-
Posts
3089 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ruda76
-
Pirat - chart - już wszystko w porządku! w DT w Niemczech.
ruda76 replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ambra']przeniosl psa w prywatne rece. i tu jego watek sie konczy.[/quote] a on był juz po kwarantannie, mogł go sobie kierownik przenies ? -
Pirat - chart - już wszystko w porządku! w DT w Niemczech.
ruda76 replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ambra']jezu dziewczyny, kierownik przeniósł psa do prywatnego schroniska.I tam twierdz ze go nie wydadza bo jest zaklepany! trele morele! zaklepany na nie wiem co![/quote] a w jakiej miejscowosci jest to prywatne schronisko? Mimo ze prywatne to napewno posiada jakis adres -
[quote name='lavinia']Mrówa - wysłałam Ci trochę kasy, mam nadzieję, że do rana dojdzie. A oto najnowsze zdjęcie Normana [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/6895/584010025resizejv2.jpg[/IMG] a teraz na poważnie - Norman miewa się świetnie i jest całkowicie bezpieczny w moich szatańskich rękach.[/quote] l lavinia humor Ci jak widze dopisuje;)
-
wstawiałm ta informacje do Pirata
-
Pirat - chart - już wszystko w porządku! w DT w Niemczech.
ruda76 replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
kopiuję [quote name='fandango'][B]Na charim forum ninja napisała[/B]: "Gdyby to się działo tak za pół roku, wtedy zwiększą się nam m kwadratowe i nie ma problemu, no ale ... za późno, [B]z męzem proponujemy chociaż transport Pirata do Poznania za darmo."[/B] może z nią się skontaktujecie? ja nie rozumiem - jest ktoś chętny, kto może Piratowi pomóc - a nikt tego nie widzi:angryy:[/quote] Przeniosłam to z postu Normana -
[quote name='akucha']Cioteczki, przecież on jest pod opieką Lavini, to jak myślicie?[/quote] wiemy ,wiemy ze napewno wszystko oki ;) tylko chcemy przerwac tą bezsensowną wymianę niemiłych zdań. Całuski dla chłopaka
-
[quote name='mrowa23']od kilku stron nie ma wiesci o psiaku a ja czytam te wszystkie wasze przepychanki w nadziei ze wlasnie cos takiego znajde jak wiesc ze ma sie dobrze i rozrabia sobie wesolo...[/quote] Czy Norman ma sie dobrze?;)
-
lavinia Ty trzymaj sie kochana bo chyba za to ,ze chcesz znajleźć jak najlepszy dom dla psiaka to musisz naczytac sie jeszcze jakis mało sympatycznych opinni o sobie.:razz:
-
[quote name='justynavege']Lavinia Uciechów kiedyś miał dwa charty borzoie ( długa historia) ale do rzeczy, są na dogo dwie miłośniczki tej rasy i znawczynie ( jedna z Wrocka, druga z Francji) Może warto wysłać maila z zapytaniem do niej moze, warto? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37292[/URL] ( to jej wątek) dawno jej nie było na dogo ale można maila wysłać do "Fart" Stable Chyba, ze macie już domek? A może odezwać się do hodowcy - jak dobry hodowca to interesuje go los jego zwierzaków aż do ostatnich dni.[/quote] Wiesz z tego co czytałam to chyba jest problem z ustaleniem adresu hodowcy.Tzn jest znany oczyswiscie przydomek ale brak aktualnego adresu
-
[quote name='fandango']Hm, akurat azjata to pies o zupełnie innej psychice... Lavinio i może lepiej się stało - "mierz siły na zamiary" jak to się mówi - życze Normanowi jak najwięcej ha czy m2 + ha, wspaniałych właścicieli, własnej kanapki a nie budy czy kojca poza domem.... Ja jestem z córką szczęśliwa z tego, co będziemy miały - trochę mniejszego, nie wymagającego owych wielkich ilości ha... nie upieram się przy swoim... Dzięki za to... Być może kiedys będę miala swoje własne ha, choćby niewielkie, ale w pobliżu czegoś, co przypomina łąki;) Wtedy powrócę do realizacji mojego marzenia o posiadaniu borzoja... ale go normalnie kupię, przynajmniej bez żadnych trudności... Oczywiście będzie to zwierzak z rodowodem, nie będe bowiem wspierać pseudohodowców rozmnażających bezsensownie psy w ogromnych ilosciach, trzymając je w okropnych warunkach, upodleniu, brudzie i biedzie...[/quote] Rzeczywiscie jestes dosc " upierdliwa" ( sorki za okreslenie)jesli chodzi o to h. Widze ze poprostu za wszelka cene chcesz postawic na swoim i nie dokonca rozumiesz co maja Ci inni do przekazania( tylko i wyłacznie ) . Nie mozna wszystkich co maja h ( a nie maja serca) i tych co maja tylko m2 ( a maja wielkie serce dla zwierzat) wrzucac do 1 worka. Kiedys tez miałam m moze nie m2 ale w blokach i miałam 3 psy i las w poblizu ale wierz mi ze to zupełnie cos innego niz dostepny teren dla psa przez 24 godziny ( kiedy tylko pies ma na to ochote)a nie siedzenie przez kilka godzin w kilku metrach w blokach. Z mojej strony powodzenia ale na przyszłosc nie reaguj tak na ludzi ktorzy moze wcale źle Ci nie zycza a maja poprostu wiecej doswiadczenia badz wyobraźni;)
-
[quote name='fandango']NIe wiem czy dobrze wrózy - jak zauważyłaś, chętni do adopcji zostali spuszczeni po brzytwie... m.in. ja... I nadal uważam, ze nieważne ile ma się ha - ważne ile serca i miłości da się psu, dobre jedzonko, własne zabaweczki i własna kanapa:loveu: - to jest ważne, nie hektary czy m2...[/quote] Tu sie kolezanko napewno mylisz , bo sa psy ktorym potrzebna jest przestrzen i psy ktore wola wyjsc na przysłowiowy spacerek wokoł bloku i grzac dupkę na kanapie. Chart napewno nie jest psem do blokow , jesli jest taka mozliwosc i ktos posiada duzy ogrod to psu na 100% bedzie tam znacznie lepiej niz w tym m2 o ktorym piszesz.Biore tylko wyłacznie pod uwage normalna osobe z hektarami lub ogrodem u ktorej pies bedzie jako członek rodziny i bedzie rowniez miał swoje zabaweczki i własna kanape w domu wraz z ludzmi. [B]Nie mowie ze majac swoje h to wszystko co najbardziej jest potrzebne psu [/B]bo oczywiscie to łaczy sie z wieloma innymi rzeczami. Ale ja majac staffiki , azjaty i h moge Ci z cała odpowiedzialnoscia napisac ze nie wyobrazam sobie azjaty w m2 mimo wybiegania go w pobliskim lasku ,bo jest to pies terytorialny i w jego naturze jest miec teren ktorego on strzeze, Tak wiec nie pisz ze dla charta ( takich rozmiarow) lepszy bedzie m2 i zabawki
-
Jejku a co u chlopaka Normana taka cisza? Mam nadzieje ze to dobrze wrozy:razz:
-
[quote name='xxxx52']nie wiedzialam ,ze w dziale Psy w potrzebie jest tylu hodowcow:crazyeye: "uderz w stol,a nozyce sie otworza"[/quote] iwop to o to z tym hodowca chodziło.;)
-
Myśle ,ze lavinia stara sie znaleźc jak najbardziej odopwiedni dom dla psiaka . A moze on zajał juz jakies miejsce w jej serduchu i teraz pojawił sie mały problem;)
-
[quote name='iwop']no wiesz a co to ma do rzeczy, że jestes hodowcą...?:crazyeye:[/quote] tutaj napisałam w nawiasie,ze to zart aczkolwiek tam wczesniej przewija sie taki watek o hodowcach, . Ale tak naprawde malo mnie to interesuje tylko jestem zaskoczona ( choc moze nie powinnam) pomysłami osob zainteresowanych adopcja i jeszcze te pretensje... Wiadaomo ze taki pies nie powinien trafic do pierwszej lepszej osoby wiec wszyscy chetni powinni uzbroic sie w cierpliwosc
-
[quote name='iwop']a dlaczego nie możesz się zgłości skoro masz odpowiednie warunki...?:cool3:[/quote] dzieki iwop ,ze chociaz wziełas mnie pod uwage ale ja jestem hodowca:razz: ( tutaj to oczywiscie zart chociaz hoduje stb od 12 lat) a tak na powaznie to wziełam ostanio azjatę ,8 letniego ktory przez 12 miesiecy był trzymany w kojcu " bo był niebezpieczny" i " zagryza wszystko co sie rusza. Mam z nim trochę problemow wychowawczych ( dorwał mi juz 1 kota) wiec o drugim samcu nie ma mowy.Musial bym charcika caly czas miec na oku bo nie sadze aby azjata sie z nim zakumplował. W dodatku pokonuje 2 metrowe ogrodzenia wiec jak jest w kojcu to czasami musze go tam przywiazywac a poza nim mam jeszcze suke azjatke ( ze schronu ) oddana po szczeniakach i nha dodatek głucha ,Oddana bo daje głuche szczenieta. Tak wiec teraz juz wiesz czemu nie moge sie ubiegac jako domek dla charcika chociaz bardzo ,bardzo bym chciała miec towarzysza ktory u boku konia biegał by z nami po lesie. dodam ,ze azjata nie moze z racji swojego charakterku mi towarzyszyc w terenie.
-
:crazyeye: co tutaj sie wogole dzieje ,śledzę losy tego psa i zaluję ze nie mogę sie zgłosic jako osoba chętna na jego adopcję. A szkoda bo mam odpowiednie warunki ( 5 h i codzienne wypady z koniem do lasu) a tu czytam ze sa osoby chętne do trzymania go w mieszkaniu. ( chyba nic nie przeoczyłam) Jejku takiemu psu oprocz ciepłego mieszkanka trzeba zapewnic mnostwo ruchu ,nie mowie o poł godzinnym spacerze miedzy blokami. Mam nadzieje ze wybierzecie mu dziewczyny odpowiednich ludzi z odpowiednimi warunkami a nie osoby bez wyobraźni;)
-
mysle ze dyskusja z xxxx52 nie ma wiekszego sensu. Dziewczyny dajcie znac jak chłopak trafi do nowego domku:razz:
-
[quote name='lavinia']Marcin, a z drugiej strony, to mógłbyś chociaż sprawdzić jak Pidzej wygląda - bo do 100 kilogramowej feministki to jej jest bardzo daleko !!!!! bo doniósł mi mały donosiciel, że Pidzej to super laska jest i drobinka malutka. I nie wiem, czy już zdążyłam jej podziękować za ogłoszenia, bo jeśli nie, to czynię to teraz - dziękuję bardzo !!![/quote] lavia trzymaj sie mocno a napewno super domek sie znajdzie.. Usciskaj wszystkie mordki ode mnie
-
A swoja droga to psisko wspaniałe, Zawsze chciałam miec psa ktory towarzyszył by mi w konnych wypadach w teren. Mam nadzieje ze znajdzie odpowiednich ludzi na reszte zycia
-
[quote name='xxxx52']nie wiedzialam ,ze w dziale Psy w potrzebie jest tylu hodowcow:crazyeye: "uderz w stol,a nozyce sie otworza"[/quote] sorki ale ja tez jestem hodowca z 12 letnim stazem i championami:cool3: i mimo to mam 2 psy adoptowane i 2 koty przybłedy. Czy to ze jestem hodowca mnie wyklucza z pomagania psom na dogomanii
-
[quote name='Ambra']jutro jedziemy do lekacza - zobaczymy co powie. Został dzis na noc i byl caly dzien jak bylam w pracy i psiej misji u niej. Swietnie sie tam czuje wyleguje na kanapach, whippetek nie zaczepia, apetyt ma straszny, jest bardzo grzeczny, zostal sam z suczkami na 3 godziny, jak wrocilysmy nie wstal do drzwi - chyba nas nie slyszal - spal i spi bardzo twardym snem dopiero jak go dotknelysmy to sie obudzil i ucieszyl. Pies a wlasciwie psa w domu nie ma - jest tak narazie nieklopotliwy. Utrzymuje czystosc, i straszny pieszczoch z niego!:loveu:[/quote] Ambra sprawdz czy to ze pies nie słyszał jak wrociliscie do domu to tylko twardy sen czy przypadkiem charcik nie jest głuchy. Najlepiej to sprawdzic wołajac go kiedy nie ma z wami kontaktu wzrokowego i kiedy jest sam a nie ze stadem psow ktore przy przywołaniu bedzie nasladował. Piszę dlatego ze sama wziełąm głuchą azjatkę i tez myslałam ze ona tak twardo spi w budzie kiedy ja wjezdzam do domu autem -pies nie reagował.
-
[quote name='nata od jadzi']nie widziałam go. pytałam ludzi, to trzy panie widziały go przed niedzielą, czyli przed tym jak tamta dziewczyna go wyrzuciła i to nie na Podhalańskiej, tylko po drugiej stronie. podobno przybiega gdzieś z okolic wiaduktu i ciągle lata za psami, chce się bawić. dałam tym paniom numer telefonu, co chyba nie było najlepszym pomysłem, bo nawet jak już go znajdą, to i tak ciągle nie mamy co zrobić. aha, żeby było śmieszniej, to sprytna nata miałą przypiętą do kurtki plakietkę fundacji, którą jedna pani zauważyła i "a co to za fundacja, a co robicie, a to ja zadzwonie do pani jak znajdę jakiegoś pieska bo ja taka wrażliwa jestem" :-? generalnie więc wszystko bez sensu. inna pani jeszcze powiedziała, że na Brzechwy 9 jest babka, która hoduje sobie yorki i wzięła skądś kundelka, Bąbla podobno, który miał trafić na działkę, ale nie trafił. baba go nie wpuszcza do domu twierdząc, że on nie chce, a pies większość dnia spędza na leżeniu pod balkonem i wpatrywaniu się. dokarmiają go sąsiedzi. podjechałam tam, bo tamtędy wracałam do domu. faktycznie były jakieś resztki jedzenia w foliówkach (...) i jakieś walające się miseczki. ale psa nie było. zostawiłam mu tam coś, no i tyle.[/quote] nata , ja codziennie wracam z pracy dabrowskiego w strone Tomaszowa i mijam ten wiadukt wiec bede miała na uwadze.
-
Prawie husky... Już w SUPER EXTRA DOMKU!!!!<jupi> Hurrraa!!!
ruda76 replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Karilka podaj mi jakies namiary do siebie abym nie musiała sCie szukac po tym bloku