-
Posts
16165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by auraa
-
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
auraa replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Czekam kiedy te smutne ślepka wreszcie się uśmiechną :) Jak się czuje ten brązowy szczeniak, taki wygięty na pierwszym zdjęciu z lasu ? -
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
auraa replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Ślicznotka :) Wczoraj Krysia z Melą były na działce. Poszła do nich w odwiedziny Marzena z koleżanką. Melunia mimo, że była u Krysi na rękach, trzęsła się ze strachu :( -
Jestem Fazi - Shih Tzu z interwencji - nie dałem rady :(
auraa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Nie tak miało być :(.... -
Jestem Fazi - Shih Tzu z interwencji - nie dałem rady :(
auraa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Cały czas podczytuję. Właściwie to wchodzę na dogo czekając na wieści o Fazim. Łzy się do oczu cisną :( -
Jestem Fazi - Shih Tzu z interwencji - nie dałem rady :(
auraa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Serce się kraje i ta bezsilność :( -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
auraa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
To już chyba starsze pieski? -
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
auraa replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Cieszę się że udało się je złapać. Biedactwa były bez szans :( -
Biedna maleńka :(
-
Krysia jest sunią zachwycona. Melunia chodzi za Krysią krok w krok i ją wybrała za swoją panią.Prosi o przytulanie i głaskanie. Ponieważ sama nie potrafi wskoczyć na kanapę, prosi zeby ją tam wsadzić i wystawia brzuszek do głaskania. Po tylu wędrówkach po wsi teraz najbardziej lubi mieszkanie. Na dłuższym spacerku prosi aby ją wziąć na ręce. Czy to jest ten sam pies? Wczoraj pojechali na działkę. Maciek kupił dla Meli długą linkę, żeby mogła swobodnie poruszać się po działce ale żeby niespodzianie nie zechciała odwiedzić swoich byłych właścicieli. Ku zaskoczeniu , Mela nigdzie się nie wybierała. Krysia odniosła wrazenie, że nawet jej ta wyprawa nie bardzo się podobała. Najlepiej jest w Warszawie na własnym posłanku!. Bardzo się cieszę że dzięki pomocy dogomanii cała rodzinka znalazła się w nowych wspaniałych domach. Oby tylko panowie natychmiast nie wzięli kolejnej malutkiej suni!
-
I po co ja tu zajrzałam:( Trzymam kciuki za malutką..
-
Pan dr. zanim wydał Melkę po sterylizacji spytał jak długo suczka jest z nimi.? Kiedy sie dowiedział, ze od ok.3tygodni spytał co zamierzają z nią dalej zrobić. Kiedy zyskał odpowiedź stwierdził, że to całe szczęście bo sunia dotychczas miała bardzo cięzkie życie i dopiero wtedy przedstawił stan w jakim jest brzuszek i wyniki prześwietlenia. Ciekawe co by zrobił gdyby przyszli jej dawni właściciele?
-
Krysia kupiła Meli kaftanik. Mała bardzo interesuje się brzuszkiem więc musi być zabezpieczona. Dziś jest lepiej, sunia przespała noc. Po operacji znowu trochę się cofnęła emocjonalnie ale teraz będzie juz tylko do przodu! Ma nowych ludzi, którzy wynagrodza jej w dwójnasób wszystkie dotychczasowe krzywdy.:) Przelałam Krysi 500zł, które zostały na kącie maluszków. Po obliczeniu części kosztów dotychczasowego leczenia jeszcze bez sterylizacji w kwocie 307 zł, które sa przedstawione na paragonach i kosztach wykupu suni, ustaliłyśmy, ze Krysia przeleje mi z powrotem 100zł. Dotychczasowe koszty leczenia wyniosły ok 800zł.ale ponieważ Mela zostaje u Krysi, to pozostałe koszty Krysia bierze na siebie. Co Wy na to?
-
Mnóstwo dobrych i złych wiadomości. Mikunia dziś została wysterylizowana. Na szczęście z macicą i jajnikami wszystko było w porządku. Przy operacji okazało się ze sunia w przeszłości musiała mieć bardzo pokaleczony brzuszek. Niezaopatrzone rany źle się zagoiły i sunia ma blizny i zrosty, które utrudniaja jej prostowanie łapy a to doprowadziło do zmian zwyrodnieniowych w kolanie.. Mika po dłuższym chodzeniu utyka na prawą łapkę. Druga informacja po prostu mnie poraziła. Do Miki strzelali ! Na zdjęciu Rtg. w okolicy odbytu widać śrut. Niestety nie da się go wyjąć tak, żeby nie uszkodzić zwieraczy w odbycie. Nic dziwnego, że malutka bała się ludzi. Miała z nimi tylko złe skojarzenia, :( Na koniec dobra wiadomość a właściwie bardzo dobra, taka na którą wszyscy czekali. Maciek dziś wykupił malutką!!!!! Nie wyobrażali sobie aby mała miała wrócić w tamto miejsce i podjęli decyzję, że Mika zostanie u nich. Maciek zaopatrzony we wszystko co potrzeba pojechał na wieś i "właściwa " argumentacja poskutkowała! Od dziś Mika jest Melą i zostaje w najlepszym miejscu pod słońcem!!!!
-
Biedactwa...:(
-
U Mikuni nie najlepiej. Cały czas ma problemy z brzuszkiem lub z macicą. Miała robione UsG i co lekarz to inna opinia. W Boliłapce stwierdzili zapalenie jelit. Mała dostała leki i już było niby lepiej ale po skończeniu leków mała znowu zaczęła piszczeć. W drugiej lecznicy stwierdzili, że to coś przy macicy.sunia ma dobre wyniki badań ale cierpi. W domu to cudowna sunia. Pokochała Krysię i chodzi za nią krok w krok. Ponoć ma śliczny uśmiech :) Ogonek w górze i brzuszek do głaskania :). Krysia twierdzi, że w takiej chwili bym jej nie poznała .Jednakże wystarczy jeden nieostrożny gest czy podniesiony głos i Mika zamienia się w jedno wielkie przerażenie. Na spacerach nit obcy nie może się do niej zbliżyć bo Mała tak jak na wsi chce uciekać. Jednym słowem, Mika to bardzo delikatna panienka, która nie miała szczęścia urodzić się w normalnej rodzinie.. Ziewamy sobie :) Paragony z kosztami leczenia
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
auraa replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, ze jesteście :) Ten wątek musi żyć bo tu dzieje się dużo dobrego. Helcia jak zwykle śliczna !