W sobotę rozmawiałam z panią Misia.Nie moze dojsć do siebie. Misio bardzo cierpiał, nie miał siły chodzić. Prosił o pomoc.Lekarz przychodził do niego do domu. Musieli mu skrócić cierpienia.:-(
widzę, ze Agata szuka tymczasu. :lol:Ja na razie muszę odpuścić. Ten mały jest taki biedny . Dawno psiak nie zrobił na mnie takiego wrazenia............