazający. Nie wiem jak długo one tam siedziały. Czy od rana czy już od soboty. To jest mały cmentarz ale kręci się tam sporo osób. Musiały zostać porzucone kiedy w pobliżu nikogo nie było. Maluchy były przy bramie wejściowej ale nie było ich widać. One nie miały nic, nawet pudełka, żeby mogły się w nim położyć, Siedziały na mokrej trawie i całe się trzęsły. Moje psiaki zachowały się wyjątkowo spokojnie. Obwąchały małą od stóp do głowy a najbardziej pod ogonkiem ;) Nie ma przyjaźni ale póki co agresji też. Mała jest wyjątkowo spokojna co mnie martwi. Trzymiesięczny szczeniak, który najchętniej leży? Ma apetyt, choć nie rzuca się na jedzenie. Nie ma biegunki, nie kaszle.Po podwórku trochę pobiegała ale w domu zaanektowała posłanie Fredzia i z niego nie schodzi. Dziś lub jutro ją odrobaczę może to pomoże? Oglądał ją mój kolega weterynarz i teoretycznie jest ok. po przyjściu do domu
  18. Dzięki, ja tez zrobię bazarek dla małej.
  19. tu jeszcze zdjęcie z cmentarza a niżej z samochodu. Przespała cała drogę, wreszcie było jej ciepło na wycieraczce było jej najwygodniej. Na kolanach nie czuła się bezpiecznie
  20. Korzystając z chwilowego ocieplenia wybrałam sie na cmentar zw pobliżu "mojej" wsi, zeby ogarnąć rodzinne groby. W najczarniejszych snach nie spodziewałam się, że będe to robiła ze szczeniakiem na ręku. Trzęsące się z zimna i przerażenia maluchy ukryte w krzakach za kontenerem ze śmieciami, , wypatrzył Pan, który z żoną przyjechał sprzatać groby. Poniewaz Państwo nie mogli zabrać dwóch maluchów a nie mogli ich zostawić bez pomocy, zadzwonili na policję. My na cmentarz przyjechaliśmy tuż przed policją. Sytuacja była beznadziejna . Policjanci też nie bardzo wiedzieli co zrobić z tymi psiakami. Ja wiem, że powinny trafić do gminnego kojca a potem do Radys. Policjanci zaczęli gdzieś wydzwaniać, w efekcie psiaki miały zostać na cmentarzu same w oczekiwaniu na nie wiadomo co :(. W tej sytuacji, Pani, która jak sie okazało jest psiarą po uzgodnieniu z mężem zadeklarowała, że może wziąć na tymczas rudego psiaka. Czarnulka nie mogła zostać sama więc ja zgodziłam się wziąć czarnego. Policjanci spisali nasze dane i malutkie sunie trafiły w nasze ręce. Sunie są tłuściutkie, więc nikt ich nie głodził. Natomiast nie były z człowiekiem ale obok niego.Nie rozumieją żadnych sygnałów. Nie ma w nich szczenięcej radości, nie reagują na zabawki. Patrzą wzrokiem dorosłego psa. Jest to naprawdę bardzo przykre. Sunie mają ok. 3mc. Ruda sunia waży 4,600 . Moja jest mniejsza więc wazy ok 4kg. Dziś ją odpchliłam a jutro zostanie odrobaczona., potem szczepienia. Nie podoba mi się jak mała siada ale na spokojnie muszę ją poobserwować Jeśli ktoś może pomóc bardzo proszę o wsparcie, Moje geriatryczne stado jest kosztowne i już ledwo to ogarniam a mała będzie trochę kosztowała.
×
×
  • Create New...