-
Posts
3089 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ruda76
-
[quote name='olgaj']Małe sprostowanie, pies niebyl wyprowadzony poza lecznice, uciekł w momencie kiedy lekarz wchodził do boksu z jedzeniem, brama byla otwarta i Lord uciekł. Zebysmy sie dobrze zrozumiały, nie jest to usprawiedliwianie tylko podanie faktów w celu zeby znowu " ktoś " nie przeinaczył i nie wykorzystał tej informacji.[/quote] Olus brama od terenu lecznicy byla otwarta ( furtka) przez ktora sie pies wydostal bo bezmyslny lekarz:angryy: nie pomyslal ze tak schorowany pies moze chciec gdziekolwiek wyjsc. Tylko osoba o braku wyobrazni moze dochodzic do takich wnioskow. :angryy:( sprawą lekarza zajme sie potem) a teraz proszę o pomoc.
-
a nie zamiescilas tej informacji na forum staffikow? juz znalazlam tylko w innym dziale niz adopcje
-
[quote name='doddy']Sylwia to nie była ta stajnia. Tore i Tare odbieraliśmy od Hansen czy Hensen - podobna znana babka w koniarskim świecie. Nasza Beata od razu wiedziała kto to. ;) Ona jeszcze hodowli pitów się nie dorobiła ;)[/quote] no, bo juz myslałam, ze i koniarze na psy schodzą:mad: więc dzięki za wyjasnienia;)
-
[quote name='Tengusia'][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]dzwonilam do goscia, suka byla zabarna z domu ze stajni, matka bardzo agresywna za ogrodzeniem, ona sama jako szczeniak byla bardzo wystraszona nie chciala wogole podejsc co jak na szczeniaka nie jest normalne, suka poza duza lekliwoscia nie sprawia problemow, ludzie ida z nia jeszcze do szkoleniowca z nadzieja ze uda sie ja naprostowac ... poprosilam by dali mi znac jak cos, ze gdyby mieli ja wydac to zalatwie jej sterylke bo szkoda zeby trafila do pseudo ... gosciu pewnie zdziwil sie moim telefonem ale mam nadzieje ze rosadnie podejdzie do sprawy ...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]dom w ktorym suka sie urodzila bogaty, drogie auta, stajnia z tylu a w stajni psy ... szczeniaki pewnie nigdy nie wychodzily i mialy nikly kontakt z ludzmi skoro ona taka lekliwa normalnie noz sie czlowiekowi w kieszeni otwiera[/FONT][/COLOR][/quote] A te dwie suki to z tego co kojarze tez byly zabierane z domu ze stajnią./ Stajnia ponoc super, konie wyscigowe , widac bylo kase:p
-
i kolejna bida na mojej wiosce i obawiam sie czy to nie synek Tobisia [IMG]http://images46.fotosik.pl/153/573607bb9bb3b865.jpg[/IMG]
-
DZIS zabrałam ja do weta. czekamy na wyniki badan krwi. Sunia ma przepisany nowy lek ale czy pomoze?:roll:
-
[quote name='valdi']Weritka zaadoptowała się bardzo dobrze.Sporo psoci,odgryzła już trzy drzewka i winogrono.Apetyt ma umiarkowany,nie jest łakoma.Picie w normie.Rozpoznaje nasze imiona.Około 18godz czeka już pod bramą na mnie i nie da się zabrać puki nie przyjadę.Śpi z nami i chrapie.Jest bardzo wesołym pieskiem i chętnym do zabaw.Ogonek prawie zagojony.Bardzo lubi wieczorne spacery naokoło działek.Jest śpiochem,i nie wstaje z nami dopiero 9-10godz.Jest kimś kto wnosi do naszego życia dużo dobrego ducha i pogody.Łódz była dobrym wyborem.:multi:[/quote] my rowniez sie bardzo cieszymy, ze własnie " nasza " łodzianka do Was pojechała;)
-
Dzis bylam z Margolińską u weta na kontroli. Oczy wygladaja bardzo dobrze a sunia czuje się świetnie. Została dzis jeszcze zaszczepiona i kupiłysmy tabletki na robale ( podamy je za kilka dni) Jesli chodzi o domek z Krakowa to mialam kontakt z przemiłą dziewczyna na gg ktora wyrazila chec adopcji jednak powstal maly a wlasciwie duzy problem Otóż, jest to osoba ktora mieszka jeszcze z rodzicami ktorzy jednak nie wyrazaja zgody na drugiego psa w domu. Wyjasnila mi, ze rodzice z reguły sa na " nie" a byc moze potem zmieniliby zdanie. My niestety nie oddajemy do adopcji psow do domow w ktorym nie wyrazają zgody wszyscy domownicy. Jest jednak rodzina zainteresowana niunią . Myslę, ze to superowy dom w ktorym niczego jej nie zabraknie a przede wszystkim miłosci i pieszczot. Bedzie w domu tym jedynym , długo oczekiwanym psem . Magda na temat rasy przeczytała juz chyba wszystko i przyjezdzala wraz z męzem na spotkania i wspolne spacery z niunią. Mam nadzieję, ze Margo zakocha się w tej rodzinie i bedzie szczesliwa. w razie jakichkolwiek pytan i wyjsnien prosszę o kontakt tel 0501-712-216
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pit-R6']I jeszcze pogo i taniec pingwina (najlepsze wykonanie w skandynawskim "Z piątku na sobotę") :evil_lol:[/quote] :p:p jesli to o to chodzi -
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Wiadomosci z dzis Boogie juz 2 dni zostaje sam w domu kiedy ludzie ida do pracy i jak na dobrze wychowanego;) psa przystało nie robi niespodzianek:p Czeka grzecznie spiac sobie w ich łozku:p -
dziękujemy Puma:loveu:
-
przepraszam ze dopiero teraz ale juz wyjasniam WEdług obserwacji, badan i konsultacji wetow Alma cierpi na: ASICA moczówka prosta może wynikać z dwóch problemów. Braku hormonu odpowiadającego za zagęszczanie moczu lub niewrazliwości nerek na ten hormon. W tym pierwszym wypadku mamy do czynienia z moczówką ośrodkową, w drugim z moczówką nerkową. Oba objawiają się podobnie - pies traci zdolność do zagęszczania moczu co skutkuje olbrzymim pragnieniem i wydalaniem monstrualnych ilości moczu. Charakterystyczne jest to, że ciężar właściwy psów z moczówką jest bardzo niski - nawet 1.001 (1.000 to woda destylowana), a prawiłowo powinien wynosić >1.030. Charakterystyczne jest to, że pozostałe wyniki badań takich psów są w normie i w badaniu klinicznym zwykle nie stwierdza się nieprawdiłowości (czasami odwodnienie jesli pies nie miał stałego dostępu do wody) o ile pies nie ma innych przypadłości. W przypadku moczówki ośrodkowej stosowany lek jest bardzo skuteczny. Uzupełniamy brakujący hormon jego syntetycznym odpowiednikiem. W przypadku moczówki nerkowej jest gorzej, gdyż problem leży w niewrazliwości nerek na ten hormon, a nie w jego niedoborze. Żeby odróżnić moczówkę ośrodkowa od nerkowej czasmi próbnie stosuje się ten lek, choć faktycznie jest drogi (opakowanie kosztuje ok. 160 pln). W przypadku dobrej reakcji na lek potwierdza się rozpoznanie moczówki ośrodkowej. Ta choroba może być wrodzona (czyli objawy wystąpią już u szczeniaka), być wynikiem urazu, zapalenia oun, rosnącego guza nowotworowego lub byc idiopatyczna (= o przyczynie niemożliwej do ustalenia). Jeśli Twój pies nie jest szczeniakiem, nie miał urazów głowy i aktualnie nie występują u niego objawy neurologiczne to 3 pierwsze przyczyny mozna wykluczyć. Aby stwierdzić czy nie ma guza przysadki należy wykonać tomografię lub rezonans. W przypadku potwierdzenia obecności guza niektóre przypadki sa operacyjne - obawiam się jednak, że to jeszcze nie jest postępowanie na polskie realia. W przypadku nie stwierdzenia zmian w mózgu mamy do czynienia z moczówką idiopatyczną = ten typ tak ma. Jeśli pies nie zacznie prawdiłowo zagęszczać moczu po podaniu leku należy podejrzewac, że ma moczówkę nerkową. Ta równiez moze być idiopatyczna, ale częściej wynika z jakiegoś konkretnego schorzenia. Podstawą jest jego identyfikacja. Leczeniem z wyboru jest wyleczenie schorzenia podstawowego, wtedy objawy moczówki same ustąpią. Jeśli nie uda się stwierdzić co doprowadziło do moczówki nerkowej tez można ją leczyć - paradoksalnie lekiem o działaniu moczopędnym - pomaga, choć niestety nie we wszystkich przypadkach. Choroba jest nieuleczalna w przypadku moczówki ośrodkowej. W przypadku nerkowej wszystko zależy od możliwości ustalenia pierwotnej przyczyny, jeśli jej nie ma choroba równiez jest nieuleczalna. Jak nalezy postępować z psem? Wyjścia są dwa. Można chorobę leczyć lub jej nie leczyć. To nie żart. Moczówka sama w sobie nie jest groźna dla psa. Jeśli pies ma zapewniony stały dostęp do wody to z powodu samej moczówki nic mu nie grozi. Jesli zacznie się ograniczać wodę dojdzie do odwodnienia i uszkodzenia nerek. Niby proste - można nie ograniczac dostępu do wody. Problemem jest ilość oddawanego moczu. O ile pies nie mieszka stale na dworze to dość trudno jest sobie z tym poradzić. Problemem moga też byc inne z pozoru błahe przypadłości. Dla psa z moczówką jednodniowa biegunka czy wymioty mogą sie zakończyc tragicznie. Jeśli decydujemy się nie leczyć psa trzeba pamiętać o 3 rzeczach: 1. stałym dostępie do wody 2. ograniczaniu ilości soli (konkretnie sodu) w diecie 3. pozajelitowym podawaniu płynów nawet przy najmniejszych problemach z przewodem pokarmowym Wyjściem lepszym, ale nie dla wszystkich możliwym ze względów finansowych jest leczenie. Opakowanie leku na średniej wielkości psa starcza na około 1-1.5 miesiąca. Koszty leczenia są duże, ale leczenie likwiduje uciązliwe objawy choroby. Z wieści dobrych - nawet jesli przyczyną moczówki u psa jest rozwijający się guz mózgu to w wielu przypadkach nie on będzie przyczyną śmierci psa. Tylko u około 30% psów doprowadza on do innych objawów chorobowych (ze względu na umiejscowienie są to często ataki padaczkowe). Psy z moczówką najczęściej gina niestety dlatego, że są poddawane eutanazji. Leczenie jest drogie, więc niewielu na nie stac, a życie z psem który musi oddawac mocz co godzinę czy dwie dla wielu jest zbyt uciążliwe i decydują się na ostateczny krok.
-
Alma jest leczona ale jest powaznie chora:roll:
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']BOSKO!!!!:multi::multi::multi::multi::multi: się chłopaczek wreszcie doczekał!:loveu:[/quote] no " moj chłopaczek " tez się cieszył:multi:, ze wreszcie wrociłam i dostał obiad:p -
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Dziękuję wszystkim ktorzy wpłacali pieniądze za ktore moglismy leczyc i hotelowac Boogiego:Rose:, dziękuję za ogłoszenia i za wszystko:Rose: co przyczyniło się do uratowania Boogiego:loveu: i chcę przekazac tym samym, ze dzisiejszą noc Boogiś spędza juz w NOWYM DOMU. Dziś doszczepiłam jeszcze niunka - faktura na kwote 99,50 zł -
Kamila co u Was słychac? jak sobie radzicie?
-
Amstaff Tytus uniknął Chrycynna - ma juz swój dom
ruda76 replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']a po co mu wcięcie w talii? co on - baletnica?:)[/quote] no moze i nie ale teraz to taki klocek się zrobilze szok:p i zero kondycji po spacerku do mnie lezy plackiem i odpoczywa zanim ruszą w powrotną drogę:evil_lol: -
Amstaff Tytus uniknął Chrycynna - ma juz swój dom
ruda76 replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasiaprodex']to moze jakies fotki z nowego domu;)[/quote] Kasiu ja do Tytusa nie jezdzę do domu ale oni codziennie lub co drugi dzien sa u mnie. Zrobie zdjecia jak TYtus bedzie juz w super formie tj pojawi się wciecie w talii:evil_lol: -
Amstaff Tytus uniknął Chrycynna - ma juz swój dom
ruda76 replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasiaprodex']Chłopak mieszkał kiedys w domu dopiero pozniej trafił na łańcuch[/quote] Tak myslalam, bo jego zachowanie ewidentnie wskazuje ze byl psem domowym:pŚpi w łozku kolami do gory, patrzy przez okno a i potrafi chodzic po schodach;) widujemy się niemal codziennie, bo Tytek zamieszkal w okolicy mojej pracyi podczas spaceru wpadają sie pokazać -
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
ruda76 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']no ciudny piesecek:loveu: tylko gdzie te domki:placz:[/quote] o miło Cię znow widziec andzia:multi: [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/9003/doadopcji007.jpg[/IMG] -
[quote name='agnieszka32']Zamówiłam dla Zelduni 15 kg dobrej karmy dla psów starszych z problemami ze stawami oraz tabletki na problemy „stawowe” :evil_lol:. W środę zamówienie powinno już dojść. [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Słoneczko kochane, jaka ona szczęśliwa na tych zdjęciach :loveu:[/SIZE][/FONT][/FONT][/quote] Agnieszko, dziś otrzymaliśmy karmę i preparacik na stawy:multi: za co serdecznie dziekujemy:loveu: