-
Posts
3089 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ruda76
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
U nas wszystko w porządku:p Boogie robi na ludziach super wrażenie , dzis u " tego wujka weta" był po raz pierwszy. Nie sprawiał najmniejszych problemow zachowywał się jak na asta przystało:p rozdawał buziaki i nieustająco walił ogonem. W piatek mamy zastrzyki do podania i chyba pora zacząc go ogłaszac;) A ja dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do wyciągnięcia go ze schronu:loveu: -
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Boogie dziś na odjajczaniu:p Pewnie jest juz po zabiegu;) wiec wiecej napiszę wieczorkiem -
MONIT zamieszkał u nowych "rodziców" w Gliwicach :)
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
podniose i prosze o pomoc:roll: -
[quote name='ewatonieja'][URL="http://www.tvn24.pl/2212042,28377,0,0,1,wideo.html"]Psy wojny - Wideo - portal TVN24.pl - 24.03.2009[/URL] [B][URL="http://www.tvn24.pl/12690,1592364,0,1,hodowla--gdzi*****-sie-zjadaja,wiadomosc.html"]Hodowla, gdzie psy się zjadają[/URL][/B] [URL="http://www.tvn24.pl/12690,1592364,0,1,hodowla--gdzi*****-sie-zjadaja,wiadomosc.html"]"Jeśli on cię nie zagryzie, to ja cię zastrzelę" – szyld z takim napisem widnieje na bramie jednej z posesji w Zelowie w Łódzkiem. Jak opowiadają okoliczni mieszkańcy, właściciele posesji prowadzą tam nielegalną hodowlę niebezpiecznych psów. Sąsiedzi pokazują nawet nagrania, na których widać jak psy zagryzają się nawzajem. Mimo próśb o interwencję, kolejne urzędy lekceważą ten problem.[/URL] [URL="http://www.tvn24.pl/12690,1592364,0,1,hodowla--gdzi*****-sie-zjadaja,wiadomosc.html"]»[/URL] województwo łódzkie czysty obłęd[/quote] natalka ten facet szurniety mieszkal kiedys w Łodzi. Jesli mnie pamiec nie myli to ma na nazwisko zakrzewski jest chyba wetem ( ale penosci nie mam) Psy rozmnozył i kilka dobrych lat temu krzyczał po 5- 6 tys za szczenie. Nie było chetnych a miotow kilka. psy dorastały i potem juz mnozyły się między sobą itd Potem zmienił miejsce zamieszkania. Na jednej z łodzich wystaw kilka lat temu jego Tosa zlapala małego beagla - masakra:angryy:
-
[quote name='kori85']Witam... mam pytanko czy są jakieś wieści o Sabci? Stracznie mocno trzymałam kciuki jak miała sterylkę, bardzo nam na niej zależy i mam nadzieję, że wizyta przedadopcyjna odbędzie się w miarę szybko i z korzyścią dla nas.[/quote] Nic niepokojacego się nie dzieje. Wczoraj jeszcze wieczorem zrobiłam jej zastrzyk. Bardziej mysle, ze jest nieszczęsliwa z powodu talerza na głowie niz z samego zabiegu. Zjadła normalnie więc chyba nie ma się czym martwic. Jesli chodzi o wizyte to tak jak wspomniałam będę po niedzieli. Pozostaje sie tylko modlic aby jakies nowe sieroty nie pojawiły się na mojej drodze:p HUSKY " BORYS" WRÓCIŁ DO DOMU;)
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='dczn']dokladnie.... nie ejst juz furiatem?[/quote] furiatem nie:shake: ale wariatem pełnym energii tak:evil_lol: -
[quote name='rufusowa']zakochałam się :loveu: jeśli on ma wątek, to poproszę chyba ze masz teraz 9 psow :evil_lol:[/quote] rufusowa nie mam 9 tylko zatachałam haszczaka do hotelu. Jednak z uwagi na to iz zajełam kojec rezydentki a ona musiała isc do budynku to nie miałam sumienia i dzis musze go przewiezc gdzies indziej. Nie mam dla niego DT z kojcem. :shake: Myslalam ze bedzie go ktos szukał , dałam ogłoszenie do gazety , schronu i ....guzik
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Boogi juz po wizycie u weta. Nic niepokojacego nie stwierdzono. Dostalismy od " wet cioci Magdy" jeszcze preparat na brzuszek i powinno się wszystko unormowac. ;) Za kilka dni podamy preparat na robale i to bedzie juz chyba wszsytko przed kastracją. Ogolnie Boogi to wulkan energii. Przed lecznica bawił się ze szczeniakiem. W gabinecie tryskał radoscią do wszystkich , bez problemu poddaje się wszystkim zabiegom;) -
Ja mam od wczoraj husky zabranego z ulicy w Łodzi. prosze o pomoc w szukaniu dla niego domu miłośnikow rasy- jestem od bullowatych a na husky zupełnie sie nie znam. szukam poki co własciciela ale na cuda nie liczę [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/7173/psy015mniejsze.jpg[/IMG] Pies ma jedno oko blękitne drugie bursztynowe z uwagi na zbyt duzą liczbę psow u mnie w domu chłopaka umiesciłam w hotelu. Jednak muszę mu czegos szybciutko szukac
-
[IMG]http://img15.imageshack.us/img15/7173/psy015mniejsze.jpg[/IMG] a taki bonusik mi się trafił jadąc ze Sabą;) Mam teraz + 1 szt więcej:p
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioneczka']a co u tego veta będzie robił albo raczej co jemu będa robić ?[/quote] chcemy zobaczyc czy np przy odbycie nie zrobiły sie jakies nadzerki ktore sa powodem pojawiającej sie co jakis czas krwi w kale. Z badan samego kału nic poki co nie wynika wiec zanim zrobimy następne zobaczymy jutro odbyt i potem zadecydujemy ewentualnie co dalej. Ogolnie jest wszystko fajnie, pies super, całuśny ale musimy zlokalizowc ten problem a potem kastracja;) -
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Niuniek jutro jedzie do weta -
wszystko jest dobrze. SAbina juz w hotelu;)
-
We wtorek dziewczyna idzie na sterylke;)
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Boogi miał robione badanie kału w kierunku lamblii -wynik negatywny. -
[quote name='fioneczka']i ave Ci za te wszystkie psiaki którym pomagasz Jesli chodzi o Boogiego to ja "żebrałam" o stałe deklaracje na PW żeby go ze schronu zabrano ... tak wiec poniekąd jestem przyczyną Twojego braku czasu jednak nie jesteśmy tu po to aby wykazywać swoje zasługi ... pomagamy bo to dyktuje nam serce i rozum ... wiesz ... moze ja nie mam doświadczenia, ale też (choć na odległość nie 25 a 500 km) próbowałam pomóc ... jednak załatwianie klatki bez konsultacji z osobami doświadczonymi widzę było wielką pomyłką, mogłam zadzwonić po Pana ze strzelbą wiesz myślę ze dalsza wymiana postów jest niepotrzebna ja już się nie wtrącam ... niech sprawą zajmą się profesjonalisci[/quote] uwazam ze klatka tez jest bardzo dobrym pomysłem;) i wcale tego nie neguje . Trzeba probowac wszystkiego. Odstrzelenie zwierzęcia tez daje nam szanse złapania go a napisalam o tym tylko dlatego ze nie wszyscy wiedzą ze mamy w Łodzi taką mozliwosc;)
-
[quote name='Renata5']Oooo!!!!Swoje?;)[/quote] Tak swoje ;)znalazł sie taki wariat co toleruje to wszystko;)
-
[quote name='fioneczka']no fakt ... jesteś na miejscu, jesteś doswiadczona, znasz sytuację wiec dlaczego do tej pory nie pomogłaś, nie podpowiedziałas co zrobić? a teraz z całym szacunkiem dajesz mi do zrozumienia że g...o wiem i robię dramat. nie mówię że Pan strzelający środkami usypiającymi jest laikiem i nie wie co robi - wiem co robi pies, wiem jak się zachowuje bo jestem w kontakcie non stop z jego włascicielem i wiem jak to się może skończyć Tak więc jeżeli jesteś w stanie pomóc to ja bardzo proszę skontaktuj sie z Panem Andrzejem ... jemu potrzeba pomocy.[/quote] Fioneczka nie mam czasu na tłumaczenie sie Tobie dlaczego nie pomagam łapac Spajkiego ale aby wszystko było jasne dodam tylko, ze mimo iz mam w domu 8 swoich psow , wesele za 2 miesiace to zajmuje sie jeszcze kilkoma psami będacymi pod opieką Fundacji AST - Boogie, Tytus, Werita , Zelda, teraz Saba to psy z ktorymi jezdze na sterylki, kastracje , zastrzyki , woze karme itd więc nie pisz mi co mam robic i gdzie jezdzic. Pracuje w Łodzi jednak mieszkam poza Łodzią i do miejsca w ktorym zaginał Spajki mam jakies 25 km! TEraz musze zawiezc na sterylke SAbę i wyleczyc i wykastrowac Boogiego to chyba dosc jak na jedną osobę. TO TYLE CO MAM TOBIE DO POWIEDZENIA
-
[quote name='fioneczka']dzisiaj o 18 przywioza klatkę-pułapkę, klatka jest duza podobno onek sie w niej mieści tak jak już pisałam nie ma mozliwości aby facet siedział kilka godzin i czekał ze strzelbą az pojawi się Spajki dodatkowo pies na widok człowieka ucieka gdzie pieprz rośnie i to z predkością światła a w koło bagna więc trafiony srodkiem usypiajacym ucieknie i po ok 20 minutach padnie gdzieś na bagnach nie daj Boże z pyszczkiem w wodzie i co? zbyt duze ryzyko poniewaz sposób "na bude" nie wypalił , dzisiaj bedzie próba z klatką ... myslę że strzelanie będzie ostatecznoscią[/quote] Fioneczka z całym szacunkiem dla Ciebie ale osoba ktora tym sie zajmuje nie jest pionierem w tych sprawach. Ma na swoim koncie niejednego w ten sposob złapanego psa- ma doswiadczenie. Napewno nie podejmie sie odstrzelenie psa jesli nie bedzie miał 100% pewnosci ze nie pogorszy jeszcze jego sytuacji. Dramatyzowanie i opisywanie własnych wyobrazeń o takim sposobie złapania psa jest chyba niepotrzene. Klatka-łapka tez jest napewno jakims rozwiazaniem i niejednokrotnie udaje sie w ten sposob złapac zwierze ale bywa roznie.
-
w Łodzi jest osoba ktora moze srodkiem usupiajacym odstrzelic Spajkiego. Facet z doswiadczeniem pomogł wielu psom w ten sposob ktorych w inny sposob nie dało sie złapac.Koszt tez chyba nie jest wielki bo jesli sie nie myle to ok 150 zł. To jest napewno jakies rozwiazanie
-
[quote name='teqquila']Kosodrzewiny to wogole nie okolice zlotna Psa trzeba szukac mniej wiecej w rejonach rabien , antoniew, teofilow , nowe złotno ,konstantynow lodzki i moze aleksandrow łodzki to sa wszystko tereny takie wiejsckie duzo uliczek pol jakis laskow najgorsze ze nie zawsze teraz da sie wjechac w kazda ulice bo mokro jest no i ze ulice te glowne sa bardzo ruchliwe .Dzis rano przejechalismy przez rabien nie widzielismy go tam.dobrze by bylo rozwiesic ogloszenia powiadomic policje i straz miejska w lodzi.no nie wiem co jeszcze ... my bedziemy dzis na zlotnie .[/quote] psy wylapane np w Konstantynowie Łodzkim trafiają wlasnie na KOSODRZEWINY
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iv_']Śliczny maluch :loveu: wprawdzie mu żeberka widać :-(, ale ma siłę kamienie nosić widzę ;) Teraz zdecydowanie lepiej już wygląda niż na zdjęciach na początku wątku. Wraca do formy :loveu:[/quote] Żeberka pewnie juz wkrotce przestaną byc widoczne, bo niestety przez ta infekcje ktora miał nie jadł zbyt wiele. Teraz jest dobrze wiec i apetyt mu wrocił;)