Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. dziś po południu Lusia pojechała do swojego domu. Umowa podpisana a wizyta przedadopcyjna odbyła się przed przekazaniem malutkiej. Mała trochę tęskni za dt. ale będzie dobrze :)
  2. Daaawno, daaaaaaaaaaaawno temu spędzałam wakacje w tamtych okolicach. Było cudownie! A jak Majeczka? :)
  3. czip szczepienia Czika w dniu przekazania w nowym domu
  4. Dziś już jest znacznie lepiej. Czika pokonała strach. Cały czas przytula sie do Pani i prosi o głaskanie. O trzeciej w nocy upominała sie o jedzenie :). Pani daje jej częściej bo nie może patrzeć na te sterczące zebra. Były na spacerku także są postępy. Kciuki w dalszym ciągu potrzebne. W Pani głosie słychać bardzo dużo czułości w stosunku do małej.:)
  5. Ja też się cieszę choć Czika jest bardzo zagubiona. Nie chciała wyjść na spacer, nie dała sie głaskać. Pani musi byc cierpliwa
  6. Na ul. Długosza
  7. Ja też :) Ta ciąża spowodowała, że Czika jest taka chudziutka aż strach patrzeć . Żebra i kości biodrowe na wierzchu. Zrobiła się taka malutka i biedna. Jadła bardzo dużo ale wszystko wchłaniały szczeniaki. Pani postanowiła, że ją odkarmi . Śmiałyśmy się, zeby jej nie zatuczyła :)
  8. Sunia prawdopodobnie będzie miała dom. Pani już jest w zasadzie zdecydowana. Całe życie miała psy a rok temu odeszła jej ukochana bokserka. To znajoma p. Ani u której była Czika na tymczasie. Sunia była już w Warszawie i Pani miała okazję obejrzeć ją w parku Skaryszewskim.Mała skradła jej serce. Zresztą nie mogło być inaczej. Maleńka jest tak urocza, że koleżanka, która teraz się nią opiekuje, na wieść o tym, ze wkrótce się z nią rozstanie po prostu się popłakała. Niestety nie może małą zajmować się w roku szkolnym, bo za długo pracuje. Mała będzie miała na imię Lusia i jesli nic się nie zmieni to za tydzień pojedzie do swojego domu. :)
  9. Czikunia już w swoim domu. Umowa podpisana. Pani bardzo ciepła. Miała zawsze psy a ostatnią sunię musiała uśpić trzy miesiące temu z powodu choroby nerek. Czika zamieszkała na Woli. Okolica spokojna , dużo zieleni. Myślę, że Czika będzie miała dobrze. Ona potrzebuje spokoju i dużo miłości. To wyjątkowo wrażliwa sunia a w swoim króciutkim życiu dużo przeszła. Teraz czekam na wieści z nowego domu. Czika bardzo przywiązała się do Moniki więc początki będą trochę trudne, bo to sunia jednej pani.
  10. Dziś o 18:00 jedziemy !!!!!!
  11. Już próbowaliśmy. Widać czerwoną obroże i coś...
  12. mam kłopot ze zdjęciami na fotosiku wychodzą mi przekręcone i nie mogę ich edytować.
  13. Jesteśmy umówione z Panią w sobotę na godz.18:00 Jedziemy z Moniką razem, żeby osobiście porozmawiać z Panią i zobaczyc jak na siebie zareagują. Jeśli wszystko będzie ok. Czika zostanie...
  14. Jak pomóc malutkiej? Popsuł mi się komputer, tragedia. Nawet nie mam jak wstawić tych rozmazanych zdjęć:(
  15. Przepraszam za milczenie ale byłam na działce a tam zero zasięgu. Biegałam po drodze i wokoło domu, żeby zadzwonić i choć zobaczyć co na dogo. Zrobiłam zdjęcia Lunce. Jesli chodzi o wizyte to wypadła bardzo dobrze. Pani jest bardzo ciepła,w doskonałej kondycji. W dalszym ciągu pracuje chyba na 1/2 etatu. Miała psy i teraz nie wyobraza sobie wracać do pustego domu. chcemy aby umowę podpisała również siostrzenica, która była przy rozmowie i ma pomagać w opiece nad Cziką. Póki co w dalszym ciągu trzymajcie kciuki aby wszystko skonczyło się pomyślnie !
  16. Już próbowaliśmy. Widać czerwoną obroże i coś...
  17. Jestem jeszcze na działce. Nie mam zasięgu. Sunia cudo! To taka malutka urocza wiewioreczka. Radosna, chętna do zabawy, posluszna. Na zdjęciach wychodzi na trzy razy większą parowke. Ona jest wielkości Kulki a może nawet Meli. Nie mam pojęcia jak jej zrobić dobre zdjęcia, bo z tymi nikt nie zwróci na nia uwagi. SUNIA JEST WSPANIAŁA. Jak wrócę si domu postaram się wstawić zdjęcia na których chociaż widać jej wielkość. Z powodu koloru jej sierści wszystkie są rozmazane.
  18. dziś o 11 wizyta przedadopcyjna. Zobaczymy..
  19. Czika czuje się coraz lepiej jednak kubraczek powoduje, ze jest strasznie nieszczęśliwa. . Przy zakładaniu płacze jakby ją obdzierali ze skóry ( dlaczego mi to robicie! ) i oczywiście nie może chodzić , siadać w ogóle jedno nieszczęście. Bez kubraczka wstępuje w nią nowe zycie:) Brzuszek goi się bardzo ładnie
  20. Marzena pojechała w piątek do Warszawy a przyjechała Druga koleżanka. Mała została na podwórku ,śpi w budzie i pilnuje się podwórka. Koleżanka ma ją karmić i wychodzić z nią na spacery. Nie jest to idealne rozwiazanie ale innego nie było. Dziś wybieramy sie na działkę wtedy wszystko sama sprawdzę. Oby nie padało,,,:(
  21. Bez fachowca ani rusz;) A tak poważnie to koleżanka robi remont w Warszawie i jeśli fachowiec przyjdzie tak jak sie wcześniej umawiali to bedzie mogła przyjechać na działkę i zająć sie sunią.
×
×
  • Create New...